tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Suzuki GSX-R 600 1997-2005 - najmniejszy karciciel -all
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Znakomite osiągi i takież samo podwozie, przebojowy wygląd, wysoka podatność na wymiatanie na torze i przeróbki. Czy to czasem nie jest recepta na rynkowy hit?

Niektórzy mówią, że Gixxy cieszą się ogromną popularnością wśród Policji (szkoda, że nie chodzi o ich użytkowanie). Trudno się dziwić, to motocykl będący uosobieniem mocy i szybkości. Swoista ikona, jeden z najbardziej rozpoznawanych przecinaków świata i powód znacznego wzrostu zer na kontach prezesów Suzuki. W garażach tysięcy motocyklistów na całym świecie kryją się maszyny z wielkim czerwonym „R" na owiewkach. Zdecydowali się oni na zakup tych sprzętów nie tylko z powodu ponadprzeciętnych osiągów czy świetnych właściwości jezdnych. Kupując je stawali się posiadaczami legendy wśród sportowych motocykli. GSX-R jest jednym z tych motocykli, które wielu chce mieć głównie z powodu nazwy. Dopiero później pod uwagę brane są wszelkie techniczne argumenty. Marketingowcy z Hamamatsu doskonale wiedzieli, że po „750" muszą wprowadzić sześćsetkę. Przecież ta klasa pojemnościowa to rynkowy mini cyklon.

NAS Analytics TAG

Motocyklista zainteresowany sportową sześćsetką ma niemały dylemat. Właśnie przygotowuje ciężko zarobioną gotówkę, aby spożytkować ją na upatrzony sprzęt, kiedy inny producent wypuszcza coś jeszcze lepszego. Prawda jest taka, że dzięki ciągłemu wyścigowi zbrojeń trudno w tej klasie kupić kiepski motocykl. Każdy kolejny jest po prostu ciut lepszy od poprzedniego. Jak w tym zestawieniu prezentuje się GSX-R 600? Przyjrzyjmy się używanemu egzemplarzowi.

Lekcja historii

Trudno w tym przypadku mówić o przejęciu schedy po poprzedniku. Bardziej odpowiednie byłoby stwierdzenie: „przejęcie wszystkiego, co najlepsze i upakowanie tego do mniejszej pojemności". Wizualnie w kolejnych generacjach nie ma praktycznie żadnych zmian w stosunku do 750. Całe szczęście, że sześćsetka nie odziedziczyła olbrzymiej, godnej potężnego turystyka masy pierwszych GSX-R 750. W chwili wyjścia na rynek, w 1997 roku miała około 103 KM. Moc była systematycznie podnoszona i w roku 2005 wyniosła 120 KM. Gaźniki zostały zastąpione wtryskiem paliwa w 2000 roku, co pozytywnie wpłynęło na zużycie paliwa. Rok 2004 zaowocował poważnymi zmianami. Rama była o 15 mm węższa, a zawieszenie miało pełną możliwość regulacji. Zastosowano też radialne, czterotłoczkowe zaciski. Totalna modernizacja miała miejsce w 2006 roku, kiedy to całkowicie zmieniono silnik, podzespoły i wygląd zewnętrzny. Wszystkie modele szczyciły się wysoką odpornością na ekstremalne, niezgodne ze zdrowym rozsądkiem traktowanie z cyklu „jedziemy kilometr w pionie na jednym kole".

Jaki Gixx jest, każdy widzi ...

... a patrząc, ma spory problem ze stwierdzeniem, jaka to pojemność. Naprawdę trudno , szczególnie w rocznikach 2001-2003, doszukać się jakichkolwiek wizualnych różnic pomiędzy 600, 750 i 1000. Słowa, które najlepiej pasowałyby do opisania GSX-R od strony wyglądu to „pokaźny", „masywny", „ładny". Założę się o każde pieniądze, że babcia w moherowym berecie zapytana, który z szaleńców pędził na jednym kole przez miastko, wskaże na tego na Gixxie. Sprzęt szczególnie dobrze wygląda w typowym dla Suzuki, biało niebieskim malowaniu, bądź w barwach Corony.

Suzuki GSX-R 600 oszukuje wyglądem. Jest wyjątkowo duży jak na tą klasę pojemnościową i wydaje Ci się, że będzie ciężki, trudny w manewrowaniu i będzie się go prowadziło jak schorowanego wielbłąda. To tylko złudzenie. W rzeczywistości prowadzenie to mocny punkt tej maszyny, ale o tym później. Teraz wróćmy do wyglądu. Pierwsze wersje mogą sprawiać wrażenie nieco topornych. Szczególnie z przodu motocykla (kanciasta owiewka i prostokątna lampa) widać jeszcze starą szkołę projektowania Suzuki. Słynna wersja K1 przyniosła ze sobą nowy, dużo bardziej aerodynamiczny design. Całkowicie nowy wygląd Gixxer przybrał w 2004 roku. Masywność została zachowana, jednak cała sylwetka jest bardziej zwarta i agresywna, a przedni reflektor nabrał futurystycznego, nieco fikuśnego kształtu. Suzuki GSX-R 600 może się podobać. Na pewno posiada tzw. czynnik powiększania się źrenic i powodowania przeciąganego „wooooooow".

Nie litr, nie 0,75 - a daje radę!

Pozycja za sterami jest albo idealna, albo beznadziejna. Zależy, kto właśnie usiadł. Miłośnik typowej, embrionalnej, sportowej pozycji od razu poczuje się jak w domu. Z kolei osoba, która pierwszy raz usiadła na plastiku, będzie po krótkiej przejażdżce musiała zainwestować w masaż. Jeżeli koniecznie chcesz wygody, rozejrzyj się lepiej za CBR F3 lub F4. Pozycja na Gixxie jest sportowa w pełnym tego słowa znaczeniu. Nogi są znacznie podkurczone, a większość ciężaru spoczywa na nadgarstkach, tak więc w mieście może nam doskwierać ból tych części ciała. Objąwszy zbiornik paliwa nogami, pokiwamy twierdząco głową, przypominając sobie opinie o gabarytach sprzętu. Bak jest po prostu duży. Sytuacja zmieniła się nieco w 2004 roku, zastosowano bowiem wtedy węższą i bardziej kompaktową ramę, a zbiornik paliwa został nieco skrócony, przesuwając kierowcę trochę do przodu. Podnóżki są o 10 cm bliżej siebie, dzięki czemu mamy poczucie większej kontroli nad motocyklem. Zestaw wskaźników jest czytelny i przejrzysty. Szczególnie ładnie prezentuje się analogowy obrotomierz z białą tarczą. Wyskalowanie go do 16 000 obrotów zapowiada, że będzie ostro. Nie ma wskaźnika paliwa, jedynie kontrolka rezerwy. Do ergonomii przycisków nie można mieć zastrzeżeń.

GSX-R, który nie jeździ, jest jak ryba, która nie pływa. Kluczyk, bieg, ruszamy. Nie ma nerwowości znanej z tysiąca, wszystko odbywa się tutaj płynnie. Warto zaznaczyć, że silnik ten należy do najbardziej elastycznych w tej klasie pojemnościowej. Oczywiście nie ma się co spodziewać momentowej linki bujni z wielkiego nakeda, jednak Gixxer nie wykazuje tendencji do zadyszki na żadnym z przełożeń. Nie ma problemu z miejską jazdą z 3000 obr/min na obrotomierzu, a jeżeli przyjdzie potrzeba, ruch prawą dłonią i Suzuki bez grymaszenia zabiera się do roboty. GSX-R nie został przecież stworzony z myślą o delikatnym muskaniu manetki i jazdy z dwucyfrowymi prędkościami. Czas dać mu z pełnej garści!

Wszyscy wiedzą jak w naszym kraju wygląda użytkowanie motocykli sportowych na torze, więc kwestię tą lepiej przemilczmy. Na krętych, górskich drogach masz wrażenie, że właśnie tam inżynierowie spędzili najwięcej czasu. Przerzucanie motocykla z zakrętu w zakręt przychodzi z dziecinną łatwością. Stabilność jest tutaj kluczowym słowem. Trzeba się bardzo postarać, aby zdenerwować ten sprzęt. Nie straszne mu nierówności na zakrętach i chropowata nawierzchnia. Wydawało by się, że wszystko jest pięknie i cudownie. Jednak przy ostrym łojeniu na torze można zauważyć, że zawieszenie Gixxa nie oddaje w pełni tego, co dzieje się na styku opony z nawierzchnią, a o uślizgu tylnego koła dowiedzieć się możemy leżąc na glebie. Generalnie tylny amor nie daje sobie rady przy torowych zastosowaniach. Na szczęście, przy codziennej jeździe nie daje się to we znaki. Przednie zawieszenie składa się z rur teleskopowych (USD pojawiło się w 2004 roku) o średnicy 43mm. W każdym modelu mamy możliwość ustawienia wstępnego napięcia sprężyny, odbicia i dobicia. Takie same parametry możemy zmieniać w tylnym monoshocku. Hamulce też przyczyniają się do ogólnej, bardzo pozytywnej oceny motocykla. Czterotłoczkowe zaciski zawzięcie wgryzają się w dwie tarcze hamulcowe o średnicy 320 mm z przodu, a dwutłoczkowy zacisk w tarczę 220 mm z tyłu. Skuteczność i dozowalność stoi na bardzo dobrym poziomie.

Jak GSX-R 600 radzi sobie w codziennej eksploatacji? No cóż, jeżeli chodzi o jazdę w mieście, można znaleźć lepsze sprzęty. Pozycja, jak zostało to powiedziane już wcześniej, jest ewidentnie sportowa, jeździec jest mocno pochylony, obciążając nadgarstki, które po pewnym czasie mogą odmówić posłuszeństwa. Bez problemu można się przeciskać w korku, pomimo sporych owiewek. Te znowu okażą się pomocne podczas jazdy na autostradzie, skutecznie chroniąc kierowcę przed napierającym pędem powietrza. Poskładawszy się za nimi niczym scyzoryk, można zmienić się w szosowy pocisk, rozpędzając się do 265 km/h. Przy tej prędkości nie uświadczymy wężykowania czy nerwowości. Suzuki nie jest łakome na paliwo. Jeżeli kierowca będzie używał prawego nadgarstka z głową, nie powinno być problemu z  zejściem poniżej 6 litrów. Kiedy jednak zapragniesz przestawić sobie stawy w ramionach, musisz liczyć się ze zużyciem paliwa na poziomie 10 litrów. Zabawa kosztuje. Fani tuningu będą nieco zawiedzeni. Silnik raczej opornie reaguje na amatorskie próby podniesienia mocy.

Suzuki GSXR600 2008
Gixxer K1
GSX-R600 2007
GSXR600 K4
malowanie suzuki GSXR
Suzuki GSX-R600 1997
GSX R600 2004 kokpitK4
Filmy:
Suzuki GSX-R 600 2004 prezentacja
Suzuki GSX-R 600 2004
GSX-R 600 na torze
GSX-R 600 szybka jazda
GSX-R 600 nocna jazda
GSX-R 600 w trasie
GSX R600 K4 w trasie Motocykl serpentyna

Papiery na niezawodność

Wielogodzinne poszukiwania oznak zawodności tego motocykla nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Suzuki GSX-R 600 cieszy się opinią sprzętu wyjątkowo odpornego na pałowanie. To bardzo dobra informacja, ponieważ do tego jest najczęściej używany. Jedyne do czego można się przyczepić, to głośna praca układu korbowo-tłokowego i hałasujący rozrząd. „Suzuki to stuki i puki", coś w tym jest. Nie ma jednak powodu do paniki. Ten typ tak ma i trzeba się przyzwyczaić. Wszelkie pozostałe wady czy bolączki są zazwyczaj efektem niewłaściwego serwisu lub wypadku na koncie. Sprawą, od której powinniśmy zacząć, jest przyjrzenie się ogólnemu stanowi pojazdu i jego historii. Oczywiście nie dowiemy się wszystkiego z odpowiedzi właściciela. Jeżeli mamy możliwość jazdy próbnej, warto z tego skorzystać, ponieważ niektórych nieprzyjemności nie sposób wychwycić tylko podczas oglądania. Wypadające bądź wcale nie wchodzące biegi są zazwyczaj dowodem na  nagminne katowanie motocykla. Niegłupim pomysłem jest też solidne pogonienie maszyny i sprawdzenie, jak motocykl sprawuje się przy wyższych prędkościach. Wszystko to sugerujemy robić tylko wtedy, jeśli się wie co się robi. W innych wypadkach lepiej poprosić o pomoc kogoś obeznanego z tematem.  

NAS Analytics TAG

Jak w ulu

Suzuki bardzo by chciało królować we wszystkich sportowych klasach pojemnościowych. Aż tak różowo nie ma. Konkurencja nie tylko nie śpi, ale też próbuje się dobrać Gixxowi do tyłka. Zacznijmy od Yamahy R6, kto wie czy nie jeszcze bardzie sportowej, niż GSX-R. Nie wybacza żadnych błędów, jest bezlitosna dla nadgorliwych. Nieco odmiennie prezentuje się kolejny konkurent, Honda CBR F3 (F4). Ta z kolei jest pobłażliwa, łagodna i o wiele bardziej przyjazna w codziennej eksploatacji. Po azjatyckiej stronie barykady mamy też Kawasaki ZX6R. Motocykl nie pozbawiony wad, jednak mający swoje stałe grono zwolenników i na swój sposób fascynujący. Od biedy można też do konkurencji Gixxa zaliczyć klekoczącego Europejczyka - Ducati 748.  Stopień zajadłości walki w tej klasie jest porównywalny z mocarnymi tysiącami.

600cm3 adrenaliny

Nie od dziś wiadomo, że maszyny spod znaku GSX-R lubią siać zamęt w swoich klasach pojemnościowych. W przypadku sześćsetki nie ma wyjątku. Znakomite osiągi i solidne podwozie, przebojowy wygląd, wysoka podatność na wymiatanie na torze i przeróbki. Czy to czasem nie jest recepta na rynkowy hit? Ilość motocykli z czerwonym „R" na plastikach świadczy o tym, że chłopakom z Hamamatsu się udało.

Na pierwszy sprzęt? Zdecydowanie nie! Na pierwszego sportowego plastika, mając już pewne doświadczenie? O tak! Odpowiednio traktowany Gixxer (mówimy o regularnym serwisowaniu) odwdzięczy się niezawodnym żywotem i będzie się prosił o wkręcanie silnika aż do czerwonego pola, radośnie wrzeszcząc z wydechu. Dodatkowo, nieważne gdzie go postawisz, zawsze będzie wyglądał dobrze.

Historia modelu:

1997 - na świat przychodzi całkowicie nowy GSX-R 600. Zawiera w sobie wszystkie najlepsze cechy swojego poprzednika, GSX-R 750. Nowością było zastosowanie systemu SRAD (Suzuki Ram Air Direct) czyli dynamicznego doładowania przy wyższych prędkościach. Suzuki poddano znacznej kuracji odchudzającej, dzięki której nowa maszyna ważyła 174 kg w stanie suchym. Moc w pierwszym modelu wynosiła 103 KM, jednak rok później wzrosła do 110KM i było tak aż do 2001 roku.

2001 - powstaje słynny model K1, który ma unowocześniony design z charakterystyczną, z trójkątną lampą. Do silnika dogalopowało pięć dodatkowych koni, jednak najważniejszą zmianą było zastosowanie wtrysku paliwa, dzięki któremu oddawanie mocy odbywało się płynniej.

2004 - przyszedł czas na totalną modyfikację. Pierwszą rzeczą, która najbardziej rzuca się w oczy, jest oczywiście nowy, bardziej agresywny wygląd. Suzuki dostało nową ramę, która jest węższa o 15 mm (co w zestawieniu z podnóżkami, rozmieszczonymi o 100 mm wężej, dawało lepsze poczucie kontroli nad motocyklem). Modernizacja nie ominęła też hamulców, których zaciski były montowane radialnie. Przednie zawieszenie składało się z widelca USD. Moc wówczas została podniesiona do 120KM. W 2005 roku nie przewidziano żadnych zmian, aby rok później zaprezentować zupełnie nowy motocykl.

Suzuki GSX R600 Na torze
Suzuki GSX R na kolano
Suzuki GSX R600 K4
Suzuki GSX R600 Srad
Suzuki GSXR kokpitK1
Suzuki GSXR 600 kokpit stary
Model:
GSX-R 600 1997
GSX-R 600 2001 GSX-R 600 2004
Układ: czterocylindrowy rzędowy czterocylindrowy rzędowy czterocylindrowy rzędowy
Rozrząd: DOHC DOHC DOHC
Pojemność skokowa: 599 ccm 599 ccm 599 ccm
Średnica x skok tłoka: 65.5 x 44.5 mm 67 x 42.5 mm 67 x 42.5 mm
Stopień sprężania: 12.0:1 12.2:1 12.5:1
Moc maksymalna: 103 KM 115 KM 120KM
Moment obrotowy: 68 Nm 69 Nm 70 Nm
Zasilanie: 4 gażniki Mikuni wtrysk paliwa wtrysk paliwa
Smarowanie: z mokrą miską olejową z mokrą miską olejową z mokrą miską olejową
Rozruch: elektryczny elektryczny elektryczny
Sprzęgło: wielotarczowe, mokre wielotarczowe, mokre wielotarczowe, mokre
Skrzynia biegów: 6-stopniowa 6-stopniowa 6-stopniowa
Napęd tylnego koła: łańcuch łańcuch łańcuch
Zawieszenie przednie: 43mm 43mm 43mm USD
Zawieszenie tylne: wahacz aluminiowy skok 130mm wahacz aluminiowy skok 130mm wahacz aluminiowy skok 130mm
Hamulec przedni: 2x 320mm zacisk 4tłoczkowy 2x 320mm zacisk 4tłoczkowy 2x 320mm zacisk 4tłoczkowy
Hamulec tylny:
1x 220mm zacisk 2 tłoczkowy 1x 220mm zacisk 2 tłoczkowy 1x 220mm zacisk 2 tłoczkowy
Opony przód/ tył: 120/70-17 180/55-17 120/70-17 180/55-17 120/70-17 180/55-17
Wysokość siedzenia: 830 mm 830 mm 830 mm
Masa pojazdu w stanie suchym: 174 kg 163 kg 161kg
Zbiornik paliwa: 18l 18l 18l
NAS Analytics TAG

Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami u¿ytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ opinii. Je¿eli którykolwiek z komentarzy ³amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usuniêty. Uwagi przesy³ane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artyku³u. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usuniêty.

NAS Analytics TAG
Tagi

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    na górê