tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Bezpieczeństwo jazdy motocyklem - rozmawiamy z mł. insp. Wojciechem Pasiecznym

Bezpieczeństwo jazdy motocyklem - rozmawiamy z mł. insp. Wojciechem Pasiecznym

Autor: Eristof 2008.04.15, 13:09 16 Drukuj

W naszym kraju z roku na rok liczba motocykli rośnie w zaskakującym tempie. Ale czy również rośnie nasze bezpieczeństwo na drogach publicznych?

Od ostatniej naszej rozmowy z mł. insp. Wojciechem Pasiecznym, pełniącym funkcję radcy w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji, minęło blisko trzy lata. Co się zmieniło i jak jesteśmy postrzegani wśród stróżów prawa, przeczytacie w poniższym wywiadzie.

Ścigacz.pl: Ostatni raz mieliśmy przyjemność rozmawiać z Panem na temat bezpieczeństwa motocyklistów blisko trzy lata temu. Czy z bezpieczeństwem motocyklistów jest lepiej czy gorzej?

Wojciech Pasieczny: Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że z bezpieczeństwem motocyklistów nie jest wcale lepiej. Na drogi wyjeżdżają młodzi, często niedoświadczeni motocykliści, którzy lubią szybką i nie zawsze bezpieczną jazdę. Miłośnicy jednośladów, którzy już mają za sobą kilkuletnie doświadczenie, wyrastają z ulicznych szaleństw i jeżdżą znacznie ostrożniej. Jednak na ich miejsce wchodzą właśnie ci młodzi, świeżo upieczeni motocykliści, którzy często przeceniają swe umiejętności.

Ścigacz.pl: Od kilku lat ilość motocykli kupowanych przez polskich motocyklistów rośnie o średnio 30%. Czy o tyle rośnie też ilość wypadków z udziałem motocyklistów?  

Wojciech Pasieczny: Rzeczywiście z roku na rok liczba motocykli na polskich drogach wzrasta. Najwięcej przybywa tych najszybszych jednośladów. W związku z tym te zagrożenia są coraz większe. Komenda Główna Policji nie podała jeszcze pełnego opracowania dotyczącego wypadków i podziału na poszczególne kategorie, ale jeśli chodzi o motocyklistów, zaryzykowałbym stwierdzenie, że dwa lata temu było znaczenie bezpieczniej, niż w roku ubiegłym.  Niestety trzeba się liczyć, że wraz ze wzrostem liczby motocykli na polskich drogach, ilość wypadków z ich udziałem także będzie rosła.

Ścigacz.pl: Jakie są najczęstsze uwagi funkcjonariuszy drogówki pod adresem motocyklistów i ich zachowania na drodze?

Wojciech Pasieczny: Najczęstsze uwagi funkcjonariuszy drogówki kierowane pod adresem motocyklistów można podzielić na dwie kategorie. Pierwszą z nich jest aspekt techniczny, drugą to przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Jeśli chodzi o aspekt techniczny to najczęściej spotykamy się z niehomologowanymi, zbyt głośnymi  wydechami. Motocykliści często zapominają, że w nocy mieszkańcy Warszawy chcą pospać, a nie słuchać warkotu ich wspaniałych rumaków.

Kolejna sprawa to podginane tablice rejestracyjne. To jest ewidentne łamanie prawa. Tablica powinna wyglądać tak, jak określa to przepis, czyli wyprostowana i my zmuszamy ich do tego, by te tablice prostowali.

W sprawie dotyczących przepisów najczęstszym wykroczeniem jest jazda z prędkością znacznie wyższą, niż wskazaną w przepisach ruchu drogowego. To nie są przekroczenia rzędu 10-20km/h, lecz 100-120km/h szybciej, niż jest dozwolone. Nie sztuką jest jechać szybko. Sztuką jest jechać powoli.

Ścigacz.pl: W latach ubiegłych obserwowaliśmy niepokojące zjawisko poruszania się jednośladami nie spełniającymi wymogów kodeksu ruchu drogowego - łyse opony, głośne układy wydechowe, niehomologowane oświetlenie,  poważne uszkodzenia zasadniczych podzespołów, przeróbki itd. Czy w tej kwestii coś zmienia się na lepsze?

Wojciech Pasieczny: Na szczęście tych niesprawnych technicznie motocykli jest coraz mniej. Natomiast w dalszym ciągu jest wiele motocykli, które nie spełniają wymogów technicznych dopuszczających pojazd do ruchu. Mowa tu o wcześniej wspomnianych, zbyt głośnych wydechach, nieco innych światłach, niż te na których  motocykl otrzymał homologację. Posiadamy sekcję, która jest wyposażona w aparaturę do badania parametrów technicznych motocykla. Mam na myśli urządzenia do pomiaru czystości spalin, czy też do pomiaru natężenia dźwięku. Jeśli się zdarzy, że podczas kontroli badany motocykl, bądź też inny pojazd przekroczy określone normy, to niestety dowód rejestracyjny tegoż pojazdu zmuszeni jesteśmy zatrzymać.  

Ścigacz.pl: Czy powinniśmy się spodziewać większej ilości narzędzi, takich jak nieoznakowane radiowozy i słynne już nieoznakowane motocykle z wideorejstratorami?

Wojciech Pasieczny: Na to pytanie trudno odpowiedzieć, bo przy krótkiej kołderce budżetu policyjnego na jakieś super zakupy sprzętu policyjnego nie ma co liczyć. Aczkolwiek słyszymy, że takie zakupy mają być dokonywane i że są rozpisywane przetargi. Natomiast możemy poszczycić się tym, że jako jedyne miasto w Polsce posiadamy doskonałe narzędzie do walki z piratami drogowymi, czyli nieoznakowany motocykl z wideorejestratorem marki BMW o pojemności 1200 ccm. Jednak nasza taktyka nie polega na tym, by dogonić każdy jadący o wiele za szybko pojazd, gdyż dla nas życie i zdrowie policjanta jest najważniejsze. Skupiamy się na tym, by zarejestrować na taśmie moment, w którym kierowca motocykla, czy też innego pojazdu łamie przepisy ruchu drogowego. Po upływie kilku godzin od tego zdarzenia, podjeżdżamy pod adres ustalony na podstawie zapisu, zapraszamy motocyklistę do naszego motocykla, czy też radiowozu i pokazujemy mu nagranie z jego udziałem. Nieoznakowany motocykl zakupił nam Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, ale przydałoby się ich więcej. Nie ukrywamy numerów rejestracyjnych pojazdów nieoznakowanych. Są one powszechnie dostępne, pozwalamy je fotografować, filmować. Natomiast pojazdy te są naprawdę potrzebne.

Ścigacz.pl: W naszej poprzedniej rozmowie przekonywał Pan, że policja dla bezpieczeństwa motocyklistów nie prowadzi zatrzymań rutynowych, ograniczając się jedynie do reagowania w przypadkach, gdy łamane jest prawo o ruchu drogowym. W ciągu ubiegłego roku byłem kilkukrotnie zatrzymany do rutynowej kontroli i miałem wrażenie, że funkcjonariusze byli mi nieprzychylni. Pana komentarz?

Wojciech Pasieczny: W tej chwili nie prowadzimy kontroli dla kontroli i to już wielu od lat. Pojazdy kontrolujemy tylko wtedy, gdy nastąpiło naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego, czyli krótko mówiąc wykroczenie lub podejrzenie, że kierowca jest w stanie nietrzeźwym.  Często otrzymujemy telefony od społeczeństwa, że taki kierowca jest prawdopodobnie w stanie nietrzeźwym, albo jego sposób poruszania się wskazuje, że ma zachwianą równowagę. Co do nieprzychylności funkcjonariuszy do motocyklistów myślę, że przewrażliwieni są ci koledzy, którzy tak uważają. Każdy użytkownik drogi, czy jest to pieszy, czy motocyklista, czy kierowca samochodu osobowego, ciężarówki, czy też autobusu, jest przez nas tak samo traktowany. Proszę pamiętać, że wśród naszych policjantów jest wielu motocyklistów jeżdżących w służbie, którzy także prywatnie są motocyklistami. Naprawdę nie ma powodu, byśmy się nawzajem nie lubili. Ja tutaj żadnych animozji nie widzę w stosunku do motocyklistów i powiem szczerze, że sam lubię podziwiać te piękne rumaki, ale nie szaleńców na tych rumakach.

Ścigacz.pl: Jak ocenia Pan relacje na linii kierowcy samochodów-motocykliści i jakie konsekwencje rodzą ewentualne animozje, jakie się tutaj pojawiają?

Wojciech Pasieczny: Wzajemne relacje pomiędzy użytkownikami różnych typów pojazdów niestety nie są najlepsze, co jest dla mnie niezrozumiałe. Może zacznijmy od rowerów. Wielu kierowców samochodów nie respektuje uprawnień rowerzystów do bycia na drodze. Jadą za blisko, nie ustępują pierwszeństwa, a jednocześnie prawdopodobnie w weekend sami na te rowery wsiadają. To samo dotyczy pojazdów jednośladowych z silnikami, czyli motocykli. Pojawia się  zawiść, że motocykl między samochodami, przed skrzyżowaniem się przeciśnie i ruszy pierwszy. Prawdę mówiąc jest to niezgodne z prawem, ponieważ jest wytyczony pas ruchu dla pojazdów wielośladowych, a on jedzie po linii ciągłej. Jednak jeśli jest na tyle przestrzeni, że motocyklista z pewnością przejedzie, nie uszkadzając przy tym innych pojazdów i nie utrudniając ruchu innym, to dlaczego nie mógłby przejechać? Moim zdaniem trzeba do tego podejść w ten sposób, iż skoro jest to motocykl, a nie samochód, to na następnym skrzyżowaniu będzie o jeden samochód mniej. Natomiast niestety wielu kierowców tego nie widzi.

Ścigacz.pl: W Polsce w ubiegłym roku sprzedano ponad 100 000 skuterów, w tym roku będzie ich najprawdopodobniej jeszcze więcej. W większości przypadków za sterami tych pojazdów zasiądą nastoletni kierowcy. Pana komentarz do tej sytuacji, zwłaszcza w kontekście głośnej sprawy zabitego w Łodzi 18-latka?

Wojciech Pasieczny: W naszym kraju za sterami motoroweru można usiąść już w wieku 13 lat. W tej chwili trwają prace, by ten wiek podnieść do 15 lat. Proszę zwrócić uwagę, że często kupowane motorowery, czy też skutery ulegają przeróbkom silnika, które zwiększają ich moc. W wyniku tego pojazdy te stają się motocyklami, do których prowadzenia wymagane są już inne uprawnienia. Niestety, to wszystko jest ciężkie do wykrycia, a zwłaszcza na drodze. Siadają rzeczywiście co raz młodsi ludzie, ale to jest naturalna kolej rzeczy. Drugą sprawą jest to, że w wielu państwach, takich, jak np. Włochy ilość skuterów jest naprawdę przeogromna i są one dostrzegane przez innych użytkowników drogi. Sam, gdyby nie to zagrożenie na drodze, z chęcią do pracy dojeżdżałbym skuterkiem.

Ścigacz.pl: Co pan sądzi o pomyśle Ministra Infrastruktury o podniesieniu wieku pozwalającego o ubieganie się o prawo jazdy kategorii A do 24 lat?

Wojciech Pasieczny: Statystyki wykazują, że najwięcej tragicznych wypadków powoduje grupa wiekowa między 18 a 24 rokiem życia i w tym są również ci młodzi motocykliści. Dzisiaj, by móc zdobyć pierwsze uprawnienia do kierowania motocyklem o pojemności 125 ccm wystarczy mieć ukończone 17 lat. W wieku 18 lat każdy może już ubiegać się o uprawnienia do kierowania motocyklem „ciężkim", czyli prawo jazdy kategorii A. Jednak na tym małym motocyklu także można świetnie pojeździć. Ludzie w tak młodym wieku często jeszcze nie dojrzeli emocjonalnie, by poruszać się po drogach motocyklem o tak dużej mocy. Co za tym idzie, człowiek ten nie ma jeszcze tych umiejętności oraz obycia na drodze.  Proszę zobaczyć, że w Niemczech wychowanie komunikacyjne zaczyna się od roweru i to w wieku przedszkolnym. Potem przychodzi czas na motorower, następnie motocykl „lekki", motocykl „ciężki" i ja jestem takiego zdania, że to powinno tak ewaluować. Natomiast jestem przeciwnikiem wydawania prawa jazdy kategorii A, gdy nigdy wcześniej osoba ta nie jeździła na motocyklach o mniejszych pojemnościach. Moim zdaniem pomysł Ministra Infrastruktury jest bardzo trafiony. Każdy młody, początkujący motocyklista przez kilka lat powinien obyć się z drogą i złapać doświadczenie na motocyklu o mniejszych pojemnościach oraz mocach silnika.

Ścigacz.pl: Czego powinniśmy życzyć  funkcjonariuszom drogówki w najbliższym roku?

Wojciech Pasieczny: Jesteśmy coraz lepiej postrzegani, więc zmiany nastawienia do nas niekoniecznie. Należałoby życzyć nam, żeby przede wszystkim było nas więcej, bo jeśli chodzi o Warszawę, jest nas stanowczo za mało. Zwiększenia naszych stanów etatowych poprzez takich policjantów, którzy będą tą pracę rozumieli i kochali. Życzyłbym sobie, byśmy mieli lepszy sprzęt w postaci nowszych samochodów, większej ilości nieoznakowanych motocykli i samochodów. Ale najważniejszym moim życzeniem jest to, żebyśmy z kierowcami na drodze spotykali się jak najwięcej w przyjemnych sytuacjach, a nie wtedy, kiedy musimy wykonać te najbardziej nieprzyjemne czynności.

Ścigacz.pl: Tego zatem życzymy i dziękujemy za rozmowę.

Wojciech Pasieczny: Dziękuję również.

Zdjęcia
Komentarze 7
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę