Bartek Wiczyñski - fair wobec siebie
Każdy sam na koniec sezonu wie, czy był fair wobec siebie, czy nie
Kontynuując podsumowania sezonu 2009 w Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostwach Polski trafiliśmy do Bartka Wiczyńskiego, Wicemistrza Polski Superstock 1000. Miał w tym sezonie startować okazjonalnie i na luzie. Na koniec sezonu okazał się najlepszym Polakiem na litrowym motocyklu przegrywając w klasyfikacji GRANDys Duo FORMULA X-Treme tylko z Gwenem Giabbanim.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Ścigacz.pl: Miałeś w tym roku ścigać się „wakacyjnie", a sezon skończyłeś na drugim miejscu. O co tu chodzi?
Bartek Wiczyński: W sumie to sam nie wiem, dlaczego tak dobrze mi poszło. Miałem na pewno dużo szczęścia, ale pewnie pomogło mi też moje wyluzowane podejście w tym sezonie. Nie przejmowałem się wynikami i one same przychodziły. Dla mnie to bardzo udany sezon, żadnego wypadku, problemów technicznych, generalnie super. Chciałbym nadal się ścigać z takim nastawieniem i być w czołówce, bo to naprawdę bardzo miłe uczucie.
Ścigacz.pl: Na ostatnim tegorocznym wyścigu o mało nie straciłeś drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej, co tam się stało? Dlaczego nie zjechałeś na odbycie kary?
Bartek Wiczyński: Niestety wstyd się przyznać, ale po prostu nie zobaczyłem informacji o nakazie przejazdu przez depo. W sumie to wiedziałem, że mogę dostać karę przejazdu za falstart, patrzyłem uważnie czy sędziowie mnie wymachają. Niestety chyba w ferworze walki po prostu nie zauważyłem. Mój błąd, ale dobrze, że nie wpłynęło to na klasyfikację generalną.
Ścigacz.pl: Drugi sezon romansujesz z Hondą, to miłość na długie lata?
Bartek Wiczyński: Jestem bardzo zadowolony z Hondy i z przygotowania tego motocykla. Pasuje mi pod względem prowadzenia, oddawania mocy. Sam układ z importerem i ludźmi tam pracującymi (Łukasz Bończak, Michał Dudek) jest również dla mnie bardzo dobry. Mam nadzieję, że będziemy nadal współpracować.
Ścigacz.pl: A jak tam twoja ręka? Po operacji czujesz różnicę?
Bartek Wiczyński: Różnica jest ogromna. Ręka już nie puchnie, potrafię jechać równo przez cały wyścig. Polecam każdemu, kto ma problem puchnących przedramion. Po operacji problem ten natychmiast znika.
Ścigacz.pl: Jak oceniasz tegoroczny sezon WMMP?
Bartek Wiczyński: Bardzo dobrze. Czasy poszły do przodu, była silna konkurencja. Wszyscy się sporo nauczyliśmy od chłopaków z importu. Bardzo dobry pomysł i mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze więcej zawodników z innych krajów. Tylko w ten sposób nasze wyścigi będą się rozwijać i tym samym my też.
Ścigacz.pl: Co chciałbyś zmienić w WMMP?
Bartek Wiczyński: Chciałbym żeby było mniej zawiści na paddocku, a także więcej życzliwości ze strony obsługi. Chociaż i tak jest już nieźle. Chciałbym, żeby startowało więcej zawodników w klasach mistrzowskich, i żeby były jakieś lepsze, bardziej wartościowe nagrody za poszczególne miejsca.
Ścigacz.pl: Przed nadchodzącym sezonem rozgorzała dyskusja na temat klas, w jakich powinna odbywać się rywalizacja w WMMP. Jakie jest twoje zdanie na ten temat?
Bartek Wiczyński: Zgadzam się, że jest za dużo klas, a za mało zawodników. Ja jednak wolałbym, żeby były klasy Superstock 600 i Superstock 1000. Wychodzę z założenia, że zawodnicy to nie oszuści i każdy stosowałby się do regulaminu. Zresztą, każdy sam na koniec sezonu wie, czy był fair wobec siebie czy nie. A jeżeli ktoś oszukuje to i tak prędzej, czy później to wyjdzie. Dla mnie klasy Superstock to przede wszystkim mniejsze koszta i równiejsze szanse. Klasa Superbike rzeczywiście nie powoduje kłótni, co do regulaminowości sprzętu, ale patrząc po tym sezonie w Superstock 1000, nikt z zawodników nie robił domysłów czy Giabbani, Walkowiak, Wiczyński, Badziak czy Górka mieli dłubane sprzęty, czy nie. Każdy raczej zajmował się jazdą i skupianiu na poprawie własnej techniki. U nas w klasie atmosfera była czysta i myślę, że inni również mieli takie odczucie. Chciałbym, żeby wszyscy wyszli z założenia, że oszustwo na dłuższą metę nie popłaca, a zwyciężanie między sobą na równych sprzętach daję większą radość i ładniejszą walkę. Nasza klasa jest bardzo słabo obsadzona, ale każdy sobie jest kumplem i każdy wie, że jego konkurenci są fair i ok. Dziękuję bardzo wszystkim zawodnikom z mojej klasy za super i czysty sezon. Myślę, że właśnie tak powinna wyglądać zdrowa rywalizacja.
Ścigacz.pl: Jakie są twoje plany na przyszły sezon?
Bartek Wiczyński: Jeszcze niestety nic nie wiem. Czekam na decyzję o klasach i wtedy coś postanowię. Chciałbym podziękować za sezon mojemu teamowi Fastbiker.pl Racing, Pirelli, Hondzie Polska, firmie Autokompleks, AGIPowi, firmie Intermotors.
|
|









































Komentarze 8
Poka¿ wszystkie komentarzeBartek,serdeczne pozdrowienia od Micha³a z Gniezna!!! Dziêki serdeczne za oponki ..:)
OdpowiedzNajbardziej pozytywna postaæ na naszej scenie wy¶cigowej :) Pozdrawiam! I gratualuje sezonu!
OdpowiedzDziekujemy Bartek za podziekowania:) trzymamy kciuki za kolejne sukcesy. Wspolpraca z Toba to czysta przyjemnosc.
OdpowiedzBrawo Bartek to ju¿ 11sezon mino³ i ci±gle czo³ówka aby tak dalej
OdpowiedzDodajmy tak¿e, ¿e Bartek jest najlepiej technicznie je¿d¿±cym zawodnikiem Made In Polska ;) A¿ po prostu mi³o popatrzeæ na te zdjêcia.
OdpowiedzW tym roku najszybszy Polak w litrach, od '99 roku w WMMP i ci±gle jest w gazie/progres wyników/. Poza torem niez³y imprezowicz i "wyhaczacz" znakomitych dam no i nie przestaje mnie zadziwiaæ ...
Odpowiedz