Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Witam wszystkich posiadaczy Quantuma :) Kupiłem pod koniec wakacji ten skuter (rok produkcji 2006). Jestem z niego bardzo zadowolony. Dobrze go dotarłem, do 1000 km starałem nie przekraczać prędkości 40 km/h (góra 50 km/h). Teraz skuter po wyjęciu tulejki dystansowej z przepustnicy osiąga bez problemu 80 km/h. Na początku użytkowania Quantuma troszeczkę słabo się zbierał, ale po przejechaniu ok. 500 km okładziny cierne sprzęgła dotarły się dobrze do bębna i skuter idzie "po piskach". Po dłuższej eksploatacji chciałem zdjąć blokadę z wariatora, więc odkręciłem pokrywę, ale blokady nie było ;]. Pewnie dlatego tak nieźle jedzie ;). Tak więc do tej pory mój Quantum jest bezawaryjny. Bardzo o niego dbam (do dozownika daję olej całkowicie syntetyczny, kosztuje ponad 50 zł; filtr powietrza regularnie czyszczę specjalnym spray'em). Może w niektórych skuterach zdarzają się jakieś wady, ale moim zdaniem problemy które macie (w większości przypadków) są spowodowane nieumiejętnym docieraniem, eksploatacją... Po dłuższych jazdach Quantumem zbyt mocno nagrzewały się gumowe okładziny na tłumiku. Przyczyną tego jest zastosowanie złej gumy. Na szczęście po pewnym czasie gumy się chyba "zahartowały" i nawet po bardzo długiej jeździe nic już się nie dymi :) Pozdrowienia dla wszystkich maniaków skuterów :D