
Killing The Streets 2 - pełna wersja filmu 16
dzisiaj 14:03 Stunt
Motocykliści dzieciom w Centrum Zdrowia Dziecka
dzisiaj 13:39 Wiadomości
|
Honda CB1000R budzi jednoznaczne skojarzenia. Pytanie tylko czy jest to maszyna tak zadziorna na jaką wygląda? Niedawno poruszaliśmy tematykę, którą opisać by można określeniem Streetfighter oraz wpływ tego nurtu na obecnie produkowane maszyny. No i proszę. Maszyna zbudowana w duchu ulicznych wojowników trafiła w nasze ręce. Honda CB1000R budzi jednoznaczne skojarzenia. Czy jest to maszyna tak zadziorna na jaką wygląda? No i czy jest czym odwinąć? Oto pytania które rodzą się na widok tej maszyny. Co więcej streetfightery, dragi i inne samoróby, których celem jest zapewnianie przewagi swojemu kierowcy w miejskiej dżungli z definicji są pojazdami spartańskimi, czasem nieco nieokrzesanymi. Czy taka jest także Honda CB1000R? Ekstrawagancja w modzie Pierwszy kontakt wzrokowy z linią maszyny nastraja bardzo pozytywnie. Agresywna linia, zadziorny kształt przedniej lampy, ciekawie wkomponowany reflektor diodowy. Mały zadupek, wyeksponowany silnik i potężna chłodnica budują, słuszne zresztą, wrażenie obcowania z prawdziwym atletą. Zero tłuszczu, wyłącznie żyły i mięśnie. Gdy już nacieszymy oczy ogólnym widokiem motocykla widoczne stają się inne smakowite dodatki rzutujące nota bene na charakter maszyny. Jednoramienny wahacz podobny do tego zastosowanego w VFR800 natychmiast budzi skojarzenia ze streetfighterami. Podobne skojarzenia rodzi optycznie krótki układ wydechowy. Oczywiście zasadniczy tłumik upakowany jest pod silnikiem, przez co udało się uzyskać efekt optycznej kompaktowości. Oparty wyłącznie na ciekłokrystalicznych wyświetlaczach zestaw wskaźników przemawia nowoczesnością. Urody nie można odmówić bardzo ładnym felgom, mocno odbiegającym od tego co zazwyczaj spotyka się w „Japończykach". Dobór kolorystyki, wykończenie elementów metalowych, spasowanie elementów - wszystko to wskazuje na dużą staranność z jaką zbudowano ten motocykl. Skrojony jak na miarę Ergonomia była i jest mocnym punktem motocykli Hondy. Po raz kolejny utwierdziłem się w tym przekonaniu siadając na CB. Komfortowa pozycja, szeroka i wygodna kierownica, bardzo dobre usytuowanie podnóżków. Wszystko to sprawia, że zajęcie odpowiedniej pozycji na CB1000R przychodzi intuicyjnie. Co ważne wygodnie usadowią się tutaj kierowcy o różnym wzroście i preferencjach co do stylu jazdy. Łagodny mocarz To pierwsze, co przychodzi na myśl po ruszeniu z miejsca. Jednostka napędowa pochodząca z poprzedniej generacji CBR1000RR produkuje 125 KM. Choć nie wydaje się to być przesadnie dużo jak na litrowy silnik, to są to konie najwyższej jakości. Czterocylindrowiec ciągnie równo i bez chwili zawahania. Kierowca dodając gazu doskonale wie czego może się spodziewać i z pewnością nie zaskoczą go żadne gwałtowne uderzenia mocy. Im więcej gazu, tym więcej mocy. Taki spokojny, liniowy przyrost mocy dla jednych będzie dużym plusem, dla innych dużym minusem. W moim odczuciu w przypadku tego silnika przydałoby się nieco więcej dzikości. Jakby nie patrzeć mówimy tutaj przecież o streetfighterze, tudzież maszynie przynajmniej stylizowanej na streetfightera. Skrzynia biegów to wypracowany latami hondowski standard. Precyzyjna i czysta zmiana przełożeń. Lekko pracujące sprzęgło dopełnia całości jeśli chodzi o napęd CB1000R. Efektownie i efektywnie To określenie dokładnie oddaje w jaki sposób pracuje i prezentuje się zawieszenie tego motocykla. Do pracy przedniego widelca USD trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia, szczególnie że dysponuje on możliwością pełnej regulacji. Równie dobrze jak wygląda spisuje się tylny jednoramienny wahacz sprzężony z centralną jednostka resorująco-tłumiącą. Dzięki takiej konfiguracji motocykl prowadzi się przewidywalnie i stabilnie. Układ jezdny pozwala nie tylko na głębokie pochylenia w zakrętach, ale także na bardzo szybką i precyzyjną zmianę kierunku. Hondzie CB1000R obce są jakiekolwiek gibania w złożeniu. Maszyna nawet mocno pochylona ze stoickim spokojem znosi uszkodzenia nawierzchni, typowe dla naszego klimatu koleiny, zdrapki i inne wynalazki. Wystarczy trzymać gaz w złożeniu, aby CB ciął winkle precyzyjnie niczym skalpel. Osobnym tematem jest układ hamulcowy Hondy. Kiedyś patrzyłem na kombinowane układy hamulcowe Hondy z lekkim przymrużeniem oka. Teraz, gdy stają się one coraz bardziej dopracowane widzę w nich ogromny potencjał jeśli chodzi o bezpieczeństwo i komfort jazdy jednośladem. Ten zainstalowany w działa w praktyce w taki sposób, iż nie czuć jego obecności. Heble w CB pracują z imponującą wydolnością, dlatego dopiero doprowadzenie do sytuacji podbramkowej i mocne przegięcie z hamulcami prowadzi do delikatnego drżenia klamki hamulca wywołanego pracą reduktorów ABSu w układzie hamulcowym. Niezwykle ważne w moim odczuciu jest, że nie tylko poszczególne komponenty podwozia Hondy wypadają bardzo dobrze. Najważniejsze jest to, co zresztą bardzo do mnie przemawia w Hondach, iż wszystkie te podzespoły pracują jak jeden zgrany organizm. Wszystko jest tutaj spójne i przewidywalne. Szybkie dojście do zakrętu, bardzo wydaje hamowanie, pewne zawieszenie pozwalające na zdecydowane, ale też precyzyjne wprowadzenie w zakręt motocykla. Potem coraz mocniejsze odwianie bez obawy o niestabilność czy też wężykowanie tylnego koła. O ile tylko nie szarpiesz gazem, to motocykl przelatuje przez winkiel i po chwili prosi o kolejne, głębsze złożenie. Jak dla mnie bomba. Gen dzikości? Do tego, aby wyzwolić, a potem okiełznać dzikość potrzeba kogoś, kto zajmuje się takimi sprawami na co dzień. Pomocną rękę wyciągnął do nas w tym temacie nasz redakcyjny specjalista od dzikości, czyli Simpson. Streetfighter z nazwy Kiedy pierwszy raz zobaczyłem CB1000R na ulicy w białym malowaniu moja szczena turlała się gdzieś koło krawężnika. Byłem w szoku, że Pan Honda potrafi zrobić motocykl, który wygląda tak rozrywkowo. Kiedy dowiedziałem się, że jeden egzemplarz został udostępniony do testu, długo mnie nie było trzeba namawiać. Do tej pory nakedy kojarzyły mi się raczej ze zubożonymi motocyklami sportowymi. Trochę słabszy silnik, trochę gorsze zawieszenie, trochę mniej efektywne heble, szeroka kielnia i naked gotowy. Tym razem jednak miało być inaczej. Pierwszy kontakt z moto był naprawdę pozytywny. USD wraz z radialnymi zaciskami z przodu, 1000 ccm z hydraulicznym sprzęgłem po środku i króciutki zadupek umożliwiający jazdę w pionie bez obawy o przycierkę... słodko! Pierwsze info, jakie dostaje to moc. 125 KM z litra to niezbyt wystrzałowy wynik. Oczywiście w mieście liczy się bardziej „dół" silnika i taki chyba był zamysł konstruktorów aby poświecić trochę KM dla kultury pracy. Tak czy inaczej z bananem na twarzy włażę na motocykl i dostaje wskazówkę: „Uważaj na ABS". Cooo?! Streetfighter i ABS? No dobra, załóżmy rozumiem, że bezpieczeństwo to podstawa, wbijam pierwszy bieg i ogień!! A tu jednak ognia brak... Motocykl na gaz reaguje jak elektryczny. Zero szału, zero zaskoczenia, czyste przyśpieszenie i tyle. Absolutnie nie twierdzę, że to wolny motocykl. Jest tam moc tylko tak skrzętnie ukryta, że ciężko ją zauważyć. Przy maksymalnym odkręceniu manetki na 1szym i 2gim biegu przednie koło odrywa się od ziemi, jednak przypomina to bardziej ziewnięcie osła, niż ugryzienie szerszenia. Wiadomo, że jeśli chcemy naprawdę jechać na kole to nikt nie będzie się bawił w majtanie gazem, tylko każdy jak biały człowiek strzeli z klamki. Hydrauliczne sprzęgło pracuje bardzo lekko, więc częste powtarzanie tej operacji nie będzie problemem. Wbiłem jedynkę, strzał i koło zdecydowanie radośniej poszło w górę. Wszystko fajnie do momentu kiedy nie złapałem punktu balansu i nie musiałem użyć tylnego hamulca. Oczywiście zadziałał, jednak jakieś takie podejrzane było to działanie. Zsiadam, patrzę o co chodzi i zaliczam kolejny szok. Przewspaniały turystyczny system CBS, dzięki któremu po naciśnięciu tylnego hamulca otrzymujemy hamowanie na obu kołach. Fantastycznie! No po prostu fantastycznie! Jak tak można zbezcześcić motocykl ukierunkowany na rozrywkę? Naprawdę pan Honda przesadził z tym bezpieczeństwem. Oczywiście system działa świetnie na dwóch kołach, ale powinien się znajdować w motocyklach z kuframi, a nie w streetfighterze. Dzięki temu jadąc na tylnym kole zupełnie nie mamy czucia tylnego hamulca, gdyż system wariuje obsługując przy okazji przednie koło. Na dodatek niedoświadczonego użytkownika może czekać lądowanie na dwa koła ze zblokowanym przodem, co na pewno zakończy się spektakularnym dzwonem. |
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Motocykl dla bogatych. Naprawdę bardzo entuzjastycznie byłem nastawiony do tego motocykla. Od zawsze lubiłem nakedy i miałem nadzieję, że w końcu pojawił się taki, który oprócz świetnego wyglądu, będzie równie świetnie jeździł. Honda dała ciała po całości montując CBS, ABS i podczepiając ten motocykl wyglądem do grupy streetfighterów. Temu sprzętowi już podziękuję i poczekam na propozycje konkurencji, która będzie świadoma, że w nakedy służą do dawania w palnik, a nie zamulania i lansowania.
Od serca
No właśnie. Jeśli mam być szczery to nie do końca wiem jak ocenić ten motocykl. Z jednej strony jest to maszyna dopracowana do perfekcji, doskonale spisująca się w codziennym użytkowaniu i obchodząca się z szacunkiem ze swoim kierowcą. Z drugiej strony czy to jest to, czego oczekuje się od ulicznych wojowników? Honda bardzo wyraźnie akcentuje w swoich działaniach dążenie do poprawy bezpieczeństwa na drodze i funkcjonalności użytkowania swoich motocykli. Obawiam się jedynie że chęć pogodzenia takiego podejścia z zamysłem budowy ulicznego rozrabiaki prowadzi do powstania drogowych oksymoronów...
Dane techniczne:
| Model: | CB1000R/ABS |
| Typ silnika: | chłodzony cieczą, 4-cylindrowy, rzędowy, 4-suwowy, 16-zaworowy, DOHC |
| Pojemność skokowa: | 998 cm³ |
| Średnica x skok tłoka: | 75 x 56.5 mm |
| Stopień sprężania: | 11.2:1 |
| Maks. moc: | 125,1 KM przy 10000 obr./min. |
| Maks. moment obrotowy: | 100 Nm przy 8000 obr./min. |
| Układ zasilania: | elektroniczny wtrysk paliwa PGM-FI |
| Średnica gardzieli przepustnicy: | 36 mm |
| Rozrusznik: | elektryczny |
| Pojemność akumulatora: | 12V/8.6AH |
| Skrzynia biegów: | 6-stopniowa |
| Sprzęgło: | mokre, wielotarczowe |
| Przełożenie wstępne: | 1.604 (77/48) |
| Przełożenie biegu 1: | 2.538 (33/13) |
| Przełożenie biegu 2: | 1.941 (33/17) |
| Przełożenie biegu 3: | 1.579 (30/19) |
| Przełożenie biegu 4: | 1.363 (30/22) |
| Przełożenie biegu 5: | 1.217 (28/23) |
| Przełożenie biegu 6: | 1.115 (29/26) |
| Przełożenie końcowe: | 2.750 (44/16) |
| Napęd tylnego koła: | łańcuch O-ring #530 |
| Prędkość maksymalna: | 230 km/h |
| Typ ramy: | Aluminiowa, centralna belka grzbietowa |
| Kąt pochylenia główki ramy: | 25° |
| Wyprzedzenie: | 99 mm |
| Promień skrętu: | 2.8 m |
| Wymiary (dł. x szer. x wys.): | 2,105 x 785 x 1,095 mm |
| Rozstaw osi: | 1,445 mm |
| Prześwit: | 130 mm |
| Wysokość siedzenia: | 825 mm |
| Masa własna pojazdu (z płynami i paliwem): | 217 kg (P: 106 kg; T: 111 kg), *222 kg (P: 108 kg; T: 114 kg) |
| Dopuszczalna masa całkowita: | 410 kg |
| Zawieszenie przód: | 43 mm odwrócony, kartridżowy HMAS widelec teleskopowy z bezstopniową regulacją napięcia wstępnego oraz siły dobicia i odbicia, skok 120 mm |
| Zawieszenie tył: | Jednoramienny wahacz wleczony, gazowy amortyzator HMAS z 10-stopniową regulacją napięcia wstępnego oraz bezstopniową regulacją siły odbicia, skok 128 mm |
| Hamulce przód: | 310 x 4.5 mm, podwójne tarczowe, 4-tłoczkowy (*3-tłoczkowy CBS), *ABS |
| Hamulce tył: | 256 x 5 mm, pojedyńczy tarczowy, 2-tłoczkowy, *ABS |
| Opona przód: | 120/70-ZR17M/C (58W) |
| Opona tył: | 180/55-ZR17M/C (73W) |
| Zbiornik paliwa: | 17 litrów (zawiera 4 litry rezerwy) |
KOMENTARZE (29) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
moto jest rewelacyjne i do miasta i na autostrade, jezdze na nim od marca 2010 i zrobilem juz ponad 20tys km, zero problemow, polecam zamontowac wydech G&G i bixenony, bardzo wygodny i niezawodny, obnizony srodek ciezkosci... » czytaj dalej
odpowiedzmam szerszenia od roku nawinołem 7 tyś z kawałkiem :) daje palnik i nie mam przeciwników w katamaranach... zalety jeździ jak by miał silnik elektryczny często na początku szukałem wyższego biegu :) rozsądna prędkość ... » czytaj dalej
odpowiedzAle smuty sadzicie w tym artykule..niesamowite..ciągle coś komuś nie pasuje..ale to normalne..to polacy pisali te teksty a wiadomo my musimy zawsze narzekać..poprostu żenada jestescie..taki sprzęt..marzenie milionów ... » czytaj dalej
odpowiedzkolego travis,ale mnie podbudowałeś pisząc-marzenie milionów motocyklistów.posiadam ten motocykl i troszke jestem zły.kupiłem nówke dwa miesiące temu i gdybym wiedział że będzie pod koniec roku taka promocja cenowa to... » czytaj dalej
odpowiedzJestem posiadaczem takiego motocykla.Wszystko jest,ładnie,pięknie.Instrukcja obsługi wkuta prawie na pamięć i , i wielkie zdziwienie.Przyjaciele i posiadacze tej maszyny,prosze mi powiedzieć jak się włącza światła ... » czytaj dalej
odpowiedzI co kolego włączyłeś te światła, bo ja też nie wiem jak :)
odpowiedzKoncern Honda,naprawde robi cuda.Widziałem ten motocykl na parkingu.Naprawde jest jak szerszeń.Nad samym reflektorem są jakby oczy,a tył jak żądło.Maja japonczycy poczucie humoru.
odpowiedzOd dwóch dni jestem posiadaczem takiej Hondy z ABS-em.Wcześniej czternaście lat jezdziłem MZ-etką 150.Motocykl jest wspaniały,a ja jestem załamany,bo nie potrafie nim jezdzić i kochani w tej Hondzie dla mnie drugi ... » czytaj dalej
odpowiedzBzdury wypisujesz, mam moto od tygodnia, wcześniej nie jeździłem innymi, zapinam wszystkie biegi i żyję.
odpowiedzWitam braci którzy posiadają ten wspaniały motocykl jakim jest CB1000R! Mam takiego ponad rok i spisuje się doskonale.
odpowiedzKoledzy, testujcie jak wam się podoba lecz taki tekst "...Honda dała ciała po całości montując CBS, ABS..." jest nie na miejscu, możecie brać bez dodatków, jest taniej i lżej, jak kto woli. Bądźcie obiektywni. Mam z ABS i nie ... » czytaj dalej
odpowiedzWitam jestem urzytkownikem CB z 2009 roku. czytajac ten artykul zauwarzylem wiele niescislosci... najbardziej mnie ciekawi ten teks o tym ze brak mu tej dzikosci itp... czytalem ost. Test w "Motocyklu" i pisali tam o Kawasaki ... » czytaj dalej
odpowiedzja mam taki biały, chyba nawet ten, którego widział S :) mam wersję bez abs-u (ABSurd) i jestem w niebo wzięty :)
odpowiedzjak juz macie w tradycji artykuł słaby, widac honda nie smaruje wam jak suzuki, które mimo tak naprawde słabych szpejów wychwalacie. ja sie przyzwyczailem. a i najlepsze to opinia gówniarza simsona.. gratuluje ..
odpowiedzmieć logo scigacza na motocyklu to tak jak miec siostre w bur delu :)
odpowiedzno tez tak zauwazylem.....ze niezle pierdza -sprzedajne k....
odpowiedzmam taki motocykl, i jestem bardzo zadowolony, jasne są gusta i gusciska, ale jedno pytanie - skoro oczekiwaliście po nim "street'owych" wrażeń, dlaczego do testu wzięliście model z ABS-CBS???? ... przecież Honda oferuje w ... » czytaj dalej
odpowiedzJa w pazdzierniku kupiłem nówke z C-ABS-em.Róznica w cenie bez tego urządzenia to dwa tysiące złotych.Bo ja wiem?Chyba w swoje bezpieczeństwo warto zainwestować.Szczerze to jestem żółtodziub w prowadzeniu takich... » czytaj dalej
odpowiedzi jeszcze jedna uwaga... moc? charakter? pazur?... ten fantazyjny tłumik z boku waży prawie 8kg, proponuję przejechać się takim motocyklem z akcesoryjnym wydechem, który nie dość że będzie 3x lżejszy, to jeszcze baaaaaardzo... » czytaj dalej
odpowiedzChcesz aby ktoś opisywał wrażenia na temat tego czym mógłby być sprzęt którym jeździ, a nie tym którym rzeczywiście jeździ? Jakby babcia stanęła do góry nogami to byłby stojak na rower. Ale w teście jest dany egzemplarz z... » czytaj dalej
odpowiedzNie rozumiem czemu Simpsonowi nie daliście wersji bez ABS, CBS'u? Przecież taka jest? No chyba że wersja bez ABS ma wciąż CBS. Tak?
odpowiedzBo Pan Simpson zrobiłby sobie kuku bez ABS-u i CBS-u, tak jak pewien "tester" czarnego FZ1... Kwintesencja sportu w nakedzie bez pewnych systemów bezpieczeństwa może czasem wyjść bokiem :-) Tak czy siak - motocykl polecam,... » czytaj dalej
odpowiedzDo czego nadaje się ten motocykl? Przede wszystkim do lansu i do szybkich przejażdżek po mieście. Ale jak na miasto to i tak jest za mocny.
odpowiedzTo akurat typowe dla golych litrow i wiekszych. FZ1, Z1000, BKing itd. To sie nie nadaje do normalnej jazdy dla normalnych ludzi.
odpowiedzNie jestem właścicielem tej hondy, ba nawet nią nie jeździłem, ale myślę, że bez problemu nadaje się do "normalnej jazdy, dla normalnych ludzi". Swoją drogą uważam, że o to właśnie chodzi, że każdy wybiera taki sprzęt jaki... » czytaj dalej
odpowiedzTo sie zgadza. Akurat ten sprzęt bardzo dobrze nadaje sie do codziennego użytkowania i na dojazdy do pracy.
odpowiedzNie do końca bym się zgodził, hornet 600 tak - poręczny, zwinny w mieście nie do pobicia. A liter to wyraźna dedykacja w stronę dłuższych przelotów, gdzie faktycznie można polecieć na wysokim biegu i niskich obrotach nie... » czytaj dalej
odpowiedzmam takiego litra i nie ma problemów z jazda po mieści i na trasę bez owiewek się nadaje, po co szyba ma popsuć linię. Nie tylko 600 składa się w winkle i na miasto po linii pojedzie. Bardzo dobry sprzęt. Polecam
odpowiedzCzyli robimy przeszczep silnika z poprzedniego modelu CBR i śmigamy jak trzeba ;]
odpowiedz