Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
No i udalo sie reanimowac quantuma- wykrecilem gaznik - rozkrecilem i co sie okazalo? Zamiast paliwa w komorze plywakowej co miałem? Olej - sam olej od mieszanki i zero paliwa - zastanawiam sie tylko z kad tam tyle sie go wzielo? Przeczyscilem - przeplukalem caly gaznik - dolalem paliwka do komory i po skreceniu wszystkiego do kupy odpalil za pierwszym kopem. Pochodzil pol min i znowu zdechl. Ponowne rozkrecanie i przedmuchanie z tym ze za drugim razem podnioslem troszke plywak bo tak mi sie zdawalo ze nie dostaje paliwka a pompka podaje. No i udalo sie ozyl na dobre, tylko ciekawe na jak dlugo? Mniejmy nadzieje ze na dlugo.