Zipp Tracker 250 - supermoto dla ludu

Autor: Lovtza 2010.02.04, 13:26 78 Drukuj

Jeszcze nie tak dawno chińskie pojazdy i wszystko, co pochodziło z Kraju Środka kojarzone było z taniochą, zazwyczaj nienajlepszej jakości

Jeszcze nie tak dawno chińskie pojazdy i wszystko, co pochodziło z Kraju Środka kojarzone było z taniochą, zazwyczaj nienajlepszej jakości. Wiele wskazuje jednak na to, że wielu sceptyków będzie musiało zrewidować swoje poglądy na temat możliwości chińskiego przemysłu. Nie zapominajmy, że to także Chiny dysponują technologią nuklearną, eksplorują kosmos, produkują miażdżącą większość zaawansowanej elektroniki. Jakby tego było mało, po chińskich torach porusza się obecnie najszybszy pociąg na tym ziemskim padole. Ogromny, pracowity naród zaczyna w wielu dziedzinach deptać po piętach światu zachodniemu. Mi osobiście cała ta sytuacja przypomina lekcję pokory z przemysłem japońskim w roli wykładowcy, który początkowo traktowany jako wytwórca tandety, dziś uchodzi za jeden z najnowocześniejszych na świecie. Podobnie sprawa wygląda z Koreańczykami. Dziś nikt już nie kpi z takich marek jak Samsung, LG, czy też Hyundai.

Po co ten przydługi wstęp? Ponieważ z Chin powiało nową jakością. Przed wami motocykl polskiej firmy Zipp zaprojektowany i zbudowany w Chinach. Tym, co wyróżnia go z morza chińskiej masówki, to nowoczesne wzornictwo i (uwaga!) bardzo przyzwoita jakość wykonania!

Kopiowanie jest pochlebstwem

Mówi się, że kopiowanie jest najwyższą formą pochlebstwa. Jeśli jest to prawda, to Tracker 250 stanowi niewypowiedziany komplement pod adresem japońskich motocykli off-roadowych typu supermoto. Linia pojazdu, wygląd poszczególnych jego komponentów, plastików, czy też lamp, to obrazki znane doskonale z maszyn renomowanych producentów. Czy to źle, czy to dobrze? Raczej dobrze. Nowy Zipp wygląda po prostu ładnie. Co dla wielu będzie ważne, nowa propozycja z Przasnysza nie będzie negatywnie wyróżniała się z tłumu, tak jak wiele chińskich modeli upstrzonych dziwnymi „ozdobnikami" w postaci chromowanych nakładek, krzykliwych naklejek i innych dziwnych zabiegów stylistycznych.

Skoro jesteśmy przy urodzie. Choć maszyna wygląda interesująco, wiele rzeczy z pewnością dałoby się zrobić lepiej. Niechlujnie położone spawy, instalacja elektryczna beztrosko wisząca sobie tu i tam, czy choćby wyglądające na przypadkowe lakierowanie ramy i silnika. Niewielkim nakładem pracy można by tutaj wiele zdziałać.

Za sterami

Po zajęciu miejsca za sterami można poczuć się jak na maszynie z japońskim rodowodem.  Mam tutaj na myśli ilość miejsca oraz konfigurację pozycji za sterami. Ponownie jest to kwestia powielania sprawdzonych wzorców, a nie wieloletniego doświadczenia chińskich inżynierów w projektowaniu tego typu maszyn. Liczy się jednak efekt, a ten jest zaskakująco pozytywny. Co więcej, sensownie wygląda także zestaw wskaźników, przełączniki, lusterka. Zresztą sami rzućcie okiem na zdjęcia. Podnóżki pozwalają na wygodne rozstawienie odnóży krocznych, kierownica jest odpowiedniej szerokości i wysokości.

Brakuje regulacji dźwigni hamulca i sprzęgła. Niby prosta rzecz, a męcząca. To samo dotyczy regulacji dźwigni zmiany biegów. Zastosowane rozwiązanie polegające na przesuwaniu całej dźwigni na wieloklinie oznacza, że albo ma się szczęście i jest dobrze, albo się go nie ma i jest nienajlepiej. Nie narzekajmy jednak, to ma być w końcu pojazd w przystępnej cenie.

Szkoda czasu na gadanie, czas sprawdzić, jak to wszystko działa na drodze. Dotknięcie rozrusznika lub, jak kto woli, mocny kopniak (bo jest też taka opcja rozruchu) i jednocylindrowiec budzi się do życia.

Przyjazny napęd

Suche dane nie rzucają na kolana. 16,5 KM nie jest wynikiem oszałamiającym, niemniej jednak mały singiel w czasie jazdy sprawia wrażenie dynamicznego i chętnego do współpracy. Dwa zawory w głowicy, zasilanie gaźnikiem i chłodzenie powietrzem to sprawdzone patenty, choć świat posunął się w ostatnich latach mocno do przodu. Myślę jednak, że w przypadku tej maszyny to nie wyśrubowane parametry techniczne, ale trwałość i niezawodność będą grały pierwszoplanową rolę. Serce Trackera skłania do optymizmu w obu tych tematach. Silnik pracuje relatywnie cicho, sprawnie wkręca się na obroty, nie męcząc drganiami, czy też dziurami w mocy. Dynamice sprzyja z pewnością relatywnie krótko zestopniowana skrzynia biegów. Pozwala ona, mimo nienajwyższej mocy, na bezproblemowe wspinanie się po górskich serpentynach, czy też sprawne wyprzedzanie w zakresie prędkości przewidzianych do poruszania się poza miastem. Trackera da się energicznie rozpędzić do prędkości 100km/h, czyli takiej, jaka najczęściej używana jest w warunkach miejsko-podmiejskich. Potem jest już nieco spokojniej i po dłuższym oczekiwaniu na prędkościomierzu pojawia się liczba 120. Jak na ten sprzęt, jest całkiem nieźle.

Uzupełniając obraz charakteru jednostki napędowej, wspomnieć trzeba o bardzo przyzwoicie pracującej skrzyni biegów i lekko działającym sprzęgle. 250-tka Zippa nie sprawia kierowcy kłopotu jeśli chodzi o ogładę. Ta maszyna z pewnością nie będzie zbyt narowista dla początkujących.

Na miarę potrzeb i możliwości

O ile nowoczesna powierzchowność oraz przyjemnie pracujący silnik są miłymi zaskoczeniami, o tyle układ jezdny przy pierwszym kontakcie przyprawić może o lekki, pozytywny szok. Konkretny widelec USD z przodu oraz solidny wahacz oparty na pojedynczym amortyzatorze z tyłu, to konfiguracja, jakiej w przypadku masowej chińskiej produkcji dotychczas się nie widywało. Co prawda przód nie posiada żadnej regulacji, a tył jedynie możliwość ustawienia napięcia wstępnego sprężyny, ale z pewnością całość jest krokiem w dobrym kierunku. To samo tyczy się hamulców. Przewody w stalowym oplocie, dwutłoczkowy zacisk oraz spora tarcza pozwalają w pełni kontrolować Trackera. Pytanie teraz, jak to działa w praktyce?

Zipp bardzo dobrze radzi sobie w przewidzianych dla niego sytuacjach. Zwrotność i poręczność w mieście idą w parze z niezłą jakością amortyzacji, odpornością na dziury i wertepy. Wraz ze wzrostem dynamiki ruchu, sytuacja się nieco pogarsza. Mówiąc krótko, pomimo swojej „supermotowej" aparycji, Tracker przewidziany jest do normalnej, a nie wyczynowej eksploatacji.  Przy jeździe z prędkościami maksymalnymi, maszyna potrafi wyraźnie wężykować na gorszej nawierzchni. Przy dynamicznej jeździe i szybkich zmianach kierunków, zbyt słabe tłumienia mają swój udział w wyczuwalnej niestabilności i powstawaniu zjawiska określanego kiedyś jako „gumowy jamnik". Tył potrafi podpompować na wyjściu z zakrętu. Wszystkie te zjawiska nie są uciążliwe, ale wyczuwalne. Sprawy zapewne nie poprawiają chińskie opony. O ile na bardzo przyczepnych drogach Andaluzji dawały sobie radę, to na naszych kiepskich i śliskich asfaltach nie darzyłbym ich przesadnym zaufaniem. Warto wspomnieć, iż rzeczone opony założono na ładnie wyglądające felgi.

Zipp Tracker 250 to the people

No właśnie. Jak ocenić tą maszynę? W bezpośredniej konfrontacji z Japończykami Tracker rzecz jasna nie ma żadnych szans. Ma słabsze osiągi, odstaje mimo wszystko jakością wykonania, z pewnością poprawić by można  w nim kilka elementów. Tyle tylko, że nowy Zipp kosztuje u dealera zaledwie 7499 zł! Nowy motocykl z gwarancją! W zamian za te niewielkie przecież pieniądze, młody użytkownik otrzymuje przemyślany motocykl, cechujący się niskimi kosztami eksploatacji oraz niezłą dynamiką i jak na chińskie standardy, bardzo przyzwoitym wykonaniem. Co bardzo ważne, mówimy tutaj o motocyklu do złudzenia przypominającym pojazdy renomowanych marek, a nie oszukujmy się, ma to także ogromne znaczenie. Trudno w tej chwili znaleźć na rynku lepszą ofertę.

Oczywiście w przypadku tej i innych maszyn z Chin, otwartym pytaniem pozostaje kwestia niezawodności i trwałości. Kilkaset kilometrów, nawet bardzo ciężkich, pokonanych na pełny gwizdek, przeważnie w górskim, trudnym terenie, nie pozwala na zabranie głosu w tej kwestii. Nie odnotowaliśmy jednak żadnej awarii, co dobrze wróży na przyszłość.

Celowo mówiąc o użytkowniku, wspomniałem o młodym człowieku. Zipp nie ukrywa, iż jego oferta kierowana jest do początkujących motocyklistów, jako alternatywa dla zbyt szybkich i zbyt wyeksploatowanych jednośladów, po jakie często sięgają młodzi ludzie na początku swojej motocyklowej przygody. Jeśli ocenimy Trackera 250 z tej perspektywy, z pewnością jest to bardzo dobra propozycja na pierwszy motocykl. To także bardzo fajny pomysł na tani środek lokomocji w codziennej walce z ulicznymi korkami. Jak dla mnie temat ma sens i uważam, że jest sporo miejsca na naszym rynku dla tego typu pojazdów. Czy ta propozycja przymnie się w Polsce? Przy atrakcyjnej relacji ceny do jakości jest na to duża szansa, natomiast ostateczny werdykt wydadzą i tak sami motocykliści.

Dane techniczne:

Silnik  - Jednocylindrowy, czterosuwowy, chłodzony powietrzem
Pojemność - 250 cm3
Sprężanie - 9,7:1
Moc maks. - 16,5 KM przy 7500 obr/min
Maksymalny moment obrotowy - 17 Nm przy 6000 obr/min
Zasilanie - gaźnik TAIKI typ- MV30P
Zapłon - CDI
Akumulator - 12V / 5Ah
Rozruch - elektryczny/nożny
Sprzęgło- wielotarczowe mokre
Skrzynia biegów - 5 biegowa
Przełożenie: 2,61 przednia zębatka 14 tylna 44 zębów
Napęd tylnego koła - łańcuch
Rama - grzbietowa stalowa
Zawieszanie przód - widelec teleskopowy upside-down skok - 160 mm
Zawieszenie tył - wahacz stalowy, jeden element resorująco-tłumiący, regulacja napięcia wstępnego skok 80 mm
Hamulec p/t - hydrauliczny tarczowy dwutłoczkowy, średnica tarczy 235,2 mm / hydrauliczny tarczowy dwutłoczkowy, średnica tarczy 231,4
Opony p/t - 110/70 R17 / 130/70 R17
Pojemność zbiornika paliwa - 10 l

Zdjęcia
Zipp Tracker 250 Supermoto na asfalcie
Zipp Tracker 250 Supermoto szybki prawy
Zipp Tracker 250 Supermoto zlozenie
Zipp Tracker 250 Supermoto nad morzem
Zipp Tracker 250 Supermoto teren
Zipp Tracker 250 Supermoto nawrotka
Zipp Tracker 250 Supermoto prawy przod
Zipp Tracker 250 Supermoto
Zipp Tracker 250 Supermoto na stojaco
Zipp Tracker 250 Supermoto droga
Zipp Tracker 250 Supermoto winkle
Zipp Tracker 250 2010 prawa strona
Komentarze 31
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: tomek 21/07/2012 01:42

to był akumulator

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę