Czary na radary

Autor: 2004.09.28, 23:11 30 Drukuj
 

Motocykliści, podobnie jak inni użytkownicy dróg, nie lubią być karani za łamanie przepisów o ruchu drogowym. Dlatego różne firmy prześcigają się w wymyślaniu narzędzi, które mają uchronić nas przed mandatami za przekraczanie dopuszczalnej prędkości.

Na drogach możemy spotkać trzy podstawowe techniki rejestrowania kierowców, którzy przekroczyli dopuszczalną prędkość:

  • radary
  • wideoradary, jeżdżące w policyjnych radiowozach
  • fotoradary stojące na poboczach drogi

Narzędzia, chroniące przez mandatami za przekroczenie prędkości, są produkowane z uwzględnieniem każdej z powyższych technik osobno.

Przed radarami chronią antyradary. Ich używanie jest nielegalne i już za samo ich przygotowanie do użytku grozi mandat. Włączają się bez powodu - na skutek przypadkowych zakłóceń. Czasem ostrzeżenie o bliskości radaru pojawia się zbyt późno. W praktyce antyradary nie są spotykane w motocyklach.

Systemy wideo w policyjnych radiowozach są niepokonane na polu walki z zabezpieczeniami przed madatami. Na szczęście nie jeździ ich zbyt wiele i zazwyczaj nie nadążają za ścigaczami. Są wielkim zagrożeniem, jednak prawdopodobieństwo ich napotkania jest niewielkie.

Najbardziej pasjonujący jest pojedynek systemów zabezpieczających z fotoradarami. Zanim bliżej przyjrzymy się temu pojedynkowi, opowiemy trochę o fotoradarach. W Polsce najczęściej spotykamy fotoradary przenośne, ustawiane na poboczu przez policję, która przyczajona w pobliżu pilnuje, aby nikt nie ukradł kosztownego (wartego około 80 tysięcy złotych) urządzenia. Popularne są również urządzenia, montowane na stałe w określonych miejscach drogi. Fotoradary stałe są instalowane w specjalnych pojemnikach ochronnych, przypominających budki dla ptaków. Koszt pojemnika ochronnego jest jednak dużo niższy, niż koszt samego fotoradaru. Dlatego bardzo często na kilka pojemników przydzielany jest jeden fotoradar, który jest systematycznie przenoszony miedzy poszczególnymi pojemnikami. W efekcie większość pojemników jest pustych.

Fotoradary rejestrują fakt przekroczenie prędkości, robiąc zdjęcia pojazdu. Zazwyczaj zdjęcia są robione z przodu. W przypadku samochodów rejestrowana jest wtedy nie tylko rejestracja pojazdu, lecz również twarz kierowcy. Jednak gdy fotoradar rejestruje przód motocykla, to na zdjęciu nie widać tablicy rejestracyjnej, a twarz kierowcy w kasku jest zdeformowana i trudna do rozpoznania. W efekcie zdjęcia motocykli robione przez fotoradary są bezużyteczne. Nie oznacza to jednak, że motocykliści mogą bezkarnie przekraczać dopuszczalną prędkość.

W Wielkiej Brytanii fotoradary rejestrują tył pojazdu. Robią przy tym dwa zdjęcia, aby w razie ewentualnych sporów możliwe było oszacowanie prędkości, z jaką poruszał się zarejestrowany pojazd (odcinek drogi, przejechany między kolejnymi fotografiami, umożliwia określenie prędkości pojazdu). Chociaż w Polsce, jak dotąd, nie było przypadków użycia przez policję fotoradarów działających w sposób podobny do tych w Wielkiej Brytanii, to coraz częściej w wybranych punktach ustawiane są dwa fotoradary – jeden wykonujący zdjęcie przodu pojazdu, a drugi wykonujący w tym samym czasie zdjęcie z tyłu. W takiej sytuacji przed mandatem może ochronić „podgięcie” tablicy rejestracyjnej albo pokrycie jej spray’em odblaskowym lub nakładką polaryzacyjną.

Obowiązujące w Polsce przepisy o ruchu drogowym zabraniają „podginania” tablicy rejestracyjnej. Zabronione jest również pokrywanie jej spray’em, nakładkami polaryzacyjnymi i innymi przedmiotami, utrudniającymi odczytanie numerów rejestracyjnych. O ile jednak bardzo łatwo jest zauważyć podgiętą tablicę, o tyle nakładki polaryzacyjne i płyny odblaskowe na pierwszy rzut oka są niewidoczne.

Wadą płynów i past odblaskowych („photoblockerów”) jest ich niska skuteczność. Zwiększają współczynnik odbicia światła, przez co zdjęcie fotoradaru, robione z flashem, jest nieczytelne. Jednak gdy zdjęcie jest wykonywane bez użycia flasha, to tablica rejestracyjna motocykla jest czytelna. Osoby zainteresowane „photoblockerami” mogą wypróbować tę technikę, używając lakieru od włosów. Naniesiony na tablicę rejestracyjną daje efekty podobne do płynów i past odblaskowych.

Dużo bardziej skuteczne są nakładki polaryzacyjne. Pozwalają odczytać tablicę rejestracyjną, gdy patrzymy na nią na wprost. Patrząc na tę samą tablicę pod kątem, zamiast numerów rejestracyjnych widzimy różnokolorowe wzory. Rozwiązanie to w przypadku fotoradarów jest skuteczne. Jest jednak przy tym drogie, gdyż ceny nakładek polaryzacyjnych zaczynają się od 100 złotych za sztukę.

Często można spotkać się z opinią, że najczęściej stosowaną przez kierowców ścigaczy metodą uniknięcia mandatu jest ucieczka przed policją. Nawet jeżeli policja zanotuje numery rejestracyjne uciekiniera, to ten może się potem tłumaczyć, iż to nie on prowadził ścigany motocykl. Jako prawdopodobnego kierowcę może podać zmyśloną postać – na przykład Urlich von Jungingena – a policja umorzy śledztwo z powodu nie wykrycia sprawcy.

Statystyki policyjne zadają kłam tej opinii, gdyż w większości przypadków motocykliści zatrzymują się na żądanie policji. Chociaż pościg za motocyklem poruszającym się z prędkością ponad 250 km/h jest bardzo niebezpieczny i policja zazwyczaj szybko rezygnuje z takich pościgów, to próba ucieczki przed policją stwarza bardzo duże niebezpieczeństwo dla samego uciekającego na ścigaczu. O ile posługiwanie się antyradarem lub nakładką polaryzującą może narazić nas na problemy natury prawnej, o tyle uciekanie przed policją jest zagrożeniem dla naszego życia. Dlatego apelujemy do wszystkich młodych motocyklistów, aby nie ulegali emocjom i aby zawsze stosowali się do zaleceń policji.


 


Fotoradar
Fotoradar
Źródło: www.korkonet.pl

 

 

 

 

 

 




























Photoblocker
Efekt zastosowania "photoblockera" - widoczny tylko wtedy, gdy zdjęcie jest wykonywane z lampą błyskową




















Filtr polaryzujący
Tablica z nakładką polaryzującą, widziana pod różyni kątami

na górę