Patrycja Sowa nie zwalnia tempa! Zwyciêstwo w WEC i podium w Alpe Adria!
Patrycja Sowa przyjechała na uwielbiany przez wszystkich tor w Brnie, cały czas będąc w wyśmienitej formie i konsekwentnie realizując swoje założenia. Nie będzie w tym ani odrobiny przesady, jeśli powiemy, że podium to jej drugi dom.
Miniony weekend był dla Patrycji bardzo intensywny pod względem ścigania. Polka startowała w dwóch seriach na raz - Women’s European Championship oraz Alpe Adria. Zawodników nie rozpieszczała upalna pogoda i silny wiatr, ale dla zdolnej i ambitnej Sowy, takie warunki nie są straszne. Kolejne kilometry, nawet jeśli trudne do pokonania, tylko ją nakręcały, a efektem tego było chociażby zwycięstwo w rundzie WEC!
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Dla naszej rodaczki, weekend rozpoczął się od kwalifikacji, których miała do przejechania aż trzy - jedne do wyścigów Alpe Adria, dwie pozostałe do mistrzostw Europy kobiet. Do obu serii Patrycja zakwalifikowała się na bardzo wysokiej, trzeciej pozycji. Już w pierwszych zmaganiach WEC, Sowa pokazała pazur i wywalczyła kolejne podium, tracąc jedynie sześć dziesiątych sekundy do drugiego miejsca. Niestety w pierwszym wyścigu Alpe Adria zajęła "tylko" czwartą lokatę, a to i tak świetny wynik biorąc pod uwagę problemy ze skrzynią biegów w jej Kawasaki.
W niedzielę na mokrym torze, Patrycja pojechała perfekcyjnie, gładko wygrywając drugi wyścig Women’s European Championship z przewagą 21 sekund nad kolejną zawodniczką! Co więcej, przewaga mogła być jeszcze większa, ale Patrycja postanowiła na ostatnie osiem okrążeń uspokoić tempo, po tym jak zobaczyła tablicę na prostej z informacją o dużej przewadze. To wymarzone, pierwsze zwycięstwo Patrycji w tej serii, na które bardzo ciężko pracowała i w pełni na nie zasłużyła. Niesamowicie nakręcona po wcześniejszym sukcesie, przystąpiła do drugiego wyścigu Alpe Adria, w którym po bardzo zaciętej walce z chłopakami, zdobyła trzeci stopień na podium.
Patrycja Sowa: - Jestem bardzo zadowolona z tego weekendu, ponieważ był on mega ciężki. Było mnóstwo jeżdżenia i bardzo trudne, zmienne warunki, ale myślę że było to prawie maksimum tego co mogłam tu osiągnąć, zwłaszcza niedzielny dzień. Jestem bardzo szczęśliwa z tego zwycięstwa, ale teraz już odliczam dni do kolejnej, trudnej i podwójnej rundy na Automotodromie Grobnik za miesiąc. Tam również powalczymy o najwyższy stopień na podium!
Jak widzimy radość radością, ale Patrycja nie ma zamiaru przystopować i już myśli o treningu oraz kolejnych podiach w następnej rundzie WEC i AA, a to zdecydowanie domena mistrzów. Z takim podejściem, kolejne sukcesy są murowane. Trzymajcie kciuki za naszą rodaczkę!







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeMo¿e kiedy¶ j± zobaczymy w WorldWCR?
Odpowiedz