Kawasaki ZRX1200 - big retro
Kto¶ kiedy¶ zapytał amerykańskiego dealera Kawasaki, dlaczego wci±ż trzyma w salonie ZRXa w momencie, gdy pojawiaj± się coraz to nowsze i mocniejsze sprzęty. Ten odpowiedział, że Kawę kupuje specyficzny rodzaj klientów - fanatycy retro i klasycznych sportowych nawi±zań. Co¶ w tym jest.
Kawa ZRX1200 - big bike w stylu retro. Dzięki temu ogl±daj±cy go ludzie niemal na pewno nie dostan± zawału na jego widok. Zalety tego typu motocykli uwypuklaj± się w momencie odkręcenia manetki. Okazuje się wtedy, że pod zbiornikiem paliwa jest lokomotywa. Dodajmy do tego solidne heble, dobry zawias i mamy porz±dny sprzęt. Kawasaki ZRX ale w pojemno¶ci 1100 cm3 zjechał z ta¶my w 1997 roku będ±c następc± starego, dobrego Zephyra. Sił± napędow± akcji marketingowej Kawy byli Eddie Lawson i Wayne Rainey - torowi wymiatacze, którzy dosiadali legendarnego Z1000R. W 1999 roku moc ZRXa wzrosła z 98 do 112 KM, rok póĽniej wzmocniono hamulce. W 2001 roku miała miejsce potężna modernizacja której wynikiem był ZRX1200. Wzrost pojemno¶ci oznaczał iż (większy skok tłoka i ¶rednica cylindra) Kawa dostała nowe tłoki, zmienione czasy rozrz±du, nowy korpus silnika i nowy wał korbowy. Zmodernizowano też tylne zawieszenie, które stało się sztywniejsze. ZRXa można było dostać w trzech różnych wersjach stylistycznych. Z klasycznym okr±głym reflektorem, z mini owiewk± a'la Eddie Lawson (R) oraz z większ± owiewk± (S). Kawa w pojemno¶ci 1200 jest na polskim rynku zdecydowanie bardziej popularna st±d też wła¶nie tej wersji przyjrzymy się bliżej.
Design i ergonomia
To spory kawał żelastwa ubrany w oldschoolowy design. Jak już pisałem wcze¶niej, nie dostaniesz drgawek patrz±c na niego. Wygl±d Kawy jest przykładem pewnego paradoksu. Skoro styl retro nie wspina się na szczyt statystyk popularno¶ci, to dlaczego Wersja R z kanciast± owiewk± (pieszczotliwie nazywana chlebakiem) Eddie Lawson była kupowana najczę¶ciej ? Od strony wygl±du nie można nic zarzucić. ZRX1200 to typowy, masywny big bike. Jest duży, nieważne z której strony będziesz patrzył, oldschoolowy, charakterny. Klimatu dodaj± podwójne tylne amortyzatory i wspomniana wcze¶niej mini owiewka. Tylna czę¶ć plastików do¶ć mocno odstaje (w XJR 1300 jest podobnie), co może nie jest przesadnie ładne, ale dzięki temu dużo łatwiej zamontować jaki¶ bagaż. Pozycja za sterami jest co najmniej wygodna, nogi ugięte pod rozs±dnym k±tem, a kierownica w odpowiedniej odległo¶ci. Pasażer miejsca ma sporo, ale kończyny musi do¶ć mocno podkurczyć. JeĽdziec natomiast może poczuć się jak w domu. Miękkie siedzisko łaskawie obejdzie się z jego odwłokiem, nawet nawijaj±c kilkaset kilometrów w ci±gu jednego dnia. Wielki plus za schowek pod kanap±. Można w nim schować dwie pary trampek i tomik poezji. Skoro już jeste¶my przy załadunku, to w ZRX haki do mocowania bagażu umiejscowiono na górze tylnych amortyzatorów i uchwytach pasażera, tak więc z wypadem wakacyjnym nie powinno być problemów.
Silnik
Jednostka napędowa wprawiaj±ca ZRXa w ruch to archaiczne kowadło pamiętaj±ce jeszcze czasy pierwszych samurajów. Cztery gary wytwarzaj± moc 122 KM przy 8400 obr/min. Bardziej imponuj±cy jednak jest moment obrotowy. Już od 2000 obr/min mamy go 80 Nm, a przy 7000 już 112. ¦miało można stwierdzić, że silnik jest bardziej elastyczny od wielu współczesnych, bardziej nowoczesnych jednostek. Skrzynia biegów działa dono¶nie ale precyzyjnie, choć jeĽdziec będzie jej używał do¶ć rzadko. Na ostatnim, pi±tym biegu wystarczy trochę mocniej odkręcić gaz aby zmienić krajobraz i to do¶ć szybko. Silnik jest chłodzony ciecz±, co powinno cieszyć kogo¶, kto chce np. podróżować po Grecji. Przykre jest nieco usytuowanie wlewu cieczy chłodz±cej. Nie da się tego zrobić bez zdjęcia zbiornika paliwa. Hydraulicznie sterowanie sprzęgło daje się łatwo dozować i co ważniejsze, jego klamkę można regulować (podobnie jak hamulec). Za zasilanie odpowiedzialne s± cztery gaĽniki Keihin o ¶rednicy gardzieli 36mm. DĽwigienka ssania jest strasznie nieprecyzyjna i jej „dozowanie" nastręcza ogromnej trudno¶ci (dla pocieszenia powiem, że w Bandicie jest dokładnie tak samo). Przez wspomniane gaĽniki przepływa sporo paliwa. Jeżeli prawa dłoń kierowcy będzie nadpobudliwa, spalanie dobije do 8 litrów na setkę, a nawet powyżej 10 je¶li będziemy na trasie lecieć ponad 2 paki. ZRX 1100 obchodził się z portfelem jeszcze brutalniej.
ZXR1200 dysponuje solidn± zawiech±, która posiada spore rezerwy nawet jeżeli chodzi o polskie nawierzchnie. Z przodu mamy zatem klasyczny widelec o ¶rednicy goleni 43 z pełn± regulacj±. Z tyłu dwa klasyczne amortyzatory przymocowane do trójk±tnego wahacza. Podobnie jak z przodu także tu mamy do dyspozycji pełn± regulację. Fabryczne ustawienia s± ukierunkowane raczej na komfort, st±d też przed ostrym pałowaniem warto trochę przy zawieszeniu podłubać i podkręcić tłumienia. Podwozie jest stabilne i zaczyna wykazywać oznaki zmęczenia dopiero grubo powyżej dwóch stówek na zegarze. Z takiej prędko¶ci trzeba się sprawnie zatrzymać. O to dbaj± podwójne tarcze o ¶rednicy 310mm i sze¶ciotłoczkowe zaciski z przodu oraz tarcza 250mm z zaciskiem jednotłoczkowym z tyłu. Heble s± na tyle skuteczne, że wytracanie prędko¶ci można mocno opóĽniać. Wprawdzie nie dla toru Kawa została zaprojektowana, ale może się tam okazać, że klasyk z Akashi narobi tam problemów niejednej, lżejszej o 100 kg sze¶ćsetce.
Eksploatacja
Jak to bywa w przypadku większo¶ci big bikeów, kierowca ma wrażenie jazdy na małej ciufci. Podobnie jest w przypadku Kawasaki. Mocy nigdy nie brakuje, tym bardziej momentu obrotowego. 80 Nm które mamy do dyspozycji tuż nad wolnymi obrotami sprawia, że sprzęt zacnie i wyj±tkowo chętnie wyrywa do przodu. Długi rozstaw osi sprawia, że Kawa na koło sama z siebie nie wstanie, ale gdy j± poprosisz, zrobi to bez oporów. Na drugim biegu też. Silnik pracuje w charakterystyczny, chrapliwy sposób. Jednym się to podoba, drugim nie, o gustach wiadomo ... DĽwignia ssania potrafi zirytować. Najlepiej przyj±ć, że jest albo ON, albo OFF, ponieważ dozowanie jej jest wyj±tkowo trudne. Zatankowana po korek Kawa waży niemal ćwierć tony i t± masę czuć. Zwłaszcza w mie¶cie, w korkach, czy na parkingu. Na szczę¶cie zawieszenia ładnie radz± sobie z naszymi drogami i nierówno¶ci, których multum pochłaniaj± bez problemów. Za miastem ZRX1200 to klasa sama dla siebie. Co prawda kozacka owiewka Lawsona przed wiatrem chroni do 140-150 km/h, ale wersja S z bardziej rozbudowan± mord± pozwala na utrzymywanie przelotowej ponad 200 km/h bez uszczerbku na szyi kierowcy. Na trasie o skrzyni biegów można po prostu zapomnieć. Na ostatnim biegu, nawet z najniższych obrotów można żwawo odjechać. I nie jest to przyspieszenie w stylu „No co ty? WeĽ no zrzuć o dwa" ale raczej „OK.! Jazda!". Pod tym względem Kawasaki bije na głowę niektóre znacznie nowsze, podobne klasowo motocykle. O zachowanie się sprzętu przy takich prędko¶ciach możemy być spokojni, bowiem podwozie jest stabilne i swoj± rolę spełnia przyzwoicie. Podobnie na zakrętach, ale sprzęt waż±cy ok. 250 kilogramów nie złoży się w nie sam. Potrzeba do tego trochę chęci. Nie mniej jednak, na winklach Kawa zachowuje się spokojnie i neutralnie grzecznie pod±żaj±c za wybranym torem jazdy. Traktuj±c praw± manetkę kierownicy ulgowo, można zej¶ć do niecałych 6-ciu litrów na setkę. Kiedy jednak poci±gniemy na maksa, po 140 - 150 kilometrach trzeba szukać stacji.
Kawa na ławę
Tego typu motocykle s± raczej odporne na brutalne traktowanie i nie wykazuj± oznak zmęczenia nawet po wysokich przebiegach. Warto przy oględzinach zerkn±ć, w jakim stanie s± czę¶ci najbardziej podatne na zużycie. Kawasaki swoje waży, st±d też klocki hamulcowe lekkiego żywota nie maj±. Z racji ogromnego momentu obrotowego sporo roboty ma zestaw napędowy i sprzęgło. Warto w czasie jazdy próbnej ostro odwin±ć na 3-ce i na ostatnim biegu z niewielkiej prędko¶ci odkręcić manetkę do końca. Jeżeli sprzęt miarowo się rozpędza - jest ok. Je¶li nagle obroty rosn±, a nic się nie dzieje - sprzęgło na ¶mietnik. ZRX1200 w zasadzie nie posiada typowych dolegliwo¶ci. W przypadku„1100" słyszałem historie o eksplozjach wału korbowego i tym podobnych, ale 1200 jest wolne od takich przypowie¶ci. Owszem, zdarzaj± się np. wycieki oleju spod uszczelniaczy przedniej zawiechy, ale to nie koniec ¶wiata. Generalnie ZRX1200 to solidny kawał żelastwa, który można nazwać niezawodnym. Wszelkie przejawy tragicznej przeszło¶ci trudno ukryć przed wzrokiem nabywcy, więc zakup nie powinien być stresuj±cy. Co prawda na polskim rynku wtórnym nie ma ogromnej ilo¶ci tych sprzętów, ale można wygrzebać ciekaw± ofertę. Sztuki z pierwszych lat produkcji (2001) chodz± po około 9 - 10 tysięcy w zależno¶ci od stanu i wyposażenia. Za egzemplarz z roku 2006 trzeba wyłożyć i ponad 15 kawałków.
Konkurencja
Kto¶ kiedy¶ zapytał amerykańskiego dealera Kawasaki, dlaczego wci±ż trzyma w salonie ZRX'a w momencie, gdy pojawiaj± się coraz to nowsze i mocniejsze sprzęty. Ten odpowiedział, że Kawę kupuje specyficzny rodzaj klientów - fanatycy retro i klasycznych sportowych nawi±zań. Co¶ w tym jest, jednak spójrzmy na sprawę nieco bardziej obiektywnie. Yamaha XJR1300 to też motocykl, który ma zamontowany silnik z parowozu, też ci±gnie od samego dołu i chce wyrwać ramiona i też trudno go zajechać. Ma jedn± poważn± wadę - jest dostępny tylko i wył±cznie w wersji naked, co odstrasza pewne grono połykaczy kilometrów. Honda CB1300 to ogromny mastodont, który zdaje się wygrywać wszystko, w czym tylko weĽmie udział. Retro styl, nawi±zania do sportowej przeszło¶ci, wspaniałe podwozie, wysoka cena. Skoro jeste¶my przy kasie, bardzo dobrze wypada duży Bandzior. Za cenę jednej, młodej CB1300 można kupić dwa sprawne, dobrze utrzymane Bandity 1200. To skutecznie zachęca do jego zakupu. Dodatkowo ma wszystko to, co konkurencja i charakter nie do podrobienia. Z rodzimej fabryki pochodzi też Kawasaki Z1000, który idzie bardziej w stronę streetfightera. Mocny, płynny silnik, design z pazurem, nieco inne przeznaczenie. Yamaha proponuje klienteli jeszcze FZS1000. Silnik ze starej R1 przystosowany do pojazdy sportowo-turystycznego stado koni ma pokaĽniejsze, ale do wprowadzenia go w galop wymagane s± wyższe obroty. Europa w kwesti big bikeów ma do powiedzenia niewiele, przynajmniej w tej kategorii cenowej. Od biedy można by wspomnieć o Triumphie Speed Triple 955. To chrapliwa zabawka dla dżentelmena z chuligańskimi odchyłami, ale też nieco droższa, niż pozostali w klasie.
New Retro
Wspomniany wcze¶niej w tek¶cie dealer Kawasaki ma podstawy, aby obstawać przy swojej opinii. Kawasaki ZRX1200 to motocykl, którego nie kupuj± miło¶nicy plastików i ostrego pałowania. Nie kupuj± go też młodzi gniewni, bo jest za ciężki i wygl±da zbyt staro. Ten sprzęt trafia w gusta miło¶ników starej szkoły. Mówimy teraz o wersji R z mini owiewk± a'la Eddie Lawson. Pod pozornie archaicznym designem kryje się mocarny piec z pokaĽnymi osi±gami i solidne podwozie. ZRX jest pozbawiony chronicznych wad, które mog± wprawiać użytkownika we frustrację i oferuje wła¶cicielowi spory pakiet poważnych zalet. Kawa dobrze jeĽdzi, ¶wietnie przyspiesza, jest bajecznie elastyczna, zapewnia komfort nawet w dalszych trasach, a zwolennicy oldschoolu motocyklowego będ± mieli banan na twarzy za każdym razem id±c do garażu. W przypadku „1200" można zauważyć poważny postęp w stosunku do poprzednika w mniejszej pojemno¶ci. Wyzbył się wielu niedomagań, takich jak wysokie spalanie czy niedostatki w podwoziu. ZRX1200 to charakterna maszyna, która zadowoli miło¶nika klasycznej stylizacji i kogo¶, kto ceni potężne odej¶cie i wszechobecny power.
|
Zalety: - elastyczno¶ć godna linki bujni |
Wady: - centralna podstawka - nie stwierdzono |
|
||||||||||
Dane techniczne:
Silnik: czterosuwowy, chłodzony ciecz±
Układ: rzędowy, czterocylindrowy
Rozrz±d: DOHC, 4 zawory na cylinder
Pojemno¶ć skokowa: 1164 cm3
¦rednica x skok tłoka: 79 x 59,4 mm
Stopień sprężania: 10,1:1
Moc maksymalna: 122 KM przy 8500 obr/min
Maksymalny moment obrotowy: 112 Nm przy 7000 obr/min
Zasilanie: 4 gaĽniki Keihin 36 mm
Smarowanie: z mokr± misk± olejow±
Pojemno¶ć miski olejowej: 2,7 dm3
Rozruch: elektryczny
Alternator: 400 W
Akumulator: 12 V 12 Ah
Zapłon: bezstykowy, tranzystorowy
Przeniesienie napędu .
Silnik - skrzynia biegów: koła zębate
Sprzęgło: wielotarczowe, mokre
Skrzynia biegów: pięciostopniowa
Napęd tylnego koła: łańcuchem rolkowym typu o-ring
Podwozie
Rama: zamknięta, podwójna, stalowa
Zawieszenie przednie: teleskopowe, 43 mm, skok 120 mm
Zawieszenie tylne: wahacz wleczony podparty dwoma elementami resoruj±co-tłumi±cymi, skok 123 mm
Hamulec przedni: tarczowy, podwójny, 310 mm, zaciski stałe, sze¶ciotłoczkowe
Hamulec tylny: tarczowy, 250 mm, zacisk pływaj±cy jednotłoczkowy
Opony przód/ tył: 120/70 ZR 17 / 180/55 ZR 17
Wymiary i masy
Wysoko¶ć siedzenia: 790 mm
Rozstaw osi: 1465 mm
K±t pochylenia główki ramy: 65 stopni
Masa pojazdu gotowego do jazdy: 250 kg
Dopuszczalna masa całkowita: 430 kg






































Komentarze 14
Pokaż wszystkie komentarzeZbiornik wyrównawczy płynu chłodniczego jest podajże pod lew± owiewk± aby uzupełnić płyn trzeba zdj±ć kanapę i odkręcić jedn± ¶rubę owiewki. Pod bakiem jest korek chłodnicy oraz termostat.
OdpowiedzTeż jestem szczę¶liwym posiadaczem ZRXa 1100 - fantasytczna maszynka. Nic się w niej nie popsuło, idzie tak, że czasem supersporty się wstydz±, a co do spalania w 8-10 litrach się mie¶ci, ale to ...
Odpowiedzwitam wszystkich motocyklistow, nosze sie z zamiarem kupna zrx1200s (chetnie wymian z doplata z mojej strony na mojego fireblade97) jako ze ida ciezkie czasy a paliwo wciaz drozeje , najbardziej ...
Odpowiedzmoj zrx 1200s spala 4l na trasie z predkoscia 90 przy normalnej jezdzie kolo 5-6 jak ostro zapierdalam to niestety i 8-9 potrafi w miescie dosc duzym kolo 6 jestem bardzo zadowolony ze sprzetu a ze spalania to juz wogole na taka pojemnosc i gabaryty rewelka
OdpowiedzTrzy lata ¶migam ZRX 1200 i szybko się z nim nie pożegnam.Nigdy mnie nie zawiódł w trasie.Mało jest tych sprzętów u nas a szkoda bo to bardzo dobra maszyna. Jej piekielny power i elastyczno¶ć wręcz...
OdpowiedzJestem wła¶cicielem ZRXa od ... dawna ... od 4 lat. Przejechałem 50 tysięcy z kawałkiem więc znam co nieco sprzęt. W sumie prawie wszystko w opisie się zgadza. OPRÓCZ JEDNEGO, ZUŻYCIE PALIWA. ...
OdpowiedzA jak naprawdę jest z pozycj± pasażera na tym sprzęcie ? Udręka czy jednak nie ? Pytam, bo ewentualny zakup muszę konsultować z towarzyszk± podróży na tylnej czę¶ci kanapy:) A ona narzeka, jak musi...
Odpowiedzto w zaleznosci jaka jest wysoka! moja ma 165cm i twierdzi ze jest wygodnie a jezdzi bardzo czesto.
Odpowiedz