Rozbudowywany system kontroli kierowców nie w pełni legalny
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że wszelkie czynności związane z gromadzeniem danych osobowych i karaniem obywateli muszą być regulowane przez ustawę, nie rozporządzenie. W takiej sytuacji działania GITD nie są legalne. Nie oznacza to jednak, że od jutra możemy zdjęcia z fotoradarów wrzucać do rodzinnych albumów.
Polska Agencja Prasowa poinformowała o orzeczeniu Trybunały Konstytucyjnego w sprawie gromadzenia danych przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Wynika z niego, że działania GITD są niezgodne z prawem. Rzecznik Praw Obywatela wnioskował o zbadanie legalności gromadzenia danych przez GITD, które reguluje prawo o ruchu drogowym (art. 148, ust. 4). Obecnie ITD zbiera dane (zdjęcia z fotoradarów) i przekazuje je policji, która nakłada karę sprawców wykroczenia. Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że wszelkie czynności związane z gromadzeniem danych osobowych i karaniem obywateli muszą być regulowane przez ustawę, nie rozporządzenie. W takiej sytuacji działania GITD nie są legalne.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Nie oznacza to jednak, że od jutra możemy zdjęcia z fotoradarów wrzucać do rodzinnych albumów. Trybunał Konstytucyjny dał ministerstwu 9 miesięcy na załatanie dziury w prawie. Do tego czasu dla kierowców nic się nie zmieni.
Możemy być pewni, że prawo zostanie zaktualizowane - zwłaszcza w kontekście rozbudowywania zautomatyzowanego systemu kontroli kierowców. Wpływy z mandatów mocno zmalały w tym roku (efekt zaostrzenia przepisów), a co za tym idzie, należy szukać nowych, lepszych sposobów na napełnianie budżetów. Jednym z nich jest odcinkowy pomiar prędkości, który jeszcze w tym roku zostanie w pełni uruchomiony (mimo opóźnień ze startem, w listopadzie system będzie gotowy).
Jeśli przyszłoby nam do głowy zignorowanie konieczności zapłacenia mandatu, od przyszłego roku uprzejmy, dedykowany do tego zadania urzędnik przypomni nam o zaległym terminie. Od 2016 roku ok. 300 pracowników urzędów wojewódzkich zajmie się tylko i wyłącznie ściąganiem należności (obecnie skuteczność oscyluje w okolicach 45%), a za ich ściąganie zabierze się Fiskus.
Milszą informacją jest aktualizacja Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, które od przyszłego roku będzie oferowało możliwość sprawdzenia "stanu konta" (punktowego w organizowanej przez policję grze, do wygrania czajnik i telewizor) przez internet. Dodatkowo od 2016 roku będzie istniała możliwość sprawdzenia historii swoich wykroczeń, kar jakie się otrzymało, ale także np. terminu badania technicznego posiadanego przez nas pojazdu.
Foto: Archiwum







Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzePolicja powinna mieć wgląd do stanu konta kierowcy i wymierzyć mandat o kwocie odpowiadającej zamożności ukaranego. Dobijają mnie biznesmeni, którzy złapani za kumulację przekroczeń prędkości, ...
OdpowiedzNaiwnie rozumujesz. Firma biznesmena może być niezwykle zamożna, lecz biznesmen "ubogi" - w zasadzie narzędzi do kształtowania poziomu dochodu jest bez liku. Co więcej, jak biznesmen dostaje mandat, to wzywa księgową i , zdziwisz się, ale za ten mandat w istocie zapłacą jego pracownicy.
OdpowiedzDostęp do konta z informacją o historii wykroczeń, liczbie punktów i ew. zatrzymaniu za nie prawka NIE ma służyć wygodzie kierujących, tylko jednemu celowi : rzecz w tym, żeby nikt nie mógł się ...
Odpowiedz"... rzecz w tym, żeby nikt nie mógł się tłumaczyć się nieświadomością w przedmiocie związanym z popełnionym czynem karalnym i w następstwie tego mógł być maksymalnie ukarany w następstwie zatrzymania przez policję..." Masło maślane Ci wyszło. Biadolisz od rzeczy i chciałeś chyba aby wyszło mądrze a wyszło jak zawsze ;) . Moim zdaniem z prawem o ruchu drogowym i kodeksem wykroczeń jest coraz lepiej a nie gorzej. Grunt, że jako Polacy jeździmy coraz wolniej i uważniej przez co jest mniej wypadków. Tak samo opcja budowy ośrodków doszkalania kierowców z płytą poślizgową jest dla mnie rewelacją - do tej pory uczyłem siebie i dziewczynę na parkingu zasypanym śniegiem a teraz mogę się doszkolić jak wychodzić sprawnie z poślizgu.
OdpowiedzDoszkol się jeszcze jak wychodzić z prania mózgu.
OdpowiedzMylisz się i nic nie zrozumiałeś - ot, masz taką maślaną percepcję. Skoro kierowca będzie miał łatwość sprawdzenia , czy ma uprawnienia czy już nie, nie będzie mógł już tłumaczyć się nieświadomością. Wykroczenie lub przestępstwo drogowe musi być bowiem popełnione świadomie i tu "klienta" będą mieli. Bzdury też , jak zawsze , piszesz o stanowieniu prawa , bowiem jest coraz gorzej , gdyż duch ziobryzmu z tego prawa wyziera. Nie wiem na jakiej wsi mieszkasz, ale np. w Warszawie płyty poślizgowe są dostępne
Odpowiedz