Motocykle KTM Duke na rok modelowy 2026 wje¿d¿aj± do produkcji. Powrót 125 i d³ugo wyczekiwany 990
KTM poinformował o rozpoczęciu produkcji motocykli z serii Duke na rok modelowy 2026. Wśród nich jest m.in. powrót 125 Duke, a także pierwsze egzemplarze 990 Duke, który został zaprezentowany już w listopadzie 2024 r. Wprowadzenie go do salonów było opóźnione ze względu na konieczność rozwiązania problemów finansowych KTM.
Zaczniemy od najmniejszego motocykla w ofercie. To oczywiście KTM 125 Duke, który stanowi wzór wyposażenia w swojej klasie i jest wysoko wyceniany na rynku wtórnym. Na rok modelowy 2026 maszyna otrzymała usprawnienia układu paliwowego i pomniejsze zmiany, które przygotowały motocykl do spełniania wymagań normy emisji spalin EURO 5+. Producent deklaruje, że motocykl ma mieć wyższą prędkość maksymalną. Wyposażenie motocykla obejmuje m.in. Cornering ABS i kolorowy wyświetlacz o przekątnej 5".
Następny przystanek to KTM 390 Duke, gdzie również nie ma wielkiej rewolucji. Jedyną nowością jest wprowadzenie przedniego zacisku hamulcowego WP FCR4. KTM 790 Duke także doczekał się pomniejszych zmian, głównie w silniku. Do tego producent oferuje dla niego czteroletnią gwarancję KTM Premium. Ta została wprowadzona, kiedy było wiadomo, że KTM przeżyje i producent zaczął starania o odzyskanie zaufania klientów.
Jedną z najważniejszych pozycji jest KTM 990 Duke R, którego pokazano na targach EICMA 2024, ale jeszcze nie zdążył wejść do produkcji. To motocykl, który jest inspirowany torową jazdą, ale wyścigowego ducha zamknięto w typowo ulicznym podwoziu. Silnik generuje moc 130 KM, a maksymalny moment obrotowy wynosi 103 Nm. Wyposażenie obejmuje m.in. w pełni regulowane zawieszenie WP APEX oraz nowy wyświetlacz 8,8" z nawigacją offline. Tu również klienci mogą liczyć na czteroletnią gwarancję.
Na szczycie drabiny są oczywiście KTM 1390 Super Duke R i 1390 Super Duke R EVO. Tu jednak nie ma żadnych nowości i zaskoczeń. W przypadku modelu EVO kierujący może liczyć m.in. na półaktywne, elektronicznie sterowane zawieszenie oraz najnowsze i najlepsze wersje elektronicznych wspomagaczy. Producent udziela też czteroletniej gwarancji. Na końcu zapowiedzi KTM dodaje, że w kwietniu mają się pojawić dodatkowe, ostrzejsze nowości z gamy Duke.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze