tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Relacja ze Streetfighter Festival 2005 w Bielawie
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Relacja ze Streetfighter Festival 2005 w Bielawie

Autor: Richie 2005.06.09, 02:53 4 Drukuj

W ubiegł± sobotę - 4 czerwca, fani szeroko pojętego w naszym kraju freestyle'u motocyklowego zjechali się do małego miasteczka - Bielawy.

Streetfighter Festival jest imprez±, która odbywa się tam od ładnych kilku lat i która dzięki swojej tradycji jest uznawana w¶ród wielu za nieoficjalne mistrzostwa kraju.

W tym roku impreza zapowiadała się wy¶mienicie - gwiazdy z USA, kilkana¶cie tysięcy ludzi, plejada zawodników "amatorów" z Polski. Spróbujemy Wam przybliżyc, jak to wygl±dało - ponad 150 zdjęć, ponad 60 minut akcji na filmach.

Miejsce i organizacja

Niestety miejsce samej Bielawy na mapie Polski jest żartobliwie okre¶lane przez niektórych jako "koniec ¶wiata". Wielu zawodników i kibiców musiało przejechać po kilkaset kilometrów w jedn± stronę, aby tam dotrzeć.

Nie wiadomo, czy to prognozy pogody przewiduj±ce deszcz, czy wprowadzone opłaty dla kibiców i zawodników spowodowały, że było kilka zamiast kilkunastu tysiecy widzów, a zawodników "amatorów" było także mniej, niż w ubiegłym roku.

Organizacyjnie widać było poprawę w porównaniu do ubiegłych lat. Ustawiono na całej długo¶ci barierki, ochrona rozstawiona co 50 metrów pilnowała porz±dku. Jednak jedna trybuna to znacznie za mało, a widoczno¶ć z pozycji przeciętnego kibica była bardzo utrudniona. Ci widzowie, którzy nie mieli wystarczaj±co krzepy, aby przepchać do pierwszego rzędu przy barierce, lub nie posiadali zdolno¶ci wyci±gnięcia szyi w stylu żyrafy, mogli tylko zobaczyć zawodników przez ułamek sekundy co dwie minuty, kiedy akurat ci przejeżdżali obok.

Bardzo dobrze należy ocenić parking, zaplecze sanitarne i gastronomiczne. Punktów z ciepłymi posiłkami i napojami było dużo, miejsc siedz±cych wystarczaj±co, a ceny przystępne.

Nie do przyjęcia natomiast był prowadz±cy całe zawody. My¶lę, że tzw. spiker nie powinien co kilka zdań serwować wpadek w rodzaju: "jest mokro, więc prosimy o zachowanie większej bezpieczno¶ci" czy "wstał po upadku, czyli nic mu sie nie szkodzi". Marnej jakosci były też próby zartowania o, cytuję: "rzyganiu w kasku po zrobieniu 3 kółek na tylnym kole". Niewybaczaln± rzecz± jest też to, że prowadz±cy imprezę motocyklow± nie wiedział na pocz±tku zawodów, jak nazywa się występuj±cy w danym momencie zawodnik, kto wygrał w ubiegłym roku, jak nazywaj± się choćby podstawowe triki. Jak na ironię informacje te musieli podpowiadać redaktorzy i kibice siedz±cy obok na trybunie.

Imprezę najbardziej zepsuła jednak pogoda, od około godziny 13tej lało jak z cebra przez prawie cały dzień.

Gwiazdy

Nie zawiedli zawodnicy z USA. Cała ekipa na czele z Drew Stone'm, czyli reżyserem znanym z takich produkcji jak Black Sheep Squadron czy MTV's True Life "I Live To Ride" okazała się grupk± sympatycznych ludzi, zachowuj±cych się z całkowitym luzem i u¶miechem wobec każdego, kto zechciał podej¶ć i z nimi porozmawiać.

Dwaj główni gwiazdorzy - Tony D Freestyle i Chris "Teach" McNeil wyst±pili dwa razy i pokazali, co można zrobić na ZX10 i leciwej już F3 pomimo mokrej nawierzchni.

Potrafili w i¶cie amerykańskim stylu nawi±zać kontakt z publiczno¶ci± i rozgrzać widzów swoimi popisami. Nie tylko ¶wietnie wykonywali triki na motocyklach, ale głaskali je, karcili, manetk± gazu grali jak na instrumentach, w ich występach widać i czuć było emocje, co bardzo podobało się widowni.

Tonemu D bardzo spodobał się mini show, który zrobili¶my z udziałem dziewczyn ubranych w stroje "pit babes" przy wjeĽdzie na zawody. Trzech czołowych zawodników wjechało z dziewczynami Scigacz.pl na tylnym siedzeniu pod trzymanymi przez nie parasolami na wzór zawodów MotoGP. W czasie pokazu Amerykanin podjechał po jedn± z nich i zaprosił do wspólnego pokazu. Musze przyznać, ze pierwszy raz widziałem, kiedy kierowca siedzi na baku z nogami przerzuconymi przez kierownicę, a zaproszona osoba na miejscu kierowcy i w takich pozycjach razem jad±... prawie pionowo na tylnym kole.

Konkurs

O miano najlepszego zawodnika freestyle ubiegało się w tym roku 13 motocyklistów. Niezależnie od wyników, wszystkim należ± się słowa uznania i gromkie oklaski za odwagę i za to, że w tak niebezpiecznych warunkach jak zupełnie mokry asfalt w ogóle chcieli wystartować.

Nie zawiedli oni kibiców, jednak pogoda zmieniła szanse zawodników na pokazanie pełni swoich mozliwo¶ci. Jeszcze w czasie treningów droga była "tylko" mokra, ale podczas wła¶ciwych zawodów niejeden motocyklista bałby się nawet jechać prosto w strugach lej±cego deszczu, nie mowi±c już o wykonywaniu trików na przednim czy tylnym kole.

W tych warunkach ułatwione zadanie mieli zawodnicy na maszynach o mniejszej mocy, niższej masie, na węższych oponach. Prym mogły wtedy wie¶ć Suzuki rg80, motocykle cross i enduro. Zawodnicy typowani przed konkursem na zwycięzców, mieli duże problemy z opanowaniem 150-konnych, 200-kilogramowych maszyn, w dodatku w wodzie, na szerokich i ¶liskich oponach. Jestem pełen podziwu, że mimo takich warunków podjęli rękawice i dali z siebie wszystko.

Jury w składzie:

  • TonyD - USA
  • Teach - USA
  • Szymon Dziawer - ¦wiat Motocykli
  • "Ostry" - TVN Jedno¶lad
  • Wojciech Działa - UM Bielawa

przyznawało punkty zarówno za ilo¶ć wykonanych trików, jak i technikę ich wykonania. Końcowa klasyfikacja przedstawia się nastepuj±co:

  1. Rafał Pasierbek - Suzuki RG 80 - 162 pkt
  2. "Koval" - Yamaha R-1 "Krowa" - 160 pkt
  3. Marek Obrębski - Suzuki GSX-R 1000 - 158 pkt
  4. Krzysztof Młynarczyk - Derbi Senda  - 153 pkt
  5. Hubert Dylon - Honda CBR 929RR - 152 pkt
  6. Sebastian Kowalski - Honda CBR 929RR-145 pkt
  7. Tomasz Romaniuk - Honda Transalp  - 140 pkt
  8. Jacek Niemiec - Yamaha WR 450 - 133 pkt
  9. Andrzej Was±g - Honda CBR 900RR - 126 pkt
  10. Piotr Ordecki - Yamaha YZF R-6 - 123 pkt
  11. Mirosław Wójtowicz - Honda CBR 600 - 112 pkt
  12. Paweł Kantor - Yamaha Raptor 660 - 74 pkt
  13. Krzysztof Taczalski - Yamaha Raptor 660- 57 pkt

Chociaż wyniki budz± wiele kontrowersji i głosów, że w tych warunkach szanse nie były równe, że liczyły sie ewolucje na motocyklu, a nie te wykonywane motocyklem, to jednak trzeba przyznać, że własnie zawodnik z zaprzyjaĽnionej z naszym serwisem grupy Resurrection Riders, wywołał najwiekszy aplauz tego dnia. Oto co zwycięzca powiedział nam po zawodach.

OKIEM ZAWODNIKA

Rafał "stunter13" Pasierbek

Gdy jechałem na te zawody, nie liczyłem ani trochę na wygran±, cały czas my¶lałem o końcowym miejscu w tabeli, co może potwierdzić reszta mojej ekipy (RR-Unit), a pojechałem po to tylko, żeby poznać innych ludzi, którzy też kochaj± ten rodzaj sportu i pokazać swój styl jazdy.

Jak wiecie bardziej skupiam się na różnych akrobacjach, takich jak np. obkręcanie się na baku czyli spinderella czy jazda tyłem na rękach czy na stoj±co, lecz też staram sie ćwiczyć na tylnym kole i na przednim ,ale nie spodziewałem sie, że tak ten styl spodoba sie publiczno¶ci i jury. Bardzo z tego się cieszę, chociaż zdaje sobie sprawe z tego, że byli tam ode mnie lepsi, którzy s± bardziej do¶wiadczeni i którzy naprawde wymiataj± ostro, ale nie liczy sie dla mnie kto wygrał, a kto nie, najważniejsze, że była dobra imprezka i wszyscy dawali z siebie wszystko.

Szczególnie jestem zachwycony poziomem USA - Tony D i Teach naprawde pokazali ze s± jednymi z najlepszych na ¶wiecie, chociaż Raptowny, Seba, Koval czy inni bardzo podnosz± poprzeczkę w Polsce i przez nich ten sport w Polsce nie stoi w miejscu.

Oto wrażenia innego zawodnika, startuj±cego pierwszy raz na SFF.

OKIEM ZAWODNIKA

Piotr "Ordi" Ordecki

Cał± ekip± (Street Terror Crew) postanowilismy pojechać do Bielawy na zawody. Byli¶my ostro nakręceni. Wiedzieli¶my, że nie ma co liczyc na jakis sukces, ale liczy sie sama satysfakcja ze startu, pokazanie się, poznanie nowych ludzi, a wieczorem wspólne imprezowanie... Nawet nakręcili¶my Bazę (Kamikaze Squad Biłgoraj), aby tez jechał. Pozdróż była do¶ć uciażliwa (580km) ale udało się.

W sobotę wstali¶my z samego rana, by zd±żyć na zapisy i treningi (rzekomo od 10.00). Jednak gdy dotarli¶my na miejsce okazało się, ze jest totalny chaos. Gdy zapytałem się, gdzie można się zapisać, to każdy odsyłał mnie w kółko od stolika do kierowniczki i z powrotem. Zapisy zaczęły się ostro po 12.00, a treningi chyba gdzie¶ od 13.00. W dodatku, kto to wymy¶lił, że zawodnik ma płacić 50zł za start i do tego 10zł jak każdy widz?! Po co mamy płacić 10zł?! Żeby siebie poogladać?! To zbulwersowało chyba wszystkich zawodników. W dodatku nast±piły kolejne opóĽnienia (między innymi czekanie na burmistrza aż otworzy imprezę) i zacz±ł padać deszcz...a wiadomo jak to motocyklami na deszczu się jeĽdzi...

Zawody jednak się odbyły i każdy starał się jak mógł. Zwyciężca zawodów naprawdę pokazał klasę na mokrej nawierzchni! Nawet TonyD i Teach stwierdzili, że niektóre triki pierwszy raz w życiu widzieli! Jakby nie było - został wyłoniony zwyciężca. Jednak mam nadzieję, żę organizatorzy wezm± sobię do serca to, że ludzie jad± nieraz całe setki kilometrów by wystartowac b±dĽ poogl±dać, wiec przydałaby sie jaka¶ dyscyplina i choć trochę punktualno¶ci... bo juz połowa zawodników zapowiedziała, że ostatni raz przyjechali do Bielawy... Ogólnie nie narzekam - przybyłem, zobaczyłem i sie wywaliłem hehe! Pozdrawiam.

Podsumowanie

Kolejny Streetfighter Festival za nami. Na pewno pozostaje wrażenie niedosytu z powodu deszczu, przez który ani gwiazdy z USA, ani nasi zawodnicy nie mogli pokazać pełni swoich możliwo¶ci.

Po tym, co zobaczyli¶my w tym roku mam głębokie przekonanie, że polscy zawodnicy nazywani dot±d "amatorami" byli tak naprawdę gwiazdami, które uratowały mimo deszczu imprezę Wszyscy bez wyj±tku wyst±pili, ryzykuj±c na własn± odpowiedzialno¶ć motocykle, zdrowie, a nawet życie.

Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że to oni powinni być wynagradzani za dojazd, przygotowywanie motocykli, spalone opony i same występy. U nas jak na razie jest odwrotnie. Ponosz±c niemałe koszty przygotowań, to oni musieli jeszcze dopłacić za możliwo¶ć występu na imprezie i ogl±dania jej. Czy jest to dobry kierunek? Wszyscy przekonamy się już za rok w Bielawie. Oby nieobecno¶ć zawodników z czołowych grup ekstremalnych, choćby z Pomorza, nie wróżyła dalszego spadku ilo¶ci uczestników i kibiców tej imprezy. W każdym razie dla fana freestyle'u ta impreza będzie niezapomniana. Miło było zobaczyć w jednym miejscu i tego samego dnia gwiazdy z USA i gwiazdy, nie amatorów, z Polski.


Reklama


NAS Analytics TAG

Komentarze 3
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami użytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    na górę