tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Komentarze do: Motoyoungtimer Cup - dlaczego nie wypalił?
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
Komentarze 32
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: Danny 31.12.2013 17:27

Osobiście wystartowałbym moja babcią, ale... Nie wiem co to niski budżet. Kocham mój motor i oszczędność 150 Euro na kocach (jednorazowy wydatek na kilka sezonów) lub oszczędność 100 PLN (różnica pomiędzy dobrymi homologowanymi a np. Superbike Pro czy CompK) lub 250 (do dobrych wyścigowych R01 lub V01) na komplecie opon to chyba żadna różnica, zakładając że na sezon możesz zużyć jeden przód i dwa tyły) to w konsekwencji żaden wydatek w porównaniu do ewentualnego gruza ukochanej maszyny. Jeździłem kiedyś dawano temu w rookie i objechałem sezon na jednym nowym komplecie opon (1 używany przód + 3 używane tyły). Niech jednym punktem wyposażenia będzie grill :) Mariuszu: zacznij od wpisowego na Poznaniu na taki Moto Youngtimer, bo jak popatrzysz na takie wpisowe Pucharu Rookie... To jest jakaś abstrakcja. Jeśli Cup ma być funem, to po co mówić o sztucznym obniżaniu kosztów... Po co owiewki sportowe, wymontowanie lamp, lusterek, odrutowane korki, ewentualne osłony na dekle i to wszystko. Czy zdarzyło się, żeby seryjny silnik wywalił olej do wanny po wybuchu? Osobiście nie przeżyłem tego na Poznaniu nigdy. Motor ma być sprawny i tyle. Co co klimatów z Polakami, Niemcami, Austriakami czy jakimi jeszcze Włochami. Wszystko zależy od ludzi, znam mnóstwo zagraniczniaków, którzy pytają o czasy, znam również mnóstwo krajanów, którzy o czasy nie pytają. Proponuję zmienić towarzystwo na takie co nam samym odpowiada i tyle, a pytania o czas zbywać odpowiedzią 5 km/h. Zobaczycie, że więcej taki czy inny o czas nie zapyta.

Odpowiedz
Autor: Killu 11.12.2013 15:30

Panowie i Panie (jeżeli takowe się wypowiadały), trochę zbyt często od **** strony podchodzimy do tematu. Nie ma sensu narzekać, że Polska, że mentalność, że i tak się nie uda... Tym sposobem niczego się nie zbuduje. Przeglądając wypowiedzi szybko widać, że jest grupa ludzi, którzy nawet jeżeli finalnie nie wystartują w tym sezonie, to jednak bardzo by chcieli. Prawda jest taka, że kto chce - szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu. Piszecie, że my naród jesteśmy tacy, śmacy i owacy. Że walka o złoty dzbanek i że grube portfele i tak wygrają... Kurczę, skoro wszyscy rozumiemy, że nie chodzi o "złoty dzbanek" i cała zabawa ma być przede wszystkim zabawą w ściganie się a nie wyścigiem za gruba kasę i udowodnieniem wszystkim, kto jest najlepszy. I skoro wszyscy rozumiemy, że problem jest w nas samych, w naszym podejściu i dopiero na końcu w budżecie, to dlaczego nie chcemy zacząć zmieniać tej szarej polskiej rzeczywistości od własnej zagrody. Do całej tej litanii, wystarczy powiedzieć samemu sobie: zrobię wszystko co mogę, żeby się udało. Żyjemy tu i teraz. Szkoda czasu na próby udowadniania całemu światu jakimi jesteśmy kozakami. Subiektywnie cholernie bym się cieszył, gdyby wymagania i koszty nieco się zmniejszyły i finalnie udało się wystartować. I satysfakcja była by chyba maksymalna, gdybym kiedyś pokazywał archaiczne nagrania z nowymi kolegami w paddocku swoim przyszłym dzieciom. I mówiłbym im "i co z tego, że byłem 16 w generalce, skoro był to mój najlepszy sezon motocyklowy". Zmieńmy temat z: "Motoyoungtimer Cup - dlaczego nie wypalił?" na "Motoyoungtimer Cup - co zrobić, żeby wypalił".

Odpowiedz
Autor: dziki 11/12/2013 15:50

Lubię to. ;D.

Odpowiedz
Autor: doktorek 10.12.2013 20:42

Niestety ale moim zdaniem wina jest w mentalności naszego narodu. I jestem na 99% pewien że takie niskobudżetowe ściganie nie wypali w naszych warunkach. A nawet jeśli znajdzie się mocna grupa takich zawodników to będą "izolowani" przez tych co mogą sobie pozwolić na więcej. Doskonale naszą polską wyścigową mentalność widać na padokach poza Polską. Noc na padoku z Niemcami (choć ich nie lubię), Austriakami, Węgrami czy Czechami jest jak przebywanie na dobrej imprezie. Gdy następnego dnia przyjeżdżają Polacy, padok momentalnie się zmienia - każdy siedzi sam, większość "szyszek" śpi w hotelu i smutek jak w ciemnej d***. Nie mówię już o tym co się dzieje na torze - bo tu każdy polaczyna od razu jest co najmniej Marquezem. Zero kultury jazdy, nauki techniki itp. tylko od początku ostre nakurwianie które zazwyczaj szybko weryfikuje brak umiejętności. Natomiast rozmawiając przez kilka ostatnich lat z ludźmi spoza Polski - nikt nie zapytał mnie od razu na początku rozmowy o czasy okrążeń - co jest notoryczne w przypadku Polaków. Bo np. Niemcy czy Austriacy przyjeżdżają tam z zupełnie innymi zamiarami. Przede wszystkim aby dobrze spędzić czas, poprawić technikę jazdy i zabawić się na torze. A nie tylko zdobywać jakieś pucharki i udawać że jest się szybkim. Dlatego wszystkim którzy chcą się spokojnie pościgać proponuję wyjazdy z firmami z Czech, Niemiec czy Austrii :) Ofert jest mnóstwo i każdy znajdzie coś dla siebie. Pamiętajcie - im mniej Polaków na torze - tym bezpieczniej się jeździ :) Tak już niestety z nami jest...

Odpowiedz
Autor: Killu 10.12.2013 12:20

Czyli konkluzja, czego właściwie oczekujemy jako potencjalni zainteresowani i kandydaci? 1) Niższe wpisowe - trzeba zorganizować sponsorów, którzy będą chętni wypełnić tę lukę, bo wszystko kosztuje. 2) Mniej rygorystyczne wymagania co do motocykli - niech będą takie, jak udział w SD. To z pewnością pozwoli na wystartowanie w ogóle, choćby tylko raz, czy dwa, ale zawsze. Motocykl czy fabryczny, czy uzbrojony 100% torowo, czy bez owiewek w ogóle - to nie ma wpływu na fun a może przyciągnąć ludzi. 3) Dopuszczenie kombinezonów dwuczęściowych i niekoniecznie typowo torowego ogumienia - zwiększy to ilość chętnych, których przerażają ceny nowych opon i sam zakup kombinezonu. Na rynku spokojnie można dostać całkiem fajne opony za przyzwoite pieniądze. Sam bardzo chętnie wesprę osoby chętne do startu tym, co posiadam. 4) Obniżenie kosztów korzystania z treningów na SD, lub nagrody pod postacią darmowego dnia treningów dla jeźdźców, którzy zajęli pozycję na pudle - to z pewnością będzie najlepsza nagroda dla tych, którzy są poważnie zajarani jazdą na torze. Myślę, że o ile uda się dostosować do tych wytycznych zabawa może być bardzo fajna. Uważam, że zupełnie bezkosztowy dzień na SD będzie świetną nagrodą. Świetną nagrodą byłby także komplet gum do motocykla, żeby mieć motywację i część wkładu na następne starty :) Z takich bajerków będzie trzeba zadbać o dodatkową oprawę marketingową całego przedsięwzięcia. Myślę, że na reklamę w TV nie ma co liczyć. Natomiast reklama w prasie tematycznej, czy portalach tematycznych jak najbardziej. Jakieś wywiady z uczestnikami, relacje "od środka" - to wszystko nakręca innych. Bardzo ważnym jest, żeby o zawodach było głośno! Co Wy na to?

Odpowiedz
Autor: dziki 09/12/2013 16:59

Kolego FAZI, nie będę z tobą polemizował bo to nic nie da. No bo po co mam pisać, że twoich postów nie da się zrozumieć bo nie znasz podstaw interpunkcji. Bicie tutaj piany nie pomoże, tym bardziej, że generalnie się z tobą zgadzam. Obruszył mnie jedynie twój pesymizm narodowy co do tej dyskusji i brak nadziei, że cokolwiek można zmienić. Przypomnę ci, że dyskutujemy na temat obniżenia kosztów startów w pucharze motoyoungtimer. Wnioski, które wysnuł autor artykułu są jak najbardziej trafione i tu nie ma z czym się nie zgadzać. Obniżając główny czynnik budżetu czyli koszt ogumienia, wyścigi będą dostępne dla szerszego grona motocyklistów. Opony sportowe nawet choćby kosztowały tyle samo co torowe to przecież wystarczą na znacznie dłużej. Oprócz tego obniżając inne składniki sumy, takie jak: kombinezon dwuczęściowy, symboliczne wpisowe, promocyjne ceny tego typu ogumienia itp., otwiera się dotychczas hermetyczny świat wyścigów takim kompletnym laikom jak ja. Jak przeczytasz mój komentarz jeszcze raz to zauważysz, że jestem początkujący choć już nie młody, a zamierzam się na torze wiele nauczyć i to nic, że będą mnie wszyscy wyprzedzać. Cieszę się, że jesteś doświadczony, zawsze będę cię mógł o coś zapytać. Przymiotnik „tanie” jest niestety pojęciem względnym. Co innego znaczy dla Billa Gatesa, co innego dla ciebie i pewnie co innego dla mnie skoro uważasz 3-4 letnie motocykle za tanie. Natomiast w tej dyskusji chodzi o to aby wyścigi były „tańsze” niż dotychczas. PS. Mamy tą samą pasję więc nie ma się co spinać bracie. Połączmy siły to może powstanie regulamin, który umożliwi nam tańsze latanie po torze.

Odpowiedz
Autor: FAZI 09.12.2013 11:40

Kolego " dziki " usiądz ,zrelaksuj się głęboko oddychaj,przeczytaj jeszcze raz komentarze ALE UWAGA!!! - ZE ZROZUMIENIEM ,nikt kto tu się wypowiada nie ma nie pisze że tanio to do **** ,nikt nie ma w d*** starych motocykli ,widzę że piszą też osoby które były na torze w roli latających jaki i wspierających - mocno wyścigi ,mi tanie ściganie" nie śmierdzi" tak jak i innym bo któż by nie chciał za darmo poganiać :), TAK KOCHAM WYŚCIGI tanie TEZ .NIESTETY nie ma takiej opcji co byś nie wymyślił czyli GS ,ER ,SKUTERY I GSXR ,STARE CZY NOWE BĘDZIE CIĘ TO KOSZTOWAŁO I KROPKA . Możesz kupić stary lub nowy motocykl ale zawsze w nim coś wyskoczy bo to sam się rozsypie bo TY dasz **** i wywalisz no w końcu ktoś pomoże waląc w Ciebie ,może będziesz miał szczęście ominą Cię powyższe przyjemności ,będziesz na pewno chciał "wyprzedzać gości na nowych litrach jadąc 16 letnią 750 " - nnnnoooooo KTO BY *** NIE CHCIAŁ :) sam miałem parę przyjemności ale tak naprawdę to "gości na NOWYCH LITRACH 16 letnią 750" -(TU WAŻNE DODAĆ TRZEBA TEŻ ŻĘ ZAZWYCZAJ CI GOŚCIE MAJĄ TEŻ NA TYCH NOWYCH LITRACH NOWE OPONY WYŚCIGOWE I KONTROLE TRAKCJI I 200KM I MIJAJĄ CIĘ JAK UFO ) więc wracając do sedna to do tej akcji trzeba być przygotowanym - TAK? i tu nie piszę że się nie da ale trzeba mieć motur sprawny TYM BARDZIEJ 16-STO LETNI oponki jak trzeba i troszku polatać a nie na głupa wyjebać się na ryj łamiąc motur i swoją dupę TAK? "dziki " 8 lat na torze to moje doświadczenie,dla jednych dużo dla innych mało ale przez ten czas widziałem wielu "dzików" których odwożono dom szpitala po pierwszej rundzie i już nigdy nie wracali ,a ja zawsze uważałem że SZKODA bo mogli by coś jeszcze polatać ....niestety każdy sport kosztuje z powyższych wypocin jasno wynika że tanio nie będzie choć byś motor za darmo od wujka dostał bo Cię lubi ,jak tego nie zrozumiesz to nawet Ci zmiana dyscypliny sportowej nie pomoże ,zawsze będzie bolało ,aaaaaaaa Ty możesz sobie planować że tylko sobie polatam "na tej swojej 16 letniej 750 " zobaczymy co nam napiszesz jak Cię kolo 16 letnią 600 objedzie bo zainwestował w motorek i kupił dobre oponki (jakoś na runde 2000-3000pln) ,tak tak ...**** bogato poszedł, TAK?

Odpowiedz
Autor: rymek 06.12.2013 12:11

Tanie ściganie jak najbardziej! Dopuszczenie motocykli na oponach drogowych, bez udziału torówek. Zgoda na kombiaki dwuczęściowe, ponieważ nie każdy ma kasę żeby mieć szafę kombinezonów tj, jednoczęściowy na tor i dwuczęściowy na co dzień. Ewentualna zmiana owiewki na torową po to aby lampy, kierunki nie latały po pętli. Względnie pozostawienie ich skoro na speed day'ach też mogą używać i nic się nie dzieje. No i najważniejsze!!!! Przystępna cena wpisowego!!! PZMot jako organizacja powinna wesprzeć pasjonatów sportów motorowych, w tym przypadku nas motocyklistów, abyśmy mogli pozostawić testosteron za "murami " toru a nie na drodze! W momencie dużego wpisowego, wiele osób zrezygnuje z idei. Porównał bym to do masowej produkcji, gdzie niski koszt produkcji jednej rzeczy jest możliwy dzięki specjalizacji produkcji w danym kierunku, w tym przypadku, niska cena zachęci grono ludzi, którzy będę chcieli się wyjeździć i po rywalizować w bezpiecznych warunkach przez co będzie mniej tragedii na drogach. PZMot będzie mógł "produkować" motocyklistów ,którzy jak się wyszaleją to nie będę szaleć na ulicach. Zaraz ktoś napisze że to nie prawda. Owszem może nie do końca, zawsze się znajdą oszołomy, które będą psuć nam reputację. Nie każdy ma szanse dojechać na tor i podszkolić swoje umiejętności dlatego drogi PZMocie można by coś zorganizować na zamkniętych odcinkach dróg, gdzie bez udziału innych uczestników drogi, np. jadących z na przeciwka samochodów, będzie można poćwiczyć i po rywalizować czasami z kolegami. Może ktoś z PZM'otu to przeczyta i zorganizuje coś na zasadzie czeskich wyścigów ulicznych lub choć by imprezę na zamkniętym odcinku drogi :) No i my koledzy motocykliści, weźmy trochę zabawy do kieszeni po to aby nie robić wyścigu zbrojeń bo nie o to chodzi w tej serii. Jak ktoś podchodzi do tego inaczej niech startuje w mistrzostwach polski lub oglądnie dobry kabaret na rozluźnienie przed takimi zawodami :)

Odpowiedz
Autor: I22 10/12/2013 08:31

No niestety macie, macie...

Odpowiedz
Autor: dziki 05.12.2013 11:09

Czekałem na ten artykuł i dziękuję Mariuszowi że go napisał. Od roku przyglądam się temu pucharowi i po pewnych modyfikacjach regulaminu chciałbym w nim wystąpić. Ćmaga kilka słów do ciebie. Ścigałeś się w tym pucharze i z racji tego że było was dwóch wyścig połączono z klasą pretendent. Czy nie było wam miło wyprzedzać gości na nowych litrach jadąc 16 letnią 750????? Domyślam się że to były jedne z najprzyjemniejszych chwil w waszym życiu. Zawsze i tak najważniejszym czynnikiem będzie jeździec a nie maszyna w wyścigu w którym starują amatorzy. Dlatego też uważam że dopuszczenie 10 letnich maszyn nie jest złym pomysłem. Jak objedziesz lansera na R1 z 2004 roku albo mnie na gixie K2 jaki ty będziesz szczęśliwy. A objedziesz mnie na pewno bo chciałbym właśnie w ten sposób rozpocząć przygodę z torem wyścigowym. A opony? Skoro ma być tanio to opcja opon drogowych (sportowych) też nie jest zła. Np. Michelin pilot power 2ct według zapewnień producenta zapewnia stabilność do 52 stopni złożenia. Amator i tak tego nie wykorzysta. Na rynku jest sporo dobrych opon. Można w regulaminie ująć jeden model ale niech dostawca się zobowiąże że dla uczestników cena będzie promocyjna. Drugim plusem jest to że takie opony wystarczą na dwie rundy pucharu. Opon torowych, amator nie jest w stanie utrzymać we właściwej temperaturze. To nie wszystkie kości niezgody ale główne. Apeluję do osób władnych w automobilklubie wielkopolskim aby wzięły pod uwagę tą dyskusję i zastanowiły się jak zmienić regulamin aby był bardziej przyjazny amatorom i idei "taniego" ścigania dla przyjemności. Bo dwóch uczestników to totalna klapa. Skoro Czesi potrafią to dlaczego nie my?? (m.in. Terlicko, Brana, Radvanice, wyścigi drogowe, a u nas to nawet na torze jest problem) Pozdrawiam i oby do zobaczenia w Poznaniu

Odpowiedz
Autor: FAZI 09/12/2013 11:38

Kolego " dziki " usiądz ,zrelaksuj się głęboko oddychaj,przeczytaj jeszcze raz komentarze ALE UWAGA!!! - ZE ZROZUMIENIEM ,nikt kto tu się wypowiada nie ma nie pisze że tanio to do **** ,nikt nie ma w d*** starych motocykli ,widzę że piszą też osoby które były na torze w roli latających jaki i wspierających - mocno wyścigi ,mi tanie ściganie" nie śmierdzi" tak jak i innym bo któż by nie chciał za darmo poganiać :), TAK KOCHAM WYŚCIGI tanie TEZ .NIESTETY nie ma takiej opcji co byś nie wymyślił czyli GS ,ER ,SKUTERY I GSXR ,STARE CZY NOWE BĘDZIE CIĘ TO KOSZTOWAŁO I KROPKA . Możesz kupić stary lub nowy motocykl ale zawsze w nim coś wyskoczy bo to sam się rozsypie bo TY dasz **** i wywalisz no w końcu ktoś pomoże waląc w Ciebie ,może będziesz miał szczęście ominą Cię powyższe przyjemności ,będziesz na pewno chciał "wyprzedzać gości na nowych litrach jadąc 16 letnią 750 " - nnnnoooooo KTO BY *** NIE CHCIAŁ :) sam miałem parę przyjemności ale tak naprawdę to "gości na NOWYCH LITRACH 16 letnią 750" -(TU WAŻNE DODAĆ TRZEBA TEŻ ŻĘ ZAZWYCZAJ CI GOŚCIE MAJĄ TEŻ NA TYCH NOWYCH LITRACH NOWE OPONY WYŚCIGOWE I KONTROLE TRAKCJI I 200KM I MIJAJĄ CIĘ JAK UFO ) więc wracając do sedna to do tej akcji trzeba być przygotowanym - TAK? i tu nie piszę że się nie da ale trzeba mieć motur sprawny TYM BARDZIEJ 16-STO LETNI oponki jak trzeba i troszku polatać a nie na głupa wyjebać się na ryj łamiąc motur i swoją dupę TAK? "dziki " 8 lat na torze to moje doświadczenie,dla jednych dużo dla innych mało ale przez ten czas widziałem wielu "dzików" których odwożono dom szpitala po pierwszej rundzie i już nigdy nie wracali ,a ja zawsze uważałem że SZKODA bo mogli by coś jeszcze polatać ....niestety każdy sport kosztuje z powyższych wypocin jasno wynika że tanio nie będzie choć byś motor za darmo od wujka dostał bo Cię lubi ,jak tego nie zrozumiesz to nawet Ci zmiana dyscypliny sportowej nie pomoże ,zawsze będzie bolało ,aaaaaaaa Ty możesz sobie planować że tylko sobie polatam "na tej swojej 16 letniej 750 " zobaczymy co nam napiszesz jak Cię kolo 16 letnią 600 objedzie bo zainwestował w motorek i kupił dobre oponki (jakoś na runde 2000-3000pln) ,tak tak ...**** bogato poszedł, TAK?

Odpowiedz
Autor: Killu 04.12.2013 14:09

Sam rozważałem start w youngtimerze... Zrezygnowałem od razu niemal, bo mam SC33 z 98 roku. Troszeczkę pojeździłem po winklach na torach kartingowych jeszcze na NTV 650, później na wspomnianej 919 i udało się raz wybrać na Poznań. Z małego, ale jednak doświadczenia wiem, że nie jest to takie hop z pieniędzmi dla przeciętnego zjadacza chleba. Na dzień dzisiejszy przygotowuję moje SC33 na częstsze treningi i koszta wale nie są małe. Powiedzmy, że kupujemy SC33 za 6 tys (z przeszłością, ale technicznie na akceptowalnym poziomie). Minimum, jakie trzeba zdobyć do samego motocykla, to: - laminaty (w tej chwili na allegro za niespełna 1000zł używane i tylko jeden komplet), albo przynajmniej czaszę, żeby w razie czego straty były minimalne. Niestety żadna ze znanych mi polskich firm nie oferuje do tego modelu, - dwa podnośniki, co daje około 500zł przy sensownych jakościowo produktach. - Mata pod motocykl - około 100zł Klocków, olei, zawieszenia, filtrów, opon etc nie liczę, bo jeżeli w ogóle chcemy jeździć motocyklem, to i tak musi być wszystko gotowe. Niestety (może i przeczę sam sobie), ale mając zamiar jeździć na torze trzeba się przygotować nieco lepiej i zrobić duży przegląd. Zbyt często okazuje się, że w starszych motocyklach do roboty jest przednie i tylne zawieszenie, podstawą będzie także wymiana łożysk w kołach, zabieraku, główce ramy, kiwaku tylnego amora, tuleje tylnego amortyzatora też często są zaniedbywane. I dalej, tarcze (o zgrozo, to dopiero jest kasa), klocki, płyn hamulcowy, płyn chłodzący, olej, filtr oleju, filtr powietrza, nierzadko cały zestaw napędowy i... Już się robi konkretna sumka. A niestety prawie każdy motocykl cierpi na jakieś tam swoje bolączki, które trzeba by zrobić. Do tego oczywiście opony, chociaż sam z nimi problemu nie mam, bo sprzedaję używki i nie ma opcji, żebym nie miał kilku sportowych gum na stojaku. Niestety nie wszyscy mają ten komfort. Dalej gumowe przewody, które producent zaleca wymieniać na nowe po 5 latach a te mają czasami po 20 i nikt się tym nie przejmuje. Kwestia rezygnacji z konieczności posiadanie kombinezonu jednoczęściowego tez wiele by ułatwiła, bo choć używane kosztują po 400zł-600zł, to wiadomo jak jest z rzeczami używanymi. Przysyłanie, odsyłanie, bo za duży, za mały... Coś, czego nie da rady przez internet ogarnąć w pełni. Jak by nie patrzyć motocykl musi być gotowy na 100%. To, co przydałoby się zmienić, to restrykcyjne wymogi regulaminu. Wiadomo, że chodzi o bezpieczeństwo etc. Ale do jasnej Anielki, komu z nas odkręcił się w czasie jazdy filtr oleju, czy odpowietrzniki w zaciskach. Nie wystarczy przeprowadzić inspekcji każdego motocykla przed startem? Albo dlaczego nie można wpuścić motocykla tak, jak go fabryka wypuściła i zażyczyć sobie tylko, żeby lusterka, lampy etc były zdjęte lub zaklejone!? Przecież to ma być fun a nie gyścig o złote majtki! Mogę się pochwalić, że mojego relatywnie przygotowanego do normalnej jazdy SC33 objeżdżała na treningach Multistrada 620. Nie wykorzystałem 20% potencjału, jakie dawały mi opony. Nie jesteśmy mistrzami świata i jazda na oponach niedostosowanych do naszych umiejętności może nam tylko zrobić kuku. Sam podział na kategorie pojemnościowe wobec powyższej porażki uważam za bezcelowy przy i tak małej frekwencji. Wystarczy dopisać jaką maszyną dany rider kierował i wnioski nasuną się same :) Motoyoungtimer miał być tani. Nie wypalił, bo tani nie był. Możliwe, że to właśnie regulamin był zbyt radykalny. Gdyby motocykle mały być tak przygotowane, jak wymaga tego regulamin SpeedDay'a pewnie byłoby więcej chętnych. Dla mnie mega zachętą byłaby na przykład możliwość brania udziału w treningach na SD za które mógłbym zapłacić odczuwalnie mniej. Dobra byłaby większa swoboda w dostosowaniu motocykla na tor. Czy wjadę seryjną maszyną, czy obraną całkowicie z owiewek, czy przygotowaną jak rasowa rakieta na tor, to już moja sprawa. Jeżeli mamy się ścigać dla zabawy, to chyba jeszcze większą frajdą byłoby wykręcenie lepszego czasu na NTV niż kolega na torowym GSX-R 1000 K1. Każdy kto był na torze wie, że zdarzają się sytuacje, kiedy ostra 125 2T tnie się o setne sekundy z SC59. Myślę, że aby impreza doszła do skutku trzeba ludziom dać wolną rękę co do przygotowania motocykla. Dać jakieś tam wytyczne, ale żeby były traktowane bardziej jako wskazówki. I niech każdy w trakcie trwania MY decyduje co chce zrobić z motocyklem. Czy chce inwestować w niego, czy czerpać frajdę z jazdy sprzętem zupełnie fabrycznym. Każdy ma swój rozum i ewentualne straty także powinien potrafić samodzielnie ocenić. PozdRR

Odpowiedz
Autor: aaaa 04.12.2013 12:38

jeszcze słowo co do opon ,liczy sie to jak sie czuje przyczepnosc danych opon a nie to zeby miec najprzyczepniejsza torówke i objezdzac gosci jadacych na oponach eco drogowych krecac na tym samym moto czasy o 7 sekund gorsze tzn dla kogo to priorytet dla tego priorytet oczywisce miedzynarodowe wyscigi superbike supersport maja swoie regulaminy opon moto gp rozówj opon drogowcyh technologie testowane ch poprawianie przyczepnosc a zataem bezpieczenstwa na drogach dla ciap musi byc ;) itd w youngtimer tez taki regulamin powinien byc ale z najtanszymi oponami drogowymi no moze niecałkiem jakimis chinskimi , bo co to walsciwie zmienia ? zmienia to tyle ze dana osoba chcaca pojezdzic w youngtimer cup wybuli 2 razy mniej kasy niz na jakies opony z gornej polki to raz a 2 niezmieni niczego poza oczysciem czasami kółek ,tak samo zawodnik bedzie musial umiec wyczuc granice przyczepnosci na zakretach na hamowaniu i na wyjsciach jak na kazdej innej oponie wiec zabawa pozostaje ta sama ale koszty znacznie nizsze ,pomysł z youngtimer cup niewypalił z powodu osób któe miały go wypełnic obecnoscia a nie regulaminu ktorego w sumie niewidzalem ;) ale tak cos czuje ,tanie drogowe opony zmniejszajace koszty to mysle podsatwa pozatym powinny byc 2 klasy to oczywiscie skomplikuje sprawy organizacyjne ,ale patrzac na to co bylo mozliwe ze tylko jedna klasa i tak wypali tzn np klasa 2 cyl 500 i ta co jest w 500 r2 sam bym napewno pojezdził a koszt zakupu starej 500 cb gpz er czy gs i doprowadzenie jej do stanu mechanicznie bardzo dobrego czyli zawiech heble naped klocki opony filtr olej zakąłdajac ze silnik niewymagał by remontu kapitalnego to 4 tys moto i okolo 2 tys serwis wiec nieduzo wszystko oczywiscie kwestia regulaminu ja bym wszystkie zawoody wyscigi najechetniej ustawil pod swoie preferencje wiem doskonale ze to niemozliwe zrobił bym w pl klase 125 250 500 600 750 100 powyzej 1000 w róznych specyfikacjach heh wiem ze takie cos jest wykonalne tylko w krajach gdzie w kazdym miescie sa po 2 tory wyscigowe w pl z jedna klasa jest ciezko dobrze ze dla takich jak ja sa chocaz gry ;) cvhociaz te motocyklowe z motocyklami drogowymi jak do tej pory to same porazki z tourist trophy na czele ,słabe uczucie predkosci,h,jowe" kamery " fatalnie odwzrowoane osiagi w koncu siilnik wzieli z gt4 o ile wgt4 sprawdza sie jak w realu prawie w przyapdku moto jest gorzej niz zle dosc powedziec ze rg 250 o mocy 45 koni idze jak bandit 600 np 100-160 km/h w 6.8 sec i rozpedza sie do odciecia przy 208 km/h gra dla debili .

Odpowiedz
1 2
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę