Wywiad z Łukaszem Kucharczykiem
Prezentujemy kolejny wywiad z młodym i utalentowanym zawodnikiem. Mimo młodego wieku jeĽdzi on coraz szybciej i jego obecno¶ć w Motocrossowych Mistrzostwach Polski daje się we znaki wielu zawodnikom. Nie ma może jeszcze tytułów, ale jak sam mówi, wszystko jeszcze przed nim. Zapraszam do wywiadu, który sporz±dził nasz kolega z MotoX.com.pl Marcin Koziński:
Marcin Koziński: Jak i kiedy zaczęła się twoja przygoda z motocrossem?
Łukasz Kucharczyk: Pewnego razu przeczytałem w gazecie o zawodach motocrossowych, które odbyły się w Olszynie Lubańskiej, postanowiłem wybrać się z tat± i obejrzeć tor. Po drodze zajechali¶my do człowieka, który tym wszystkim zarz±dzał. Po jego opowie¶ciach, jaki to ten sport fajny, tata postanowił kupić mi pierwszy prawdziwy crosswy motocykl. Lecz na moje pierwsze zawody, jakie się tam odbyły pojechałem jeszcze motocyklem SUZUKI DR 125. Hmmm... motocykl powiedziałbym na grzyby, a nie na motocross. Po przejechaniu pierwszego okr±żenia w ulewnym deszczu i błocie po pachy, stan±łem w jednym z w±wozów. Czescy kibice próbowali pomóc, ale po nie małej dawce błota, któr± moje tylne koło zapodało im doustnie wymiękli, a ja razem z nimi.
MK: Wiele osób zastanawia się od jakiej maszyny zacz±ć jeżdżenie motocrossowe. Od czego ty zaczynałe¶ i co ty by¶ polecił na pocz±tek?
ŁK: Moja pierwsza crossówka to Honda CR 80 na małych kołach, a godnymi polecenia s± motocykle odpowiednio dobrane do wzrostu i siły jak± dysponujemy. Przestrzegam jedynie tych co id± już na pocz±tku na cało¶ć i zasiadaj± na 450 4T. Na nich nauczyć się mog± jedynie błędów, których potem nie łatwo się pozbyć. Teraz dysponujemy taka gam± 250 4T, że jest w czym wybierać, a to motocykl który bez zbytniego przesadzania z manetk± gazu, nie powinien zrobić nam krzywdy. Co innego dzieciaczki, te powinny zaczynać od 65 ccm, ale nie żadnych włoskich wynalazków bez zawieszenia i mocy.
MK: Motocross nie należy do najłatwiejszych sportów, wiele zależy od sprzętu, ale najwięcej od zawodnika. Co uważasz za najtrudniejszy element w tej dyscyplinie?
ŁK: Za trudny element jazdy uważam umiejętno¶ć zachowania płynno¶ci, zachowania równego tempa uzależnionego od naszej wytrzymało¶ci fizycznej.
Drugim elementem pojawiaj±cym się na zawodach, to z psychologii "gor±czka przedstartowa" i walka z ni±. Pospolicie zwana stresem. Dekoncentruje zawodników i nie pozwala na jazdę na pełnym luzie. Kto potrafi to zwalczyć, to połowę już ma za sob±. Teraz tylko siadać na fur i cisn±ć ile fabryka dała!
MK: Gdyby¶ miał "sprzedać" ludziom zaczynaj±cym motocross tylko jedn± radę, która twoim zdaniem pomogłaby im najbardziej przy uprawianiu tej dyscypliny. Jaka by to była rada?
ŁK: Kondycja i jeszcze raz kondycja. Wiem, że się powtarzam, ale to bardzo ważne. Potem jest odpowiedni motocykl oraz rady dobrego zawodnika. Aha i odpowiednia dieta, nie musze chyba też mówić, że palenie papierosów jest wykluczone.
MK: Twój ulubiony film (niekoniecznie motocrossowy)?
ŁK: Lubię horrory. Pozycja motocrossowa to seria The Great Outdoors - polecam!
MK: Co najbardziej lubisz w motocrossie?
ŁK: Uwielbiam wszystko co z nim zwi±zane: wyjazdy, treningi, zawody, adrenalina, skoki, prędko¶ć. Dużo by tu wymieniać, wiem, że bez tego nie wiem co bym ze sob± zrobił!
MK: Z kim najbardziej lubisz jeĽdzić?
ŁK: Z kim¶ od kogo mogę się czego¶ nauczyć lub podpatrzeć, np. Łukasz Bembenik lub Alex Barthel.
MK: Jakie s± twoje ulubione nawierzchnie, elementy torów oraz twój ulubiony tor?
ŁK: Nawierzchnia twarda, to moja najlepsza opcja. Lubię wyczuwać przyczepno¶ć. W Polsce mamy
mało torów o nawierzchni twardej, tym bardziej tych homologowanych do Mistrzostw Polski. Zwłaszcza Cieszyn uwielbiam.
Ulubione elementy, to przede wszystkim skoki, ale takie zrobione z głow±. Na dobry przykład
podam Człuchów - z pocz±tku przerażaj±, ale jak już się leci to nie chce się l±dować :-)
MK: Jaki jest twój ulubiony zawodnik?
ŁK: Christophe Pourcel - agresywny styl, jest to młody kole¶, a już mistrz ¶wiata!
MK: Jak często i ile czasu spędzasz na treningach?
ŁK: Jak się zdzwonimy z Luckenem (czyt. Łukasz Bembenik) to lecimy, a tak na serio to staram się jeĽdzić minimum dwa razy w tygodniu. W pozostałe dni biegam i ćwiczę na siłowni. To robię latem. Natomiast zim± realizuję plan treningowy, który otrzymałem od mojego trenera z Czech.
MK: Jakie jest twoje dotychczasowe największe osi±gnięcie (niekoniecznie motocrossowe)?
ŁK: Zdałem maturę... i schudłem, hehe.
MK: Na jakim motocyklu lubisz jeĽdzi najbardziej i dlaczego?
ŁK: Jestem wierny marce SUZUKI i to te motocykle preferuje. W klasie 125 ccm jeĽdziłem tylko t± mark±. W 85 ccm "latałem" Hond± i nadal my¶lę, że ma najlepszy silnik je¶li chodzi o t± klasę.
Sezon 2006 kończyłem SUZUKI RM-Z 250 K4, jak wiadomo prototyp czterosuwowy, ale spisywał się nienajgorzej. Jedynie w ostatniej rundzie we Wschowie padło sprzęgło i moja walka o 6 miejsce była na darmo. Najlepiej wspominam SUZUKI RM 125 model 2002, suuuper silnik i zawieszenie! Teraz motocykle s± na bardzo wyrównanym poziomie i każda marka bombarduje nas nowinkami technicznymi. W sezonie 2007 wystartuję prawdopodobnie na SUZUKI RM-Z 250 K7, je¶li tylko fundusze pozwol±.
MK: Czy łatwo jest znaleĽć sponsorów dla zawodnika motocrossowego? I w jaki sposób Twoi sponsorzy pomagaj± ci w startach w zawodach?
ŁK: Ze sponsorami jest bardzo ciężko, trudno znaleĽć sponsora Mistrzowi Europy, a co dopiero szaraczkowi z MP. Dzieje się tak głównie, ponieważ media nie promuj± sportów motorowych, tak bardzo, jak np. piłkę nożn± czy siatkówkę. Powoli jednak co¶ zaczyna się kręcić i to cieszy.
Moi sponsorzy to przede wszystkim rodzice, ale s± firmy, które może nie pomagaj± finansowo ale mam duże rabaty, a to już co¶.
MK: Wiele osób rozpoczyna przygodę z motocrossem poprzez fascynację Freestylem. Czy ciebie nie ci±gnie aby czasem troszkę polatać obok motocykla?
ŁK: Freestylem zajamę się po 50-tce, jak już co¶ osi±gnę. A tak serio, to jest to odmiana motocrossu dla kolesi, którzy dużo ryzykuj±. Powtarzalno¶ć kontuzji jest do¶ć duża i lekko mnie to przeraża. Żeby czego¶ się nauczyć we freestylu, to trzeba parę razy zobaczyć "orła cień"!
Tak na marginesie, uczę się whipa! Respect dla Bartka Ogłazy, który wypromował Polskę we freestylowym ¶wiecie!
MK: Czy uważasz, że w Polsce motocross lub/i freestyle będzie się rozwijał? I co obecnie najbardziej hamuje rozwój motocrossu w Polsce?
ŁK: Rozwijać się będzie na pewno, pytanie tylko w jakim tempie. Hamuje? Rozwój hamuje brak team'ów z prawdziwego zdarzenia. Powodem jest brak dużych sponsorów brak rozgłosu w mediach i relacji z rund MP.
MK: Czy s± takie rzeczy, które podobaj± ci się lub wkurzaj± cię w polskim motocrossie?
ŁK: Zbyt krótkie treningi. 20 min. to się w Czechach na pastwisku jeĽdzi lub na amatorskich zawodach. Apeluje do władz PZM, żeby co¶ z tym zrobić. Poza tym jest ok. Organizacja stoi na do¶ć wysokim poziomie.
MK: Zainteresowania poza motocrossem?
ŁK: WRC i wszystko co ma silnik i robi duuużo hałasu!
MK: Jakiej muzyki słuchasz?
ŁK: To zależy od mojego humoru. Na zawodach słucham hardrocka oraz murzyńskich bitów. Ogólnie słucham tego co mi wpadnie w ucho.
MK: Ulubiona potrawa?
ŁK: Wszystko co zrobi moja mama. Teraz stosuję dietę białkowo -węglowodanow± i cudów tu się nie jada, ale Mc`ka też czasem wpadam.
MK: Słowo na koniec.
ŁK: Przede wszystkim to chciałbym podziękować rodzicom, że chc± jeszcze we mnie inwestować oraz moim "licznym" sponsorom: "Mechanika Maszyn ¦lusarstwo B. Kucharczyk", "Borys Moto Czę¶ci" i "PolandPosition". Dziękuję również portalowi MotoX moj± promocj, jak że znaleĽli się tacy ludzie i poci±gnęli temat MX do końca. Za to my¶lę wdzięczni s± wszyscy fani MX. Pozdrawiam Łukasza i Mateusza Bembeników i ich rodziców!
Imię i Nazwisko: Łukasz Kucharczyk
Zawód: jeszcze student
Wykształcenie: student I roku WF
Jeżdżę od: 5 roku życia
Uprawiam motocross od: 7 lat
Osi±gnięcia motocrossowe: bez tytułów, ale wszystko przede mn±
Obecny motocykl: SUZUKI RM-Z 250 K7
Sponsorzy: Mechanika Maszyn ¦lusarstwo B. Kucharczyk, Borys Moto Czę¶ci
Chciałbym: odnie¶ć jak największy sukces w motocrossie, oraz skończyć studia
Lubię: gdy wszystko idzie po mojej my¶li oraz współzawodnictwo na wysokim poziomie.
Nie lubię: awarii motocykla na ostatniej rundzie MP
Inne: dajcie mi tu wieczne lato!
Kontakt: e-mail: kuharmx2@op.pl , skype: kuharmx2
Foto: Kucharczyk







Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzeTo prawda, wystarczy 1 motocykl obejżany w Olszynie i juz sie zarazile¶. Mieszkam od niego kilka kilometrów, a dopiero dwa lata temu się o nim dowiedzialem. To opisuje zainteresowanie mediów ( ...
OdpowiedzTak trzymaj! Masz moje wsparcie (narazie duchowe)! A co do masmediów to ja bym nie liczył na cud, oni wol± pokazywać cudze nieszczę¶cie typu: matka z o¶emna¶ciorgiem (18) dzieci przymieraj±cych z ...
Odpowiedz