Suzuki GSX-R 750
2005.05.13 Przemek Niedziñski
Kilka lat temu, kiedy jeden z moich kolegów pojecha³ do swojej babci na ¶wie¿o zakupionym Gixerze 750 ’97, ta stwierdzi³a, ¿e ch³opak naby³ nawet niez³y tramwaj...
Byæ mo¿e babeczka u¿y³a s³owa “tramwaj” w zwi±zku z nazywaniem w mowie potocznej torowych ¶rodków komunikacji miejskiej “przecinakami” ???
Suzuki GSX-R 750 jest jednym z niewielu motocykli, które jednoznacznie kojarz± siê w³a¶nie z rasowym przecinakiem. To ten motocykl nada³ kierunek w budowie super-sportowych maszyn innym producentom motocykli.
Dzisiaj jest on synonimem przecinaka, piekielnie szybkiego motocykla, dostarczaj±cego solidn± porcjê adrenaliny na codzieñ za rozs±dne pieni±dze.
Kto by pomy¶la³, ¿e ten super-sportowy motocykl produkowany jest od 20 lat ???
Stary olejak
W roku 1985 fabryka z Hammamatsu zaprezentowa³a nowy motocykl o pojemno¶ci 750 ccm, szczelnie obudowany plastikami. Bolid szokowa³ wówczas supernisk± mas± 204 kilogramów, za któr± po czê¶ci odpowiedzialna by³a aluminiowa rama. Suzuki, jako pierwszy z producentów motocykli, zastosowa³o w swej konstrukcji w³a¶nie ramê ze stopów lekkich.
Moc deklarowana przez producenta siêgnê³a magicznej granicy 100 KM, co przy niezwykle atrakcyjnej cenie gwarantowa³o sukces rynkowy sprzeda¿y.
W koñcu przeciêtny mi³o¶nik motocykli sportowych mia³ mo¿liwo¶æ zakupu rasowej wy¶cigówki przystosowanej do jazdy ulicznej. Ludzie mogli otrzymali mo¿liwo¶æ pokonywania d³ugich tras w ekspresowym tempie, dostali narzêdzie do jazdy na tylnym kole i robienia tego wszystkiego, na co pozwala³a moc 100 KM zaklêta w lekkim motocyklu ulicznym.
Jednak przy o¶lepiaj±cym blasku GSX-Ra, na konstrukcjê motocykla pada³ du¿y cieñ. Lekkie podwozie wp³ywa³o negatywnie na sztywno¶æ i stabilno¶æ motocykla. U¿ytkownikom nie raz je¿y³y siê w³osy na g³owie i plecach zaraz po tym, jak motocykl wpada³ w ma³o przyjemne drgania zarówno przy wyj¶ciu z ³uku, jak i na prostej (przy du¿ych prêdko¶ciach). Kolejnym minusem motocykla by³o jego nerwowe zachowanie podczas gwa³townego otwierania i zamykania gazu. Win± za to obarczone zosta³y ga¼niki z p³askimi przepustnicami.
Id±c za ciosem, Suzuki w roku 1986 podda³o GSX-Ra kilku znacz±cym zmianom. Wyd³u¿ono wahacz o 30 mm, zastosowano lepsze opony (radialne) i minimalnie zmieniono obudowê wraz z wzorem lakierowania i naklejek.
Kolejna przeróbka nast±pi³a w 1987 i polega³a jedynie na za³o¿eniu 21-litrowego zbiornika paliwa od GSX-Ra 1100.
Zgodnie z kanonem postêpu technicznego i poprawiania urody, w 1988 roku Suzuki postanowi³o i¶æ dalej i zmieni³o konstrukcjê ramy. W koñcu zastosowano podci¶nieniowe ga¼niki ze ¶rednic± przelotu 36 mm (zamiast 29 mm). Dziêki za³o¿eniu wiêkszego ogumienia (120 - przód i 160 mm – ty³), motocykl zacz±³ wygl±daæ powa¿niej i w koñcu by³ stabilniejszy.
Skok t³oków silnikowych zosta³ zmniejszony, ich ¶rednica zwiêkszona, a co za tym idzie – uros³y tak¿e grzybki zaworów. Motocykl otrzyma³ uk³ad wydechowy 4 w 2, co zaowocowa³o o wiele spokojniejsz± reakcj± na ruchy manetki gazu.
Za spraw± p³ywaj±cych tarcz hamulcowych o ¶rednicy 310 mm, GSX-R w koñcu by³ w stanie sensownie hamowaæ.
W³a¶ciciele tego modelu nie narzekali ju¿ na k³opoty z zachowaniem siê motocykla przy prêdko¶ciach bliskich maksymalnym. Charakterystyka silnika by³a brutalna i zwierzêco silna, lecz zarazem ³atwa do okie³znania. Nadchodzi³ kolejny rok produkcji i ojcowie GSX-Ra postanowili zrobiæ sobie nowego synka.
Olej jest nie do zajechania !!!
Tak mi powiedzia³ AC ¦led¼, gdy z nim rozmawia³em jaki¶ czas temu. Akurat w jego s³owa nie ¶miem w±tpiæ, bo Tomek przez d³ugi okres czasu by³ i nadal jest u¿ytkownikiem olejaka.
Pomimo, ¿e motocykl jest przez niego u¿ytkowany niekoniecznie zgodnie z przeznaczeniem, silnik nie chce siê psuæ i jest odporny na wszelkie odmiany nadwyrê¿ania jego si³. Tomek powiedzia³ mi równie¿, ¿e kiedy¶ wkrêci³ w miejsce bagnetu do silnika Gixera termometr do mierzenia temperatury oleju. D³ugo i niemi³osiernie sprawdza³ wytrzyma³o¶æ jednostki napêdowej przez jazdê na jednym kole w pionie i palenie gumy. Kiedy sprawdzi³ temperaturê oleju, delikatnie siê zdziwi³... Termometr wskazywa³ 180 stopni Celsjusza a silnik tylko g³o¶no cyka³ (stygn±c) !
W³a¶nie tego typu przyk³ady bardzo konkretnie ¶wiadcz± o ¿ywotno¶ci GSX-Rów ch³odzonych olejem i ich odporno¶ci na znêcanie siê.
Ogl±daj±c wystêpy streetfighterów z Wielkiej Brytanii sprzed kilku lat, mo¿na przekonaæ siê, jak powszechne by³y w³a¶nie siedemset-piêædziesi±tki Suzuki ch³odzone olejemi (obok 1100). Praktycznie ka¿dy siê licz±cy kaskader na Wyspach u¿ywa³ olejaka jako swojego narzêdzia pracy.
Silnik zawdziêcza³ swoj± d³ugowieczno¶æ ch³odzeniu olejem i powietrzem. Ch³odnica oleju mia³a bardzo du¿a wydajno¶æ i doskonale sobie radzi³a z odprowadzaniem ciep³a, a specjalne wtryskiwacze zapewnia³y natrysk ch³odz±cego oleju na pracuj±ce w ciê¿kich warunkach t³oki.
Ostatni olejak
W 1990 konstruktorzy z Hammamatsu poprawili ostatni model GSX-Ra ch³odzonego olejem i powietrzem. Motocykl otrzyma³ nowy widelec Upside Down, zmieniono kszta³ty obudowy, co uwa¿ane by³o jedynie za zmiany kosmetyczne o charakterze marketingowym.
Prawdziwym prze³omem by³o zastosowanie ga¼ników o wiêkszej ¶rednicy przelotu (38 zamiast 36 mm). Do tego powiêkszono ¶rednicê zaworów. Dziêki temu, moment obrotowy wzrós³, przy czym by³ osi±galny w ni¿szym zakresie obrotów.
Z mniej istotnych zmian nale¿y wymieniæ obucie motocykla w 170-milimetrow± tyln± oponê oraz zast±pienie rozwidlonych d¼wigienek zaworowych pojedyñczymi.
Motocykl nie wielb³±d – potrzebuje wody
1992 to rok, w którym Arnold Schwarzenegger po raz drugi wcieli³ siê w rolê Terminatora.
Równolegle zbudowano nowego GSX-Ra 750 i do ch³odzenia silnika u¿yto p³aszcza wodnego wraz z ch³odnic±. Byæ mo¿e sta³o siê tak, gdy¿ konkurencja stosowa³a w³a¶nie taki system ch³odzenia i Suzuki nie chcia³o pozostaæ w tyle?
Silnik nie straci³ nic na osi±gach, mia³ do zaoferowania du¿y zakres u¿ytecznych obrotów i by³ bardzo elastyczny. Producent zapewnia³ o mocy 115 KM mierzonych na silniku przy 11800 obr/min. Wzmocniono ramê i skrzynie biegów.
Wydech tym razem zosta³ podci±gniêty z czterech kolanek w jedno i by³ wykonany ze stali nierdzewnej.
Zaobserwowano dziwn± sk³onno¶æ GSX-Ra – motocykl sta³ siê “bardziej turystyczny” ze wzglêdu na bardziej odprê¿ona pozycjê podczas jazdy i widoczny wzrost masy. Wiêksza masa przek³ada³a siê na pogorszenie zwrotno¶ci i dynamiki. Jednym s³owem – kto¶ tutaj da³ cia³a...
Wygl±dasz jak hipopotam kochanie
Za te s³owa, powiedziane do swojej kobiety, niejeden facet zarobi³by siarczysty strza³ w policzek, niezale¿nie czy s± prawdziwe, czy nie.
W przypadku Gixera ch³odzonego wod± by³y one jak najbardziej uzasadnione. O ile w 1985 roku Suzuki wa¿y³ 205 kg, to potem apetyt rós³ i rós³, a motocykl z³apa³ t³uszczu i uros³y mu boczki. W 1991 masa wynosi³a 232 kg, w 1992 – 234 kg, rok 1993 l to ca³e 239 kg. I pomy¶leæ, ¿e przez ca³y czas GSX-R by³ uwa¿any za motocykl sportowy...
Kto¶ w koñcu zauwa¿y³, ¿e nie têdy droga i dlatego rok pó¼niej konstruktorzy motocykla g³ówny nacisk po³o¿yli na zbicie wagi. Efektem by³o zrzucenie 17 kg – niejedna kobieta marzy dzisiaj o takiej diecie.
Odchudzanie nie mia³o w przypadku Suzuki z diet± nic wspólnego. In¿ynierzy z Hammamatsu wykonali obudowy silnika z magnezu, zmniejszyli grubo¶æ ¶cianek rur no¶nych widelca, tym samym zwiêkszaj±c ich ¶rednicê do 43 mm (zamiast 41mm). Za³o¿ono l¿ejsze obrêcze kó³ i wrzucono mniejszy akumulator. Motocykl wa¿y³ 222 kg, czyli dok³adnie tyle, ile dzisiaj motocykle turystyczne o lekkich aspiracjach sportowych.
Kilka s³ów o dziadku
Zanim w 1996 do sprzeda¿y wszed³ kolejny model GSX-Ra 750, Suzuki wiod³o na rynku prym w sprzeda¿y 3/4 litra (oczywi¶cie chodzi o pojemno¶ci motocykli). Sukces zwi±zany by³ z du¿± moc± motocykla, prostot± budowy i niskimi cenami czê¶ci zamiennych. Równie¿ cena samego motocykla by³a znacznie ni¿sza, ni¿ u konkurencji.
Jak ju¿ wcze¶niej wspomina³em, g³ówn± zalet± GSX-Ra by³y jednostki napêdowe – praktycznie nie do zaje¿d¿enia. Najmniej k³opotliwe i najbardziej niezawodne by³y egzemplarze z lat “1986/1987”. Denerwuj±cym zjawiskiem jest poch³anianie dosyæ wysokich ilo¶ci oleju silnikowego przy przebiegach powy¿ej 50 tys.km. Winê za to ponosz± zu¿yte t³oki, pier¶cienie i same tuleje cylindrowe. Sprawê skutecznie eliminuje wymiana samych t³oków z pier¶cieniami. Je¿eli ju¿ dochodzi do tego, warto zwróciæ uwagê na ofertê firm oferuj±cych zamienniki. T³oki “Viseco” ciesz± siê dobr± opini± i s³yn± z du¿ej wytrzyma³o¶ci.
Do¶æ denerwuj±cym zjawiskiem w wielu egzemplarzach starych Gixerów by³o wyszczerbianie siê krzywek na wa³kach rozrz±du, o czym w³a¶ciciele mogli siê przekonaæ s³ysz±c g³o¶ne stuki dobiegaj±ce z g³owicy silnika.
Mia³em przyjemno¶æ prowadziæ ten motocykl i zauwa¿y³em kilka istotnych zalet oraz wad.
Pozycja za sterami jest dosyæ wygodna, jednak jak na ka¿dego przecinaka przysta³o, rêce wpadaj± gdzie¶ nisko przed zbiornik paliwa a siedzenie jest w górze. Odnios³em wra¿enie, ¿e raczej le¿y, a nie siedzi siê na tym motocyklu. Ale ju¿ tak ma byæ i tylko zmiana seryjnej pó³ki i kierownicy na turystyczne pozwala czuæ siê komfortowo. Równie¿ pasa¿erka nie ma ³atwego zadania – nogi wysoko i szeroko, s³aba ochrona przed wiatrem i dosyæ niewygodne siedzenie. Jednak to jest przecinak i tak ma byæ.
Wbrew pozorom, motocykl nadaje siê do jazdy na codzieñ, silnik charakterystycznie “rzêzi” i stuka, ale akurat w tej kwestii nie da rady nic zrobiæ. W porównaniu do dzisiejszych konstrukcji, przy¶pieszenia i prêdko¶ci nie s± mo¿e imponuj±ce, jednak stary gixer 7.5 jest bardzo szybkim i dzikim motocyklem. ¯eby konkretnie je¼dzi³, nale¿y utrzymywaæ wskazówkê obrotomierza w górnym zakresie. Wtedy silnik pracuje tak jak powinien, a u¶miech na twarzy kieruj±cego przypomina ulubiony przysmak ma³p.
Kochanie, ale masz figurê...
Pod koniec 1995 roku dyrektorowi Suzuki znudzi³a siê stara sekretarka i postanowi³ j± zamieniæ na kogo¶ ca³kowicie nowego. Ze zmian± kobiety wi±za³a siê równie¿ zmiana motocykla produkowanego przez Suzuki - o znacznie atrakcyjniejszych kszta³tach i bardziej wyrafinowanym charakterze.
Powsta³ najbardziej rasowy sportowy motocykl oferowany dla zwyk³ego u¿ytkownika szos. Nie by³o mowy o nadwadze, kompromisach, niedostatku mocy, kiepskich hamulcach czy s³abej zwrotno¶ci.
“Built to be win”, czyli “Zbudowany by zwyciê¿aæ” – tak brzmia³o g³ówne has³o kampanii reklamowej Suzuki.. Powsta³ ca³kowicie nowy bolid, w którym darmo mo¿na by szukaæ czê¶ci pasuj±cych od starych Gixerów.
Geneza powstania GSX-Ra 750 A.D. 1996 opiera³a siê na konstrukcji Suzuki RGV 500 , na którym Kevin Schwantz kilkukrotnie udowadnia³ swoj± dominacjê na najlepszych torach tego globu, m.in. w Grand Prix w 1993 roku.
Wydawa³o siê, ¿e Suzuki umie¶ci³o czterosuwowy silnik o pojemno¶ci 750 ccm w podwoziu dwusuwowej piêæsetki. Geometria ramy tylko nieznacznie odbiega³a od wy¶cigówki Kevina. Uda³o siê uzyskaæ bardzo ma³y rozstaw osi – 1400 mm, a to dziêki zmniejszeniu k±ta pochylenia silnika (teraz pod k±tem 25 stopni). Do pomocy przy uzyskaniu mocy maksymalnej silnika poproszono jeden z ¿ywio³ów natury – wiatr. Wykorzystano tutaj bowiem system dynamicznego do³adowania silnika (SRAD - Suzuki Ram Air Direct Induction) przy wiêkszych prêdko¶ciach. W nowej, szerokiej owiewce czo³owej po obu stronach reflektorach znalaz³y siê dwa du¿e otwory, przez które powietrze jest t³oczone do ci¶nieniowego airboxu.
Za dostarczanie mieszanki powietrza z paliwem odpowiedzialne s± ga¼niki o ¶rednicy 39 mm. Tak zasilany silnik dysponuje moc± 128 KM przy 12500 obr/min., a wiêc trzeba naprawdê ostro krêciæ manetk± gazu, ¿eby motocykl oddycha³ pe³na piersi±.
Wcze¶niej konstrukcja Gixera oparta by³a na pa³±kowato wygiêtej aluminiowej ramie. W SRADzie aluminiowa rama jest otwarta, ma masywny wygl±d i brak jej podci±gów pod silnikiem. Jednostka napêdowa jest tutaj usztywniaj±cym elementem ramy. Z przodu zawieszenie Upside Down 43 mm, a z ty³u masywny wahacz aluminiowy z zastrza³em.
Oczywi¶cie na wzór motocykli wy¶cigowych, zawieszenie ma pe³en zakres regulacji (t³umienie, wysoko¶æ i sprê¿ysto¶æ).
W szybkich motocyklach sportowych ogromne znaczenie ma aerodynamika i stylistyka.
Tutaj in¿ynierowie z Hammamatsu postarali siê na pi±tkê. Kszta³t motocykla pieczo³owicie dopracowano w tunelu aerodynamicznym. Motocykl ma “taliê osy” za spraw± seksownego wciêcia miêdzy zbiornikiem a okr±g³ym ty³eczkiem. Chyba ka¿dy chcia³by siê tam znale¼æ.
Zasiadaj±c za sterami odnosi siê wra¿enie krótko¶ci i szeroko¶ci motocykla. Zbiornik paliwa swoimi rozmiarami sprawia wra¿enie, jakby mie¶ci³ 30 litrów paliwa. Jednak tak nie jest, poniewa¿ z przodu pod bakiem znajduje siê Air-Box a pojemno¶æ zbiornika szacuje siê na poziomie 18 litrów. Fajnym i niezwykle wygodnym podczas prac serwisowych patentem jest zawias zbiornika, umo¿liwiaj±cy na odchylenie go do góry i ³atwy dostêp do tego, co znajduje siê pod nim. To tak, jakby móc dok³adnie obejrzeæ biust kole¿anki, odchylaj±c jedynie jej bluzeczkê.
Warto wspomnieæ o tylnej oponie w SRADzie 7.5. Ma ona rozmiar 190 mm i za³o¿ona jest na sze¶ciocalow± felgê, czyli tak jak Hayabusa!.
Siostro – zastrzyk proszê!
Rok 1998 by³ dla Gixera prze³omem. Oprócz nowego malowania ga¼niki zosta³y zast±pione wtryskiem paliwa, na wzór TL 1000S. To by³ prawdziwy strza³ w dziesi±tkê! Motocykl nie kaprysi³ przy odpalaniu zimnego silnika, a przede wszystkim nie mia³ ¿adnej dziury w oddawaniu mocy przy ostrym odkrêceniu manetki. Po prostu – ile odkrêcasz – tyle mocy masz. Wprowadzenie wtrysku znacznie usprawni³o mo¿liwo¶ci tuningowe. Nie trzeba by³o ju¿ kombinowaæ z wiêkszymi dyszami, filtrami powietrza, regulacjami. Wystarczy³o podpi±æ motocykl do komputera z odpowiednim oprogramowaniem i w ci±gu minuty Gixer móg³ otrzymaæ now± porcjê kucyków, b±d¼ inny przebieg momentu obrotowego.
Suzuki deklarowa³o wzrost mocy ze 128 KM na 135 KM, jednak zarówno testuj±cy model ga¼nikowy i wtryskowy nie odczuli ¿adnej ró¿nicy w prêdko¶ci maksymalnej.
Bardzo niewygodnym i raczej niepotrzebnym gad¿etem montowanym w GSX-Rze 750 by³ fabryczny amortyzator skrêtu, umieszczony pod przedni± czasz±. Amortyzator nie posiada³ ¿adnej regulacji i zosta³ przejêty ze starych Gixerów.
Zamiast pomagaæ – utrudnia³ manewry, szczególnie przy niskich prêdko¶ciach. Dlatego my¶l±cy w³a¶ciciele wyrzucali seryjne amorki na ¶mietnik i zastêpowali je akcesoryjnymi, ale za to z regulacj± si³y t³umienia.
Mog³em siê przejechaæ tym Gixerem, kiedy to kolega naby³ w³a¶nie egzemplarz wtryskowy. Noga przez siod³o, ³apy na kierownicê, rzut okiem na bardzo czytelne i ciesz±ce oko zegary, kluczyk na “On”, starter i mo¿na ¶migaæ. Jazda na SRADzie jest bardzo przyjemna, motocykl sprawia wra¿enie silnej, a zarazem ³atwej do okie³znania bestii. Warto wrzuciæ inny t³umik, gdy¿ seryjny trochê psuje doznania s³uchowe i wygl±da jakby co¶ wystawa³o z ty³u.
Przede wszystkim bardzo dobre osi±gi, jak na tê pojemno¶æ – jedynka do oko³o 130 km/h, 170 km/h na drugim biegu i 230 km/h na trzecim, a 265 km/h prêdko¶ci maksymalnej to nie piknik dla emerytów, tylko bardzo dobre osi±gi.
Motocykl prowadzi siê dobrze zarówno przy niskich, jak i bardzo wysokich prêdko¶ciach. Od oko³o 8000 obrotów/min. Zachowuje siê niczym furiat i tylko dobre hamulce mog± stawiæ mu czo³a. Akurat tutaj hamulce s± klas± same dla siebie – sze¶ciot³oczkowe zaciski Tokico s± chyba w stanie zatrzymaæ Jelcza z przyczep±
Warto wspomnieæ równie¿, ¿e na wyposa¿eniu AC ¦ledzia jest w³a¶nie SRAD 750 i w jego rêkach jest bardzo skutecznym narzêdziem do jazdy na kole. Zapas mocy do jazdy na jednym jest wiêcej ni¿ dobry – ten motocykl zosta³ do tego stworzony.
Gdybym móg³, to spyta³bym Pauly’ego Sherera z Las Vegas Extreme czemu jego ekipa je¼dzi³a w³a¶nie na tym modelu Gixera? Ze wzglêdu na niezawodno¶æ? Na du¿± moc i ¶wietne prowadzenie na kole? My¶lê ¿e tak.
Y2K
Nie chodzi tutaj o japoñskich producentów suwaków, tylko o GSX-Ra ‘2000. Tym razem motocykl znowu powsta³ praktycznie od nowa, a wygl±dem zewnêtrznym praktycznie nie ró¿ni³ siê od wiêkszego brata – GSX-Ra 1000.
Nowa, krótsza i ni¿sza rama oraz rozstaw osi powiêkszony do 1410 mm spowodowa³y przesuniêcie ¶rodka ciê¿ko¶ci do przodu i zwiêkszenie nacisku na przednie ko³o.
Silnika nie trzeba przedstawiaæ – jest rozwiniêciem poprzedniej wersji, jednak z wieloma istotnymi zmianami. G³ad¼ cylindrów zosta³a pokryta warstw± spieku niklowo-ceramicznego, a mniejsza g³owica zawdziêcza nowe rozmiary zaworom pochylonym w stronê osi cylindrów.
Oprócz g³owicy, wp³yw na zmniejszenie silnika mia³o po³±czenie karterów z cylindrami. Jako innowacjê nale¿y wymieniæ wa³ki rozrz±du, które zosta³y wydr±¿one wewn±trz w celu zmniejszenia masy. Jednostka napêdowa Gixera 2000 jest teraz l¿ejsza o 5 kg przede wszystkim dziêki magnesowej misce olejowej, pokrywom wa³ków rozrz±du, sprzêg³a, rozrusznika i alternatora.
Moc wzros³a do olbrzymiej, jak na siedemset-piêædziesi±tki, warto¶ci 140 KM.
Ciekawy jest fakt, i¿ konkurencja dawno przesta³a sobie zaprz±taæ g³owê produkcj± superbików o tej pojemno¶ci.
Suzuki twardo trzyma³o siê schematu, proponuj±c oprócz GSX-R 750 jeszcze sze¶æsetkê i tysi±ca. Kto¶ by pomy¶la³ – “Kto to kupi? Przecie¿ lepiej kupiæ albo 600 ccm albo 1000..” A jednak Gixer 750 da³ radê i by³ kolejnym sukcesem rynkowym fabryki z Hammamatsu. Je¼dzi³ tak jak tysi±ce innych producentów spod znaku “Wielkiej Czwórki”. 280 km/h prêdko¶ci maksymalnej, poni¿ej 3 sek. do 100 km/h i sucha masa 166 kg wpêdza³o w kompleksy konkurencjê.
Has³o reklamowe “Zbudowany by zwyciê¿aæ” zmieni³o siê w “Own The Racetrack”, czyli “Zaw³adnij torem wy¶cigowym”.
Zawieszenie, jak na GSX-Ra przysta³o – Upside Down z rurami no¶nymi o ¶rednicy 43 mm i skoku 125 mm. Z ty³u centralny amortyzator o skoku 130 mm.
Zamiast sze¶ciu t³oczków Tokico na tarczê, zamontowano czterot³oczkowe zaciski tej samej firmy.
Przede wszystkim nowe plastiki o piêknym kszta³cie. Z przodu trójk±tny reflektor, i charakterystyczne wlotu powietrza SRAD. Z ty³u zadarty i zwê¿aj±cy siê ku lampie zadupek. Mistrzostwo ¶wiata! Tylko koñcówka uk³adu wydechowego nadal by³a du¿a, ciê¿ka i brzydka.
Suzuki znowu dowiod³o, ¿e jest jednym z najlepszych producentów motocykli sportowych na ¶wiecie, a has³o “Suzuki - same stuki” jest ju¿ dawno nieaktualne.
Przez cztery lata produkcji obecna forma GSX-Ra 750 nie zmieni³a siê zasadniczo poza malowaniem. Istotnym i wywracaj±cym wszystko do góry nogami (a raczej ko³ami) mia³ siê okazaæ rok 2004.
Predator K4
Widzieli¶cie wszystkie trzy czê¶ci tego filmu z przesympatycznym go¶ciem z kosmosu na pierwszym planie? W³a¶nie dzika si³a, zdecydowane i skuteczne dzia³anie ³owcy zadecydowa³o o sukcesie filmu.
Zaledwie rok temu powsta³ Suzuki GSX-R 750 K4. Pierwsze wra¿enie, jakie zrobi³ na mnie ten motocykl by³o osza³amiaj±ce.
Rama lakierowana w czarnym macie, spiczasty dziób i w±ski ty³ zawadiacko zadarty ku górze to detale zwracaj±ce uwagê i nie daj±ce pomyliæ tego modelu z ¿adnym innym. Tylna lampa wed³ug obowi±zuj±cych kanonów mody – na diodach LED. Przednia nasunê³a mi skojarzenie w³a¶nie z Predatorem, a raczej jego mask±. Ten motocykl jest po prostu przepiêkny... Punktem wyj¶cia przy budowie nowej zabawki by³a czysta kartka papieru i do¶wiadczenia wyci±gniête z ubieg³orocznej konstrukcji.
Bardzo modne w sezonie 2004 promieniowe zaciski hamulcowe z czterema t³oczkami wrzucono na olbrzymie przednie tarcze o ¶rednicy 300 mm. Stwierdzam z ca³± odpowiedzialno¶ci±, ¿e nie je¼dzi³em na motocyklu z lepszymi hamulcami. Hamowanie z 150 km/h przypomina otwarcie spadochronu, a stoppie na K4 jest dziecinnie proste.
Je¼dzi³em na tym modelu Gixera podczas jazd testowych Suzuki. Niestety moja przeja¿d¿ka trwa³a tylko 20 minut, jednak przez ten czas zdo³a³em wychwyciæ kilka istotnych faktów.
Jak ju¿ pisa³em, prym wiod± cholernie skuteczne i ³atwo dozowalne hamulce. Pozycja wygodniejsza ni¿ na starszych Gixerach. Ten model wydaje siê stworzony i dopasowany do kieruj±cego pod ka¿dym wzglêdem. Zegary s± super czytelne i praktyczne (wyposa¿one w lampkê sygnalizuj±c± o zmianie biegów) a zbiornik paliwa sprawia wra¿enie bardzo malutkiego. Sposób siedzenia i uk³ad kierownica-siedzenie-podnó¿ki bardzo przypomina Yamahê R1.
Nowy GSX-R 750 otrzyma³ ¶wietny silnik generuj±cy 148 KM, a z pomoc± systemu SRAD 156 KM. To naprawdê du¿o – tym bardziej, ¿e to siedemset piêædziesi±t centymetrów. Ten motocykl posiada moc i osi±gi konkurencyjnych ¶cigaczy o pojemno¶ci jednego litra.
Podniesienie przedniego ko³a w górê to pestka, mo¿na to ¶mia³o zrobiæ z gazu na drugim biegu. ¯eby jednak motocykl naprawdê fajnie jecha³, trzeba trzymaæ wskazówkê obrotomierza w górnym zakresie. Nie jest to bowiem tysi±c centymetrów i motocykl lubi byæ bardziej krêcony.
W czasie szybkiej jazdy Gixer nie wykazuje ¿adnej nerwowo¶ci, trzepotania kierownic± ani innych nieprzewidywalnych zachowañ. Szkoda, ¿e Suzuki znowu za³o¿y³o fabryczny amortyzator skrêtu bez mo¿liwo¶ci regulacji. Du¿± ró¿nic± bowiem jest jazda tym sprzêtem z prêdko¶ciami bliskimi zerowym, a zupe³nie inna bajka to prêdko¶æ maksymalna. Przy wolnej je¼dzie amorek przeszkadza.
Prêdko¶æ, jak± uda³o siê wykrzesaæ z modelu ’04 to 290 km/h., przy czym nie by³o tutaj mowy o ¿adnej nerwowo¶ci czy dziwnym zachowaniu. Po prostu jazda jak po sznurku...
GSX-R 750 K4 to najbardziej dojrza³a siedemset-piêædziesi±tka Suzuki. Znacznie tañsza ni¿ 1000 i niewiele dro¿sza od 600, stanowi ciekaw± altrenatywê. Na pewno kto¶, kto kupi ten motocykl, bêdzie z niego bardzo zadowolony i niejednokrotnie skopie ty³ek litrowej konkurencji na ¶wiat³ach. Ciekaw tylko jestem, co producenci wymy¶l± w nadchodz±cym roku 2006? Czy dalej bêdzie produkowa³o superbike’a o tej pojemno¶ci? Có¿ - czas poka¿e.
Co¶ na zakoñczenie
Na torach ca³ego ¶wiata (równie¿ Polski) GSX-R triumfowa³ setki razy, ¶wiadcz±c o swoim potencjale i wybitnie sportowym rodowodzie. Nie by³o praktycznie konkurencji dla tej ogromnej mocy i niskiej masy.
Kto¶, kto chce zacz±æ powa¿n± przygodê z przecinakami, powinien zainteresowaæ siê w³a¶nie tym motocyklem. Przewa¿nie ka¿dy “koñczy” na pojemno¶ci jednego litra, ale maj±c tak± siedemset-piêædziesi±tkê nie powinno siê krêciæ nosem. Gixerem mo¿na zarówno wyskoczyæ na przeja¿d¿kê z dziewczyn±, jak i po¶migaæ na torze.
Od 1996 roku turystyka motocyklowa na tym modelu znacznie zmieni³a swój charakter. Twarde siedzenia i typowo wy¶cigowa pozycja nie przemawia³y do nawijania 500 km dziennie z pasa¿erk± i baga¿ami, a jednak mo¿na je¼dziæ i w ten sposób.
Bardzo istotne jest dbanie o w³a¶ciw± warto¶æ luzów zaworowych i wymianê ³añcuszka rozrz±du. Oczywi¶cie dosyæ czêsta wymiana oleju jest rzecz± ¶wiêt±.
Kupuj±c Suzuki zwróæcie uwagê na spalanie oleju oraz na to, czy motocykl trzyma ci¶nienie na wszystkich cylindrach. W przypadku SRADów 96-99 zdarza³y siê spadki ci¶nienia na cylindrach i spalanie oleju rzêdy 1 l/1000 km(!). Winê za to ponosi³ niew³a¶ciwy serwis.
Maj±c zadban± sztukê, mo¿emy mieæ pewno¶æ ¿e na pewno pos³u¿y nam d³ugo i dostarczy wiele adrenaliny.
Ceny u¿ywanych motocykli Suzuki GSX-R 750:
| Rok produkcji: | Cena: |
| 1985 – 1987 | 4000 z³ – 6000 z³ |
| 1988 - 1989 | 6000 z³ – 8000 z³ |
| 1990 – 1991 | 7000 z³ – 9000 z³ |
| 1992 – 1993 | 8000 z³ – 10000 z³ |
| 1994 - 1995 | 10000 z³ – 12000 z³ |
| 1996 – 1997 | 13000 z³ – 16000 z³ |
| 1998 – 1999 | 16000 z³ – 19000 z³ |
| 2000 – 2001 | 22000 z³ – 25000 z³ |
| 2002 – 2003 | 26000 z³ – 30000z³ |
| 2004 | 32000 z³ – 37000 z³ |
Dane techniczne GSX-R 750 :
| Rok produkcji | 1985-1990 | 1991-1993 | 1994-1995 | 1996-1999 | 2000-2003 | 2004 |
| Masa | 206 kg | 232-239 kg | 222 kg | 179 kg | 166 kg | 163 kg |
| Przy¶pieszenie 0-100 km/h | 3,9 sek. | 3,7 sek. | 3,6 sek. | 3,1 sek. | 2,9 sek. | 2,9 sek. |
| Moc | 100 KM | 118 KM | 118 KM | 128/135 KM | 140 KM | 148 KM |
| Moment obrotowy | 66 Nm | 68 Nm | 68 Nm | 80/82 Nm | 84 Nm | 84 Nm |
| Prêdko¶æ maksymalna | 225 km/h | 230 km/h | 240 km/h | 265 km/h | 280 km/h | 290 km/h |
| Zu¿ycie paliwa l/100 km | 7,0-8,0 l | 8,0 l | 8,0 l | 6,5 l | 6,0 l | 6,0 l |
Foto: Autor, bikepics.com




























