Motocrossowe Mistrzostwa ¦wiata - GP Czech 2008
| Motocross potrafi być monotonny dla przeciętnego widza, zwłaszcza, jeżeli nie zna się od podszewki trudu, jaki sprawia sportowa jazda na tego typu motocyklach. Całkiem inaczej sprawa ma się w przypadku Mistrzostw Świata w Motocrossie, gdzie całe rodziny stają jak wryte, patrząc na wyczyny najlepszych szoferów na świecie. Właśnie taka sytuacja miała miejsce w Loket, gdzie w weekend 9/10 sierpnia odbyła się XII runda tegorocznego serialu. Była to impreza o tyle ciekawa, iż tak naprawdę bardzo niewielu zawodników przepada za piekielnie trudnym czeskim torem. Organizacyjnie wszystko przebiegało w najlepszym porządku, jak na Mistrzostwa Świata przystało. Policja obstawiła okoliczne drogi i zainteresowanych kierowała w specjalnie na tą okoliczność wyznaczone parkingi. Te ostatnie ulokowano w słusznej odległości od toru i były one naprawdę duże. Zaraz przy pierwszym z owych parkingów zlokalizowano chociażby biuro prasowe - plus dla organizatora. Na samym torze wszystko było oznakowane, w każdej z wytyczonych sekcji znajdowały się osobne zaplecza gastronomiczne, czy toalety. Dojście do poszczególnych miejsc na torze było bezkolizyjne dzięki mostom oraz przejściom podziemnym. Problem pojawiał się, gdy w jednym momencie większa gruba kibiców postanowiła przemieścić się z punktu A do punktu B. Jak już mowa o kibicach - było ich naprawdę wiele! I nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o Czechów. Na terenie obiektów można było znaleźć wielu Włochów, Hiszpanów czy wreszcie Estończyków, Finów, Szwedów, a nawet Rosjan. Polaków tylko jakoś tak mało... Reklama Najczęściej kupowane w Polsce motocykle dostają teraz aż 6 LAT GWARANCJI »Japońskie motocykle, które polscy motocykliści kupowali w ubiegłym roku najczęściej, są teraz do kupienia z 6-letnią opieką gwarancyjną. Kupujesz nowy i przez 6 lat nie martwisz się już o naprawy. ZOBACZ MOTOCYKLE I SZCZEGÓŁY »Co do sekundy rozpoczęła się walka. Przy pięknej pogodzie, akompaniamencie krzyków fanów, różnej maści trąbek i gwizdków, do rywalizacji wystartowali zawodnicy klasy MX2! Klasa MX2 Po kontuzji odniesionej w RPA, zeszłoroczny Mistrz Świata mniejszej klasy, Antonio Cairoli, musiał wycofać się z walki w Czechach. Tym samym pożegnał się z obroną tytułu w tym roku i jego przejście do klasy MX1 zostaje pod wielkim znakiem zapytania. W tym samym czasie ogromna batalia rozgrywa się między dwoma zawodnikami fabrycznego zespołu KTMa, Tommy Searlem i Tylą Rattrayem. To ten pierwszy wyszedł pięknie ze startu do pierwszego biegu i prowadził przez długą część wyścigu. Niestety, w decydującej fazie wyścigu Brytyjczykowi wyraźnie zabrakło sił i musiał oddać pozycję lidera bardziej doświadczonemu Rattrayowi. Trójkę, dość niespodziewanie, dopełnił Nicolas Aubin, który w tym roku jeździ bardzo nierówno. Stoczył on niezły bój z Stephenem Wordem, jeżdżącym na Kawasaki. Początek drugiego biegu wyglądał identycznie. Młody Searl wyszedł na prowadzenie i starał się kontrolować wyścig. Tym razem jednak był mocno zmotywowany i nie pozwalał na odebrania sobie pozycji przez Tyle Rattraya. Rattray naciskał coraz mocniej i w końcu... przeliczył się! Po spektakularnej glebie dotarł na metę na drugiej pozycji, z 11. sekundową stratą do kolegi z zespołu. Trzeci na mecie ukazał się, chyba jeszcze bardziej niespodziewanie niż w pierwszym biegu Aubin, Anthony Boissiere jeżdżący w satelickim teamie KTMa. W generalce 20. punktami prowadzi Rattray, przed Tommym Searlem. Trójkę okupuje nadal Antonio Cairoli, jednakże do końca sezonu spadnie zapewne w okolice 5.-6. miejsca. Cała reszta zawodników nie liczy się w walce o tytuł, zaś spokojnie mogą powalczyć o II V-ce Mistrzostwa. Mowa oczywiście o bardzo młodym Shaunie Simpsonie, który zaledwie kilkoma punktami prowadzi nad Nicolasem Aubin i jeżdżącym poniżej oczekiwań, Rui Goncalvesem. Bieg pierwszy
Bieg drugi
Klasyfikacja generalna
|
|













































Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze