|
Runda pełna atrakcji i niespodzianek
Niedziela na lotnisku Bemowo przywitała wszystkich piękną słoneczną pogodą. Pierwsza runda Gecko Cup organizowana przez SSS była ciekawsza niż zwykle, gdyż oprócz tradycyjnych już wyścigów na ¼ mili i Rozety Wróbla (Corner Cup) dołączyła runda Drift CUP. Dzięki temu kibice nie mogli narzekać na brak atrakcji. Jeżeli komuś brakowało adrenaliny mógł wykonać skok na bungy. Ciekawy pomysłem było zorganizowanie pokazu Monster Trucka, który zmiażdżył wraki samochodów.
Od godz. 8:00 rozpoczęły się eliminacje dla samochodów, motocykle ruszyły w samo południe. Odbyły się one w tradycyjny sposób. Spośród wszystkich zgłoszonych zawodników wyłoniono po dwie pary w każdej klasie. Każdy miał pięć przejazdów eliminacyjnych.
W Klasie Moto startowało 9 zawodników. Pierwsza czwórka to ci znani z zeszłego roku, z czwartym ET+RT - 11.35 czasem zakwalifikował się Mariusz Amupulski, na trzecim miejscu uplasował się zawodnik Honda Plaza Brothers Racine Team - Łukasz Wieczorek z czasem 11,302, drugi czas uzyskał Łukasz Tabor z czasem 10.989. A na pierwszym miejscu podobnie jak w zeszłym roku, uplasował się Jarosław Czernikarz na Suzuki GSXR 750 z czasem 10.947.
Czasy pokazały że pierwsza para będzie walczyła o trzecie miejsce, a druga para o pierwsze. Po przejazdach półfinałowych i finałowych miejsca zawodników były takie same jak po eliminacjach.
I miejsce - Jarosław Czernikarz czas 10.690 II miejsce - Łukasz Tabor 11.597 III miejsce - Łukasz Wieczorek 11.204 IV miejsce - Mariusz Apulski 11.665
W klasie Moto Plus Startowało 14 zawodników. Po eliminacjach pierwsza czwórka wyglądała następująco: Krzysztof Balicki na Yamasze YZF R1 z czasem 10.649 uplasował się na pierwszym miejscu. Drugie zajął Rafał Jednorowski na Suzuki GSXR 1000 K8 z czasem 10.851, Trzeci był Gerard Maciejek na Hondzie CBR 1000 RR z czasem 10.892. Czwartą pozycję zajął Cezary Rogowski na Suzuki GSXR 1000 z czasem 11.030. O poziomie w klasie Moto Plus może świadczyć fakt, że w przedziale jednej dziesiątej sekundy zmieściło się 6 zawodników. Niespodzianką było to, że Mariusz Wieczorek z Honda Plaza Brothers Racing Team, oraz Sławomir Kłosowski z RS Bike znaleźli się poza finałową czwórką, plasując się odpowiednio na 5 i 11 miejscu.
Pierwszy przejazd półfinałowy, wygrał Krzysztot Balicki, gdy jego rywal nie stawił się na starcie. W drugiej parze zwycięzcą okazał się Rafał Jednorowski gdyż Gerard Maciejek wykonał efektowne wheelie, skutkujące nieefektywnym przejazdem. W finale bezkonkurencyjny byłKrzysztof Balicki, który pokonał Rafała Jednorowskiego.
I miejsce Krzysztof Balicki 10.666 II miejsce Rafał Jednorowski 11.132 III miejsce Gerard Maciejek 11.344
Klasa Moto Maxi, czyli motocykle powyżej 1100 pojemności liczyła 6 zawodników. Z najlepszym czasem zakwalifikował się Paweł Ratajczak na Suzuki Hayabusa uzyskując wynik 10.568. Drugi czas uzyskał zawodnik z Czech Martin Mach na Hayabusie z czasem 10.663. Trzeci uplasował się Dominik Tarnarzewski na Hondzie 1100 XX z czasem 11.007 i czwarty Robert Mierzwiński na Suzuki Hayabusie z czasem 11.019. Pierwszy przejazd półfinałowy wygrał Martin Mach, a drugi Paweł Ratajczak. W finale Czech okazał się bezkonkurencyjny!
I miejsce Martin Mach czas 10.696 II miejsce Paweł Ratajczak 11.037 III miejsce Robert Mierzwiński 11.209 IV miejsce Dominik Tarnarzewski 11.490
Klasa Moto Extreme zdominowana została przez motocykle Suzuki Hayabusa. Wystąpiło czterech zawodników, zatem wszyscy znaleźli się w półfinałach. Pocieszający jest fakt, że w zeszłym roku w tej klasie startowały tylko dwa motocykle, a obecnie oprócz Konrada i Szajby dołączyli Jacek Mroczek i Jarosław Mielczarek. Zwycięzcą pierwszej pary okazał się Konrad Sobczyk, a drugiej Jacek Mroczek obydwaj z Teamu PowerProject. Przejazd finałowy wygrał Konrad przed tamowym kolega Jackiem. Trzecie miejsce zajął Szajba.
I miejsce Konrad Sobczyk 10.576 II miejsce Jacek mroczek 10.640 III miejsce Arkadiusz Pawlukowicz 10.954 IV Jarosław Mielczarek 12.316
King of Moto - ośmiu najszybszych zawodników ze wszystkich klas wg czasów osiągniętych w eliminacjach:
Konrad Sobczyk 10.458 Paweł Ratajczak 10.568 Martin Mach 10.633 Krzysztof Balicki 10.649 Jacek Mroczek 10.759 Rafał Jednorowski 10.851 Gerard maciejek 10.872 Robert Mierzwiński 11.019
I miejsce w tej prestiżowej kategorii zajął Paweł Ratajczak, II miejsce Konrad Sobczyk, a trzeci był Krzysztof Balicki
W przerwie po eliminacjach a przed półfinałami zostały wręczone nagrody za sezon 2009 i tak w klasie Moto klasyfikacja generalna wyglądała następująco:
1 Jarosław Czernikarz 2 Łukasz Tabor 3 Robert Maliszewski 4 Mariusz Wieczorek 5 Łukasz Wieczorek 6 Mariusz Ampulski 7 Piotr Boniecki 8 Michał Maciejewski 9 Maciej Kinalski 10 Piotr Pietrzyk 11 Bartłomiej Dworakowski 12 Jakub Tomkalski 13 Kuba Lotz
Klasa Moto Plus
1 Krzysztof Balicki 2 Jarosław Chabowski 3 Adam Ostrowski 4 Sławomir Kłosowski 5 Robert Fejt 6 Rafał Jednorowski 7 Mariusz Załęski 8 Sławomir Detmer 9 Marcin Kopiasz 10 Pavel Slesingr 11 Gerard Maciejek 12 Łukasz Bogusz 13 Piotr Czekański 14 Kamil Stróżyński 15 Rafał Kurkowski 16 Artur Ślęczek 17 Przemysław Krawiec 18 Dominik Tarnarzewski
Klasa Moto Maxi
1 Jacek Mroczek 2 Martin Mach 3 Paweł Jan Ratajczak 4 Łukasz Wieczorek 5 Robert Fejt 6 Radosław Kruk 7 Andrzej Stachurski 8 Michal Kadlec 9 Jarosław Milczarek 10 Robert Wiaderny 11 Robert Mierzwiński 12 Pavel Slesingr 13 Piotr Tarnowski 14 Robert Rybak 15 Radosław Owerczuk 16 Łukasz Snoch
Klasa Moto Extreme
1 Konrad Sobczyk 2 Arkadiusz Pawlukowicz
Klasa King of Moto
1 Konrad Sobczyk 2 Robert Fejt 3 Krzysztof Balicki 4 Jacek Mroczek 5 Jarosław Chabowski 6 Martin Mach 7 Sławomir Kłosowski 8 Arkadiusz Pawlukowicz 9 Paweł Jan Ratajczak 10 Mariusz Załęski 11 Adam Ostrowski 12 Sławomir Detmer
I rundę Gecko Cup należy uznać za udaną. Była pełna atrakcji i niespodzianek. Niezła frekwencja oraz dobre czasy dobrze rokują na przyszłość „ćwiartki". Należy wspomnieć, że organizator sprostał zadaniu, obyło się bez wpadek organizacyjnych. Oprócz tego, znalazły się również pamiątkowe puchary oraz nagrody finansowe za miejsca I-III. Przynajmniej w części rekompensuje to nagrodzonym poniesione nakłady. Stowarzyszenie Sprintu Samochodowego po raz kolejny spisało się na piątkę. Do zobaczenia na następnych zawodach na ¼ mili, 8-9. maja podczas Mens Day, również na warszawskim Bemowie.
|