Extrememoto - nasza relacja - strona 4
| Podsumowanie Pierwsze Extrememoto przeszło do historii. Możemy pokusić się zatem także o pierwsze wnioski. Ogromnym sukcesem jest fakt, iż mimo wielu przeciwności i problemów impreza ta odbyła się. Po raz pierwszy najbardziej znane postacie polskiej sceny freestylowej miały możliwość zaprezentować swoją pasję, swoje umiejętności oraz swoją ciężką pracę. Reklama KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywistaKTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny? POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »Na podkreślenie zasługuje fakt, że przez dwa dni totalnego pałowania, żadnemu z zawodników nic się nie stało, a niegroźne gleby dodawały jedynie kolorytu imprezie. Świadczy to przede wszystkim o poziomie startujących oraz o ich przygotowaniu do pokazów. Choć Extrememoto nawaliło w wielu punktach, to zapewnienie bezpieczeństwa dla wszystkich uczestników imprezy było doskonałe. Po terenie pokazów bez przeszkód mogły poruszać całe rodziny z małymi dziećmi. Dzięki temu włos z głowy nie spadł także nikomu z publiczności. Choć przez cały czas trwania imprezy nad bezpieczeństwem widzów i zawodników czuwali lekarze i strażacy, to do samego zakończenia Extrememoto nie było potrzeby, aby zabierali się do roboty. Kończąc chciałbym w imieniu całej redakcji zwrócić się z gorącymi podziękowaniami dla zawodników i widzów. Podziękowania tym pierwszym należą się za stworzenie znakomitego widowiska i ukazanie freestylu w świetle biegunowo odmiennym od tego, jaki kreują przeróżne papierowe i telewizyjne brukowce pisząc o motocyklistach. Tym drugim podziękowania należą się za aktywne uczestnictwo w imprezie i bardzo odpowiedzialne zachowanie w tym jakże Ekstremalnym wydarzeniu. Przez dwa dni na terenie imprezy nie doszło do jakiegokolwiek nieprzyjemnego incydentu, który zmusiłby do reakcji służby porządkowe. Mając na uwadze opisaną wyżej mieszaninę udanych i nieudanych punktów imprezy nie dziwi, czemu narobiła ona mnóstwo apetytu tak zawodnikom jak i widzom na atrakcyjną alternatywę dla nudnych otwarć sezonu i dla wyblakłego SFF w Bielawie. Organizatorzy zapewniają, że wnioski zostały wyciągnięte i że następna ekstremalna impreza będzie jeszcze lepsza. Trzymamy za słowo. |
|
|




































Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarzewww.urwisss.za.pl/moto zapraszam:)
OdpowiedzI tak $tunter13 najlepszy !!!!
OdpowiedzDobre zdjęcia....!
Odpowiedzczemu nie ma zadnego zdjecia AC.Sledzia przeciez to jeden z najlepszych kozaków w polsce.I jeszcze jedno czy to prawda ze juz tydzien wczesnie było wiadomo kto wygra na tej typowo Warszawskiej ...
OdpowiedzJak to nie ma....¶lepy ty czy jaki....?
OdpowiedzSiema, Tydzień wcze¶niej nie było wiadomo czy przyjedzie Litwin Virgninius. Na dwa dni przed imprez± okazało się, ze przyjedzie i że wygrał. Teraz sam sobie odpowiedz na pytanie czy bylo wiadomo tydzien wcze¶niej kto wygra...
Odpowiedz