OldtimerbazaR we Wrocławiu
Co można było nabyć w czasie bazaru? Oj, naprawdę wiele
W dniu 22 czerwca, we Wrocławiu odbyła się cykliczna impreza pod nazw± OldtimerbazaR. Jest to swojego rodzaju targ, w założeniu skupiaj±cy się na maszynach zabytkowych, jednak od dłuższego czasu można tam kupić dosłownie wszystko, do każdego modelu motocykla. Targ odbywa się cyklicznie, rotacyjnie między kilkoma miastami. W tym roku s± to Wrocław, Katowice oraz Kraków, a dokładne terminy podane s± na stronie organizatora.
Nie lada niespodziankę wszystkim chętnym sprawiły władze uroczego miasta Wrocław, rado¶nie remontuj±c obie drogi prowadz±ce na teren imprezy (blisko autostrady A4, ulica Karmelkowa). Rezultatem tego były ogromne korki, wij±ce się po szutrowych odcinkach budowanej drogi. Niektóre miejsca nadawały się na enduro triale, a stan trasy nie zmienił się od ostatniej listopadowej edycji. Czę¶ć sprzedaj±cych była przygotowana na takie problemy i wybrała mocne auta terenowe do ci±gnięcia przyczep z towarem. Duży plus. Miejscem targu była przeładownia towarów, zatem spory teren został udostępniony na potrzeby bazaru. W stosunku do edycji zeszłorocznej znacznie poprawiono obsługę na bramce (ruch był płynny) oraz podniesiono standard zaplecza socjalnego. Co najmniej trzy mini-bary zapraszały spragnionych motocyklistów na soczyste kotlety, szaszłyki oraz inne grillowane potrawy, do których można było zamówić znów popularne, wrocławskie piwo Piast. To kolejny plus, gdyż wcze¶niej imprezę obsługiwał jeden punkt gastronomiczny, co powodowało problemy z ulokowaniem się przy wolnym stoliku.
Co można było zobaczyć ? Oj, naprawdę wiele. Zacznijmy od tego, iż poprzednia edycja to głównie motocykle sportowe importowane z Włoch - praktycznie GSX-R, CBR, kilka Kawasaki i nieliczne motocykle terenowe. Obecnie asortyment był znacznie ciekawszy i zdecydowanie mniej maszyn pochodziło z Włoch, co poniek±d gwarantuje lepsz± jako¶ć powłoki lakierniczej. Wyj±tkowo dużo było motocykli terenowych, ¶cigacze pojawiały się raczej nowe, sporo Kawasaki, kilka GSX-R, parę R`ek. Z Maszyn turystycznych były SV`ki, Hornety, Bandity, całe dwie sztuki GSXF (model „jajko"). Motocykle ciężkie, jak zwykle, pojawiły się w zdecydowanie większej liczbie oraz lepszym stanie technicznym. Bardzo ciekawe były odbudowane i unowocze¶nione modele motocykli zabytkowych - trzeba przyznać, iż robiły wrażenie, podobnie jak proponowane ceny. Osobn± czę¶ci± bazaru były zabytki, głównie motocykle radzieckie - wojskowe. Stan różny - od poszczególnych czę¶ci do własnoręcznego składania, aż po gotowe motocykle wraz z wózkiem bocznym i zamontowanym karabinem maszynowym. Było kilka stoisk oferuj±cych umundurowanie, skrzynki na amunicje, karabiny, wyrzutnie rakiet (dokładnie to granatów o napędzie rakietowym, popularne radzieckie RPG-7) - czyli wszystko to, czego potrzebuj± fani zabytków wojennych. Efekt ich pracy przechodzi naj¶mielsze oczekiwania, do tego stopnia, iż niżej podpisany poważnie rozważał zakup zaopatrzonego w karabin maszynowy motocykla. Poza tymi wszystkimi atrakcjami, jak nietrudno się domy¶lić, były czę¶ci oraz akcesoria. Czę¶ci raczej używane, odwijane - jednak sprawne. Problemem było wybranie czego¶ do swojej maszyny, ponieważ przeważaj±ca większo¶ć wystawców oferowała kartony do samodzielnego poszukiwania. Z akcesoriami było już inaczej, nowe fabryczne manetki, chromy, kierownice , ot wszystko, czego potrzeba do budowy custom bike, ł±cznie z oponami, felgami, paskami transmisyjnymi. Je¶li chodzi o akcesoria i czę¶ci do motocykli ciężkich - było w czym wybierać. Oczywi¶cie, kim byłby rider bez ubioru. Modeka, Retbike, Alpinestar - spory wybór ubrań zarówno tekstylnych, jak i ze skóry. Dodatkowo kaski integralne i otwarte, od modeli tańszych, po ciesz±ce się ogromn± popularno¶ci± Uvexy i Shoei w bardzo atrakcyjnych cenach. Tak zaopatrzeni mogli¶my dokupić ręczniki i dywaniki z logo naszego producenta oraz piękne chromowane kubki z laserowo grawerowanym logo. Wyj±tkowo nie pojawiły się samochody wojskowe - było dosłownie kilka terenówek z okresu od II wojny po Wietnam. Amerykańskich muscle car`ów nie mogłem się doszukać.
Widać, iż impreza rozwija się w dobrym kierunku, a jako¶ć motocykli zdecydowanie wzrosła. Tegoroczna edycja, to w dużej czę¶ci „odwijaki" włoskie, ale tym razem maszyny były nowsze, sprawne. Nie spotkałem się już z motocyklem rado¶nie popuszczaj±cym olej na mój widok, choć zdarzyła się okropnie tania (4800 pln) CBR 600 (trudno okre¶lić czy F2 czy F3 zmieniony ogon), po lekkim ¶lizgu. Ale także nie kapała.
Przedziały cenowe to 8, 12, 15 i więcej. Magicznymi warto¶ciami było 8900, 12900, największymi cenami szczyciły się kilkuletnie R`ki. Ceny czę¶ci były na przyzwoitym poziomie, gdzie¶ pomiędzy portalami aukcyjnymi, a sklepami, płyny (oleje, smary) półhurtowo. Przyjemno¶ć wej¶cia kosztuje nas 10 złotych, wjazdu 15. Parking darmowy. Przestrzeń „wystawiennicza" od 100 do 200 złotych. Z czystym sumieniem można polecić OldtimerbazaR wszystkim fanom dwóch kółek, ponieważ jako¶ć eventu znacznie się podnosi, ceny s± relatywnie niższe, a wybór o wiele większy, niż na giełdach.
Organizatorem imprezy jest:
P.H.U. PK SERWIS WROCŁAW
e-mail: pkserwis@pkserwis.com.pl
http://www.pkserwis.com.pl/oldtimer.html
Foto: Organizator (c) PK Serwis - http://www.pkserwis.com.pl












Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzePozwolę sobie na małe sprostowanie - poprzedni bazar był we Wrocławiu w lutym. Odwiedziłem, nie byłem zadowolony ale to odczucia subiektywne bo szukałem hard enduro z możliwo¶ci± rejestracji a nie ...
OdpowiedzOwszem, autor przyznaje sie do bledu - zupelnie przeoczylem luty , gdyz podobno "nic" sie nie dzieje i owszem umknelo to mojej uwadze.
Odpowiedz