tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Thomas Luthi: przerwany sen i powrót do Moto2

Thomas Luthi: przerwany sen i powrót do Moto2

Autor: Konrad Bartnik 2018.11.20, 10:57 Drukuj

Pierwszy sezon w klasie MotoGP, po 16 latach startów w Mistrzostwach Świata, miał być dla Thomasa Luthiego spełnieniem marzeń i ukoronowaniem długiej kariery. Niestety, sprawy poszły mocno nie po myśli Szwajcara i jego ekipy Marc VDS - Thomas nie zdobył w tym roku ani jednego punktu.

W zakończonym właśnie sezonie nazwisko Luthiego było niemal nieobecne w czasie transmisji z wyścigów, mimo że Szwajcar startował we wszystkich, a nie ukończył tylko czterech. Po ubiegłorocznym wicemistrzostwie w klasie Moto2 sytuacja, w której na koniec sezonu nie udaje się, jako jedynemu regularnemu kierowcy, dowieźć ani jednego punktu przez cały rok, musiała być dla niego ciężka do przełknięcia.

A przecież Thomas Luthi nie jest człowiekiem znikąd. W Mistrzostwach Świata startuje od 2002 roku, w 2005 zdobył tytuł w klasie 125. Przez 11 lat ścigał się w klasach pośrednich - najpierw 250, a od 2010 w Moto2. Szło mu bardzo dobrze, wygrał 11 wyścigów, sezony kończył w pierwszej piątce, a w latach 2016-17 był wicemistrzem. Udowodnił aż nadto, że zasługuje na szansę w MotoGP, która przyszła w sezonie 2018, w którym trafił do ekipy Marc VDS Honda wraz ze swoim głównym rywalem z Moto2, Franco Morbidellim.

Włochowi poszło dużo lepiej - mimo trudności technicznych i finansowych, z jakimi zmagała się ekipa Marc VDS (której nie zobaczymy już w MotoGP w przyszłym roku), Morbidelliemu udało się zdobyć 50 punktów i zająć 15 miejsce w klasyfikacji generalnej. Zdobył również tytuł Rookie of the Year dla najlepszego debiutanta, minimalnie wyprzedzając Hafizha Syahrina. W przyszłym roku będzie jeździł dla nowej ekipy satelickiej Petronas Yamaha SRT, gdzie jego partnerem będzie Fabio Quartararo.

Thomas Luthi wraca natomiast do Moto2 - będzie jeździł w zespole Dynavolt Intact GP. Jest to ważny moment dla klasy pośredniej, w przyszłym sezonie zadebiutują maszyny napędzane trzycylindrowymi silnikami Triumpha i wyposażone w nową elektronikę Magneti Marelli. Szwajcar obiecuje, że da z siebie wszystko. Jednocześnie nie rezygnuje z dalszych marzeń o MotoGP.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę