Mobilizacja Rafa³a Sonika po "paskudnym odcinku"
Czwarty etap Desafio Ruta 40 będzie bez wątpienia jednym z tych, o których większość rajdowców będzie chciała szybko zapomnieć. W deszczu, chłodzie i przy dość silnym wietrze pokonywali nieprzyjemną, poprzerastaną niską roślinnością pustynię. Niełatwa była też nawigacja. W klasie quadów ponownie najszybszy był Kees Koolen. Rafał Sonik "wykręcił" drugi czas.
Dakarowe tereny, w wiosennej aurze pokazują zupełnie nową twarz. Na piaskach Fiambali niższe niż w styczniu temperatury były dla zawodników jak zbawienie, jednak dalej na północ kraju okazały się uciążliwe. Na starcie czwartego etapu, uczestników Desafio Ruta 40 przywitał chłód, deszcz i wiatr.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
- To był paskudny odcinek. Najgorszy rodzaj pustyni, po jakim przyszło mi kiedykolwiek się ścigać. Poprzerastana, nieprzyjemna. Organizator wysłał nas tu chyba za karę. Żadnej satysfakcji z jazdy. Jeden z tych rajdowych dni, które trzeba przetrwać. Wielu zawodników się zakopywało w grząskim piasku. Kilku pomogłem wyjechać. Co więcej bardzo trudno było zaliczyć waypointy. Mnie się udało, ale inni mieli z tym sporo problemów. Tylko fragment trasy w górach był wart zapamiętania - komentował na mecie Sonik.
Środowy oes wyprowadził zawodników na wysokość 3600 m n.p.m., gdzie warunki również nie rozpieszczały. Obrońcy trofeum nie udało się dogonić Keesa Koolena, który wygrał etap i został liderem rajdu z 12-minutową przewagą nad Polakiem. - W tej perspektywie drugi czas nie jest zadowalający. W czwartek czeka nas ostatni akord rywalizacji na odcinku liczącym 180 km. Nie jest to dystans, który może znacząco zmienić układ sił, ale w rajdach terenowych nie brakuje nagłych zwrotów akcji. Dlatego będę walczyć i aż do mety gonić zarówno Holendra, jak i Pablo Copettiego - mówił wyraźnie zły krakowianin.
Sportowa złość na ogół bardzo mobilizuje sześciokrotnego zdobywcę Pucharu Świata, a kiedy na szali leży pozycja lidera w cyklu i postawienie kroku w kierunku zwycięstwa w podsumowaniu sezonu, można być pewnym, że "SuperSonik" wyciśnie ile tylko możliwe z siebie oraz quada.
Piąty etap poprowadzi z Tafi del Valle do Tucuman, gdzie odbędzie się ceremonia zakończenia zmagań. W piątek z samego rana, Rafał Sonik poleci do Buenos Aires. Tam, w budynku senatu, wraz z Ambasadorem Rzeczpospolitej Polski Markiem Pernalem otworzy wystawę "Polska i Polacy a niepodległa Argentyna 1816-2016".
Wyniki IV etapu (FIM):
1. Kees Koolen (NLD) 6:11.42
2. Rafał Sonik (POL) +15.25
3. Rodolfo Guillioli (GUA) +15.53
4. Pablo Copetti (ARG) +20.05
5. Alexis Hernandez (PER) +31.46
6. Nicolas Robledo (COL) +2:50.47
Klasyfikacja quadów (FIM):
1. Kees Koolen (NLD) 23:04.13
2. Pablo Copetti (ARG) +5.28
3. Rafał Sonik (POL) +12.32
4. Rodolfo Guillioli (GUA) +18.46
5. Nicolas Robledo (COL) +6:39.07
6. Alexis Hernandez (PER) +36:17.29







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze