Rea rozbija portugalski bank

Autor: Jarek Benito Czech 2017.09.17, 17:52 Drukuj

Sobotnie SuperPole i wyścig były solowym występem osamotnionego Jonathana Rea na Kawasaki. Czy starczyło mu sił na niedzielę? Niepokonany w dziewięciu wyścigach, dopisuje kolejne dwa.

Niedzielny wyścig nr 2. Warunki na torze zbliżone do sobotnich. Trochę cieplej.

Z pierwszej pozycji startuje Camier, przed Van Der markiem i Torresem.

Jedyne Kawasaki (z fabrycznego teamu) i dwa Ducati z Aruba.it szybko przedzierają się do przodu. Man Der Mark w dzisiejszym wyścigu jest szybki. Na koniec pierwszego kółka, Rea walczy już z Camier o pozycję lidera.

Na kolejnym kółku Davies wskakuje na trzecią pozycję. Chwilę później jest już drugi.

Camier długo prowadził w wyścigu. W sobotę był czwarty i mógł w drugim wyścigu przywieźć dobre punkty, lecz francuzowi brakło szczęścia i jego MV Agusta odmówiła posłuszeństwa, zmuszając go do zjazdu poza tor.

Po kilku chwilach na deskach ląduje Xavi Fores, ale potrafił powrócić do walki. Pech dosięga również Chaza Daviesa, który na 17-stym okrążeniu również ma bliski kontakt z ziemią i w ten sposób kończy weekend na Potimao.

Po dwudziestu okrążeniach wyścig wygrywa Jonathan Rea. Wygrał wszystko więc na jego miejscu odwiedziłbym jakieś kasyno. SuperPole, oba wyścigi, najszybsze okrążenie…czego chcieć więcej?

Drugie miejsce wywalczone w pięknych stylu przez holendra - Van Der Marka z Pata Yamaha, a podium uzupełnił po raz drugi w ten weekend Marco Melandri. Laverty tuż za podium. Piąty Torres, dalej Savadori i Mercado. West, Badovini i Takahashi zamykają pierwszą dziesiątkę. Tylko piętnastu zawodników osiąga linię mety, więc każdy ma w nagrodę punkty, zgodnie ze zdobytą pozycją na linii mety.

Co się zmieniło w tabeli? W sumie niewiele, gdyż Rea zmierza po tytuł z przewagą nad nieobecnym Syksem na poziomie 120 punktów. Trzeci Davies ma kolejne 15 punktów straty.

Mamy za sobą już 10 z 13 rund. 20 wyścigów i jeszcze sześć przed nami. Właśnie sprawdziłem, że na te 20 wyścigów aż w 19 grał na koniec brytyjski hymn, a tylko jeden, jedyny raz - włoski. Niesamowite. Jedenaście z nich padło łupem Rea. To już bardziej przypomina brytyjskie superbikei, niż mistrzostwa świata. Za dwa tygodnie śledzimy poczynania zawodników na francuskim torze Magny-Cours. Do zobaczenia.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę