| Podczas ubiegłego weekendu, 23 i 24 sierpnia na ziemi człuchowskiej rozegrało się wielkie motocrossowe święto. O sile zawodów świadczyło głównie to, iż była to finałowa runda Motocrossowych Mistrzostw Polski w tym sezonie. Nie sposób również pominąć sześciu klas zawodniczych, które zawitały do Człuchowa. Wyjątkiem pozostała jedynie klasa najmłodszych zawodników jeżdżących w MX65, którym do zaliczenia pozostało jeszcze Zakopane pod koniec września, o czym nieoficjalnie wspominaliśmy. Aby nie rozpisywać się na tematy mniejszościowe, krótko o pogodzie i organizacji. Zarówno do pierwszego, jak i drugiego nie można było mieć żadnych zastrzeżeń. Tor był solidnie przygotowany, a służby medyczne czyhały w pogotowiu, w razie wypadków bez których się niestety nie obeszło. Warunki pogodowe były bardzo dobre. Na niebie przewalały się chmury, zza których co jakiś czas wyłaniało się słońce. Uogólniając całość, należy przyznać iż pod tymi dwoma aspektami, weekend upłynął bardzo pomyślnie, bez większych powodów do narzekań. Wśród kibiców największym zainteresowaniem cieszyły się rzecz jasna same wyścigi i ostra rywalizacja zawodników, której podczas owego weekendu nie brakowało. Reklama Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »Mistrzostwa Polski Klasa MX65 Trudno cokolwiek napisać o rywalizacji zawodników w klasie MX65, kiedy tak naprawdę na scenie oglądamy grę jednego aktora. Mowa oczywiście o Macieju Więckowskim. Od samego początku sezonu to właśnie jego osobę zawsze widywaliśmy na najwyższym stopniu podium. Również w Człuchowie nie pozostawił złudzeń co do własnego zwycięstwa. W pierwszym biegu, jedynym zagrażającym mu zawodnikiem był Ukrainiec, Valery Dotsenko. Mimo wszelkich starań, które Valery włożył w pogoń za Maćkiem, to jednak zawodnik lubelskiego EkoKlinkieru po raz jedenasty w tym sezonie dopiął swego, lądując na najwyższym stopniu podium. Na najniższym stopniu podium uplasował się Michał Krech na swoim KTM'ie, który do lidera wyścigu stracił niespełna dwie minuty. Zwycięzcą drugiego biegu został nie kto inny, jak ponownie Maciej Więckowski. Tym razem jednak jego największy rywal z Ukrainy odpadł już na piątym okrążeniu, dzięki czemu Maciek mógł odpuścić nieco tempa bez obawy o utratę pierwszej pozycji. Po upływie minuty i ośmiu sekund, jako drugi linię mety przekroczył Michał Krech, który podczas pierwszego wyścigu zamykał podium. Trzecie miejsce i dwadzieścia punktów do klasyfikacji generalnej przypadło Kacprowi Kozłowskiemu. Wprawdzie do zakończenia sezonu w MX65 pozostałą jeszcze runda w Zakopanem, 28 września, jednak już teraz tytuł zapewnił sobie Maciek Więckowski, który wyprzedza swoich rywali o 56. punktów. Druga pozycja również pozostanie bez zmian, natomiast walka może rozegrać się o trzecią lokatę, gdzie zawodnicy posiadają zbliżone ilości punktów.
Klasa MX85 Wśród zawodników, ścigających się na dwusuwowych 85. również obyło się bez sensacji. Tak jak i wszystkich poprzednich w których startował Tomek Wysocki, tak i na tych zdominował swoich rywali zostawiając ich daleko z tyłu. Podczas pierwszego biegu z każdą chwilą na torze Tomek powiększał swoją przewagę nad goniącym go Oskarem Barańskim i Szymonem Motylewskim. Drugi na mecie, Barański do lidera stracił niecałą minutę, natomiast kolejny z jego rywali Szymon już sporo ponad dwie. Pozostali zawodnicy na ostatnim okrążeniu zostali dodatkowo zdublowani przez czołową trójkę, całkowicie odpadając z rywalizacji. Drugi wyścig ponownie przebiegł pod dyktando Tomka Wysockiego, który nawet na chwilę nie zamierzał odpuścić tempa, zyskując równie wysoką przewagę nad pozostałymi zawodnikami co w pierwszym biegu. Umiejscowienie w tabeli pozostałej dwójki dopełniającej podium nie zmieniło się, dzięki czemu na drugim miejscu ujrzeliśmy po raz drugi tego dnia Oskara Barańskiego, natomiast trzeci z łączną sumą 40. punktów na koncie był Szymon Motylewski W klasyfikacji generalnej, na niezagrożonej pozycji pozostał Oskar Barański, który z przewagą 27. punktów nad drugim Motylewskim zyskał tytuł Motocrossowego Mistrza Polski. Na najniższym stopniu podium uplasował się zdobywca dwóch pierwszych miejsc z Człuchowa, któremu szyki w związku ze zdobyciem tytułu mistrzowskiego pokrzyżowały problemy z zawieszeniem w Chełmnie, a także nieobecność podczas rundy rozgrywanej w Rosówku.
Klasa MX2 Junior Już podczas trwania treningu kwalifikacyjnego można było zauważyć, kto spośród Juniorów będzie dominował w ostatniej rundzie rozgrywanej w sobotni dzień w Człuchowie. Łukasz Lonka swoje najlepsze okrążenie wykręcił w czasie dwóch minut jedenastu sekund, detronizując swoich przeciwników. Już po chwili od rozpoczęcia pierwszego wyścigu na czele stawki pojawił się Lonka, który od początku trwania wyścigu stale powiększał swoją przewagę nad drugim Łukaszem Bembenikiem, zawodnikiem miejscowego klubu. Przewaga wynosiła minutę piętnaście sekund. Najniższy stopień podium przypadł dobrze spisującemu się na torze w Człuchowie Jakubowi Piątkowi, któremu po raz drugi w tym sezonie udało się wskoczyć na trzecią pozycję. Drugi wyścig ponownie należał do Łukasza Lonki, który pozbawił wszystkich nadziei na zwycięstwo. Podczas drugiego startu przewaga nad powtórnie drugim Łukaszem Bembenikiem wzrosła o kolejne trzynaście sekund względem poprzedniego biegu. Trzecie miejsce tym razem powędrowało w ręce Patryka Kwaśnego, dosiadającego KTM'a. Różnice czasowe dzielące poszczególnych zawodników były na tyle duże, że wykluczały jakiekolwiek widowisko związane z rywalizacją zawodników do ostatnich metrów toru. W klasyfikacji generalnej na prowadzeniu bez zmian. Liderem pozostał Łukasz Bembenik, o którym już wcześniej wspominaliśmy, jako o pretendencie do tytułu mistrzowskiego. W Człuchowie ta informacja została potwierdzona oficjalnie już po pierwszym wyścigu, kiedy Łukasz mógł być pewien iż nikt mu go już nie odbierze. Na drugiej pozycji pozostał Łukasz Lonka, który ze wszystkich zawodów w których uczestniczył przywoził komplet punktów. Drugim Motocrossowym Vice-mistrzem Polski został Patryk Kwaśny z dorobkiem 239. punktów w generalce.
|
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
| Klasa MX2 Niedzielna rywalizacja w klasie MX2 przyniosła ze sobą wiele emocji, związanych głównie z walką o pierwsza pozycję w klasyfikacji generalnej Łukasza Kurowskiego i Karola Kędzierskiego. Pomiędzy tymi dwoma zawodnikami rozgrywała się największa batalia podczas pierwszego biegu. Przez cały okres trwania wyścigu Łukasz i Karol zacięcie ze sobą rywalizowali do momentu, kiedy już w końcówce wyścigu obaj panowie zaliczyli glebę, po której Łukaszowi Kurowskiemu zgasł dodatkowo motocykl. Na szczęście po kilkunastu sekundach, wyminięty jedynie przez Łukasza Kędzierskiego i kilku zawodników wcześniej przez niego zdublowanych pozbierał się, aby ukończyć wyścig na piątej pozycji. Chwilę później okazało się, że owa kraksa doprowadziła również do wybicia barku Kurowskiego. Niezbędna była pomoc lekarzy, którzy ponownie nastawili bark dotychczasowego lidera klasyfikacji, aby mógł ruszyć do drugiego wyścigu. Bieg wygrał Łukasz Lonka przed Romanem Morozovem i Karolem Kędzierskim. Reklama Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »W drugim wyścigu Ukrainiec, Roman Mrozov objął prowadzenie, którego nie oddał do końca wyścigu, wyprzedzając drugiego Łukasza Lonkę o czternaście sekund. Podium zamknął tym razem drugi z braci Kędzierskich, Łukasz. Podczas startu Łukasza Kurowskiego w drugim biegu zaczęły się problemy z jego motocyklem. Trzy razy podczas trwania wyścigu spadł mu łańcuch, skutkiem czego uplasował się na dopiero szesnastej pozycji. Z ogromnym pechem spotkał się zawodnik lubelskiego EkoKlinkieru, Filip Więckowski, który pod koniec wyścigu zaliczył groźnie wyglądającą glebę, po której został zniesiony z toru na noszach i przewieziony do szpitala. Dzięki przewadze punktowej, jaką Łukasz Kurowski posiadał z poprzednich startów, nawet pechowy drugi występ nie pozbawił go tytułu, na który tak liczył w tym sezonie. Czternaście punktów za nim uplasował się jego dotychczasowy, największy rywal podczas każdej z rund, Karol Kędzierski, który o mały włos mógłby pozbawić Kurowskiego mistrzostwa. Najniższy stopień podium przypadł Arkadiuszowi Mańkowi, który w Człuchowie był kolejno 6. i 4. podczas trwania poszczególnych wyścigów.
Klasa MX1 Podczas sobotnich zmagań w mocarnej klasie MX1, oprócz polskich zawodników do walki włączył się również Ukrainiec, Roman Mrozom, który nazajutrz wraz z Łukaszem Lonką zdominował klasę MX2. Pierwszy wyścig pewnie objechał wszystkich rywali, uzyskując przewagę nad drugim tego dnia Karolem Kędzierskim, wynoszącą dwadzieścia dziewięć sekund. Walka o drugą pozycję pomiędzy Karolem Kędzierskim i Arkadiuszem Mańkiem rozegrała się do ostatnich metrów wyścigu. Lepszy okazał się jednak Karol, który dodatkowo zmotywowany nie do końca zaprzepaszczoną szansą na tytuł mistrzowski w klasie MX1, wyprzedził Arka o niespełna dwie sekundy. Tuż za podium znalazł się Łukasz Kędzierski, lider klasyfikacji generalnej. Podczas kolejnego startu jako pierwszy na naszych oczach wyłonił się powtórnie Roman Mrozom, który zaskakiwał tego dnia wszystkich swoją szybkością i umiejętnościami. Jako jedyny z Polaków, który w jakikolwiek sposób mógł zagrozić Ukraińcowi był Arkadiusz Mańk, który tym razem objechał Karola Kędzierskiego wypracowując sobie nad nim przewagę pięćdziesięciu czterech sekund i spychając na trzecią pozycję w wyścigu. Drugi z braci Kędzierskich, po raz drugi tego dnia musiał zadowolić się z czwartą pozycją, która w zupełności wystarczała do utrzymania się w roli lidera klasyfikacji generalnej. Jak już wspomnieliśmy wyżej, na czele generalki utrzymał się Łukasz Kędzierski, tym samym jako trzeci zawodnik tego dnia oficjalnie został ogłoszony Motocrossowym Mistrzem Polski w klasie MX1. Drugi miejsce i tytuł vice-mistrza przypadł również Kędzierskiemu, lecz tym razem został nim Karol, który stracił szesnaście punktów do brata. Najniżej na podium sklasyfikowany został Arkadiusz Mańk, który z nie małym dorobkiem 283. punktów zamknął stawkę trzech najlepszych zawodników klasy MX1 tego sezonu.
Puchar PZM Klasa Weteran Przy okazji rozgrywania wszystkich rund Motocrossowych Mistrzostw Polski podczas weekendu na ziemi człuchowskiej, mieliśmy okazji podziwiać Weteranów walczących o tegoroczny Puchar Polskiego Związku Motorowego. Na starcie pierwszego wyścigu na naszych oczach pojawiło się 28. zawodników. Walka o zwycięstwo rozegrała się pomiędzy Marcinem Rzętkowskim, a liderem klasyfikacji generalnej, Waldemarem Lonką. Żaden z panów nie zamierzał ustępować, jednak to Marcin okazał się lepszy, wyprzedzając Lonkę o nieco ponad dwie sekundy. Trzeci był kolega Rzętkowskiego z klubu MK Unia Poznań, Andrzej Szalbiarz. Drugi wyścig był nie mniej ciekawy. Ponownie dominował Rzętkowski, który powiększył swoją przewagę nad Waldemarem Lonką do czternastu sekund w czasie trwania ostatniego w tym sezonie, drugiego biegu. Podobna różnica wystąpiła pomiędzy Lonką i Szalbierzem, który podczas weekendu w Człuchowie zdobył kolejne 40. punktów do klasyfikacji generalnej za podwójną trzecią pozycję. Po niezwykle niepewnej końcówce sezonu związanej głównie z klasyfikacją generalną w Pucharze, ostatni wyścig przyniósł nam oczekiwane od dawna rozstrzygnięcie poszczególnych pozycji na forum. W roli zwycięzcy pozostał Waldemar Lonka. Jedynie 9. punktów dzieliło Andrzeja Szalbierza od tytułu mistrzowskiego. Z trzecią pozycją pożegnał się Mirosław Kowalski, który musiał ustąpić miejsca świetnie spisującemu się w Człuchowie Marcinowi Rzętkowskiemu.
Podsumowanie
Aby zbytecznie nie przeciągać, sezon 2008. z wyjątkiem klasy MX65 można uznać za zamknięty. Znamy wyniki z poszczególnych klas i jedyne co nam pozostaje, to pogratulować nie tylko zwycięzcom, ale i wszystkim zawodnikom, którzy z roku na rok swoją obecnością na zawodach przyczyniają się do tego, że ten wspaniały sport rozwija i stając się coraz bardziej popularny. Słowa uznania kierujemy również w stronę sędziów i organizatorów, bez których rzecz jasna by się nie obyło. Z niecierpliwością czekamy już na kolejny sezon w nadziei na jeszcze wspanialsze zawody, mając na uwadze ich widowiskowość, jak i bezpieczeństwo. Szczegółowe wyniki, w tym czasy poszczególnych okrążeń, klasyfikacje generalne oraz porównanie czasów poszczególnych zawodników, znajdziecie na stronach www.motoresults.pl! Foto: M. Petkowicz |
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|























































Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze