Husqvarna Motocross 2019 - szwedzkie maniery [TEST]

Autor: Krzysztof Tomaszek 2018.07.11, 14:22 Drukuj

Technologia - nie uciekniecie od niej nawet na torze motocrossowym. W ciągłym wyścigu zbrojeń Husqvarna mocniej zagłębia się w tajniki sztuki inżynierii w tworzeniu coraz bardziej wyrafinowanych motocykli na sezon 2019. Na całe szczęście, w centrum tego całego zamieszania jest użytkownik. Teraz jeszcze bardziej, niż kiedykolwiek.

Świat offroadu pozostaje technologicznie konserwatywny w stosunku do reszty motocyklowego światka. Kiedy reszta motocyklistów ubranych w skórzane spodnie lub materiały opracowane przez NASA od dawna przegląda się w wyświetlaczach TFT i zachwycała trybami kontroli trakcji, na torach motocrossowych dopiero na przełomie XX i XXI wieku pojawiły się czterosuwy, wtrysk paliwa świętuje właśnie swoje dziesięciolecie, a wielu zapaleńców nadal robi mieszankę w kanistrze. I absolutnie nie ma w tym nic złego!

Antropocentryzm motocyklowy

Przez dekady europejscy producenci pozostawali w cieniu wielkiej japońskiej czwórki, która w swoich czteroletnich interwałach czasu życia generacji modelu, toczyli pozycyjną wojnę na „trochę więcej mocy i trochę mniej wagi”. Azjatycka dominacja trwała do momentu, gdy kilka lat temu, ku zaskoczeniu Japończyków, KTM stał się offroadową potęgą. Następnie czerpiąc z pomarańczowej technologii, swój renesans w roku 2013 rozpoczęła Husqvarna, szybko stając się marką premium. Obecnie potentaci z Mattighofen z najlżejszymi motocyklami w każdej klasie, napędzanymi najmocniejszymi silnikami i najlepiej wyposażonymi, nie wspominając o dwusuwach w ofercie, wyznaczają nowy standard, do którego dążą inni.

Na całe szczęście, Austriacy kochający dwusuwy, pamiętają zmierzch klasy 500 2T i motocykle, którymi zwykły śmiertelnik nie był w stanie jeździć, więc koncentracja Husqvarny w projektowaniu motocykli motocrossowych na sezon 2019 skupiła się na aspektach współpracy motocykla z riderem. Wszystko w myśl filozofii „Intelligent moto”, która stawia na maksymalne wykorzystanie potencjału użytkownika oraz sprzętu przez przemyślane przeprojektowanie motocykla oraz dopracowanie technologii, znanych do tej pory z dróg utwardzonych.

Podobnie, jak na szosie, nowe motocykle crossowe przewyższają swoimi możliwościami zdecydowaną większość swoich użytkowników, którzy mają (niestety) mało czasu na jazdę i jeszcze mniej na obsługę maszyny. Rozumiejąc tę sytuację, Husqvarna postawiła na płynniejszą charakterystykę oddawania mocy i poprawę prowadzenia, co przekłada się na poprawę czasów okrążenia oraz mniejsze zmęczenie jeźdźca.

Diabeł tkwi w szczegółach

Ramy wszystkich modeli i półki przedniego zawieszenia o offsecie 22 mm zostały usztywnione w celu poprawienia prowadzenia oraz lepszego przekładania sygnału od użytkownika na zachowanie motocykla. Większy offset i zwiększenie sztywności całej konstrukcji nośnej sprawia, że motocykl szybciej i łatwiej składa się w zakręt ale może mieć negatywny wpływ na stabilność przy większych prędkościach. Dla kompensacji tego zabiegu, Husqvarna zwiększyła o 5mm możliwość naciągu łańcucha przez co możemy uzyskać szerszy rozstaw osi.

Sztywniejsza rama w większym stopniu zrzuca odpowiedzialność za wybieranie nierówności na zawieszenie WP, które już dawno pozbyło się kompleksów w stosunku do konkurencji. Powietrzny widelec AER 48, pozwala na nieograniczoną ilość kombinacji strojenia. Jak powiedział mi technik WP obecny podczas testów - zna tylko kilku tunerów, którzy są w stanie uczynić to zawieszenie lepszym niż jest w serii. Ilość pracy i poświęcenia wkładanego w rozwój tego produktu, są godne podziwu, ale jest to temat zbyt obszerny na ten artykuł.

Dodatkowe działania zostały poczynione w kierunku centralizacji masy motocykla - elementem wspólnym dla całej gamy są obniżone o 12 mm chłodnice w całkowicie przeprojektowanym układzie chłodzenia, który ma zapewniać lepszą sprawność.

Dostało się także głowicom największych czterosuwów - FC 350 dostała nowy odlew, lżejszy o 200 g, natomiast ta w FC 450 została poprawiona i odchudzona o 500 g. To sporo, jak na element silnika o wielu, szybko kręcących się elementach, które składają się na efekt żyroskopowy, starający się za wszelką cenę utrzymać nas w pionie. To tylko część z zabiegów odchudzających, jakie otrzymały Husqvarny.

Żeby zobrazować osiągnięty poziom, przytoczę tylko jedną liczbę - 101 kg suchej masy - tyle waży najcięższa (!) crossówka przygotowana na sezon 2019. Do niedawna był to poziom osiągalny tylko dla dwusuwów. Oczywiście bez rozrusznika i reszty dobrodziejstw XXI wieku.

Nie próżnowano także w obszarze sterowania silnikiem - poprawiono kontrolę trakcji i mapy zapłonów w czterosuwach. W moim odczuciu, te drugie zasługują na szczególną pochwałę. Uwierzcie mi, że jako hardcorowy fan dwusuwów zasilanych gaźnikiem, nie sądziłem że kiedykolwiek wypowiem to zdanie. Tych zmian nie da się wyrazić w liczbach, bo kryją się w skomplikowanym kodzie w ECU silnika, ale zdecydowanie czuć je w trakcie jazdy w postaci bardzo płynnego oddawania mocy. 

Kolejnym posunięciem w stronę użytkowników było przeprojektowanie układów wydechowych, ucieszy to fanów 2T jak i 4T. Newralgiczny punkt każdego dwusuwa – dyfuzor - został zoptymalizowany, by był mniej narażony na uszkodzenie w trakcie upadku. Z drugiej strony, usunięto konstrukcyjną bolączkę czterotaktów, która wymagała demontaż amortyzatora, by zdjąć kolektor wydechowy. Wszystko oczywiście z poszanowaniem najnowszych zdobyczy naukowych w dziedzinie przepływu spalin.

5 różnych charakterów

Może powyższa lista najważniejszych zmian, bo wymienienie wszystkiego zajęłoby zbyt długo, nie odkrywa Ameryki, ale efekt końcowy robi wrażenie. Szczególnie wyczuwalne jest to w przypadku FC 450, na którą czekałem od momentu pierwszych doniesień o dostępnej w Stanach wersji Factory Edition (słyszałem same superlatywy na temat możliwości prowadzenia i łagodnej charakterystyki oddawania mocy).

Moje wyobrażenie szybko zostaje rozwiane przez kilka przestrzelonych zakrętów, po których zatrzymuję się przy torze z jedną myślą - ten motocykl jest zbyt szybki! Nie tego się spodziewałem. Wtedy orientuję się, że mam włączoną bardziej agresywną mapę numer 2. Jeden ruch kciuka i mam do czynienia z zupełnie innym zwierzęciem. Moc rozwijana jest liniowo, bez zaskoczenia, wyrywania nadgarstków. W czterystapięćdziesiątce chodzi o moment obrotowy. Tutaj jest go mnóstwo, ale sposób oddawania go jest bardzo kontrolowalny, dla każdego. Jedziesz tak szybko, jak chcesz, ale przez to, że moc jest pod kontrolą, jedziesz szybciej, niż Ci się wydaje, na miarę Twoich możliwości oczywiście. Przez tę charakterystykę, wyeliminowany został moment, kiedy to pojawia się w Twojej głowie myśl „teraz mamy jazdę bez trzymanki!”.

Nie gorzej jest w momencie dojścia do zakrętu. Odchudzony i zwrotniejszy motocykl składa się momentalnie w zakręty. Długie koleiny skłaniają do długiego stania w zakręcie, do momentu, w którym powinniśmy wykonać szybką akcję złożenia i momentalne wyjście z zakrętu. Tutaj przypominają o sobie wszystkie inżynierskie zabiegi wymienione na początku poprzedniego rozdziału. Chciałbym tutaj wypunktować trzy rzeczy, na które zwróciłem szczególną uwagę.

Po pierwsze, co mnie bardzo zaskoczyło, kilka razy w szybkich zakrętach 90 stopni, motocykl pojechał ciaśniej, niż się spodziewałem co kończyło się jazdą pod zakładaną bandą. Byłem nie przygotowany, że tak szybko się złożę z motocyklem, a tym bardziej, że utrzymam tę linię.

Po drugie, w parze ze zwrotnością idzie bardzo duża stabilność utrzymywania linii przejazdu, szczególnie w przypadku modeli czterosuwowych. W momencie, gdy decydowałem się na jedną z kolein, utrzymanie tej linii, o ile nie wynikało z mojego błędu, kończyło się sukcesem. Im większy model, tym ta stabilność była większa.

Po trzecie, jeśli jesteśmy już przy ciasnych liniach przejazdu, dwusuwami zawsze byłem w stanie znaleźć jeszcze ciaśniejszą linię, szczególnie w długich zakrętach. Dwusuwy może nie cechują się aż tak dużą stabilnością i wymagają więcej uwagi od kierującego, ale jeśli chodzi o wyzwolenie waszej kreatywności na torze, nie mają sobie równych.     

Husqvarna TC 125

Uwielbiana przez wszystkich setka to z jednej strony najłatwiejszy motocykl do jazdy, ale do szybkiego poruszania się po torze wymagający najwięcej uwagi od ridera. Szczególnie w ciężkim i mokrym piasku, po jakim mieliśmy okazję jeździć na farmie Baker’a. Jeśli nie zadbamy o odpowiedni bieg i obroty w zakręcie, sprzęgło czeka duża praca, by silnik wszedł w najbardziej użyteczny zakres.

Z każdą kolejną generacją 125-tki dostają trochę więcej mocy i tracą nieco wagi, która obecnie wynosi 87,5 kg, co czyni z TC 125 motocykl o ogromnym potencjale dla osób zaczynających przygodę z motocrossem, młodych zawodników i wszystkich stawiających na technikę jazdy, a nie konie mechaniczne.

Husqvarna TC 250

Wielokrotnie spotykałem się z opiniami typu „dwusuw jest łatwiejszy do jazdy niż czterosuw”, po czym ten mit prędko był rozwiewany przez narwaną naturę pełnokrwistych crossówek o pojemności 250 cm. Po raz pierwszy w historii mamy do czynienia z dwusuwową „dwieściepięćdziesiątką”, która jest łatwa do jazdy. Może nie jest to „czterosuwowa” łatwość, bo TC 250 nie wybacza tak wiele jak pojemnościowy odpowiednik z zaworami w głowicy, ale muszę tu przyznać, że jazda tym motocyklem to emocje, przyjemność i satysfakcja podana jednocześnie.

Inżynierowie wygładzili charakterystykę silnika - nie ma już tego momentu, w którym nagle z „dużej mocy” przekładanej na tyle koło jest „bardzo dużo mocy”. W porównaniu do swoich protoplastów sprzed kilku lat, silnik TC 250 cechuje się dużą kulturą pracy dzięki wałkowi wyrównoważającemu, teraz poprawiono mu maniery. Oczywiście na kierownicy znajduje się przełącznik map zapłonu, który po przestawieniu w pozycję II przypomina „ćwiarze” dlaczego jest najbardziej ekscytującym motocyklem nad jakim można przełożyć nogę.

Pomimo wielu kroków w celu ucywilizowania TC 250, najlepiej odnajdą się na niej osoby, które wiedzą czego mogą się spodziewać po motocyklu tej klasy i dużo jeżdżą gdyż wtedy w pełni docenią zalety jakie zapewnia dwa i pół w dwupaku.

Husqvarna FC 250

Czterosuwowe dwa i pół zyskuje coraz więcej mojej sympatii za każdym razem, gdy nim jeżdżę. Ilość mocy jest wystarczająca, hamowanie silnikiem słabe, a prowadzenie motocykla bardzo neutralne, na ziemi jak i w powietrzu…

Piec FC 250 może rozkręcić się w okolice 14 000 obr/min., co jest szczególnie przydatne na krótkich prostych lub jeśli po zakręcie następuje skok i możemy po prostu przytrzymać silnik na jednym biegu. W moim odczuciu jest to najłatwiejszy motocykl do jazdy z całej gamy Husqvarny, który adresowałbym do szerokiego grona odbiorców, gdyż osiągi zapewnią amatorowi jazdę na miarę możliwości przy zachowaniu kontroli nad sytuacją, natomiast zawodnik będzie mógł pojechać naprawdę szybko znajdując się ciągle w okolicach odcięcia silnika.

Husqvarna FC 350

Średni czterosuw w ofercie Husqvarny przez lata wyrobił sobie porządną opinię i grono fanów. Na sezon 2019 trzystapięćdziesiątka nadal kontynuuje swoją rolę bycia „złotym środkiem”- 250-tką na sterydach lub słabszą 450-tką - każdy może wybrać, która wersja bardziej pasuje.

Moim zdaniem, FC 350 bliżej jest do mniejszej siostry i jest to wg mnie dobra cecha. 350-tka także lubi wysokie obroty, za które odwdzięczy się niskimi czasami okrążeń. Zadowolony z niej będzie każdy, kto uzna że FC 250 to dla niego za mało. FC 350 można trafnie określić jednym zdaniem - ten motocykl wszystko robi dobrze.  

Husqvarna FC 450

Największa Husqvarna przeszła najobszerniejsze zmiany na sezon 2019. Przeprojektowana i odchudzona FC 450 jest tylko 1,5 kg cięższa od FC 250! W moim odczuciu, różnica w masie objawiała się na torze większą stabilnością i sposobem tłumienia dużych nierówności na piaszczystych prostych - FC 450 bardziej izoluje ridera od tego, co dzieje się w kontakcie opony z podłożem.

W zakrętach byłem pozytywnie zaskoczony łatwością, z jaką FC 450 składa się w najciaśniejsze koleiny, które mogłem następnie opuścić płynnym odkręceniem przepustnicy. Czasy, kiedy cztery i pół zachęcało do jazdy typu „wyceluj i strzel” już minęły, teraz liczy się płynność. W odróżnieniu od pozostałych modeli, FC 450 nie wymaga jazdy tak wysokimi obrotami, ale skłania do jazdy bardziej wykalkulowanej.

Jak wspominałem wcześniej, ogromne wrażenie zrobiły na mnie zmienne mapy zapłonu, które potrafią diametralnie zmienić oblicze tego motocykla. Mapa pierwsza, ze znacznie łagodniejszą charakterystyką oddawania mocy, otwiera ten motocykl dla szerszego grona użytkowników, którzy będą mogli poczuć na torze zalety dużego momentu obrotowego dostępnego w FC 450. Natomiast mapa druga przypomni wam, że pod sobą macie jeden z najmocniejszych, seryjnych silników dostępnych w motocyklu crossowym. Zadowolenie gwarantowane.   

Podsumowanie

Gdybym bardzo chciał wymienić wszystkie zmiany i wrażenia z jazdy każdym z modeli motocykli crossowych Husqvarny na sezon 2019, prawdopodobnie musiałbym wydać małą książkę. Technologie znane z motocykli szosowych wdzierają się do świata offroadu i tego już nie powstrzymamy. Prawdopodobnie doszliśmy do kresu mocy, jaką tylna opona o wymiarze 120/90 jest w stanie przenieść na nieutwardzoną nawierzchnię i Husqvarna wykorzystuje tęgie głowy swoich inżynierów, by pomóc klientom. Efektem jest to, że motocykle crossowe stają się coraz mniej bezkompromisowe, a największym beneficjentem są użytkownicy, którzy pojadą dłużej i szybciej. Husqvarna ze swoim pionierskim podejściem do motocykli, mając do dyspozycji najnowocześniejszą technologię z Mattighofen, przygotowała na sezon 2019 pełną ofertę motocykli crossowych (łącznie z niewspomnianymi w tym artykule TC 50, 65 i 85 dla najmłodszych) z której każdy fan motocrossu może wybrać motocykl dobrany do swoich potrzeb i możliwości. Największe wrażenie zrobiły na mnie TC 250 i FC 450, nad którymi dzięki elektronicznym sztuczką zyskaliśmy więcej kontroli. Jeśli miałbym wybrać jeden model, rozsądnym wyborem byłaby FC 250 ale przecież dobrze wiemy, że w motocyklach nie chodzi o rozsądek. 

Zdjęcia
Husqvarna Motocross 2019 06
Husqvarna Motocross 2019 37
Husqvarna Motocross 2019 13
Husqvarna Motocross 2019 49
Husqvarna Motocross 2019 42
Husqvarna Motocross 2019 prezentacja
Husqvarna Motocross 2019 z bliska
Husqvarna Motocross 2019 08Husqvarna Motocross 2019 07
Husqvarna Motocross 2019 09Husqvarna Motocross 2019 05
Husqvarna Motocross 2019 10Husqvarna Motocross 2019 38
Husqvarna Motocross 2019 39Husqvarna Motocross 2019 40
Husqvarna Motocross 2019 36Husqvarna Motocross 2019 43
Husqvarna Motocross 2019 44Husqvarna Motocross 2019 45
Husqvarna Motocross 2019 46Husqvarna Motocross 2019 47
Husqvarna Motocross 2019 48Husqvarna Motocross 2019 41
Husqvarna Motocross 2019 50Husqvarna Motocross 2019 akcja
Husqvarna Motocross 2019 gleba 51Husqvarna Motocross 2019 gleba 52
Husqvarna Motocross 2019 gleba 53Husqvarna Motocross 2019 lot
Husqvarna Motocross 2019 ofroadHusqvarna Motocross 2019 tor
Husqvarna Motocross 2019 wywrotka 15Husqvarna Motocross 2019 wywrotka 16
Husqvarna Motocross 2019 wywrotka 17Husqvarna Motocross 2019 wywrotka 18
Husqvarna Motocross 2019 wywrotka 19Husqvarna Motocross 2019 wywrotka 20
Husqvarna Motocross 2019 wywrotka 21Husqvarna Motocross 2019 wywrotka 22
Husqvarna Motocross 2019 wywrotka 23Husqvarna Motocross 2019 wywrotka 24
Husqvarna Motocross 2019 w akcjiHusqvarna Motocross 2019 w locie
Husqvarna Motocross 2019 w powietrzuHusqvarna Motocross w akcji
Husqvarna fc350 2019Husqvarna Motocross 2019 250
Husqvarna Motocross 2019 fc350Husqvarna Motocross 2019 golas
Husqvarna Motocross 2019 silnikHusqvarna Motocross 2019 motor
Husqvarna Motocross 2019 tlumikHusqvarna Motocross 2019 rama
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę