Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 135
Pokaż wszystkie komentarzePopieram! Prawko 16 lat, pierwszy motor 44-km Virago XV 535 dpiero w 33 lata, następne 98 konna 600-ka nówka Suzuki GSR 600 po 2-ch latach. Przyśpiesza jak trzeba, ale jest zablokowana na 153-155km/h. Nie mam czasu odblokować, ale duża prędkość mi nie daje tyle satysfakcji ile zwrotność i możliwość szybkiego przyśpieszania właśnie do 150 km/h, a tego w 200% wystarczy by na publicznych drogach móc wszystko. The Doctor nie usiadł odrazu na moto GP, zaczynał z 125 >> 250 >> 500 >> etc... I tak robią wszyscy co coś w tym kumają. Warto zanim się kupi cacko trochę pomysleć, że to właśnie nie jest cacko. Motor wymaga, właśnie wymaga respektu!! Kto traktuje jazdę, jako zabawę w prędkość niestety jest do tyłu już na starcie. Warto zanim się rozpędzi, poćwiczyć do perfekcji właśnie hamowanie. Na prostej, w zakręcie. Warto poćwiczyć w bezpiecznym miejscu umiejętność składania się w winklach, obejrzeć kilka fimów z moto GP na youtube. Nawet pojeździć za kimś kto coś umie. Może wykupić lekcję nie tylko te co na prawko, gdzie się jeździ 8 kę na placu i zalicza światła na mieście, a inne, rozumiecie? Warto zadbać o ubranie i nawet w upały nie ślizgać dupą w jeansach i gołymi plecami po asfalcie. Warto zainwestować w najlepszy markowy kask, a nie w wiadro na głowie. To wszystko kosztuje. Nie można w wieku 18 lat z Simsona przesiadać się na ściganta. Sory, poniosło mnie, ale głupota musi być karana, zanim urealni swoje ostre krawędzi. Niestety tym razem rozsądek opustił nas.
OdpowiedzBrak odpowiedzi do tego komentarza