Motocykle Honda - Greatest Hits!
Wiesz, że wypu¶ciłe¶ na rynek bestseller kiedy nie tylko wszyscy go kupuj±, ale kiedy o nim mówi± nawet wiele lat po premierze. Dokładnie dlatego po dzi¶ dzień wystukujemy nog± "Shoot To Thrill" z epickiego albumu AC/DC "Back In Black" i odpalamy w odtwarzaczu DVD "Full Metal Jacket". Dokładnie dlatego mężczyĽni nadal kupuj± zapach Aqua Di Gio Diorgio Armaniego, a kobiety gubi± swoje telefony komórkowe w legendarnej torebce Chanel 2.55. To po prostu hity. Pomy¶leli¶my sobie: "Przecież koncerny motocyklowe też maj± swoje bestsellery, o których mówiło sie, mówi się i będzie mówiło jeszcze przez dziesi±tki lat!". Przed Wami seria "Greatest Hits". Przyjrzymy się bliżej wszystkim koncernom motocyklowym i absolutnym hitom, które zjechały z ta¶m produkcyjnych. Dzisiaj pod lupę bierzemy Hondę. Wielkie Skrzydło to nie tylko charakterystyczna ideologia budowania motocykli, ale też obiekt swoistego kultu. Czym koncern sobie na to zasłużył? Usi±dĽ wygodnie i pogadajmy o tym przez chwilę...
Honda Super Cub
Prawie 70 milionów sprzedanych egzemplarzy. Jeszcze raz dla pełnej jasno¶ci: prawie 70 milionów sprzedanych egzemplarzy! Szach mat, inne koncerny. Nigdy nic w historii motoryzacji dwukołowej nie sprzedało się w tak absurdalnie wielkiej ilo¶ci jak poczciwy motorower Hondy. Nie chodziło jednak o liczby. Honda Super Cub była dla rynku motocyklowego na przełomie lat 50 i 60 tym, czym chłodny prysznic i szklanka wody dla kogo¶, kto wczoraj był na imprezie. W tamtych czasach motocykle były kojarzone z byciem złym. Żołnierze, którzy zd±żyli już wrócić z wojny i którzy nie musieli się już martwić byciem zastrzelonym wsiedli na Harleye, w Wielkiej Brytanii kwitła kultura szalej±cych Rockersów. Motocyklizm nie miał wtedy najlepszej prasy. I nagle do gry wkroczyła Honda. Wypu¶ciła mały, niezawodny, do bólu prosty, łatwy w obsłudze motocykl skierowany do wszystkich. Nie miało znaczenia, czy na co dzień pracujesz na ta¶mie produkcyjnej General Motors, jeste¶ rzeĽnikiem, pani± domu, magazynierem lub urzędnikiem DMV. Wszyscy jeĽdzili Super Cubem i wszyscy j± uwielbiali. Honda dokonała niesamowitej rzeczy i nie chodzi tutaj wył±cznie o konstrukcję motoroweru. Wła¶nie wtedy powstała genialna kampania reklamowa "Najmilszych ludzi spotkasz na Hondzie". Dzięki temu na całe ¶rodowisko jedno¶ladów przestał padać mrok, a zacz±ł padać blask. Ludzie przestali kojarzyć motocykle z dewastacj± festynów i łobuzami w czarnych skórach i sami kupowali sobie Super Cuba.
Honda Gold Wing
Mamy Harleje, takie, co Orlen Team nimi jeĽdzi, ¶cigacze i Gold Wingi. Od połowy lat 70-tych Gold Wingi były synonimem komfortu. Złote Skrzydło przyszło na ¶wiat z 4-cylindrowym boxerem, ale to 6-cylindrowa jednostka okazała się perł± w koronie. Dlaczego ten motocykl był tak dobry i osi±gn±ł taki sukces? Przecież ważył niemal pół tony, a to z istot± jazdy motocyklem ma niewiele wspólnego. Rzecz w tym, że Gold Wing był idealnie wyważony i prowadził się zaskakuj±co dobrze. Zupełnie jakby¶ nie jechał czym¶, co waży tyle, ile dorosły bizon. Gold Wing dawał kierowcy poczucie jazdy czym¶ naprawdę wyj±tkowym. Miał on do dyspozycji każde znane ludzko¶ci udogodnienie, bajer i rzecz podnosz±c± komfort. Wielk± szybę, potężn± kanapę, pełny fotel dla pasażera, podgrzewane wszystko, no i oczywi¶cie system stereo. I wcale nie działał on wył±cznie w mie¶cie, nie przekraczaj±c 60 km/h. To prawda, dzisiaj Goldas jest już trochę przestarzały. To nadal działaj±ca, spektakularna konstrukcja, ale desperacko wołaj±ca o modernizację. Przecież mówimy o motocyklu, który od 13 lat nie przeszedł żadnych istotnych zmian. Niby if it ain't broke, don't fix it, ale Honda prędzej czy póĽniej wypu¶ci Gold Winga naszych czasów i będzie on równie niesamowity.
Honda CB600 Hornet
Każdy kiedy¶ miał albo chciał mieć Horneta. Bo co było do nie chcenia? Kuloodporny silnik z Hondy CBR600F3 upakowano do wyj±tkowo lekkiego, przystojnego motocykla. Pierwsze Hornety natychmiast zostały uwielbione, bo po postu były składow± elementów skazan± na sukces. Stukonny silnik nie onie¶mielał młodych kierowców, którzy chcieli pierwszego "dużego" motocykla, ale był wystarczaj±co mocny w ¶rednim zakresie obrotów i ekscytuj±cy, aby zadowolić starych wyjadaczy. Rozsiadałe¶ się nad wielkim, ale mało pojemnymzbiornikiem paliwa przypominaj±cym łeb kobry, przybierałe¶ aktywn± pozycję za w±sk± kierownic± i byłe¶ gotowy do zdobycia miasta. Hornet był jednym z pierwszych streetfighterów dla ludu. W sporej mierze przyczyniła się do tego cena, szczególnie atrakcyjna na rynku maszyn używanych. Ten motocykl musiał stać się bestsellerem, bo oprócz typowej dla Hondy przystępno¶ci i przyjazno¶ci kierowcy ¶wietnie wygl±dał ze swoimi seksownymi przetłoczeniami na zbiorniku paliwa i szerok± tyln± opon±. W jak doskonale wiadomo, motocykl nie będzie się sprzedawał je¶li będzie wył±cznie dobry technicznie. Honda na chwilę zaprzestała budowy Horneta, wprowadzaj±c jednocze¶nie do oferty CB650F, ale powrót Szerszenia jest pewny.
Honda CBR1000RR Fireblade
Wszystko zaczęło się od Bladego Franka. Trochę wyprzedzał swoje czasy i rozpocz±ł erę lekkich ale mocarnych motocykli sportowych. Od 1994 roku na dĽwięk słowa "Fireblade" spodnie wszystkich maniaków supebike'ów robiły się dziwnie ciasne. Nawet dzisiaj, w dobie Panigale patrz±c na cały 20 letni line-up Fireblade'ów nie sposób oderwać od nich wzroku. Osobi¶cie do dzi¶ uważam 945 za jeden z najseksowniejszych motocykli, jakie kiedykolwiek zjechały z ta¶my produkcyjnej. Ale to CBR1000RR z 2004 roku znalazł się na składance z najlepszymi hitami. Dlaczego? Z kilku bardzo istotnych powodów. Po pierwsze, wygl±dał na tyle obłędnie i atrakcyjnie, że powodował efekt obracania głowy na każdym zlocie, parkingu czy nocnej ustawce i wcale nie zmieniło się to 10 lat póĽniej. Po drugie i prawdopodobnie najważniejsze, to nadal był 175 konny motocykl, ale na tyle kulturalny i dobrze wychowany przez inżynierów, że zamiast na trzymaniu się swojego drogiego życia mogłe¶ skupić się na nieocenzurowanej frajdzie z jazdy litrowym motocyklem sportowym. W realnym ¶wiecie różnice między w¶ciekł± R1 czy maniakalnym ZX-10R zanikały, a Fireblade miażdżył konkurencję pod względem przystosowania do rzeczywistych warunków a nie metaforycznego ¶cigania się na liczbę koni i prędko¶ć maksymaln±. Zreszt±, spytajcie jakiegokolwiek wła¶ciciela czy uważa, że jego Fireblade jest wolny...
Honda VFR750/800
VFR jest przykładem na to, że inżynierowie Hondy pewnego dnia wstali do pracy i postanowili zrobić co¶ epickiego. Ten silnik był piecz±tk± technicznego kunsztu, na który w tamtych czasach mogło pozwolić sobie Wielkie Skrzydło. Honda strasznie lubiła silniki V4. Inne koncerny nie przywi±zywały do nich takiej uwagi, bo były drogie i trudne w zaprojektowaniu i budowie. To jednak nie było usprawiedliwienie w szalonych latach 80-tych i Honda wpadła w V-Czwórkowy szał. Jednostka napędowa była czym¶ w rodzaju dżentelmena, który otwiera drzwi kobietom i mówi im jakie s± piękne, ale w razie okoliczno¶ci nie stroni od bójek w barze. Pierwsze jednostki napędowe 750cc miały rozrz±d na kołach zębatych (praktycznie niezniszczalny) i po dzi¶ dzień s± uwielbiane przez rzesze. PóĽniejsze rozwiercenie do 800cc były jedynie modernizacj± wynikaj±c± z potrzeb zaspokojenia klienteli. W 2002 roku zastosowano także system V-TEC, ale była to wył±cznie demonstracja umiejętno¶ci inżynieryjnych i tego, że takie co¶ można wsadzić do motocykla (nikt o zdrowych zmysłach nie potrzebował tego systemu, ale zastosowano go, bo można było...). Gdyby szefowie koncernu nie byli w 100% przekonani o warto¶ci projektu o nazwie VFR, nie budowaliby kosmicznej VFR1200F oraz nie reaktywowaliby słynnej 800-tki. Je¶li co¶ potrafisz robić dobrze, nie przestawaj tego robić.
Warte wspomnienia
Honda CB750 – Była w ¶wiecie motocyklowym takim przełomem jakim dla medycyny było odkrycie penicyliny. To był rok 1968. Na targach motoryzacyjnych w Tokio Honda zaprezentowała model CB750. Motocykl wyposażono w potężny czterocylindrowy silnik, elektryczny rozrusznik, ultranowoczesne hamulce tarczowe, cało¶ci nadano sportowy i dynamiczny wygl±d. Honda ustaliła wtedy standard konfiguracji dla sportowych motocykli, którego japońscy producenci trzymaj± się po dzi¶ dzień. Zegary pod¶wietlały niewiarygodne wskazania prędko¶ciomierza i obrotomierza na zielony, inspirowany lotnictwem kolor. W USA cena nowego egzemplarza w pierwszym roku sprzedaży wynosiła 1495 USD i na spotkaniu z dealerami przyjęta została owacyjnie. To nie były małe pieni±dze (równowarto¶ć dzisiejszych 10 tysięcy USD), ale kwota była na tyle przystępna, że na czterocylindrowego superbika pozwolić mógł sobie praktycznie każdy. Dotychczas cztery gary i hydrauliczne hamulce tarczowe widywano praktycznie wył±cznie w wyczynowych motocyklach sportowych, teraz wy¶cigowa technika trafiła bezpo¶rednio do garaży przedstawicieli klasy ¶redniej. W pierwszym roku sprzedano na ¶wiecie 3000 egzemplarzy CB750. Zaszokowani osi±gami i bezawaryjno¶ci± klienci okazali się najlepszym no¶nikiem reklamy. W następnym roku Honda sprzedała już 23 tysi±ce sztuk CB, w latach kolejnych nabywców znajdowało po 30 tysięcy motocykli. Reszta jest histori±…
Africa Twin - Je¶li masz zły dzień, wejdĽ w jakikolwiek serwis aukcyjny i przejrzyj ceny używanych Afryk. Od razu poprawisz sobie humor. Africę Twin otacza kult. Zdobyła Dakar i wiele serc. Dla niektórych motocyklistów nadal jest to "Ultimate Adventure Bike", który ma w sobie jaki¶ czar. Ja osobi¶cie uważam Afrykę za sprzęt przereklamowany, ale nie mam na tyle odwagi aby mówić o tym gło¶no w¶ród jej wła¶cicieli.
CBR600F – Pierwsza 600-tka, która fabrycznie dysponowała moc± 100KM. Podobnie jak w przypadku Horneta, F3 pokazała ¶wiatu, że możesz mieć motocykl sportowy, który nie tylko szybko jeĽdzi, dobrze wygl±da ale także nie dewastuje stawów, pleców i tyłka szofera. CBR F3 udowodniła, że ¶lepa pogoń za osi±gami nie do końca ma sens. Ma go natomiast umożliwienie czerpania frajdy jak największej ilo¶ci motocyklistów.
NSR125 - Bardzo prawdopodobne, że w wieku lat kilkunastu marzyłe¶ o tym sprzęcie. Ten dwusuwowy potworek po odblokowaniu osi±gał blisko 30 KM, a słowo "odblokować" był dla nastoletnich moto-wariatów tym, czym słowo "podatek" dla Premiera Tuska. Kolejna sprawa - kiedy Twoi kumple stawali na poboczu w chmurze dymu wydobywaj±cej się z Aprilii RS125, Ty jechałe¶ dalej.
CBR1100XX - Do póki nie wyszła Hayabusa, był to najszybszy motocykl na ¶wiecie. Co ciekawe, premiera Busy wcale nie wyszła Blackbirdowi na złe, bo pozwoliła uwidocznić jego zalety, - płynny i łagodny silnik oraz ponadprzeciętny jak na motocykl sportowy komfort, zwłaszcza w trasie. Dlaczego XX był i jest popularny? Po primo - nie chciał się psuć. Po secundo - nie był przesadnie drogi, a dzi¶ używane, zdrowe sztuki można kupić za 6-7 tysięcy i przypomnijmy, że mówimy o 160 konnym, wielkim motocyklu sportowo-turystycznym.












Komentarze 13
Pokaż wszystkie komentarzerodzina z serii XR "troszkę" złota też wywalczyła
Odpowiedz2 rzeczy, do ktorych sie przyczepie: -to jest VTEC, nie V-TEC, V TEC, VTECH i podobne ;) -pierwsza 600, ktora miala 100KM to chyba ZZR, wyszedl jednak rok wczesniej niz F2 poza tym jako ...
OdpowiedzNo tak. Artykuł jest Be, bo nie wymienił WSZYSTKICH motocykli Hondy. Chodzi o te naprawdę najpopularniejsze modele, a tutaj w zasadzie artykuł spełnia swoje zadanie.
OdpowiedzFaktycznie że można było wspomnieć o PanEuropie - maszynie która strasznie trzyma warto¶ć a wiadomo że nie wynika to z przypadku.
OdpowiedzKomentarze poniżej wskazuja na niski poziom komentujacych i wysoki poziom kompleksow:)
OdpowiedzA gdzie SC33?
Odpowiedzkażdy ma jakie¶ typy... ja też czule wspominam poprzednie motocykle (GZ250, VT750) chociaż nachodziłem się przy nich troszeczkę. Suzi to szkoła jazdy ale też możliwo¶ć zasmakowania tego co jeszcze przede mn±, Shadow'ka dała rado¶ć z jazdy. Teraz to inna bajka, uważam że nie liczy się marka a kierowca - czyli człowiek... Pozdro!
Odpowiedz