AMA Supercross zmierza do Phoenix
Ryan Dungey, Eli Tomac i Trey Canard nie mogą pozwolić na to, żeby zwycięzca pierwszej rundy supercrossu w Stanach poczuł się za pewnie.
Ken Roczen musi szykować się na silny atak ze strony konkurencji po tym jak wygrał otwierającą sezon imprezę. Podczas drugiej rundy AMA Supercrossu, która odbędzie się już w najbliższy weekend w Phoenix, nie będzie lekko. Konfiguracja toru sprzyja lubiącym techniczne obiekty zawodnikom, chociażby takim jak Ryan Dungey. Miks słabej przyczepność podłoża i technicznych elementów to idealne środowisko dla szofera fabrycznego zespołu KTM-a. Ale nie można zapominać, że Ken Roczen to ex-zawodnik Mistrzostw Świata w Motocrossie, gdzie praktycznie każdy obiekt jest na swój sposób techniczny (zwłaszcza w odniesieniu do amerykańskich torów).
Reklama
KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista
KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?
POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »
Może zawodnicy Hondy? Trey Canard kończąc na trzecim miejscu w Anaheim pokazał, że zawsze jest zagrożeniem. Gdyby zapomnieć na chwilę o dramatycznie słabym finale, Eli Tomac w trakcie treningów i kwalifikacji był najszybszym zawodnikiem. Szanse ma także Jason Anderson, który skończył w Anaheim na zaskakującej, drugiej pozycji. Druga impreza w roku jest w pewien sposób "właściwym" otwarciem sezonu dla wielu zawodników. Stres związany z Anaheim paraliżuje nawet najlepszych, co potwierdzają wcześniejsze lata. Faktu to nie zmieni, że na chwilę obecną to Ken Roczen rozdaje karty. Kto mu się przeciwstawi?
Druga runda AMA Supercrossu już w najbliższą sobotę w Phoenix.
Foto: Cudby S. / KTM














Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze