Ewelina Szkudlarek po Super Enduro w Nowym Targu
Nowy Targ nie gościł Mistrzostw Polski Super Enduro od 2013 roku, nad czym zawsze ubolewałam, gdyż wtedy tor zdobył moje serce!
Położony w malowniczym miejscu i zdecydowanie inny niż obiekty w Polsce Centralnej. W tym roku tor został przebudowany na potrzeby mistrzostw i powiem szczerze, że obawiałam się rozczarowania. Na szczęście nie miałam się czego bać. Tor został zmodyfikowany jak najbardziej na plus. Organizator nie ułatwił trasy i dodał nowe urozmaicające elementy jak np. labirynt z opon. Przeszkody wymagały dobrej kondycji i technicznej jazdy, jednocześnie nie niszczyły motocykli (co jest częstym problemem).
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Dla mnie co prawda był to jeden ze słabszych startów. Mimo, że jechałam dużo lepiej niż na poprzednich rundach, to pozostaje duży niedosyt, ponieważ dobrą jazdę zepsuł trochę pech i trochę głupota. Pierwszego dnia dużo straciłam na podjeździe gdzie wypadł mi bieg i musiałam ściągać moto na dół. Drugiego dnia nierozwaga oraz zmęczony i mocno potłuczony organizm spowodowały błędy, za które przypłacałam glebami.
Finalnie zawody skończyłam kolejno na 2. i 3. miejscu, co nadal utrzymuje mnie na 2. pozycji w klasyfikacji sezonu.
Miejmy nadzieję, że Nowy Targ nie zniknie na kolejne dwa lata z kalendarza Super Enduro, a inni organizatorzy postawią swoje zawody na równie wysokim poziomie!







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzetor nie niszczyl sprzêtów? powiedz to chlopakom prostuj±cym dziwgnie hamulca i zmiany biegow przez ten labirynt :p
Odpowiedz