KTM wyprodukuje kolejny samochód
Austriacy chcą wyprodukować sportowy samochód przy współpracy z firmą Reiter Engineering, odpowiedzialną za przygotowywanie Lamborghini do serii FIA GT.
X-Bow nie jest równie popularny, co VW Golf (swoją drogą ma z Golfem więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać), nawet nie tak szalony jak XL1 Sport z silnikiem Panigale. Mimo to, sportowy pojazd KTMa jest rozpoznawalny i nawet jeśli był finansową klapą, na pewno nie był klapą wizerunkową. X-Bow swego czasu zebrał zresztą sporo pozytywnych recenzji, doczekując się bardziej ucywilizowanych wersji (GT4 z wyższą szybą). Teraz KTM pracuje nad nowym czterokołowym pojazdem.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Austriacy chcą wyprodukować sportowy samochód przy współpracy z firmą Reiter Engineering, odpowiedzialną chociażby za przygotowywanie Lamborghini do serii FIA GT. Zaangażowane w projekt ma być również studio projektowe Kiska, to samo, które maczało palce przy serii RC i małych Dukach. W odróżnieniu od X-Bowa, jakby nie patrzeć przerośniętego gokarta dla bogatych, nowy pojazd ze znaczkiem KTM ma być pełnoprawnym samochodem ze sztywnym dachem. Osobiście nie oczekiwałbym jednak konkurencji dla Mondeo czy Insigni.
To ciekawe, w jaki sposób Austriacy prowadzą swój marketing. X-Bow przecież nigdy nie miał na celu podbijania wykresów sprzedażowych, był to projekt stricte wizerunkowy. Z nowym pojazdem nie będzie inaczej, chociaż wydaje mi się, że w tym przypadku KTM chce uderzyć w jeszcze szersze grono odbiorców. Offroad dla KTMa jest rynkiem podbitym, a co za tym idzie - rynkiem nierozwojowym. W tym samym czasie udział motocykli szosowych w ogólnym przychodzie marki nie tylko nie jest marginalny, w ostatnich latach jest trzonem działa firmy (w czym ogromna zasługa małych pojazdów produkowanych przy współpracy z Bajajem). Liczba sprzedanych szosowych motocykli już dawno przekroczyła liczbę sprzedanych offroadówek, a kolejne prezentacje nowych szosowych modeli (ostatnio chociażby 1050 Adventure) potwierdzają stronę w którą idzie KTM. Nie zdziwi mnie, jak w nadchodzących latach zobaczymy coraz więcej pojazdów teoretycznie niepasujących do utartego w naszych głowach wizerunku KTMa.







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzehttp://www.scigacz.pl/Odrzutowy,rower,osiaga,333,km,h,24882.html
Odpowiedz