Szymon Gembala - sezon 2013 w quadcrossie

Autor: Szymon Gembala 2014.01.24, 13:05 Drukuj

Sezon 2013 ze względu na długą zimę rozpoczął się dosyć późno, co przedłużyło moje przygotowanie. Miałem sporo czasu, aby popracować nad moją kondycją fizyczną i psychiczną przed kolejnym sezonem. Wstępnie w planach były bowiem starty w Mistrzostwach Polski oraz Mistrzostwach Czech. Niestety po długim okresie zimowym w naszym kraju pojawiła się "pora deszczowa" co znacząco wpłynęło na decyzje w kwestii startów.

Zacznijmy od Mistrzostw Polski. Pierwsza runda odbyła się w Rosówku, na którą nie zdołałem pojechać ze względu na chorobę. Z racji, że była to pierwsza runda to o niczym tak naprawdę nie przesądzała. Pełen zapału na kolejny start pojechałem do Chełmna. Niestety, warunki w Chełmnie były tak tragiczne, że wyścigi quadów zostały odwołane. Kolejną rundą był Głogów, gdzie nie zdołałem nawet ukończyć kwalifikacji z powodu awarii sprzętu. Pogrzebało to w zasadzie wszystkie szanse na jakiekolwiek sensowne miejsce w klasyfikacji generalnej. Runda 4 Mistrzostw Polski rozgrywała się w Obornikach Wielkopolskich. Tor był świetnie przygotowany, lecz jak na złość i tu pech mnie nie opuścił. W pierwszym biegu ze startu wystartowałem w ścisłej czołówce. Na pierwszej skoczni quad jednak zgasł i już nie odpalił. Na szybko, w parku maszyn rozebrałem sprzęt, po czym okazało się, że odłączył się kabelek zasilający pompy paliwa. Szczęście w nieszczęściu, że tylko to było przyczyną. W drugim biegu wszystko poszło zgodnie z planem. Od samego startu znajdowałem się w czołówce zawodników i ostatecznie do mety dojechałem na 2 miejscu. Można powiedzieć, że tym optymistycznym akcentem, zakończyłem sezon quadcrossowy w Polsce, gdyż na resztę zawodów, ze względu na duże odległości i brak jakichkolwiek szans na podium, po prostu się nie wybierałem.

Skupiłem się teraz przede wszystkim na zawodach zagranicznych. W ramach wolnego czasu pojechałem na Mistrzostwa Słowacji do miejscowości Beckov. Tor który się tam znajduje nie jest jakoś specjalnie technicznie trudny, jednak bardzo przyjemny do jazdy. Jest z niego piękny widok na ruiny zamku, który został zbudowany na wysokiej górze nad miasteczkiem. Wracając jednak do zawodów - już po samych kwalifikacjach wiadomo było, że będą to hardcorowe zawody. Najlepiej obrazuje to fakt, że różnice w czasach pierwszej piątki zawodników mieściły się zaledwie w jednej sekundzie. Myśl o tym zmuszała do zachowania maksymalnej koncentracji podczas wyścigów. W pierwszym biegu wystartowałem w czołówce i po zaciętej walce, toczącej się przez cały wyścig zająłem bardzo dobrą 2 pozycję. Drugi bieg zapowiadał się jeszcze ciekawiej. Na zawodach stawiło się ponad 200 ekip, więc po pierwszych wyścigach tor zrobił się niesamowicie dziurawy. Po raz kolejny mój start okazał się na tyle dobry, że udało mi się przebić do przodu, kontynuując wyścig w samym czubie. Równe tempo jazdy sprawiło, że po raz drugi udało mi się zakończyć wyścig na 2 miejscu, na którym również uplasowałem się w klasyfikacji generalnej.

O wiele lepiej wyglądały moje starty w Republice Czeskiej. W Turnieju Cross Racing CUP, w każdej rundzie w której brałem udział stawałem na podium. Pierwsze zawody tego cyklu odbyły się w Mohelnicach. Przy pięknej pogodzie, gotowy do walki chciałem się pokazać z jak najlepszej strony. W samych Czechach jest wielu bardzo dobrych, trzymających gaz zawodników. Trzeba się naprawdę nieźle napocić, żeby z nimi powalczyć. Zawody w Modelnicach ukończyłem na 2 miejscu, co było ogromnym zaskoczeniem i fantastyczną mobilizacją na resztę sezonu. Kolejne starty to szereg 3 miejsc - Prerov, Bela u Javicka, ponownie Mohelnica, Holy Kopec i na zakończenie cyklu, w Karlin u Cejce ponownie udało mi się ukończyć wyścig na środku podium.

Tak w sporym skrócie wyglądał sezon 2013, który przyniósł wiele dobrych jak i tych gorszych chwil. Zarówno jedne jak i drugie wiele mnie nauczyły, a zdobyte doświadczenie mam nadzieję, że już niebawem zaowocuje lepszymi wynikami. W planach na sezon 2014 znalazła się cała seria zawodów Mistrzostw Polski w Polsce, a także ponownie zamierzam powalczyć o najwyższe lokaty u naszych południowych sąsiadów. Swoją drogą, chciałbym też spróbować swoich sił w Mistrzostwach Europy Quadcross, aby skonfrontować swój poziom z poziomem europejskim. Reszta zapewne wyjdzie w praniu. Od kilku dni mam przerwę w startach, choć do tej pory pogoda sprzyjała regularnym treningom na quadzie, co w styczniu rzadko się w Polsce zdarza.

Na koniec chciałbym podziękować Sponsorom: AA DRINK, STIGMA, BIKE TIME, PANORAMA FITNESS, portalowi Ścigacz.pl oraz mojemu trenerowi - Michałowi Dobosz za przygotowanie fizyczne. Największe podziękowania należą się jednak mojej rodzinie, narzeczonej i znajomym. Bez ich wsparcia, wiary i motywacji nie było by to wszystko możliwe.

Szymon Gembala quadcross

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę