Rekord Guinnessa pobity!
Udało się! Po wielu trudach i przeciwnościach losu, Piotr Głowacki nieoficjalnie ustanowił nowy rekord Guinnessa w kategorii: Najdłuższa podróż skuterem o pojemności 50 ccm.
Obecnie, opierając się o system pomiarowy umieszczony w skuterze Piotra, możemy wyczytać, że Bełchatowianin pokonał 19 tysięcy kilometrów! Jest to o 5 tysięcy kilometrów więcej niż obecny zapisany rekord w Księdze Rekordów Guinnessa.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Rekord na razie pobity jest nieoficjalnie. Nieoficjalnie, ponieważ wyprawa nadal się nie zakończyła. Po blisko pół roku od wyjazdu, Piotr dojechał do Władywostoku, gdzie dopadła go zima. Skuter obuty w narty, dzielnie radził sobie na azjatyckich bezdrożach, chociaż w końcowej fazie azjatyckiej podróży silnik zaczął odmawiać posłuszeństwa - stale tracił moc. Pogoda również z dnia na dzień się pogarszała. Ostatni miesiąc to nieustanna walka z zimnem i śniegiem.
Obecnie, podróżnik znajduje się w Korei Płd. W przeciągu kilku kolejnych dni skuter zostanie zaokrętowany i nadany do Vancouver (Kanada). Po przerwie na odrobienie strat finansowych oraz odzyskanie zdrowia i sił, Piotr planuje dalej zwiedzać świat i ustanowić rekord, który przez wiele lat - jak ma nadzieję - nie zostanie pobity.
To już kolejna próba pobicia rekordu Guinnessa przez Piotra Głowackiego. Poprzedni rekord w kategorii: "Najwięcej przejechanych kilometrów w ciągu 24 godzin" nie został uznany, choć Piotr pokonał więcej kilometrów niż ilość kilometrów zapisanych w księdze rekordów. Komisja Guinnessa zarzuciła Piotrowi Głowackiemu, że rekord nie był bity w warunkach izolowanych od ruchu ulicznego.
Do tej pory, w trakcie wyprawy do Władywostoku nasz rekordzista był kilkukrotnie w Rosji, zwiedził również na Ukrainę, Kazachstan, Mongolię, Tadżykistan czy Afganistan skąd uciekał przed wojną. Piotr jest prawdopodobnie pierwszym człowiekiem, który skuterem o pojemności 50ccm pokonał Pamir Highway - jedną z najtrudniejszych tras Azji. Część drogi był zmuszony, po prostu pchać obładowany skuter, gdyż wysokość bezdroży Pamiru, zaburzała normalną pracę silnika.
Wszystkie podróże z cyklu wyprawy skuterem odbywają się na skuterze marki Papak. Sprzęt to twór podróżnika oparty o pojazd jednego z włoskich producentów. Papak w ciągu kilku lat, przejechał już prawie 100 tys. kilometrów!
Projekt Wyprawy skuterem, możecie obserwować na Facebooku wyprawy.
Zapraszamy do śledzenia oraz wspierania projektu!







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeDo autora Jaki papak? Piotr nazywa go papiec ale to jest GILERA Runner, poprawcie To
OdpowiedzTo jest PAPAK! Nie b±d¼ bardziej papieski od papie¿a, poczytaj trochê, dowiedz siê czego¶ i nie pisz bzdur.
OdpowiedzTo jest PAPAK, nie b±d¼ bardziej papieski od papie¿a.
Odpowiedzsk±d masz takie info?
Odpowiedzst±d ¿e poznajemy ten skuter po wygl±dzie
Odpowiedz