BMW R1200GS - ujeżdżamy wszech-beemkę
Jak spisuje się BMW R1200GS po modernizacji?
„GS? Nie, dziękuję. Pójdę pieszo”. Tak niektórzy odpowiadaj±, zapytani co s±dz± o BMW R1200GS. Słynny duży GS, główny filar sprzedaży motocyklowej BMW był już wszędzie. W filmach, w serialach, w wulkanach. Teraz trafił w o wiele mniej przyjazne miejsce – do redakcji ¦cigacz.pl. W 2010 roku Beemka przeszła techniczn± modernizację i dostała po dwa wałki rozrz±du w głowicy. Ten zabieg zapewnił dodatkowy zastrzyk mocy i solidnego kopniaka z dolnych obrotów, czyni±c GSa jeszcze przyjemniejszym motocyklem.
Fenomenalny komfort, mnóstwo gadżetów, którymi można się bawić w czasie jazdy, po czym wjechać w drzewo oraz epicentrum charakteru, czyli wielki silnik boxer, który wierzga na bok przy dodaniu gazu jak szczytuj±cy byk. Osobi¶cie zaraziłem się GSizmem i będę miał problemy z rekonwalescencj±. Czekamy na wasze pytania odno¶nie BMW, które tradycyjnie możecie zadawać w komentarzach, na naszym Facebooku oraz pisz±c maila do redakcji.
|














Komentarze 3
Pokaż wszystkie komentarzeJa jeĽdziłem jednym i drugim i zdecydowanie wolę Tenere!! P.S. Zapomnieli¶cie dodać, że za te "mnóstwo gadżetów" każ± sobie bardzo słono płacić!!!
OdpowiedzKrypto dealerów z Yamahy prosimy o nie zabieranie głosu. Porównanie cen także wypada na korzy¶ć BMW, które w podobnych wersjach wyposażenia wcale nie jest droższe niż Yamaha.
Odpowiedzzabrał głos, krypto diler z BMW.. Pssss!!!
OdpowiedzJak BMW wypada w porównaniu z Yamah± Super Tenere.
OdpowiedzDużo lżejszy!
OdpowiedzAch te bogato ociekaj±ce sperm± komentarze...
OdpowiedzJedyny komentarz jest tutaj Twój, więc mam dla Ciebie zł± wiadomo¶ć apropos tej spermy :P:P
Odpowiedz