2006.08.21 Lovtza, Pazur
| Dwie najpopularniejsze w Polsce gołe 600-tki w bezlitosnym starciu. Jeśli planujesz zakup któregoś z tych motocykli koniecznie przeczytaj nasz test. Na „golasy" zapanowała moda. Jeszcze nie tak dawno wielu importerów nie sprowadzało do Polski wariantów danego modelu bez owiewek, a dziś jest to już nie do pomyślenia. Tym bardziej, że naked-bike swoim wyglądem i charakterem nawiązuje do coraz popularniejszych u nas maszyn do freestylu... Geneza Motocykle miejskie utrzymane w duchu „streetfighter" to w tej chwili na rynku żadna nowość. Praktycznie każdy japoński producent ma w swojej ofercie motocykl klasy średniej mniej lub bardziej nawiązujący do nurtu „streetfighter". Na tej niszy rynkowej Honda od wielu lat klepie model CB 600 Hornet, Kawasaki wypuściła udaną serię Z 750/1000, a Yamaha już trzeci sezon oferuje model FZ6. Przyszedł zatem czas na Suzuki. Produkowany przez koncern z Hamamatsu Bandit 650 po modernizacji prezentuje sobą wiele zalet, ale w zestawieniu z konkurencją mocno odstaje silnikowo i wagowo. Stało się zatem oczywiste dla wszystkich, że nowy średniak Suzuki potrzebuje więcej jadu, a do tego potrzeba mocnego silnika o sportowym rodowodzie. To, czego od wielu lat fani marki Suzuki oczekiwali z utęsknieniem, ziściło się w tym sezonie. Nowy naked-bike z silnikiem od GSX-R600 to intrygujące połączenie współczesnej sztuki oraz nowoczesnej technologii. Jakie Suzuki wyciągnęło wnioski przyglądając się przez te kilka lat poczynaniom konkurencji? Czy GSR 600 wnosi cokolwiek nowego do tego segmentu rynku? Postanowiliśmy sprawdzić to osobiście porównując go do najpoważniejszego konkurenta na polskim rynku - Yamahy FZ6. Bardzo podobne motocykle, bardzo podobne parametry techniczne, bardzo podobne ceny. Który z nich jest zatem lepszy? Aparycja Nie odkryjemy Ameryki twierdząc, że gusta to rzecz subiektywna. Pewne detale jednak różnią oba prezentowane motocykle i na tym chcielibyśmy się skupić. Krótką analizę tego, co styliści zawarli w swych dziełach zacznijmy od Yamahy. Po trzech latach obecności na rynku wygląd Yamahy zdążył się opatrzeć. Odlewana ciśnieniowo rama, aluminiowy wahacz oraz futurystyczny zestaw przyrządów nie robią już takiego wrażenia, jak w roku 2004. Niezależnie od tego motocykl wygląda proporcjonalnie i ładnie. Co prawda średnio podoba mi się „przekoszony" wyświetlacz funkcji życiowych, ale podobno do wszystkiego można się przyzwyczaić. Zapewne z takiego samego założenia wychodzili konstruktorzy FZ6 projektując jego siodło. Wygląda i sprawuje się ono słabiej, niż to w moim zabytkowym Bandicie, że nie wspomnę już nawet o fajnie tapicerowanym i wygodnym siodle GSRa. Poza tym wszystko w tym motocyklu prezentuje sobą przyzwoity stylistyczny poziom. Ciekawie tłoczony zbiornik paliwa, ładne 5-ramienne szprychy, ładna lampa i dopracowane szczegóły. Aż chce się sięgnąć po jeden z wielu nieśmiertelnych cytatów z komedii Stanisława Barei: „Bardzo dobrze, dostatecznie". No właśnie, bardzo dobrze, ale jednocześnie dostatecznie. Co ciekawe ten cytat doskonale oddaje ocenę Yamahy w porównaniu z produktem Suzuki. Czy to dlatego, że coś jest z Yamahą nie w porządku? Otóż nie. Yamasze przybył po prostu bardzo wymagający rywal w postaci GSR. Ale do rzeczy... Ciągle jestem zdania, że umieszczanie układu wydechowego pod siedzeniem to głupie rozwiązanie i myśl tą zdają się potwierdzać ostatnie trendy montowania tłumika pod silnikiem. Niezależnie od tego GSR ma ciągle puszkę tłumika pod siedzeniem pasażera, co skutecznie ogranicza pojemność schowka i wymusza dodatkowe zabezpieczenie wielu elementów przed stopieniem przez rozgrzane rury układu wydechowego. Na szczęście Suzuki odrobiło pracę domową i wyciągnęło wnioski z dwóch lat królowania FZ-ta na rynku gołych 600-tek. GSR otrzymał bajerancki aluminiowy wahacz z żebrem usztywniającym oraz bardzo ciekawie wyeksponowaną ramę. Do tego, pomimo umieszczenia układu wydechowego w zadupku, całość wygląda zgrabniej i estetyczniej. Ogólnie rzecz biorąc motocykl ten, to siódma woda po kisielu, jaki wielu z nas miało w spodniach widząc po raz pierwszy fotografie B-Kinga. Zresztą powinowactwo GSRa do tej konstrukcji roztrząsaliśmy już na stronach naszego portalu, więc teraz ograniczę się do stwierdzenia, że na żywo nowa 600-tka Suzuki wygląda lepiej niż na zdjęciach. W opinii testujących lepiej niż FZ6. Bardzo ciekawa linia motocykla idzie w parze z wygodą. Do tego konstruktorom z Hamamatsu udało się uniknąć niepotrzebnych „wydumek", takich jak choćby nieczytelny zestaw przyrządów Yamahy. Napęd Silniki obu motocykli pochodzą z maszyn stricte sportowych. Jednostka napędowa zainstalowana w FZ pochodzi z drugiej generacji R6. Podobnie jak w przypadku Suzuki jest ona zasilana wtryskiem. Napęd GSRa pochodzi ze sportowego brata GSX-R600. Dwie szesnasto-zaworowe czterocylindrowe 600-tki, obie o identycznej mocy i momencie obrotowym, co ciekawe przy takich samych obrotach. 98 KM oraz ponad 60 Nm w obu wypadkach to dla tak lekkich maszyn całkiem niezłe wartości. Oszczędzę wam marketingowej papki o całej kosmicznej elektronice zawartej w obu silnikach. Dodam jedynie, że oba motocykle dysponują 6-stopniowymi skrzyniami biegów sprzężonymi z silnikiem przy wykorzystaniu mokrych sprzęgieł sterowanych linką. To co najbardziej mnie interesowało w jednostkach napędowych, to odpowiedź na pytanie, ile zostało w nich z zadziornego charakteru sportowych protoplastów. Drugim istotnym pytaniem było to, jak dobrze udało się konstruktorom zmodyfikować charakterystykę silników dla nowych potrzeb poruszania się po mieście a nie po torze wyścigowym. Bardzo podobne dla obu maszyny wyniki w tabelach z danymi technicznymi zapowiadały nudę... a jednak. Ale o tym za chwilę. Podwozie Tutaj znów dochodzimy do podobieństw. Dwa klasyczne widelce o regulowanym napięciu wstępnym sprężyn to w tej klasie minimum sprzętowe. Jakby nie było Hornet Hondy ma już widelec USD. W obu motocyklach widelec pracuje bardzo podobnie zapewniając całkiem niezłe panowanie nad motocyklem. Raczej nie może być tutaj mowy o precyzyjnym jak cięcie skalpela prowadzeniu R6 lub Gixxera600, ale w końcu jesteśmy w segmencie budżetowym... Więcej różnic dostrzeżemy w tylnych zawieszeniach. Yamaha to klasyczny aluminiowy wahacz oparty na centralnym elemencie resorująco-tłumiącym w niczym nie różniący się praktycznie od wahacza starego Fazera. Dla odmiany Suzuki pokusiło się o bardzo ładny wahacz nawiązujący swoim wyglądem do sportowych modeli z serii GSX-R. Wygląda to nieźle, a pracuje jeszcze lepiej. Hamulce w Suzuki wyglądają konkretnie i tak też działają. Dwie tarcze o średnicy 310 mm i czterotłoczkowe zaciski to bardzo duży postęp w porównaniu do tego, co montuje się teraz w innych średniakach Suzuki - GSF i SV. Układ hamulcowy GSRa pracuje bardzo precyzyjnie, moment zadziałania jest wyraźnie wyczuwalny, a motocyklista dysponuje ogromnym zapasem siły hamowania przy każdej prędkości. W tym zestawieniu FZ6 wypada średnio. Wyposażono go w dwutłoczkowe zaciski, których wygląd (tak między nami) sprawia, że nie byłbyś specjalnie zaskoczony odnajdując na nich nalepkę „Made in China". Oczywiście nie ma tutaj mowy o radialnym mocowaniu, a same tarcze hamulcowe też są odrobinę mniejsze, niż u konkurenta - 298 mm średnicy. Nie ma jednak co marudzić. Golas Yamahy hebluje skutecznie i precyzyjnie. Słowem „bardzo dobrze, dostatecznie". Filmy
|
|
KOMENTARZE (31) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Miałem okazję polatać GSRem 600 od pierwszego do trzeciego biegu włącznie przy ostrym przyspieszaniu shimmy!!! masakra! czy to normalne??
odpowiedzNie kolego.. To na pewno nie jest normalne! Na GSR-zz zrobilem juz blisko 20.000 km (trzeci sezon) wyciagając z niego co tylko fabryka dała. Nawet wstępu do "Shimmy" nigdy nie poczułem - a wiem czym to pachnie, bo wczesniej... » czytaj dalej
odpowiedzTen kto pisał ten artykuł bez obrazy, ale jest skończonym idiotą. Nie pisze tego ze względu na to że mam FZ6 ( bo nie mam, a chciałbym mieć ). Widać że gostek( tak go nazwę, nie zasługuje na Pan ) jeździł wcześniej Banditem i ... » czytaj dalej
odpowiedzBardziej widać, że to Ty jesteś fanboyem Yamahy niż on zakochany w Suzuki. Gość napisał prawdę, jak siądziesz na obie maszyny i je porównasz to wtedy będziesz mógł się odzywać. GSR lepiej idzie od dołu i zbiera się do... » czytaj dalej
odpowiedzMoim zdaniem Yamaha jest lepszym motocyklem od suzuki. Po pierwsze jej urody nie da się niczym zaprzeczyć, jest poprostu śliczna. A co do wyniku testu zgadzam się z przedmówcą, ze chyba pomylońo moc bo ten prezentowany ma... » czytaj dalej
odpowiedzwidac ze artykuł pisany przez fana suzuki. mało obiektywnych informacji. to zadne porownanie, tylko sponsorowany artykół, sorka, czytać sie nie da.
odpowiedzPosiadam Suzuki GSR z 2008 i powiem tak że nie mogło być bardziej trafnego wyboru...konkurencje naked 600 poprostu wysiada,jeszcze nie tak dawno siedziałem na nim w salonie i sie przymierzałem a teraz marzenie się spełniło i ... » czytaj dalej
odpowiedzCzy ktoś się orientuje czy na GSRrze da się zamontować stelarz na kufry? Szukam moto którym mógłbym trochę swiat pozwiedzać a GSR to moje marzenie generalnie...
odpowiedzDa sie, ja mam stelarz Givi i kufer Kappa. Kufer gorny nie wiem jak jest z bocznymi. Nie wiem czy to moto idealne do turystyki bo troche na nim wieje:) Jak myslisz o dluzszych wyprawach to moze cos bardziej zabudowanego byloby... » czytaj dalej
odpowiedzmotory swietne.ale ja mam cbr 1000rr
odpowiedzlaski mnie nieinteresuja.dajcie fote kolesia z motorem:)
odpowiedza dlaczego ten prezetowany FZ6 ma licznik z FZ6 a w danych podali moc 98 KM ktorą ma model FZ6 s2 ? i ktory natomiast posiada licznik z modelu FZ1 (analogowy obrotozmierz a nie cyfrowy ) a jaezeli tak to prezetowana fz6 ... » czytaj dalej
odpowiedzDowiedz się najpierw dokładnie, a później wypisuj takie bzdury... :/ 1. FZ6 2004-2006, okrągły licznik i 98KM. 2. FZ6 2007, okrągły licznik i 78KM. 3. FZ6 S2 2007-2008 licznik od FZ1 i 98KM tyle w tym temacie...
odpowiedzjest w deche jezdze na tym cacku
odpowiedzoczywiscie o kosztach utrzymania Panowie nie wspomnieli....
odpowiedznie liczy sie utrzymanie ale jazda
odpowiedzSie zastanawiam czy oni pokazuja na tych zdieciach motory czy te laseczki :P nie powiem i to lande i to ale motory troche slabo widoczne w wiekszosci...tek to redagowal ten test musial ladna nagrode od pan dostac hahaha ... » czytaj dalej
odpowiedzidzie wiosna znowu trup gęsto będzie się ścielił na drogach
odpowiedzFZ6 to super sprzęt. Naprawdę można na nim polegać i nim poszaleć. Ja planuje zakup używanego rocznik 2006 z owiewką.
odpowiedzJeżdżę Fazerem z owiewką (2006) qpiłem go w niemcowni w salonie i z wszystkimi opłatami wyszedł mnie 26000 PLN z groszami. Silnik - tylko wysokie obroty, hamulce wystarczające, opony Dunlop - rewelacyjne. Owiewka pozwala ... » czytaj dalej
odpowiedztest na maxa zajebisty, super dziewczyny super motory, scigacz.pl - gratuluje
odpowiedzobawiam się że się nie zgodzę, test dosyć nędzny, po pierwsze baardzo stronniczy, ewidentnie testujący kupił sobie właśnie GSRa albo suzuki dalo więcej szmalu, po drugie, niewiele w nim rzeczowych informacji, już nie mówiąc o... » czytaj dalej
odpowiedzSiema Jurek, To ja jeździłem oboma tymi motocyklami. Dlatego uważam, ze GSR jest dużo lepszy i daje dużo więcej frajdy z jazdy. Dla Twojej wiadomości - żadna redakcja nie płaci nam za testy. Nie mam też i nie miałem GSRa ;)... » czytaj dalej
odpowiedzJa również jezdzilem i to dlugo obiema maszynami. Test nierzeczowy i stronniczy. Nie zgodze sie ze Yamaha jest dostateczna. Przejechałem nią 40 tyskm bez zadnych problemow. Plecy nie bola po dlugiej jezdzie, pozycja... » czytaj dalej
odpowiedzDzięki za test! Noszę się z zamiarem kupna GSR-a odkąd go zobaczyłem w niemieckim salonie. Pięęęękna maszynka ;)
odpowiedzqrde...czemu u mnie nie da sie ściągnąć filmików!!??!!??
odpowiedzTak cena 29 900.. Bylem w salonie, siedziałem na nówce i uszom nie wierzę.. Cena promocyjna 16 500zł.. Ciekawe czy jeszcze tam stoi? Pozdrawiam.. Naprawdę motocykl super..
odpowiedzw czerwcu kupiłem FZ6 S2 z marca 2008 za (wszystkie koszta sprowadzenia i rejestracji wliczone) 17000zł z przebiegiem 1000km po pierwszym przeglądzie nigdy nie szlifowaną i z wieloma przeróbkami. ceny motocykli w polskich... » czytaj dalej
odpowiedzw którym salonie taka promocja? daj znać czy jeszcze kupiłeś. Pozdro
odpowiedzTekst fajny, a gdzie fajne fotki? :/
odpowiedz