Autostradą A1 pojedziesz za darmo!
Ale tylko w sierpniu i tylko w weekendy...
Premier Donald Tusk oznajmił właśnie, że we wszystkie weekendy sierpnia kierowcy będą zwolnieni z opłat na bramkach autostrady A1.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
"Podjęliśmy decyzję, aby zwolnić z opłat kierowców we wszystkie weekendy sierpniowe, które nam pozostały. Tu nie chodzi o zwolnienie z opłat, bo to jest nasza strata i trzeba będzie ją pokryć, ale chodzi o otwarcie bramek, co powinno zmniejszyć korki i dzięki temu być może unikniemy takich tasiemcowych, wielogodzinnych korków" - powiedział Donald Tusk
"Darmowa" autostrada A1 będzie obowiązywała od piątku od godziny 16:00 do północy w niedzielę. Premier wyraźnie podkreślił jak koszmarne są korki na autostradzie A1, zwłaszcza w okresie wakacyjnym i zwłaszcza pod Toruniem i Gdańskiem. Podkreślił również, że nie chodzi o oszczędność obywateli (która niejako odbywa się tutaj przy okazji), ale o czas, który czasami wynosi kilka godzin czekając w kolejce do bramki autostradowej. Akcja ma kosztować Rząd ok. 20 milionów złotych (czyt. tyle wyniesie strata finansowa za zniesienie opłat), a powstały ubytek finansowy będzie uzupełniony z rezerwy celowej, ktorą włada Premier.
Premier zapowiedział także, że szuka rozwiązania wielogodzinnego tkwienia w korkach na autostradzie, co sprowadzi się najprawdopodobniej do wprowadzenia winiet i płątności elektronocznicznych w przyszłości.
Krótko mówiąc, nie przyzwyczajamy się zbytnio do zniesienia opłat. Powrócą one, póki co w starej formie, a w najbliższych latach zostaną zmodernizowane w ten czy inny sposób. Premier zapowiedział również, że w czasie przyszłorocznych wakacji będą już nowe sposoby płatności za autostrady. Ekhm, trzymamy za słowo.
Skoro Rząd jest obecnie w tak pro-obywatelskim nastroju, to może rozważy także zniesienie odcinkowego pomiaru prędkości na autostradzie A1 w weekendy?







Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarzeWiadomo jak jest płatnymi autostradami w Polsce - mijasz kilometry stojących puszek i często trzeba wykłócać się z samochodziarzami przy bramkach. Tym razem , skoro "sołtys" zniósł myto , ...
OdpowiedzTak jakby o systemie viniet nie można było pomyśleć na samym początku...
OdpowiedzO jakim "odcinkowym" pomiarze na A1 pisze autor, skoro bramki na A1 będą w weekendy otwarte, NIE będzie więc kontrolowanego biletowaniem czasu przejazdu i wręczania czerwonych kartek na bramce ...
OdpowiedzNo czyli po staremu: są opłaty - źle, nie ma opłat - też źle :) Polska mentalność :)
OdpowiedzBo londyńska mentalność nie zauważa, że opłaty są nadal - ale za to w podatku. Bo chyba nie wierzysz, że premier wyciągnie ze swojej kieszeni.
OdpowiedzZły tytuł. Powinno brzmieć: "Autostradą A1 pojedziesz na koszt podatnika".
OdpowiedzCzyli dalej płace za siebie, tyle tylko, że tym razem jedynie akcyzą w paliwie i pozostałymi podatkami
OdpowiedzCzyli w sumie więcej, bo jeszcze dodatkowe koszty na papier i oświetlenie Wodza ogłaszającego tę darowiznę z cudzej kieszeni.
Odpowiedz