1/4 mili w Częstochowie - zgarnij podwójną wejściówkę!
dzisiaj 11:22 Inne
Wypadek motocyklowy - wystarczy lekkie dotknięcie 6
dzisiaj 11:06 Wiadomości
Szajba i jego motocykl podbijają Euro Bike Fest 2012 1
dzisiaj 10:55 Wiadomości
|
Warto wiedzieć, na co wydaje się pieniądze Dziś nie będzie ani słowa o konstrukcjach, koncepcjach, czy filozofiach o jakich często mówią producenci kasków. Dziś skupimy się na wrażeniach wyniesionych z użytkowania dwóch topowych kasków sportowych. Postaramy się rzeczowo i precyzyjnie odnieść się do wszystkich kwestii związanych z użytkowaniem Arai RX-7GP oraz Shoei X-Spirit II. Jakby nie było, mówimy o topowych, a przy tym najdroższych kaskach dostępnych na naszym rynku. Warto wiedzieć, na co wydaje się pieniądze. Wygląd Kwestia wyglądu jest ze swej natury szalenie subiektywna. Jeśli miałbym oceniać, powiedziałbym że oba kaski są ładne i oba mi się podobają. W linii Shoei widać więcej świeżości, jest to bowiem zupełnie nowy model wprowadzony na rynek w tym roku. W przypadku RX-7GP możemy spokojnie mówić o klasycznym wyglądzie, bardzo rozpoznawalnym w motocyklowym światku. Dla wielu ten klasyczny kształt jest nie tyle klasyczny, co kultowy. Komfort i ergonomia Nowoczesna konstrukcja X-Spirita II wydaje się mieć przewagę nad Corsairem. Shoei jest po prostu wygodniejszy po założeniu na głowę. Oczywiście każdy głowę ma nieco inną i ten aspekt też do pewnego stopnia jest subiektywny. Niemniej jednak RX-7 musiał do mojej głowy się ułożyć, podczas, gdy w Shoei nie było takiej potrzeby. Jeśli chodzi o jakość wyściółki, użyte tkaniny - tutaj można mówić o dokładnie tym samym, bardzo wysokim poziomie. Oba kaski wyposażone są w zapięcia 2D, oba mają wyjmowane w trybie awaryjnym boczne poduszki policzkowe, co ułatwić ma zdejmowanie kasku po wypadku motocyklisty. Wnętrza obu kasków można zdemontować i uprać. To działa i naprawdę się przydaje. Pole widzenia jest znakomite w obu kaskach, choć w Shoei jest nieco lepsze. W RX pole widzenia ograniczają wloty powietrza umieszczone na wizjerze. Zakładanie i zdejmowanie kasku jest bezproblemowe w obu produktach. W przypadku Shoei jest ono nieco wygodniejsze dzięki bardziej elastycznej skorupie oraz dzięki dalej odsuniętej od twarzy części szczękowej. Waga kasków jest porównywalna. W obu przypadkach oscyluje wokół 1550 g. Przy dobrej aerodynamice nie męczy to karku kierowcy, nawet przez wiele godzin jazdy z większymi prędkościami. Wentylacja Jako, że są to kaski stricte sportowe, wentylacja jest tutaj zagadnieniem, któremu konstruktorzy poświęcili wiele uwagi. Moje wrażenie, zarówno z ulicy, jak i z toru wyścigowego jest takie, że Corsair dysponuje nieco lepszą wentylacją. Jest ona w stanie odprowadzić bardzo dużo potu z głowy kierowcy. Niestety jest to okupione wyraźnie większym hałasem, ale o tym za chwilę. Systemowi wykorzystanemu w X-Spiricie także trudno cokolwiek zarzucić. Gwarantuje komfort także w czasie największych upałów. W obu kaskach sterownie wentylacją jest słabe. Przyciski są zbyt małe, trudno je wyczuć w rękawicy. W praktyce oznacza to, że trzeba ustawić wloty w takich pozycjach w jakich chce się je mieć jeszcze przed założeniem kasku na głowę. Antifog Tu z kolei przewaga jest po stronie Shoei. Antifog wypełnia praktycznie całe pole wiedzenia wizjera. Dla kierowcy niewidoczna jest także jego górna krawędź. W RX-7GP antifog jest znacznie mniejszy, a nawet sam montaż bardziej kłopotliwy. Niezależnie od tego, w obu przypadkach poprawnie zainstalowane antifogi skutecznie chronią przed parowaniem szyby. Wymiana szybki Arai przekonuje, że jego system wymiany jest prosty i niezawodny... Polemizowałbym z tym. Gdy szyba trafi na swoje miejsce, faktycznie pracuje tam niezawodnie. Niemniej jednak przy pierwszych próbach wymiany szyby musiałem się z tym nieco pomęczyć. Z uwalnianiem jej jest mniejszy problem, niż z montażem. Sprawy nie ułatwia system mocowania wykorzystujący tzw. boczki. Są one nieprzejrzyste, przez co czasem, szczególnie przy gorszym świetle, nie wiadomo czy szyba trafia we właściwe miejsce. W X-Spiricie II sprawa przedstawia się dużo klarowniej. Wystarczy pociągnąć za małą dźwigienkę, co uwalnia szybę. Aby ją zamontować wystarczy odpowiednio przyłożyć ją do mocowania i docisnąć. I to tyle. Ponadto produkt Shoei dysponuje dużo lepszym systemem blokowania i rozszczelniania szybki. W RX-7 użytkownik dysponuje dosyć prymitywnym rozwiązaniem, choć zgadzam się z opinią, że im coś jest prostsze, tym trudniej to popsuć. W warunkach rywalizacji sportowej taki argument ma rację bytu. Aerodynamika i hałas To dwa tematy ściśle ze sobą powiązane. Im więcej spoilerów, wlotów i wylotów powietrza, tym lepsza wentylacja, ale także zarazem większy hałas. Jeśli chodzi o sam hałas to X-Spirit II wypada lepiej. To w dużej mierze zasługa nowej „opływowej" linii oraz systemu mocowania szyby bez wykorzystania „boczków". Przy zatyczkach wepchniętych w uszy, Shoeiem da się jeździć nawet turystycznie, czego dowodzi mój ostatni wypad w tej skorupie na WDW 2010 (prawie 4000 km). Pomaga w tym także bardzo dobra aerodynamika. Kaskiem nie rzuca na boki, opływ powietrza jest spokojny. Arai ma znakomitą aerodynamikę. Jest przy tym gabarytowo mniejszy, idealnie chowa się za owiewkę! Niemniej jednak, skorupa ta jest wyraźnie głośniejsza od konkurenta. To jeden z powodów, dla których używam tego kasku praktycznie wyłącznie na torze. Na torze i na ulicy Na torze przewagę ma Arai. Jak już wspomniałem skorupa kasku jest mniejsza, kask ma świetną aerodynamikę, przez co operowanie głową jest łatwiejsze. Co więcej, niższa część szczękowa pozwala w Corsairze mocniej złożyć się za owiewką. W X-Spiricie II często opierałem się kaskiem o bak, mimo że mógłbym pochylić się jeszcze niżej. No i do tego ta wentylacja... Na ulicy lepiej spisuje X-Spirit II. Jest wygodniejszy i cichszy. Do tego ma bardzo dobrą aerodynamikę, co w połączeniu ze stoperami w uszach pozwala na bardzo komfortowe podróżowanie w tym kasku nawet na dalsze odległości. Akcesoria Oba kaski można wyposażyć w praktycznie dowolny rodzaj wizjerów - przyciemniane, lustrzane oraz kolorowe. Do tego dostać można antifogi, czy smary do mechanizmów wizjera. Wymienne są także spoilery, boczki, elementy wnętrza kasku. Obie skorupy posiadają możliwość zamontowania zrywek w przypadku płaskich szyb wyścigowych. W tym aspekcie oba kaski są absolutnie porównywalne, szczególnie, że porównywalna jest także cena. Ocena całościowa Oba kaski to wydatek, w zależności od wybranego malowania, w okolicach 3500 zł. Zaznaczę na wstępie, że oba warte są tych pieniędzy. Poniekąd celowo pominąłem temat „bezpieczeństwo" ponieważ nie jestem w stanie bez odpowiedniego laboratorium przetestować obu skorup. No chyba, że zaliczyłbym poważny, a jednocześnie identyczny w przebiegu wypadek, co jest rzecz jasna nierealne. Oczywiście obaj producenci twierdzą zgodnie, że ich wyroby gwarantują najlepszą dostępną ochronę głowy. Biorąc pod uwagę renomę Shoei oraz Arai myślę, że możemy przyjąć, iż jest tak w rzeczy samej. Moim zdaniem i zdaniem mojej głowy, oba kaski są bardzo porównywalne i stanowią rzeczywiście topową ofertę w swoim segmencie. Arai jest bardziej radykalny i nakierowany na wykorzystanie sportowe. X-Spirit II również jest kaskiem przeznaczonym na tor, ale w jego przypadku producent pomyślał o kilku miłych udogodnieniach (lepszy antifog, mniejszy hałas, większa wygoda). Dlatego też Shoei jest bardziej wszechstronny. Gdybym miał ocenić całościowy pakiet oferowany użytkownikowi, moim werdyktem byłby remis, ale ze wskazaniem na X-Spirita II. Właśnie po to rozpisałem tak szczegółowo wszystkie punkty oceny, abyście mogli wybrać te, które ważne są dla was. Mam nadzieję, pozwoli wam to dokonać właściwego wyboru. |
|
KOMENTARZE (14) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
brzydkie?? ja mam shoei X-spirit II do kilku dobrych miesiecy i nie zamienie go na inny komfort aerodynamika jes super nawet przy wiekszych predkosciach jest stabilny nawet jak patrzysz na boki nawet w minusowych ... » czytaj dalej
odpowiedzPanowie ten link rozwieje wszystkie pytania odnośnie bezpieczeństwa , Najbardziej wiarygodny na swiecie podmiot sprawdzajacy poziom bezpieczenstwa w kaskach ! ! ! http://sharp.direct.gov.uk /
odpowiedzTe ich testy to śmiech na sali. Rysuneczek z kółeczkami to każde dziecko potrafi narysować. Niech dadzą foty i filmiki z testów to MOŻE uwierzę. Nawet super udokumentowane testy EURO NCAP nie są wiarygodne (producenci... » czytaj dalej
odpowiedzWierzysz w te testy? Bo ja nie bardzo. Jak kask z termoplastiku może być bezpieczniejszy od kasku z laminatów?? W każdym sklepie moto i każdy znany mi motocyklista nie wierzy w te testy. Gdyby były one wiarygodne to po co by... » czytaj dalej
odpowiedzWyglada na to że sam materiał nie wystarcza , proces produkcji , jakość itd. Oj chyba zakupiłeś kask który wypadł nie najlepiej ? Sharp jest ciekawym zjawiskiem powstał z inicjatywy rzadu brytyjskiego ministerstwa transportu... » czytaj dalej
odpowiedzArai zawsze miał słabe malowania.
odpowiedzJezdzilem w obu na roznych imprezach motocyklowych i tez w innych modelach. Porownie generalnie sie zgadza ale ja bym dodal ze SHOEI ma fajniejsza malowania.
odpowiedzPowiedzieć który kask jest lepszy to jak wskazać lepszy motocykl: GSXR czy R1? Wybór zależy tylko od gustu kupującego, bo zarówno kaski jak i motocykle zapewniają praktycznie te same parametry.
odpowiedzWszyscy wiemy że GSXR :) R1 po przekroczeniu 250 km/h źle się prowadzi .Ponadto bierze nadmierne ilości oleju co jak wiadomo grozi zatarciem
odpowiedz"Bierze nadmierne ilości oleju, co jak wiadomo grozi zatarciem". Matko święta, że też Ci się klawiatura nie paliła jak pisałaś te herezje. "Seks powoduje dzieci, a to grozi aborcją" - oto zdanie wedle twojego toku... » czytaj dalej
odpowiedzCzy zawsze bierzesz wszystko tak na poważnie? pozdrawiam
odpowiedzostatnio miałem dylemat przy zakupie kasków włąśnie shoei i arai , ale w grę wchodziły modele xr1100 i quantum . zdecudowałem się na arai quantum i nie żałuję . od razu głowa świetnie się ułożyła , tak jakby kask robiony był ... » czytaj dalej
odpowiedzdlaczego one takie brzydkie? :/
odpowiedz