tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 MotoGP Jerez - karuzela się rozkręca
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

MotoGP Jerez - karuzela się rozkręca

Autor: Thrillco 2007.03.30, 13:11 Drukuj

Jerez to szczególne miejsce, gdzie wy¶cigi przeradzaj± się w jedno ogromne ¶więto jedno¶ladów i ludzi żyj±cych t± pasj±. W tym roku nie było oczywi¶cie inaczej. Ponad 130 tysięcy kibiców na torze i z pewno¶ci± podobna liczba ludzi bawi±cych w okolicach rozgrywek daje pewien pogl±d o rozmiarze tego zjawiska. Niemal oczywiste jest, że połowa kibiców to Hiszpanie, czekaj±cy tylko na jedno...zwycięstwo swojego zawodnika.

Klasa 125

Tutaj wszystko szło dobrze dla przeważaj±cej liczby kibiców, ale tylko do momentu...kwalifikacji. Choć po wygranej w Katarze to wła¶nie Hector Faubel był faworytem, to kwalifikacje wygrał Włoch Matia Passini i zrobiło się nieco smutniej. Bardziej smutny był jedynie sam Passini, kiedy podczas okr±żenia rozgrzewkowego jego motocykl zamilkł i zawodnik musiał dopchać go do boksu. Tym samym, zgodnie z regulaminem, utracił pierwsz± pozycję startow± i stan±ł na końcu stawki. Dzięki temu to Gabor Talmacsi znalazł się w najkorzystniejszej sytuacji i rzutem na ta¶mę stał się faworytem wy¶cigu. Można w tym miejscu zrobić pauzę, uciec nieco od tematu i stwierdzić, że...to był dobry dzień dla plemion słowiańskich. Węgier i Czech walczyli dzielnie o podium w Motocyklowych Mistrzostwach ¦wiata, Adam Małysz zdobywał wła¶nie czwart± kryształow± kulę Pucharu ¦wiata w skokach narciarskich, a Otylia Jędrzejczak wywalczyła srebrny medal na Mistrzostwach ¦wiata w pływaniu. Brakuje mi w tym zestawieniu ci±gle jednego nazwiska...tak, tak - Chmielewski. Niby jestem tylko kibicem, a ciężko mi jako¶ przeboleć utratę szansy opisywania pierwszych wyczynów naszego rodaka w tak wspaniałej imprezie, jak± s± Motocyklowe Mistrzostwa ¦wiata.

Sam wy¶cig dalej przebiegał już bez większych fajerwerków. Prowadził Talmacsi, którego gonił Pesek, dalej stawka się nieco rozjechała, a najpoważniejsza walka toczyła się od pozycji 4-tej do 8-tej, pomiędzy P.Espargaro, T.Koyama, S.Gadea, P.Nieto i M. Ransederem. Ostatecznie wygrywa Gabor Talmacsi, który udanie odpierał pod koniec wy¶cigu ataki Lukasa Peska. Obaj dostarczyli niezwykłych emocji na prostej przed met±, gdzie odbył się fotofinisz, na korzy¶ć Węgra. Jako trzeci zameldował się na mecie ten, w którym kibice pokładali największe nadzieje, czyli Hiszpan Hector Faubel.

1 G. Talmacsi (HUN) Aprilia 41:52.149
2 L. Pesek (CZE) Derbi 41:52.163
3 H. Faubel (ESP) Aprilia 41:57.869
4 P. Espargaro (ESP) Aprilia Belson Camp 41:58.638
5 S. Gadea (ESP) Aprilia 41:59.016
6 P. Nieto (ESP) Aprilia Blusens 42:01.368
7 S. Cortese (GER) Aprilia Emmi 42:11.227
8 J. Olive (ESP) Aprilia 42:11.282
9 M. Ranseder (AUT) Honda 42:11.813
10 L. Zanetti (ITA) Aprilia Team Sicilia 42:20.583
11 S. Bianco (ITA) Aprilia WTR 42:20.964
12 A. Iannone (ITA) Aprilia WTR 42:20.965
13 S. Bonsey (USA) KTM 42:35.848
14 N. Terol (ESP) Derbi 42:38.535
15 S. Grotzkyj (ITA) Aprilia 42:40.230
16 P. Tutusaus (ESP) Aprilia 42:40.728
17 R. Krummenacher (SUI) KTM 42:43.402
18 R. Muresan (ROM) Honda 42:44.309
19 D. Aegerter (SUI) Aprilia 43:03.974
20 H. Van den Berg (NED) Aprilia Blusens 43:05.283
21 J. Litjens (NED) Honda 43:12.438
22 I. Maestro (ESP) Aprilia 43:15.901
23 D. Lombardi (ITA) Honda 43:21.037
24 D. Saez (ESP) Aprilia Quinto 43:23.835
25 R. Tamburini (ITA) Aprilia Team Sicilia 43:37.325
26 B. Smith (ENG) Honda 43:37.357

Klasa 250

Wprawdzie w klasie 125 sukces hiszpański był niepełny, ale w 250 obstawa była na tyle silna, że kibice mogli być niemal pewni triumfu „swoich", nawet z uwzględnieniem całego podium. Tym bardziej pewni, kiedy od pierwszego dnia treningów na czele nieustannie widniało tylko jedno nazwisko - Lorenzo, a zaraz za nim najczę¶ciej powtarzane to Bautista, Barbera i Simon. Pierwszy rz±d przed startem zakłócał jedynie A.Dovizioso, który oddzielił Bautiste od reszty jego rodaków.

Jak się potem okazało, Dovi miał niezwykle chytry plan i kiedy tylko wy¶cig ruszył, ten w szybkiej walce pokonał i Lorenzo i Barberę, obejmuj±c tym samym prowadzenie w wy¶cigu. Można by powiedzieć, że plan był dobry, ale nie na ten tor. Bo kto to widział, żeby Lorenzo z przerostem ambicji, dał się pokonać przed własn± publiczno¶ci±, szczególnie teraz, kiedy jest mocny, jak nigdy wcze¶niej. Nie widział tego nikt i tym razem też nie zobaczył. W pewnym momencie zrobiło się nieco nudnawo i wydawało się, że karty zostały rozdane. Dovizioso, Lorenzo, Barbera, Bautista, de Angelis i nieco dalej, walcz±cy jak za dawnych lat Luthi i Kallio. Sztorm zacz±ł nadchodzić z wzbieraj±c± sił±, gdy Alex de Angelis pobił niezmienny od 2001 roku rekord toru w klasie 250cm. To zdarzenie zadziałało jak nowy, niezwykle silny podmuch wiatru. Czołówka się mocno ożywiła, liderzy wy¶cigu zmieniali się w tempie porównywalnym do tego, z jakim pokonywali kolejne okr±żenia. Pierwszym, który nie wytrzymał tempa lub presji, był Hector Barbera i opu¶cił tor przy pomocy mało szlachetnej czę¶ci ciała. Simon był nieco za daleko, aby marzyć o pełnym hiszpańskim podium. Zostali jednak narodowi bohaterowie ostatniego sezonu - Lorenzo i Bautista. Obaj mistrzowie postanowili nie zawie¶ć nadziei swoich najwierniejszych kibiców. Hiszpanie zaczęli się skutecznie dojeżdżać do Włocha Dovizioso, jednak szło to ze zmiennym szczę¶ciem. Cierpliwo¶ć stracił wreszcie Lorenzo i dobrze przemy¶lanym manewrem wyszedł na prowadzenie, po czym szybko odskoczył od bij±cej się dwójki Dovizioso-Bautista. Mistrz klasy 125 kontra były mistrz klasy 125, takie zestawienie musiało zaowocować ogromn± dawk± emocji i tak też było. Kiedy Lorenzo, ku uciesze wszystkich kibiców, spokojnie przekraczał metę, z tyłu nadal trwała walka włosko-hiszpańskiego duetu. NajwyraĽniej Bautista wyższe podium postawił sobie za punkt honoru i przy ogólnym aplauzie przekroczył linię mety jako drugi. Dovizioso musiał się zadowolić najniższym stopniem podium.

1. 1 LORENZO APRILIA 0'00"000 Inf
2. 19 BAUTISTA APRILIA 0'00"218 + 0'00"218
3. 34 DOVIZIOSO HONDA 0'00"478 + 0'00"478
4. 3 DE ANGELIS APRILIA 0'08"156 + 0'08"156
5. 6 DEBON APRILIA 0'14"747 + 0'14"747
6. 4 H.AOYAMA KTM 0'15"045 + 0'15"045
7. 73 S.AOYAMA HONDA 0'17"918 + 0'17"918
8. 55 TAKAHASHI HONDA 0'28"438 + 0'28"438
9. 14 WEST APRILIA 0'39"435 + 0'39"435
10. 28 HEIDOLF APRILIA 1'02"689 + 1'02"689
11. 32 LAI APRILIA 1'06"813 + 1'06"813
12. 8 WILAIROT HONDA 1'07"166 + 1'07"166
13. 25 BALDOLINI APRILIA 1'07"371 + 1'07"371
14. 50 LAVERTY HONDA 1'11"793 + 1'11"793
15. 17 ABRAHAM APRILIA 1'13"898 + 1'13"898
16. 16 CLUZEL APRILIA 1'32"684 + 1'32"684
17. 44 SEKIGUCHI APRILIA 1'33"041 + 1'33"041

MotoGP

Po wy¶cigu klasy 250 atmosfera była już rozgrzana do czerwono¶ci, a największe emocje dopiero miały nadej¶ć. Być może to jest wła¶nie ten czynnik, który ¶ci±ga tysi±ce kibiców na hiszpańskie tory, bo bieg wydarzeń tutaj zwykle jest esencj± wy¶cigów motocyklowych i obfituje w zdarzenia, które potem wspomina się przez resztę sezonu.

Yamaha zapowiadała poprawę swoich maszyn na ten wła¶nie wy¶cig i tak też się stało. Pierwsza pozycja startowa Rossiego i trzecia Edwardsa mówiły same za siebie. Pomiędzy Yamahy wcisn±ł się Dani Pedrosa na swojej nowej Hondzie. Choć Dani jest Hiszpanem, to jako¶ na trybunach dało się zauważyć przytłaczaj±c± wręcz przewagę sympatyków „kanarkowego Włocha" i numeru 46. No cóż, życie i kibice będ± dla Pedrosy brutalne do czasu, aż on sam nie pokaże, że umie wygrać z Rossim bez pomocy zdarzeń losowo/pechowych tego drugiego. Po raz kolejny zawiódł już w kwalifikacjach panuj±cy mistrz Nicky Hayden, ustawiaj±c się na 11-tym polu startowym. Nie najlepiej spisały się maszyny Ducati - Stoner na 5-tej, a Capirossi dopiero na 15-tej pozycji startowej. Z tym, że tor w Jerez najdłuższ± prost± ma o długo¶ci zaledwie 600m. Widać to za mało, by Ducati mogło się dobrze rozpędzić, co było wręcz wod± na młyn wolniejszych motocykli.

Start odbył się bez większych sensacji. Dobry start zaliczyli zarówno Pedrosa, Rossi i Edwards i to oni wła¶nie w tej kolejno¶ci wpadli w pierwszy zakręt. Pedrosa nie cieszył się długo prowadzeniem wy¶cigu, które błyskawicznie na jednym z zakrętów odebrał mu Rossi. Wprawdzie Hiszpan starał się, jak mógł odzyskać wcze¶niejsz± pozycję, ale choć kilkakrotnie doprowadzał motocykl do efektownych ¶lizgów i wzniecał nim chmury kurzu, gdy zahaczał o pobocze, to próby te były daremne. Rossi trzymał się mocno pierwszej pozycji i stopniowo zwiększał dystans od goni±cego go Pedrosy. W końcu Dani postanowił zadowolić się drug± pozycj±. Za nim pod±żał na równie bezpiecznym trzecim miejscu Colin Edwards, który nawet nie przejawiał chęci zdobycia lepszej pozycji. Rzeczy ciekawsze działy się nieco z tyłu. N.Hayden, mimo nienajlepszej pozycji startowej, wspi±ł się aż na pozycję pi±t±. Popis dawał Stoner na Ducati. Choć na pocz±tku wy¶cigu spadł aż na 9-t± pozycję, to szybko pozbierał się i zacz±ł gonić czołówkę, atakuj±c każdego zawodnika po drodze bez najmniejszych kompleksów. W ten sposób dotarł do pozycji, z której wcze¶niej startował. Stało się to niejako przez przysługę Johna Hopkinsa, który długo zabierał się do N.Haydena, a kiedy w pięknym stylu wyprzedził zawodnika Hondy, to kilka zakrętów dalej, w efektownym szlifie opu¶cił tor. Wprawdzie udało się podnie¶ć sprzęta i pojechać dalej, jednak w wyniku prawdopodobnych uszkodzeń dalsza jazda w tempie umożliwiaj±cym odzyskanie strat okazała się niemożliwa i John Hopkins dojeżdża na końcu stawki.

Valentino Rossi po 27-miu okr±żeniach spokojnie przekracza metę jako zwycięzca, sporo za nim finiszuje Dani Pedrosa oraz zupełnie niezagrożony przez cały wy¶cig Colin Edwards. Tym samym Fiat Yamaha Team zgarnia spor± pulę punktow±, znacznie już odskakuj±c największemu rywalowi w postaci Repsol Honda, której drugi zawodnik Nicky Hayden, zdegustowany własn± postaw±, przyjeżdża jako 7-my. Zdecydowanie jako dobry występ mog± wy¶cigu w Jerez zaliczyć 4-ty Toni Elias i 5-ty Casey Stoner.

1. 46 ROSSI YAMAHA FIAT 0'00"000 Inf
2. 26 PEDROSA HONDA REPSOL 0'01"246 + 0'01"246
3. 5 EDWARDS YAMAHA FIAT 0'02"701 + 0'02"701
4. 24 ELIAS HONDA GRESINI 0'04"351 + 0'04"351
5. 27 STONER DUCATI 0'04"993 + 0'04"993
6. 7 CHECA HONDA LCR 0'10"000 + 0'10"000
7. 1 HAYDEN HONDA REPSOL 0'14"146 + 0'14"146
8. 33 MELANDRI HONDA GRESINI 0'19"969 + 0'19"969
9. 71 VERMEULEN SUZUKI 0'24"786 + 0'24"786
10. 56 NAKANO HONDA KONICA MINOLTA 0'24"955 + 0'24"955
11. 4 BARROS DUCATI PRMAC D'ANTIN 0'25"008 + 0'25"008
12. 65 CAPIROSSI DUCATI 0'25"852 + 0'25"852
13. 14 DE PUNIET KAWASAKI 0'26"445 + 0'26"445
14. 6 TAMADA YAMAHA TECH 3 0'36"653 + 0'36"653
15. 50 GUINTOLI YAMAHA TECH 3 0'36"744 + 0'36"744
16. 10 ROBERTS KR TEAM ROBERTS 0'48"911 + 0'48"911
17. 64 AKIYOSHI SUZUKI 0'50"784 + 0'50"784
18. 19 JACQUE KAWASAKI 1'00"901 + 1'00"901
19. 21 HOPKINS SUZUKI 1'03"371 + 1'03"371

Reklama


NAS Analytics TAG

Reklama


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami użytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę