Nowość 2017: Triumph Street Cup, fabryczny cafe racer

Autor: Michał Brzozowski 2017.04.24, 12:40 1 Drukuj

Cafe Racer to synonim motocykla szybkiego, pięknego, o nietuzinkowej formie i klasycznym wyglądzie. To również obiekt marzeń wielu motocyklistów, którzy przerabiają swoje klasyczne motocykle tak, aby przypominały kawiarniane wyścigówki z połowy ubiegłego wieku. Ale nie trzeba już tego robić, bo są motocykle takie jak Triumph Street Cup, cafe racer prosto z fabryki.

Każdy, z kim bym nie rozmawiał, marzył kiedyś lub marzy nadal o cafe racerze. Wyjątkiem są ludzie, którzy kawiarnianą wyścigówkę już mają. Dlaczego tak się dzieje? Ten typ motocykli urzeka swoim pięknem, stylem i formą, a sportowa pozycja za kierownicą, jednocześnie przy rozsądnej mocy silnika, to recepta na przyjemną i bezpieczną przejażdżkę.

Nie każdy ma jednak czas, a przede wszystkim umiejętności i cierpliwość by zbudować sobie motocykl w stylu cafe. Kupienie już gotowej, przerobionej sztuki też nie dla każdego jest dobrym rozwiązaniem – w końcu kupujemy motocykl wiekowy, który nie będzie w 100% bezawaryjny. Jako Europejczycy mentalnie jesteśmy w tej chwili w dziwnym miejscu. Z jednej strony ogół społeczeństwa ciągnie do klasyki, do motocykli sprzed lat, a z drugiej jednak strony jesteśmy zafascynowani możliwościami najnowocześniejszego przemysłu i nie potrafimy, lub wręcz nie możemy, zrezygnować z pewnych udogodnień, także tych poprawiających nasze bezpieczeństwo.

Dla takich właśnie osób brytyjski Triumph produkuje sprzęty należące do segmentu Modern Classic, nostalgicznego nurtu, którego przykładem jest model Street Cup. Oczywiście Triumph Street Cup jest caferacerem, czyli motocyklem służącym do szybkiej jazdy miejskiej, jednakże używanie Street Cup’a tylko zgodnie z zastosowaniem byłoby marnowaniem jego potencjału.

Street Cup – ewolucja Street Twina

Triumph Street Cup to nowość 2017 roku i jednocześnie ewolucja znanego już nam modelu Street Twin. Po starszym bracie Street Cup otrzymał najważniejsze podzespoły -  stalową, rurową ramę i dwucylindrowy, rzędowy silnik o pojemności 900 ccm. Mimo tego Street Cup prezentuje zupełnie odmienny charakter od swojego protoplasty, nie jest już motocyklem do wszystkiego, stał się za to krótkodystansowym sportowcem w stylu retro.

Sportowa przyjemność z jazdy

Charakter tego motocykla podkreślają: miniowiewka, nakładka na siedzenie, obniżona kierownica oraz zamontowane wysoko podnóżki, które wymuszają bardziej sportową pozycję jeźdźca. Wystarczy usiąść na kanapie, żeby poczuć się trochę jak na współczesnym sporcie, ale tylko trochę, bo jednak porównywanie Street Cup’a ze współczesnym motocyklem sportowym to ogromne nadużycie. Na przykład zawieszenie Kayaba (KYB) zastosowane w tym modelu, czyli przednie klasyczne amortyzatory o skoku 120 mm, nie posiadają żadnej regulacji, a tylne amorki charakteryzują się jedynie regulacją napięcia wstępnego sprężyny. To mnie trochę zdziwiło. Jak to? Motocykl ze sportową nutką z nieregulowanym zawieszeniem? Zawieszenie to okazało się jednak zestrojone tak, że jest komfortowe w trakcie jazdy po mieście, a jednocześnie nie przeszkadza w szybkiej jeździe po górskich winklach. Jeżeli chcielibyście zabrać swojego Street Cup’a na tor, to nic nie stoi temu na przeszkodzie, pod warunkiem, że nie będziecie się chcieli ścigać, a jazdę po asfaltowej nitce potraktujecie czysto rekreacyjnie. Street Cup (tak jak i każdy cafe racer) to motocykl, który nie służy do wykręcania czasów, a do czerpania przyjemności z jazdy, a do tego jak okazuje się, nie potrzeba mieć regulacji zawieszenia. Wszystkich oburzonych jej brakiem należałoby zapytać, czy większość motocyklistów reguluje zawiasy pod warunki drogowe, czy własną masę? Założę się, że jednak nie i zostawiają ustawienia fabryczne, a część kręci ustawieniami „na pałę”, co powoduje tylko więcej szkód niż pożytku. Ale i tak, minusem jest to, że jej nie ma…

Momentu pod dostatkiem, a skrzynia dodatkiem

Jednostka napędowa Street Cup’a to sprawdzony, rzędowy, ośmiozaworowy twin, o pojemności 900 ccm, chłodzony cieczą i zasilany oczywiście wtryskiem paliwa. Prawie litrowy silnik generuje stosunkowo małą moc maksymalną, bo tylko 55 KM, ale za to dysponuje całkiem sporym momentem obrotowym na poziomie 80 Nm, uzyskiwanym już, uwaga, przy 3230 obrotach wału korbowego. To bardzo nisko. Charakterystyka pracy takiego silnika jest dzięki temu niezwykle gładka, oddawanie mocy liniowe i jadąc ma się wrażenie, że pięciostopniowa skrzynia biegów to tylko zbędny dodatek, niepotrzebnie zwiększający masę motocykla. Elastyczność tej jednostki jest naprawdę świetna i mając na obrotomierzu już liczbę 2000, możemy płynnie przyspieszać bez szarpania łańcuchem. Takie błędy, jak próba ruszenia z dwójki, brak zredukowania biegu czy dwóch - przechodzą wręcz niezauważone. To świetna wiadomość dla każdego początkującego motocyklisty lub dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z motocyklem z manualną (a właściwie nożną) skrzynią biegów.

Lewa ręka już nie zaboli

To nie koniec udogodnień dla kierowców – nie tylko początkujących. Co najbardziej oprócz tyłka, boli po dłuższej jeździe na początku sezonu? Oczywiście lewa dłoń, niewprawiona do wciskania dźwigni sprzęgła. Ciągłe operowanie klamką sprawia, że mięśnie po jakimś czasie wręcz pieką. Oczywiście jeżeli jeździmy regularnie, temat nie istnieje po kilku tygodniach trwania sezonu, ale ktoś, kto motocyklem jeździ rzadko, może przy okazji każdej przejażdżki odczuwać tego typu niedogodność, jednak nie na Street Cup’ie. Motocykl ten wyposażony jest w wyjątkowo przyjazne, łatwe w obsłudze, mechaniczne sprzęgło, które sprawia, że nie trzeba praktycznie żadnej siły, aby do oporu wcisnąć klamkę. Tę cechę docenią także kobiety, które wybiorą Street Cup’a.

Elektronika uratuje z opresji

O bezpieczną jazdę dba także pakiet nowoczesnej elektroniki, czyli czuwający zawsze ABS oraz wyłączalna kontrola trakcji. System nie pozwalający zblokować kół w czasie hamowania przydać się może w najmniej spodziewanym momencie, natomiast kontrola trakcji… często po prostu przeszkadza czerpać w pełni przyjemność z jazdy, co szczególnie odczuwają bardziej doświadczeni motocykliści. Należy wspomnieć, że każdorazowe przekręcenie kluczyka w stacyjce resetuje ustawienia i jeśli czujemy taką potrzebę - przed ruszeniem należy ponownie wyłączać kontrolę trakcji. Na szczęście czynność ta jest bardzo prosta i daje się to zrobić przy pomocy jednego przycisku, umieszczonego na lewej części kierownicy.

Kokpit klasyczny, ale nowoczesny

Co widzimy siedząc za kokpitem Street Cupa? Dwa klasyczne zegary – z lewej analogowy prędkościomierz, z prawej takiż obrotomierz. Każdy z nich ma okienko z ciekłokrystalicznym wyświetlaczem, na którym dostajemy informacje przetwarzane przez komputer pokładowy oraz oba liczniki. Świetną rzeczą, nie tylko dla początkujących, jest wyświetlany aktualnie zapięty bieg. Wszystkie wskazania są dobrze pomyślane i czytelne.

Piękno i z bliska i z daleka

Nie da się ukryć, że wiele osób Triumpha Street Cup’a będzie kupowało oczami i niejako dla nich właśnie motocykl ten zbudowany jest z wielką dbałością o szczegóły. Każdy jego detal dopracowany jest w najwyższym stopniu i Street Cup widziany w ruchu czy na postoju, z bliska czy z daleka, podoba się tak samo. Jakość powłoki lakierniczej, plastików, spawów jest bardzo wysoka. Czarny matowy silnik z klasycznym ożebrowaniem, sprytnie ukryty wtrysk paliwa, dwa symetryczne, matowe tłumiki, piękna, klasyczna lampa przednia (z logiem Triumpha na osłonie żarówki) i z miniowiewką, stylowe lusterka na końcówkach kierownicy, piękny metalowy korek wlewu paliwa oraz klasyczne kierunkowskazy – wszystko to sprawia, że obok tego motocykla po prostu nie można przejść obojętnie.

Niepozorne, ale skuteczne

Przednie koło trzyma w ryzach tylko pojedyncza tarcza o średnicy 310 mm z dwutłoczkowym zaciskiem firmy Nissin, natomiast tylny hamulec tworzy zestaw pojedynczej tarczy 255 mm i również dwutłoczkowy zacisk sygnowany przez Nissina. Taki suchy opis nie zrobi na nikim wrażenia. Nie zmieni tego też wzmianka o już wcześniej wspominanym systemie ABS, który w tej chwili jest standardem, a raczej wymogiem dyktowanym przez UE. Na szczęście czyste dane techniczne nie jeżdżą, a jak to jest w praktyce? Hamulce Street Cup’a okazały się być dobrze dozowalne, nawet w czasie dłuższej jazdy po krętych drogach, gdzie klamka hamulca ciśnięta była przeze mnie mocno przed każdym zakrętem. Pompa Nissina robi dobrą robotę. Ponaddwustukilogramowy motocykl z prawie stukilogramowym jeźdźcem na pokładzie zatrzymywał się na zawołanie i mimo, nazwijmy to „sportowej” jazdy, nie zauważyłem problemów z hamulcami (przegrzania, puchnięcia klamki itp.), niemniej jednak nikt nie obraziłby się, gdyby z przodu tarcze były dwie.

Jeśli w trasę, to w integralu

A jak jest z ergonomią? W Street Cup’ie kanapa znajduje się na wysokości 780 mm, co pozwala także niższym osobom obiema stopami dosięgnąć ziemi. Ja, ze względu na swój wysoki wzrost, nie mam takich problemów, a za kierownicą Street Cup’a czułem się całkiem dobrze. Po całym dniu jazdy, zarówno w trasie, jak i po górskich drogach, bolały mnie jedynie kolana – ale to jest standard, który występuje praktycznie przy jeździe na każdym motocyklu (także na moim prywatnym wielkim i podobno wygodnym sportowym-turystyku), a szczególnie w sprzętach, które mają podnóżki umieszczone dosyć wysoko. Górna część mojego ciała za to była w pełni zrelaksowana, nie drętwiały mi dłonie, nie czułem, że wiszę za bardzo na rękach, ale także nie siedziałem do końca wyprostowany, co mogłoby obciążyć mój krzywy kręgosłup.

Trasa na tym motocyklu – to rzecz do zrobienia bezproblemowo, szczególnie, że prawie litrowy silnik pozwala na trzymanie przyjemnych 160 km/h. Chcąc robić trasę, zapomnieć musicie jednak o caferacerowej stylówie – orzeszek, gogle czy przeciwsłoneczne okulary nie zdadzą tu egzaminu. Szczątkowa owiewka świetnie wygląda, ale nie odchyla strug powietrza od kasku jeźdźca, a jazda dłuższy czas w pełnym złożeniu – na dłuższą metę nie będzie wygodna.

Personalizacja kluczem do oryginalności

Street Cup to motocykl absolutnie dla każdego, komu podoba się jego styl. Początkujący dadzą sobie z nim radę, zaawansowani będą mogli czerpać przyjemność z jazdy – niekoniecznie jednak z prędkościami ponadświetlnymi. Lekko pracujące sprzęgło, liniowe oddawanie mocy, ABS i wyłączalna kontrola trakcji oraz niezaprzeczalne piękno i nietuzinkowa forma tego motocykla – to argumenty przemawiające za wydaniem 44 400 zł na Triumpha Street Cup’a. A że nie ma regulacji zawieszenia? W latach 60. ubiegłego wieku też jej nie było…

Jeżeli nie przeszkadza ci, że na światłach obok ciebie może zatrzymać się taki sam motocykl, to śmiało możesz rozglądać się za najbliższym dealerem Triumpha. A jeżeli ci to przeszkadza? Zawsze możesz kupić Street Cup’a i spersonalizować go dzięki asortymentowi ponad 120 oryginalnych akcesoriów i części tuningowych dostępnych do tego modelu…

Dane techniczne

Silnik chłodzony cieczą, SOHC, 8-zaworowy, 2-cylindrowy
Pojemność 900 ccm
Średnica cylindra/Skok tłoka 84.6 / 80
Stopień sprężania 10.55:1
Maksymalna moc 55 KM / 54 bhp (40.5 kW) @ 5,900 obr/min.
Maksymalny moment obrotowy 80 Nm @ 3,230 rpm
Układ zasilania wielopunktowy sekwencyjny elektroniczny wtrysk paliwa
Układ wydechowy w systemie 2 w 2 z dwoma symetrycznymi tłumikami
Układ napędowy łańcuch (DID 520 VP2)
Sprzęgło mokre wielotarczowe
Skrzynia biegów 5-biegowa
Rama rama rurowa, stalowa, kołyskowa
Wahacz dwustronny, cylindrowy, stalowy
Przednie koło 32-szprychowe 18 x 2,75 cala
Tylne koło 32-szprychowe 17 x 4,25 cala
Przednia opona 100/90 R18
Tylna opona 150/70 R17
Przednie zawieszenie KYB 41 mm, skok 120 mm
Tylne zawieszenie podwójne amortyzatory KYB z regulowanym wstępnym napięciem sprężyny, skok 120 mm
Przednie hamulce pojedyncza tarcza 310 mm, 2-tłoczkowy zacisk Nissin, ABS
Tylne hamulce pojedyncza tarcza 255 mm, 2-tłoczkowy zacisk Nissin, ABS
Przyrządy Pakiet wielofunkcyjnych wskaźników obejmuje: analogowy prędkościomierz i obrotomierz, wskaźnik aktywnego biegu, wskaźnik poziomu paliwa, ilość km między tankowaniami, wskaźnik dokonania przeglądu, zegar, 2x trasa, średnie i bieżące zużycie paliwa, status kontroli trakcji oraz podgrzewanych manetek - kontrolowane za pomocą przycisku przewijania na kierownicy.
Szerokość kierownicy 740 mm
Wysokość bez lusterek 1105 mm
Wysokość siedzenia 780 mm
Rozstaw osi 1435 mm
Kąt pochylenia główki ramy 24.3º
Ścieżka 98.7 mm
Masa bez płynów 200 kg
Pojemność zbiornika paliwa 12 litrów
Zdjęcia
2017 Triumph Street Cup w akcji
Triumph Street Cup caffe racer
Triumph Street Cup 2017
Triumph Street Cup w ruchu
Triumph Street Cup 2017 jazda
Street Cup Jazda
Triumph Street Cup w czasie jazdy
Triumph Street Cup w czasie jazdy 2017
Triumph Street Cup w czasie ruchu
Street Cup i T100 na Giblartarze
Street Cup 2017
Street Cup
nowosc 2017 Street Cup
Triumph Street Cup
Przod Triumph Street Cup
za kierownica Triumph Street Cup
Lampa Triumph Street Cup
Bak Triumph Street Cup
Lampa Triumph Street Cup 2017
Triumph Street Cup klasyk
Zadupek Triumph Street Cup
Zegary Triumph Street Cup
Silnik Triumph Street Cup
Hamulce Triumph Street Cup
Tylne Kolo Triumph Street Cup
Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę