Otwarcie sezonu motocyklowego w Warszawie 2008 - relacja
Jak zwykle motocykliści otworzyli sezon motocyklowy również w Warszawie. Niestety stwierdzenie„jak zwykle" jest wszystkim, co możemy o tym wydarzeniu powiedzieć.
Gdyby była przyznawana nagroda Nobla w dziedzinie organizowania parad, to z pewnością Polska miałaby swoje kandydata do tej nagrody. Organizator otwarcia sezonu motocyklowego na warszawskim Bemowie w ciągu ostatnich kilku lat doszedł w tej dziedzinie do perfekcji. Tegoroczna parada - zdecydowanie mniej liczna niż te z lat ubiegłym - odbywała się w asyście służb medycznych i policji. Jej uczestnicy mogli się więc poczuć jak izraelska delegacja dyplomatyczna, przejeżdżająca w asyście policji i pogotowia po zamkniętych specjalnie dla niej ulicach Warszawy. Jeżeli ktoś przyjechał na samą paradę bez wjeżdżania na teren Automobilklubu - wielu motocyklistów tak właśnie robiło widząc marazm na samym placu za bramą - to udział w paradzie miał bezpłatny. Jeżeli więc lubisz parady, przyjedź za rok na Bemowo, zaczekaj pod bramą i za darmo będziesz mógł poczuć się jak VIP, za darmo przejeżdżając w asyście policji i pogotowia przez Warszawę. Warto!
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Wracając do terenu Automobilklubu, na którym odbywało się otwarcie sezonu motocyklowego, to w tym roku było to, co było w roku ubiegłym, co było dwa lata temu itd... Zabrakło tylko motocyklistów, których wystraszyła chyba nie tyle pogoda, co wspomnienia z lat ubiegłych. Chociaż pogoda pewnie będzie wskazywana na głównego winowajcę niskiej frekwencji, to nikt z ankietowanych przez nas motocyklistów nie przyznał się do tego, że wystraszył się padającego deszczu. Wszyscy wskazywali jeden powód - brak atrakcji i wysoką cenę uczestnictwa w imprezie. Wjeżdżając na teren automobilklubu trzeba było zapłacić 20 zł. Gdy wjeżdżało się z pasażerką, było to już 40 zł. Jeżeli chciało się na pamiątkę koszulkę i znaczek, to trzeba było poszukać w kieszeni jeszcze dodatkowych 15 zł. W zamian można było kupić akcesoria motocyklowe w bardzo licznych w tym roku stoiskach handlowych, zjeść coś z grilla, popatrzeć jak ktoś „pali gumę" lub po prostu pomknąć w deszczu.
Nasza relacja z otwarcia sezonu na Bemowie może wydawać się tendencyjna. Jednak oprócz dobrze przygotowanej i przeprowadzonej parady ulicami Warszawy naprawdę nie znaleźliśmy na Bemowie niczego, za co warto byłoby zapłacić. Oto pełna lista rzeczy, które udało się nam zauważyć:
- stoiska handlowe - dużo bardziej liczne niż w roku ubiegłym (na oko dwa razy więcej sklepików z akcesoriami motocyklowymi)
- (nieśmiertelne) ciąganie kaskadera po betonie w stroju motocyklowym
- autobus do pobierania krwi - produkt głośnej w swoim czasie akcji „krewniacy"
- palenie gumy połączone ze zniszczeniem silnika motocykla (pastisz Raptownego z ostatniej edycji Extrememoto )
- popisy Marcina Grochowskiego na quadzie sportowym
- mała gastronomia pod parasolami
- pokaz ambulansowego motocyklowego zespołu medycznego
- bus z quadem Free&Fun
- stoiska Yamaha I Honda
Pod względem organizacji otwarcie sezonu motocyklowego na warszawskim Bemowie oceniamy w tym roku jako sukces. Organizator wyciągnął wnioski z lat ubiegłym i zapewnił zabezpieczenie w postaci służb medycznych. Tak trzymać! Niska frekwencja sprawiła, że w tym roku nie było żadnych problemów logistycznych - parada wyjechała na ulicę w ciągu kilku minut. (W ubiegłym roku motocykliści tłoczylisię na zbyt małym terenie i minęło około 40 minut, zanim udało im się wydostać na ulicę i uformować szyk paradny.) W tym roku wszystko było dobrze przygotowane i zorganizowane. Uczestnicy obecni na terenie automobilklubu i następnie biorący udział w paradzie szacowali liczbę uczestników na nie więcej niż 1000 osób. Wydaje się że w obecnym formacie otwarcie sezonu motocyklowego na Bemowie jest imprezą o takim właśnie potencjale i większa frekwencja oznacza dla biorących w niej udział motocyklistów problemy.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Fermin Aldeguer, Fabio Di Giannantonio, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez, Marc Marquez w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP. W kalendarzu PSP Łukasza Świderka czeka na Ciebie 12 wyjątkowych zdjęć zawodników, którzy w sezonie 2025 zapisywali się na kartach historii motocyklowego Grand Prix.
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
|
|






















































Komentarze 10
Pokaż wszystkie komentarzeWole Jasną Górę! tutaj istny nieład, tłok i do tego za wszystko trzeba płacić. Na jasnej górze widowiskowa parada. w zeszłym roku '08 naliczono 17 000 motocykli z całej Polski i wiele maszyn z ...
OdpowiedzProśba do organizatorów aby następne rozpoczęcie sezonu zaplanować w nieco cieplejszym miesiącu np.w maju jest większa szansa na lepszą pogodę.Jestem motocyklistą i dla mnie impreza w zimny ...
OdpowiedzZawsze jeździłem do Częstochowy, ale tym razem pomyślałem, że wpadnę na bemowo. RUINA!!! Ludzie - mogę zrozumieć, że deszcz i zimno, nawet to,że organizatorzy nie przygotowali niczego specjalnego ...
OdpowiedzRok temu było sporo wiecej ludzi . Ale to nie wielki problem W tym roku pogoda była podła i ludzi było znacznie mniej. Nie zgodze się z tobą było fajnie ;]
OdpowiedzByło mokro i do bani ale potrzebne są takie imprezy.Mimo że mokłe m 140km(w obie strony) to jestem i popieram wszystkich organizujących imprezy, zloty i wszelkiego rodzaju spotkania motocyklowe. Bo...
OdpowiedzTak wiadomo to co robi rapotowny to są orginalne rzeczy jeszcze nigdy nie wykonane. A jeśli ktoś zrobić coś podobnego to już pastisz. Idąc z tym tokiem rozumowania to raptowny jest jednym wielkim ...
OdpowiedzTak padało, że dla odmiany posłuchałem żony. Zostawiłem motór i pojechałem tramwajem (mieszkam niedaleko). Generalnie chciałem zobaczyć, jak będzie, a przede wszystkim kupić ciekawy tankpad, w ...
Odpowiedz