
dzisiaj 12:24 Wiadomości
BMW K1600GTL - o wiele więcej niż turystyk 1
dzisiaj 11:39 Wiadomości
World Superbike przenosi się do USA
dzisiaj 11:05 WSBK
|
Ilu z was ma taki sprzęt? Zdrowy, sprawny technicznie i psychicznie… ale brzydki? Bez owiewek, z obdrapanymi plastikami, pospawany, podrutowany, posklejany? Podejrzewam że wielu. Co ważne fakt posiadania takiego motocykla wcale nie musi wynikać z braku dbałości o swojego mechanicznego pupila. Wielu kupuje przecież motocykle na tor, gdzie owiewki i część osprzętu jest niepotrzebna, inni „obszarpany” stan pojazdu wykorzystują do daleko idących negocjacji cenowych przy zakupie. Jeszcze inni po prostu mieli pecha i zaparkowali w cudzym ogródku. Pytanie teraz, czy z podrapanego, odrażającego motocykla da się w ramach rozsądnych wydatków zrobić coś sensownego? Już na wstępie warto wyjaśnić sobie, że próby rekonstrukcji współczesnego motocykla renomowanej marki przy wykorzystaniu oryginalnych części zamiennych są pozbawione sensu. Po prostu ceny oryginalnych części zamiennych są astronomicznie drogie. Komplet nowych owiewek potrafi kosztować więcej niż cały, kompletny, używany 4-5 letni motocykl. Oryginalne tarcze hamulcowe, tłumik tudzież chłodnica to także pozycje, których ceny wyrażane są w tysiącach złotych. Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie zdecyduje się na takie wydatki, ponieważ przy odsprzedaży nigdy tych pieniędzy nie odzyska. Jak zatem tanio i skutecznie odbudować motocykl? Oto nasz przepis: Jednostka napędowa Odbudowę motocykla rozpoczęliśmy od wykonania gruntownego przeglądu silnika. Pomimo tego, że silnik przed otwarciem był w pełni sprawny, wymienione zostało sprzęgło (przekładki + tarcze), a z uwagi na przebieg oscylujący w granicach 35 tyś km, na wałki rozrządu naciągnięty został nowy łańcuch rozrządu. Wyregulowane zostały zawory, wymieniony został filtr oleju i sam olej oraz świece zapłonowe. Wszystkie elementy osprzętu przeszły dokładną inspekcję, która ujawniła obluzowane śruby mocujące alternator, uszkodzoną wtyczkę przy układzie wtryskowym i to w zasadzie wszystko. Jednostka napędowa jest zdrowa jak rydz i nie daje podstaw do obaw o jej żywotność, szczególnie że po serwisie silnik pracuje bez zarzutu, nie bierze oleju i nie wydaje z siebie dziwnych odgłosów. Koszty serwisu silnika: Owiewki Owiewki to temat najbardziej kosztowny jeśli chodzi o odbudowę motocykla. O oryginałach, jak wspomniałem na wstępie można zapomnieć pracując z motocyklem z rocznika 2006, bo ich koszt przekracza cenę prezentowanego motocykla. Dlatego też zdecydowaliśmy się na akcesoryjne owiewki produkcji chińskiej, od pewnego czasu dostępne na naszym rynku. W handlu dostępne są produkty różnych dostawców, często znacząco różniące się jakością. Dlatego też warto zwrócić uwagę, gdzie i od kogo kupujecie graty dla waszego pupila. Owiewki, które my wykorzystaliśmy wykonane są w takiej samej technologii, jak japońskie oryginały. Efekty zainstalowania kompletu widoczne są na zdjęciach obok. Całość daje się dobrze i łatwo spasować. Warto zaopatrzyć się w specjalne blaszki do wkręcania śrub i zakupić klipsy w różnych rozmiarach, które pozwolą łatwo i skutecznie zmontować owiewki. To samo dotyczy śrub, które najlepiej jeśli pochodzą z oryginalnego zestawu. Dla laika odróżnienie owiewek akcesoryjnych od seryjnych jest po prostu niemożliwe. Jedyne zastrzeżenie jakie można mieć, to słaba jakoś powłoki lakierniczej, która zbyt łatwo poddaje się naciskowi, skutkiem czego mogą powstawać ubytki w lakierze. Warto odnotować że łączenie części oryginalnych owiewek z akcesoryjnymi może być trudne. Pomijam już kwestię kolorystki, po prostu delikatne różnice w zwymiarowaniu części mogą tego typu kombinacje wyraźnie utrudnić. Zapewne to właśnie dlatego owiewki akcesoryjne kupić można wyłącznie jako jeden, pełny komplet. Uzupełnieniem całości odzienia jest szyba. Oryginał kosztuje około 600 zł, my wykorzystaliśmy akcesoryjną za ćwierć ceny oryginału. Zamiennik dobrze wygląda, a także dzięki temu, że jest wyższy – lepiej chroni kierowcę przed naporem wiatru. Na rynku dostępne są oczywiście różne typy szyb. Koszty: Hamulce Wypadek, nieprawidłowy transport, bestialskie traktowanie oraz duży przebieg – to podstawowe przyczyny kwalifikujące tarcze hamulcowe do wymiany. Niestety koszt nowego oryginalnego kompletu na przód do Gixxera 600 to w detalu około 2500 zł, tarcze akcesoryjne renomowanych producentów kupić można już za 1200 zł za komplet. Zakup tarcz używanych to zawsze ryzyko, bo nie wiadomo co dotychczas się z nimi działo. My poszliśmy na całość i wrzuciliśmy do 600tki tarcze Thai Racing, kosztujące 750 zł za komplet na przód i 290 zł za tarczę tylną. Co ciekawe okazało się, że produkt jest wykonany bardzo starannie, z jego montażem nie było żadnych problemów, a o tym jak motocykl po tej wymianie jeździ przeczytać możecie w podsumowaniu. Koszty: Podnóżki Łatwo je połamać i to nie tylko w czasie wypadku. To właśnie dlatego w wielu przypadkach, tak jak w prezentowanym egzemplarzu oryginalne sety były niezdarnie pospawane odstraszając swoim wyglądem i nie nastrajając optymistycznie jeśli chodzi o wytrzymałość. Dlatego też zapodaliśmy sety Pro-Tech wykonane z kutego aluminium, anodyzowane na czarno i zdecydowanie tańsze od oryginału. Cena kompletu wychodzi zdecydowanie lepiej, nawet od oryginalnego zestawu na jedną stronę. Do tego zestaw oferuje dużo szerszy zakres regulacji niż oryginał i dużo lepszy wygląd. Koszty: Tłumik Jeśli nie jeździcie motocyklem wyposażonym w tłumik upakowany zwięźle pod silnikiem, to przy pierwszej glebie macie dużą szansę, że puszka zostanie trwale odkształcona. W przypadku naszego Gixxera, wymiana nie była konieczna, ale aby odciążyć motocykl (oryginalna pucha z katalizatorem waży chyba z 500 kilo!) wykorzystaliśmy produkcję Leo Vince Oval, którą dostaliśmy za bardzo przystępne pieniądze w ramach posezonowego czyszczenia magazynu. Oryginał do Gixxera to koszt grubo ponad 4000 zł, a tutaj mamy tłumik akcesoryjny renomowanej firmy dobrze poniżej 1000 zł. Wybór jest oczywisty. Motocykl jest lżejszy, lepiej wygląda i lepiej brzmi. Koszty: Napęd Tutaj nie da się pójść na skróty. Jeśli łańcuch i zębatki nie rokują na kolejny sezon, należy wymienić je na nowe. Niestety Chińczycy, tudzież mniej znane firmy aftermarketowe nie opanowały jeszcze produkcji porządnych łańcuchów, dlatego wybór jest ograniczony. My zdecydowaliśmy się na wzmacniany zestaw DIDa + zębatki Sunstar. Za kilkadziesiąt złotych mniej można poszukać produktów np. czeskich lub chińskich, ale mając na uwadze jakiego bałaganu może narobić zerwany łańcuch, tutaj postanowiliśmy nie szukać oszczędności. Koszty: Klamki Z biegiem czasu fabryczne klamki zaczynają łapać poważne luzy, które objawiają się „majtaniem się” klamek i pogorszeniem precyzji sterowania sprzęgłem i hamulcem. Co gorsza w wielu motocyklach brak jest regulacji dźwigni (szczególnie sprzęgła), co utrudnia komfortową obsługę sterów maszyny. W przypadku gdy przewrócimy motocykl i połamiemy klamki liczba dostępnych opcji dramatycznie się kurczy i nie pozostaje nic innego, jak nabyć nowe części zamienne. Zakup oryginalnych dźwigni to wydatek rzędu 500 zł. My zainstalowaliśmy sportowe dźwignie, wykonane z kutego, anodyzowanego aluminium, dysponujące pełną regulacją. Są nie tylko bardziej funkcjonalne, niż oryginalne (konstrukcja regulacji dźwigni hamulca umożliwia operowanie nią także w czasie np. wyścigu), ale też tańsze i do tego lepiej się prezentują. Same plusy. Ciężarki kierownicy To jedna z pierwszych rzeczy, która przy ślizgu ulega uszkodzeniu. Podrapane końcówki wyglądają mało estetycznie i bardzo rzucają się w oczy. Brak końcówek może prowadzić do mrowienia rąk przy dłuższych przelotach, bowiem rola ciężarków na końcu kierownicy nie sprowadza się jedynie do poprawienia walorów estetycznych, ale przede wszystkim do zapobiegania drganiom końcówek kierownicy. Wymiana na nowe jest prosta i tania. Koszt: Rolki Rolki w wahaczu to bardzo wygodny sposób przechowywania motocykla. Maszyna stojąca na podnośniku motocyklowym raczej nie przewróci się, nie odkształcają się opony, można spokojnie zdjąć koło czy też dokonać czynności serwisowych. Rolki nigdy nie są dodawane do motocykla sprzedawanego w salonie. Warto się w nie jednak wyposażyć, mając na uwadze ich użyteczność i niską cenę. Co ważne, dobre rolki przy glebie potrafią ochronić wahacz przed brzydkim podrapaniem. Koszty: Nakładki ochronne Skoro jesteśmy przy rewitalizacji starego motocykla, to ciekawym tematem są akcesoryjne nakładki i osłony. Pomijam kwestię ochrony, którą takie dodatki zapewniają w czasie figury. Nie mniej ważne jest to, że większość z tych gadżetów jest bardzo fajnie wykonana i nieźle się prezentuje na motocyklu. Co więcej zainstalowanie ich można wykorzystać do zamaskowania wielu drobnych uszkodzeń. I tak w przypadku naszego Gixxera komplet karbonowych pokryw wykorzystaliśmy do przykrycia pokryw silnika. Osłony na ramę przykryły rysy na jej lakierze. Stomp Gripy z powodzeniem maskują uszkodzenia na powierzchni zbiornika i lakier zmatowiony przez szwy w kombinezonie. Co prawda tutaj trochę popłynęliśmy, bo zastosowaliśmy graty renomowanych producentów, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby poszukać na portalach aukcyjnych tańszych zamienników lub części używanych. Koszty: Naklejki, dodatki, kierunki, lusterka… i wiele, wiele więcej! To co wam tutaj zaprezentowaliśmy, to jedynie mały wycinek tego, co można dziś zrobić z motocyklem. Na rynku dostępne są akcesoryjne zamienniki takich kluczowych komponentów jak owiewki, lampy, tarcze hamulcowe, kierownice, chłodnice, stelaże pod zegary, a nawet same zegary! Wystarczy tylko dobrze pogrzebać w bezkresie Internetu. Można tam znaleźć praktycznie wszystko. Jeśli dana część nie jest dostępna od ręki, można ją zamówić choćby z zakątka po drugiej stronie planety. Ważne jest jednak, aby kupować części, które sensownie rokują jeśli chodzi o trwałość i jakość. W końcu mówimy o motocyklach, które potrafią być cholernie szybkie i dynamiczne. Traktujemy tutaj o relatywnie tanich sposobach „odgruzowywania” motocykla, ale oszczędności trzeba zawsze robić z głową. Dlatego sugerujemy, aby nowe części kupować w miejscach gdzie dostaniecie na nie gwarancję i pełną informację na temat montażu i serwisu. Robocizna Akcesoria akcesoriami, ale równie ważne jest poprawne zamontowanie wszystkiego na odpowiednim miejscu. Pewne rzeczy można zrobić we własnym zakresie, jednak do grzebania się w silniku należy zabierać się tylko w sytuacji gdy wie się, co się robi. Kwestia kosztów pracy serwisu rodzi też dwa zasadnicze tematy. Pierwszy dotyczy łatwości montażu dostarczonych części. Jeśli mechanicy będą zmuszeni do ich sztukowania, docinania, żmudnego spasowywania to nie bądźcie zdziwieni, że policzą was za usługę o wiele więcej niż normalnie. Ich czas przecież kosztuje. Ponadto jeśli ktoś decyduje się na instalowanie czegoś, co natychmiast się zepsuje, albo odpadnie, to pieniądze wydane na montaż… pójdą na marne. Koszty: Podsumowanie Zdajemy sobie sprawę, że to co widzicie na zdjęciach to zapewne jeden z najbardziej przeinwestowanych GSX600R w kraju Lecha, ale Bogu dzięki, przy robieniu tego materiału nie musieliśmy kierować się kryteriami zdrowego rozsądku! Dlatego też nie chcemy abyście przerabiali swoje sprzęty w tak daleko idącym zakresie, jak prezentuje to powyższy materiał, ale abyście zyskali impuls do zajęcia się swoimi pupilami w taki sposób, jakiego one wymagają. Naszym zamierzeniem było pokazanie, że wiele komponentów można kupić jako tanie i przyzwoite zamienniki, które sprawią że motocykl będzie nie tylko dobrze wyglądał, ale będzie też dobrze jeździł. Kilka prostych zabiegów nie tylko przywróci dawny blask maszynie, ale też ułatwi ewentualną odsprzedaż motocykla. Prezentowane Suzuki po zakończeniu prac wyjechało na ulicę i… jeździ jak nowe, a przy tym świetnie się prezentuje. No ale przecież o właśnie taki efekt chodziło, prawda? |
|
KOMENTARZE (64) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Koszt calkowity operacji 10475 zl Ciekawe kto jest tak zdolny zeby zapuscic motocykl ktory conajmniej jest drozszy od kosztow czesci... No i artykuł brzmi TANIO, gdzie jest te tanio?! 10K to tanio?
odpowiedzjak ty nic nie rozumiesz. Nie chodzi o to, aby każdy w sprzet za 16k pakował 10k, tyko zeby pokazac co i za ile mozna przy takim motocyklu zrobić. jesli zrobisz same owiewki to bedzie cie ksoztowalo 2,3k, jesli tarcze... » czytaj dalej
odpowiedzmmmmm kocham ten motocykl :) sam jezdze takim samym i kupilem go w stanie uzywanym a gejem nie jestem ;] widac ze tam kolega od gejow chyba mial bogatego tatusia albo za dobrze mu sie powodzi ;] obys sam kiedys nie musial ... » czytaj dalej
odpowiedzArtykuł bardzo fajny ale cena robocizny chyba nierealna jesli ktoś nie jest wstanie sam tych czynnosci wykonać. Mieszkam w Poznaniu i nie znam zadnego pożądnego mechanika który podjoł by sie remontu silnika poniżej 1500zł a co... » czytaj dalej
odpowiedzDokładnie, koszt robocizny prawdopodobnie był by trzy razy większy. A i ogólny pomysł takiej odbudowy takiego motocykla za takie pieniądze nie ma sensu.
odpowiedzFajne napisane. Sporo informacji. A poza tym, mnie nie drażni to, że w treści bardzo często występuje słowo "sklep.scigacz..." I co z tego? Są też przedstawione inne firmy. I bardzo dobrze, bo dla ludzi, którzy mają ... » czytaj dalej
odpowiedzZ tego co widac na 1 zdjeciu to owiewki mowia ze to wersja US. Tez sie bije z zamiarem kupic nowe owiewki bialo czerwone - duza roznica miedzy nakladka na bak a bakiem? Na zdjeciach ciezko ocenic do konca. Druga rzecz jesli... » czytaj dalej
odpowiedzSuper artykuł! Ciekawy i praktyczny. Pozdrawiam.
odpowiedzco się stało z korkiem chłodnicy?
odpowiedzNie do końca rozumię dyskusję. Przecież to tylko reklama sklepu Ścigacza.pl i po co się doszukiwać nie wiadomo czego. Taka w inny sposób, dlaczego nie, byznez ys byznes...hehehe. Ogólnie fajny artykuł, gdyby nie podskórna, ... » czytaj dalej
odpowiedzMasz w 100% racje, to jest reklama sklepu scigacz. Juz pare miesiecy temu zwracalem uwage na tego typu artykuly. Scigacz.pl traci przez takie akcje klientow i czytelnikow. O mnie napewno moga zapomniec.
odpowiedzCzy już nawet na tym portalu zaczyna robić się z internauty idiotę? A myślałem, że nie jest to portalu pokroju Onet.pl. Tanio i skutecznie? Czy prawie 9 tys. za części to jest tanio? Tak to jest pytanie retoryczne :).
odpowiedz@Ziom - widzę, że to ty jesteś pokroju onetowego trola, bo nie umiesz czytać ze zrozumieniem (chyba, że jesteś gimnazjalistą, to przepraszam bo to wszystko tłumaczy). Ziomek, przeczytaj raz jeszcze i zwróć uwagę na ten... » czytaj dalej
odpowiedzIdz do suzuki i sprawdz ceny wszystkich tych elementów. poza tym ktoś pisał albo w tekscie albo w kometarzach, ze jest to zestawienie wielu/większości części. po wlasnej glebie mozesz nie potrzebowac wszystkiego tego i cena... » czytaj dalej
odpowiedzHaha karbonowe osłony ramy za 700 zeta przyczepione tyrtyrkami, haha
odpowiedztylko gieje kupuja uzywane motocykle tylko nowe sa cos warte
odpowiedzPo co mam kupowac nowy, jeżeli co sezon mam bombe. Zeszłego lata skasowałem Fazera 600 żeby po dwóch miesiącach skasowac tysiączke.
odpowiedzCzyli co jak kogoś nie stać na moto o wartość 30-50tyś. zł to gej, to lepiej żebyś mnie nie spotkał i innych gejów. Dajesz do zrozumienia że trzeba cię naprostować!!!
odpowiedzWszystko fajnie :) jesli chodzi o takie moto, do ktorych sa czesci to sprawa jasna lecz jesli ktos ma skuter to niestety nie ma takiego asortymentu z czesciami. A szkoda bo by sie przydal, POZDRAWIAM :)
odpowiedzBardzo fajny artykuł tym bardziej jeśli ktoś miał niemiły wypadek a na prawdę lubi swój motocykl. Ja nie wahałbym się zainwestować tyle pieniędzy będąc pewnym, że sprzęt jest sprawny technicznie w 100%. pozdro.
odpowiedzTen wydech jest w sprzedaży co został zamontowany ? bo za tą cenę sam bym go kupił
odpowiedzSą jeszcze ostatnie sztuki. :)
odpowiedzPoradnik trochę typu: "Rozbiłeś moto? Spokojnie. Pokażemy Ci jak zrobić z niego tanim kosztem moto 'bezwypadkowe' - tylko po tuningu. A później wystarczy znaleźć jelenia i sprzedać mu." Dziękuję.
odpowiedzIle bym dał żeby w Polsce tak naprawiali powypadkowe motocykle. Częściej się widzi błyszczącą szpachlę niż ABS...
odpowiedzPewnie, lepiej niech wszyscy jeżdżą złomami powiązanymi na druty, bo przecież naprawianie motocykla to próba oszustwa:)
odpowiedzTy baranie. Jak widać ludzka zawisc i glupota nie maja granic. Czy tu jest mowa spawaniu ramy, klepaniu felg i prostowaniu lag? Gdzie jest mowa o robieniu gruza na sztuke i wciskania go jako bezwypadek? Litości...
odpowiedzO ILE MAMY DO CZYNIENIA Z 2005-2006 GIXXEM - TO MOZNA GO NABYĆ W DOBRYM STANIE ZA 13000 + WASZE ŻENUJĄCE PONAD 10 000 ( PR-owo nie podaliście sumy ) I MAMY KWOTĘ 23 - 25 000 - CZYLI NAJNOWSZĄ GENERACJĘ GSXR 600 W BARDZO ... » czytaj dalej
odpowiedz13000 + 10000 = 25000 :) Wszystko jasne ;)
odpowiedz13000? powodzenia ale nie w dobrym stanie...
odpowiedzHA HA HA ! TE WASZE CENY MNIE ROZJE..JĄ! BEZ WIĘKSZYCH STARAŃ WYSZCZEGÓLNIONE CZĘŚCI MOŻNA KUPIĆ O CA.40-45 PROCENT TANIEJ. HAHAHA! PRAŻYCIE JELONKÓW?
odpowiedzzałatwiając na lewo rabyty w Intercarsie? nie każdy jest krętaczem i cfaniakiem.
odpowiedzNiezła zabawa za 10 kafli, jak ktoś jeszce chciałby się tak pobawić i ma na zbyciu trochę kay to wstawię swoją er-kę.
odpowiedzMimo wszystko jednak koło 9 tys. zł. nie licząc serwisu ładna kwota... Powiedziałbym pół wartości motocykla...
odpowiedzklamki z kutego aluminium? moze i tak ale na pewno nie te :D bez pojecia
odpowiedzBez pojecia to chyba ty jesteś jesli chodzi o obróbkę metalu...
odpowiedz