tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Motocykle Honda - Greatest Hits!
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Motocykle Honda - Greatest Hits!

Autor: Łukasz "Boczo" Tomanek 2014.06.13, 12:08 17 Drukuj

Wiesz, że wypu¶ciłe¶ na rynek bestseller kiedy nie tylko wszyscy go kupuj±, ale kiedy o nim mówi± nawet wiele lat po premierze. Dokładnie dlatego po dzi¶ dzień wystukujemy nog± "Shoot To Thrill" z epickiego albumu AC/DC "Back In Black" i odpalamy w odtwarzaczu DVD "Full Metal Jacket". Dokładnie dlatego mężczyĽni nadal kupuj± zapach Aqua Di Gio Diorgio Armaniego, a kobiety gubi± swoje telefony komórkowe w legendarnej torebce Chanel 2.55. To po prostu hity. Pomy¶leli¶my sobie: "Przecież koncerny motocyklowe też maj± swoje bestsellery, o których mówiło sie, mówi się i będzie mówiło jeszcze przez dziesi±tki lat!". Przed Wami seria "Greatest Hits". Przyjrzymy się bliżej wszystkim koncernom motocyklowym i absolutnym hitom, które zjechały z ta¶m produkcyjnych. Dzisiaj pod lupę bierzemy Hondę. Wielkie Skrzydło to nie tylko charakterystyczna ideologia budowania motocykli, ale też obiekt swoistego kultu. Czym koncern sobie na to zasłużył? Usi±dĽ wygodnie i pogadajmy o tym przez chwilę...

Honda Super Cub

Prawie 70 milionów sprzedanych egzemplarzy. Jeszcze raz dla pełnej jasno¶ci: prawie 70 milionów sprzedanych egzemplarzy! Szach mat, inne koncerny. Nigdy nic w historii motoryzacji dwukołowej nie sprzedało się w tak absurdalnie wielkiej ilo¶ci jak poczciwy motorower Hondy. Nie chodziło jednak o liczby. Honda Super Cub była dla rynku motocyklowego na przełomie lat 50 i 60 tym, czym chłodny prysznic i szklanka wody dla kogo¶, kto wczoraj był na imprezie. W tamtych czasach motocykle były kojarzone z byciem złym. Żołnierze, którzy zd±żyli już wrócić z wojny i którzy nie musieli się już martwić byciem zastrzelonym wsiedli na Harleye, w Wielkiej Brytanii kwitła kultura szalej±cych Rockersów. Motocyklizm nie miał wtedy najlepszej prasy. I nagle do gry wkroczyła Honda. Wypu¶ciła mały, niezawodny, do bólu prosty, łatwy w obsłudze motocykl skierowany do wszystkich. Nie miało znaczenia, czy na co dzień pracujesz na ta¶mie produkcyjnej General Motors, jeste¶ rzeĽnikiem, pani± domu, magazynierem lub urzędnikiem DMV. Wszyscy jeĽdzili Super Cubem i wszyscy j± uwielbiali. Honda dokonała niesamowitej rzeczy i nie chodzi tutaj wył±cznie o konstrukcję motoroweru. Wła¶nie wtedy powstała genialna kampania reklamowa "Najmilszych ludzi spotkasz na Hondzie". Dzięki temu na całe ¶rodowisko jedno¶ladów przestał padać mrok, a zacz±ł padać blask. Ludzie przestali kojarzyć motocykle z dewastacj± festynów i łobuzami w czarnych skórach i sami kupowali sobie Super Cuba.

Honda Gold Wing

Mamy Harleje, takie, co Orlen Team nimi jeĽdzi, ¶cigacze i Gold Wingi. Od połowy lat 70-tych Gold Wingi były synonimem komfortu. Złote Skrzydło przyszło na ¶wiat z 4-cylindrowym boxerem, ale to 6-cylindrowa jednostka okazała się perł± w koronie. Dlaczego ten motocykl był tak dobry i osi±gn±ł taki sukces? Przecież ważył niemal pół tony, a to z istot± jazdy motocyklem ma niewiele wspólnego. Rzecz w tym, że Gold Wing był idealnie wyważony i prowadził się zaskakuj±co dobrze. Zupełnie jakby¶ nie jechał czym¶, co waży tyle, ile dorosły bizon. Gold Wing dawał kierowcy poczucie jazdy czym¶ naprawdę wyj±tkowym. Miał on do dyspozycji każde znane ludzko¶ci udogodnienie, bajer i rzecz podnosz±c± komfort. Wielk± szybę, potężn± kanapę, pełny fotel dla pasażera, podgrzewane wszystko, no i oczywi¶cie system stereo. I wcale nie działał on wył±cznie w mie¶cie, nie przekraczaj±c 60 km/h. To prawda, dzisiaj Goldas jest już trochę przestarzały. To nadal działaj±ca, spektakularna konstrukcja, ale desperacko wołaj±ca o modernizację. Przecież mówimy o motocyklu, który od 13 lat nie przeszedł żadnych istotnych zmian. Niby if it ain't broke, don't fix it, ale Honda prędzej czy póĽniej wypu¶ci Gold Winga naszych czasów i będzie on równie niesamowity.

Honda CB600 Hornet

Każdy kiedy¶ miał albo chciał mieć Horneta. Bo co było do nie chcenia? Kuloodporny silnik z Hondy CBR600F3 upakowano do wyj±tkowo lekkiego, przystojnego motocykla. Pierwsze Hornety natychmiast zostały uwielbione, bo po postu były składow± elementów skazan± na sukces. Stukonny silnik nie onie¶mielał młodych kierowców, którzy chcieli pierwszego "dużego" motocykla, ale był wystarczaj±co mocny w ¶rednim zakresie obrotów i ekscytuj±cy, aby zadowolić starych wyjadaczy. Rozsiadałe¶ się nad wielkim, ale mało pojemnymzbiornikiem paliwa przypominaj±cym łeb kobry, przybierałe¶ aktywn± pozycję za w±sk± kierownic± i byłe¶ gotowy do zdobycia miasta. Hornet był jednym z pierwszych streetfighterów dla ludu. W sporej mierze przyczyniła się do tego cena, szczególnie atrakcyjna na rynku maszyn używanych. Ten motocykl musiał stać się bestsellerem, bo oprócz typowej dla Hondy przystępno¶ci i przyjazno¶ci kierowcy ¶wietnie wygl±dał ze swoimi seksownymi przetłoczeniami na zbiorniku paliwa i szerok± tyln± opon±. W jak doskonale wiadomo, motocykl nie będzie się sprzedawał je¶li będzie wył±cznie dobry technicznie. Honda na chwilę zaprzestała budowy Horneta, wprowadzaj±c jednocze¶nie do oferty CB650F, ale  powrót Szerszenia jest pewny.

Honda CBR1000RR Fireblade

Wszystko zaczęło się od Bladego Franka. Trochę wyprzedzał swoje czasy i rozpocz±ł erę lekkich ale mocarnych motocykli sportowych. Od 1994 roku na dĽwięk słowa "Fireblade" spodnie wszystkich maniaków supebike'ów robiły się dziwnie ciasne. Nawet dzisiaj, w dobie Panigale patrz±c na cały 20 letni line-up Fireblade'ów nie sposób oderwać od nich  wzroku. Osobi¶cie do dzi¶ uważam 945 za jeden z najseksowniejszych motocykli, jakie kiedykolwiek zjechały z ta¶my produkcyjnej. Ale to CBR1000RR z 2004 roku znalazł się na składance z najlepszymi hitami. Dlaczego? Z kilku bardzo istotnych powodów. Po pierwsze, wygl±dał na tyle obłędnie i atrakcyjnie, że powodował efekt obracania głowy na każdym zlocie, parkingu czy nocnej ustawce i wcale nie zmieniło się to 10 lat póĽniej. Po drugie i prawdopodobnie najważniejsze, to nadal był 175 konny motocykl, ale na tyle kulturalny i dobrze wychowany przez inżynierów, że zamiast na trzymaniu się swojego drogiego życia mogłe¶ skupić się na nieocenzurowanej frajdzie z jazdy litrowym motocyklem sportowym. W realnym ¶wiecie różnice między w¶ciekł± R1 czy maniakalnym ZX-10R zanikały, a Fireblade miażdżył konkurencję pod względem przystosowania do rzeczywistych warunków a nie metaforycznego ¶cigania się na liczbę koni i prędko¶ć maksymaln±. Zreszt±, spytajcie jakiegokolwiek wła¶ciciela czy uważa, że jego Fireblade jest wolny...

Honda VFR750/800

VFR jest przykładem na to, że inżynierowie Hondy pewnego dnia wstali do pracy i postanowili zrobić co¶ epickiego. Ten silnik był piecz±tk± technicznego kunsztu, na który w tamtych czasach mogło pozwolić sobie Wielkie Skrzydło. Honda strasznie lubiła silniki V4. Inne koncerny nie przywi±zywały do nich takiej uwagi, bo były drogie i trudne w zaprojektowaniu i budowie. To jednak nie było usprawiedliwienie w szalonych latach 80-tych i Honda wpadła w V-Czwórkowy szał. Jednostka napędowa była czym¶ w rodzaju dżentelmena, który otwiera drzwi kobietom i mówi im jakie s± piękne, ale w razie okoliczno¶ci nie stroni od bójek w barze. Pierwsze jednostki napędowe 750cc miały rozrz±d na kołach zębatych (praktycznie niezniszczalny) i po dzi¶ dzień s± uwielbiane przez rzesze. PóĽniejsze rozwiercenie do 800cc były jedynie modernizacj± wynikaj±c± z potrzeb zaspokojenia klienteli. W 2002 roku zastosowano także system V-TEC, ale była to wył±cznie demonstracja umiejętno¶ci inżynieryjnych i tego, że takie co¶ można wsadzić do motocykla (nikt o zdrowych zmysłach nie potrzebował tego systemu, ale zastosowano go, bo można było...). Gdyby szefowie koncernu nie byli w 100% przekonani o warto¶ci projektu o nazwie VFR, nie budowaliby kosmicznej VFR1200F oraz nie reaktywowaliby słynnej 800-tki. Je¶li co¶ potrafisz robić dobrze, nie przestawaj tego robić.

Warte wspomnienia

Honda CB750 – Była w ¶wiecie motocyklowym takim przełomem jakim dla medycyny było odkrycie penicyliny. To był rok 1968. Na targach motoryzacyjnych w Tokio Honda zaprezentowała model CB750. Motocykl wyposażono w potężny czterocylindrowy silnik, elektryczny rozrusznik, ultranowoczesne hamulce tarczowe, cało¶ci nadano sportowy i dynamiczny wygl±d. Honda ustaliła wtedy standard konfiguracji dla sportowych motocykli, którego japońscy producenci trzymaj± się po dzi¶ dzień. Zegary pod¶wietlały niewiarygodne wskazania prędko¶ciomierza i obrotomierza na zielony, inspirowany lotnictwem kolor. W USA cena nowego egzemplarza w pierwszym roku sprzedaży wynosiła 1495 USD i na spotkaniu z dealerami przyjęta została owacyjnie. To nie były małe pieni±dze (równowarto¶ć dzisiejszych 10 tysięcy USD), ale kwota była na tyle przystępna, że na czterocylindrowego superbika pozwolić mógł sobie praktycznie każdy. Dotychczas cztery gary i hydrauliczne hamulce tarczowe widywano praktycznie wył±cznie w wyczynowych motocyklach sportowych, teraz wy¶cigowa technika trafiła bezpo¶rednio do garaży przedstawicieli klasy ¶redniej. W pierwszym roku sprzedano na ¶wiecie 3000 egzemplarzy CB750. Zaszokowani osi±gami i bezawaryjno¶ci± klienci okazali się najlepszym no¶nikiem reklamy. W następnym roku Honda sprzedała już 23 tysi±ce sztuk CB, w latach kolejnych nabywców znajdowało po 30 tysięcy motocykli. Reszta jest histori±…

Africa Twin  - Je¶li masz zły dzień, wejdĽ w jakikolwiek serwis aukcyjny i przejrzyj ceny używanych Afryk. Od razu poprawisz sobie humor. Africę Twin otacza kult. Zdobyła Dakar i wiele serc. Dla niektórych motocyklistów nadal jest to "Ultimate Adventure Bike", który ma w sobie jaki¶ czar. Ja osobi¶cie uważam Afrykę za sprzęt przereklamowany, ale nie mam na tyle odwagi aby mówić o tym gło¶no w¶ród jej wła¶cicieli.

CBR600F – Pierwsza 600-tka, która fabrycznie dysponowała moc± 100KM. Podobnie jak w przypadku Horneta, F3 pokazała ¶wiatu, że możesz mieć motocykl sportowy, który nie tylko szybko jeĽdzi, dobrze wygl±da ale także nie dewastuje stawów, pleców i tyłka szofera. CBR F3 udowodniła, że ¶lepa pogoń za osi±gami nie do końca ma sens. Ma go natomiast umożliwienie czerpania frajdy jak największej ilo¶ci motocyklistów.

NSR125 - Bardzo prawdopodobne, że w wieku lat kilkunastu marzyłe¶ o tym sprzęcie. Ten dwusuwowy potworek po odblokowaniu osi±gał blisko 30 KM, a słowo "odblokować" był dla nastoletnich moto-wariatów tym, czym słowo "podatek" dla Premiera Tuska. Kolejna sprawa - kiedy Twoi kumple stawali na poboczu w chmurze dymu wydobywaj±cej się z Aprilii RS125, Ty jechałe¶ dalej.

CBR1100XX - Do póki nie wyszła Hayabusa, był to najszybszy motocykl na ¶wiecie. Co ciekawe, premiera Busy wcale nie wyszła Blackbirdowi na złe, bo pozwoliła uwidocznić jego zalety, - płynny i łagodny silnik oraz ponadprzeciętny jak na motocykl sportowy komfort, zwłaszcza w trasie. Dlaczego XX był i jest popularny? Po primo - nie chciał się psuć. Po secundo - nie był przesadnie drogi, a dzi¶ używane, zdrowe sztuki można kupić za 6-7 tysięcy i przypomnijmy, że mówimy o 160 konnym, wielkim motocyklu sportowo-turystycznym.


Reklama


NAS Analytics TAG

Reklama


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze 13
Pokaż wszystkie komentarze
Autor:Wujek 13/06/2014 21:22

A gdzie SC33?

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami użytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę