tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Norick Abe nie żyje

Norick Abe nie żyje

Autor: Michał "Mick" Fiałkowski 2007.10.07, 22:09 11 Drukuj

W niedzielę, siódmego października, w wieku zaledwie 32 lat, zginął tragicznie jeden z najsłynniejszych japońskich zawodników motocyklowych, Norifumi Abe.

Jak donoszą japońskie media, jadąc skuterem, "Norick" uderzył w ciężarówkę, której kierowca, niezgodnie z przepisami, zawracał na środku drogi. Wypadek miał miejsce w miejscowości Kawasaki w prefekturze Kanagawa.

Debiut Abe mistrzostwach świata królewskiej klasy 500ccm był jednym z najbardziej spektakularnych w historii tej serii. Japończyk po brawurowej jeździe w wyścigu o Grand Prix swojego kraju na torze Suzuka w 1994 roku, spektakularnie zatrzymał się na poboczu po groźnie wyglądającym wypadku zaledwie trzy kółka przed metą. Nastoletni debiutant jak równy z równym walczył z gwiazdami sportu, broniącym tytułu Amerykaninem Kevinem Schwantzem, późniejszym, pięciokrotnym mistrzem świata Michaelem Doohanem i japońskim weteranem Shinichi Ito. Wyczyn Abe tamtego dnia otworzył mu drzwi do wspaniałej, międzynarodowej kariery.

Norick od kolejnego sezonu na zawsze pozostał związany z marką Yamaha. W wyścigach Grand Prix wystartował 144 razy, trzy z nich wygrywając (Japonia 1996, 2000 i Brazylia 1999) i 17 razy stając na podium. Po dekadzie spędzonej w królewskiej klasie, w latach 2005-2006 Abe dosiadał modelu YZF-R1 w World Superbike.

W tym sezonie Norifumi ścigał się w japońskich mistrzostwach klasy Superbike i był jednocześnie główną gwiazdą Yamahy w rozgrywanym w sierpniu, prestiżowym wyścigu Suzuka 8 hours.

Zaledwie dwa tygodnie temu Abe dostrzec można było w garażu zespołu Fiat Yamaha na torze Motegi podczas motocyklowej Grand Prix Japonii.

Szalony i widowiskowy na torze oraz elokwentny i charyzmatyczny poza nim, Norifumi Abe był prawdziwą gwiazdą w rodzinnej Japonii i inspiracją dla samego Valentino Rossiego, który na cześć „szalonego debiutanta z 1994 roku" przez wiele lat posługiwał się pseudonimem „Rossifumi". W Japonii od lat Abe uważany był za prawdziwą, wyścigową legendę.

Na początku września tragicznie zginął inny japoński, były zawodnik Grand Prix. 41'letni Noriyasu Numata zmarł w skutek obrażeń odniesionych podczas testów ogumienia Dunlop na torze Okayama. Numata ścigał się na Suzuki w MŚ klasy 250ccm w latach 1996-1998 (przed awansem na międzynarodową scenę wywalczył mistrzostwo kraju tej kategorii). Rok później zdobył trzy punkty w Grand Prix Japonii królewskiej klasy 500ccm, dosiadając motocykla MuZ Weber na torze Motegi.

 

Japońskie media o wypadku Noricka Abe:


Debiutujący w Grand Prix Japonii w 1994 roku Abe (numer 56) kontra Schwantz (1), Doohan (4) i Ito (7)


Zdjęcia
Komentarze 10
Pokaż wszystkie komentarze
Autor:rafal 08/10/2007 21:39

[*]

Odpowiedz
Autor:rolez 08/10/2007 17:55

[*][*][*]

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę