Fa³szywe prawa jazdy. Policja zatrzymuje coraz wiêcej kierowców z podróbkami
System szkolenia i egzaminowania kierowców w naszym kraju może nie jest najlepszy, ale bez wątpienia umożliwia zdobycie podstawowych kompetencji do prowadzenia samochodu lub motocykla. Niestety z roku na rok narasta problem, który może wpłynąć na pogorszenie bezpieczeństwa na polskich drogach. Chodzi o fałszywe prawa jazdy.
Problem istniał zawsze, ale w ostatnim czasie policja zatrzymuje znacznie więcej osób, które podczas kontroli drogowej okazują mundurowym fałszywe prawa jazdy. Nie jest tajemnicą, że chodzi głównie o obcokrajowców, szczególnie zza naszej wschodniej granicy. Jak duża jest skala tego procederu?
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Niestety policja nie prowadzi osobnych statystyk dotyczących fałszywek prawa jazdy, natomiast "Rzeczypospolita" dotarła do informacji dotyczących jednej z policyjnych akcji w Warszawie. Stołeczni niebiescy postanowili skontrolować kierowców taksówek na aplikację. Chodziło o głośną sprawę molestowania klientek przez kierowców z obcymi paszportami. Okazało się, że na 189 osób sprawdzonych przez stróżów prawa, aż 12 miało podrobione dokumenty lub sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Policjanci wyeliminowali z ruchu drogowego kilkunastu oszustów, ale użyli w tym celu wyspecjalizowanego oprogramowania i urządzenia, które może odróżnić fałszywy dokument od oryginalnego prawa jazdy. Niestety w przypadku zagranicznych kierowców, szczególnie z takich krajów jak Uzbekistan, Turkmenistan czy Armenia, weryfikacja oryginalność dokumentów jest utrudniona i czasochłonna, a niekiedy wręcz niemożliwa.
Nie istnieje również międzynarodowa baza danych, w której znajdowałyby się dokumenty wydane w różnych krajach. O konieczności powstania takiej bazy mówi się w strukturach UE od lat, ale jak na razie nie podjęto żadnych kroków w celu realizacji pomysłu.
Policji pozostaje dokładne prześwietlenie dokumentu. Niestety patrole dokonujące rutynowych kontroli drogowych nie posiadają ani odpowiedniego sprzętu, ani kwalifikacji umożliwiających odsianie fałszywek.
Przy okazji warto wspomnieć o jeszcze jednym procederze, tym razem dotyczącym rodzimych kandydatów na kierowców. System egzaminacyjny nie jest bez wad i są kierowcy, którzy "kupili" sobie egzamin w ośrodkach egzaminacyjnych i legitymują się "legalnymi" dokumentami. Według statystyk policyjnych dotyczy to aż... 2 mln osób! Wykrycie tego rodzaju przestępstw jest niezwykle trudne.
Podczas kontroli drogowych wyłapuje się tylko najbardziej prymitywne fałszywki. Podróbki najczęściej kupowane są przez pośredników, którzy "przyjmują interesantów" w stałych punktach kontaktowych. Co ciekawe, miejsca te są często znane policji, ale kontrole niczego nie wykazują. Przykładowo na Śląsku lewe prawo jazdy można załatwić na targowiskach w Katowicach, Będzinie lub Dąbrowie Górniczej. Za kilkaset złotych dostaje się gotowy dokument już po godzinie — dobrze podrobiony, z dowolnie wybraną kategorią.
W naszym kraju posługiwanie się sfałszowanym prawem jazdy jest surowo karane. Za to przestępstwo grozi 5 lat więzienia.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze