Mniej fotoradarów, niebezpieczniej na drogach?
Prędkości maksymalne pojedynczych kierowców czasami sięgają nawet 160 km/h przy ograniczeniu do 60 km/h, duża część kierowców znajduje się w widełkach 10-20 km/h powyżej ograniczenia.
Z początkiem bieżącego roku straż miejska i gminy straciły fotoradary, czego na chwilę obecną jedynym widocznym efektem są ofoliowane słupy. Przekazanie fotoradarów policji lub GITD jest zbyt kosztowe z racji konieczności przystosowania fotoradarów do scentralizowanego systemu, więc póki co nie do końca wiadomo co z fotoradarami zrobić. Warszawscy urzędnicy z Zarządu Dróg Miejskich postanowili sprawdzić jak brak stacjonarnych fotoradarów wpływa na przestrzeganie dozwolonej prędkości w trzech strategicznych punktach stolicy - ul. Jana III Sobieskiego, Puławskiej i Modlińskiej. Informacje zbierano od 28. lutego do 16. marca przez całą dobę.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Uśredniając, w statystykach ZDM około połowa kierowców nie przestrzega przepisów dotyczących maksymalnej prędkości w mierzonych punktach. Najwięcej kierowców przekracza prędkość na ul. Modlińskiej (ok. 75%), najmniej na ul. Jana III Sobieskiego (ok. 35%). Prędkości maksymalne pojedynczych kierowców czasami sięgają nawet 160 km/h przy ograniczeniu do 60 km/h, duża część kierowców znajduje się w widełkach 10-20 km/h powyżej ograniczenia. Patrząc na suche dane sytuacja wygląda mocno niepokojąco.
A teraz złapmy oddech. Jak dobrze zauważa Marcin Łobodziński z Autokultu, fotoradary nie robią zdjęcia przy przekroczeniu prędkości o 1-2 km/h, a takie przypadki były liczone jako "przekroczenie" prędkości w statystykach ZDM. Dodatkowo nie podano informacji o całkowitej liczbie zmierzonych pojazdów, o liczbie "rekordzistów" przekraczających prędkość kilkukrotnie i przede wszystkim o liczbie zdarzeń drogowych w danych punktach, najlepiej w odniesieniu do tego samego okresu sprzed roku.
Bardzo prosty przykład interpretacji danych przez ZDM na przykładzie niechlubnej ul. Modlińskiej:
Pomiar przeprowadzony 13 marca wykazał, że dozwolonej prędkości (która jest tu podniesiona do 60 km/h) przestrzegało tylko 15% pojazdów! Przeciętny kierowca jechał 70 km/h, zaś aż 15% przekraczało dozwoloną prędkość o ponad 20 km/h. […]
Nie zaprzeczam, że fotoradar w rejonie przejścia dla pieszych na ul. Modlińskiej jest potrzebny. Regularnie wracam dokładnie tą drogą z pracy do domu. Co faktu nie zmienia, że według pomiarów ZDM większość kierowców jechała na trzypasmowej ul. Modlińskiej 70 km/h zamiast 60 km/h. W statystykach ZDM wygląda to przynajmniej jak najniebezpieczniejsze miejsce w Polsce, w praktyce nie różni się przesadnie od stanu rzeczy sprzed ofoliowania radaru.
W publikacji ZDM pt. "Niebezpieczniej bez fotoradarów - wyniki pomiarów" pojawia się jeszcze kilka sformułować typu "liczby są dramatyczne", "bez fotoradarów, bez skrupułów" itp. Zgodzę się w 100%, że wiele z 27 warszawskich fotoradarów było ulokowanych w odpowiednich miejscach i miało prewencyjny charakter (ruchliwe skrzyżowania, przejścia dla pieszych). Przewrotnie dodam, że stacjonarne fotoradary powinna w miarę możliwość przejąć policja. Ale komentarz o wzroście niebezpieczeństwa na podstawie samej prędkości maksymalnej w moim odczuciu jest niemiarodajny.
Żródła: ZDM, Autokult







Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarzeWystarczy sięgnąć do oficjalnych statystyk policji, o tu: http://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/100256,Bezpieczenstwo-w-ruchu-drogowym-w-ujeciu-miesiecznym.html i sobie porównać rok do ...
OdpowiedzJak podniosą dozwoloną prędkość do 70 km/h to nagle magicznie 60% kierowców będzie jeździło przepisowo! 3 pasy i 60 km/h? dobrze czytam?
OdpowiedzWtedy będzie pewnie 55%, bo część będzie jeździła 80 :P
OdpowiedzTakie pomiary to o d. potłuc. Niech zmierzą ile w analogicznym okresie jest wypadków w tych miejscach. Czy faktycznie jest więcej ofiar wypadków, czy po prostu jeżdżą szybciej.
OdpowiedzCzyli powinieny być wszędzie bo w warszawie przekraczają sobie 160km\h nie jestem w stanie uwierzyć
Odpowiedz