Poland Trophy - edycja warmiñsko-mazurska
Quadowcy z klasy extreme, po niezbyt trudnym nocnym etapie dostali w końcu to, po co przyjechali do Morąga.
W ubiegły weekend niewielkie miasteczko Morąg położone w powiecie ostródzkim przeżyło prawdziwe oblężenie quadów i samochodów terenowych. Sprawcą tego zamieszania była trzecia i ostatnia w tym roku edycja rajdu Poland Trophy. Na jej starcie pojawiło się blisko 150 załóg z całej Polski. Pomimo dobrych warunków pogodowych, dla wielu rajd okazał się trudniejszy niż się spodziewali.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Rajd Poland Trophy w Morągu odbył się po raz drugi. Mieszkańcy miasteczka dobrze wiedzieli co to znaczy i co będzie się działo, dlatego już od piątkowego poranka odwiedzali park maszyn, gdzie cieszyli oczy widokiem terenowych czterokołowców. W tym czasie zawodnicy przeprowadzali ostatnie przygotowania i przechodzili odbiór techniczny pojazdów. Po godzinie 19:00 nastąpiła prezentacja, a następnie długa na kilka kilometrów karawana ruszyła na start, który znajdował się kilka kilometrów poza miastem. Na miejscu, gdzie niegdyś funkcjonowała kopalnia żwiru, czekała pokaźna grupa kibiców i fanów offraodu przygotowanych, by ruszyć szlakiem zawodników i zobaczyć jak sobie radzą w walce z terenem. Pierwszy samochód i quad opuścił linie startu o godzinie 20:30. Każda załoga miała do dyspozycji siedem godzin, w czasie których musiała pokonać trzy odcinki specjalne i dziesiątki kilometrów dojazdówek. Ze względów na często gromadzącą się przy drogach publiczność, prędkość poruszania się pomiędzy OS-ami ograniczono do 40km/h. Na próbach bywało różnie. Nie zabrakło wody, błota i stromych podjazdów, ale przygotowany teren nie stanowił większego problemu dla osób, które brały udział w poprzednich edycjach PT. Większość pokonywała próby na tyle sprawnie, że kibicom ciężko było zdążyć z dojazdem do OS‑ów przed zawodnikami. W efekcie w godzinę po północy już niemal wszyscy byli na mecie.
Sobotni poranek przywitał wszystkich rześkim i nieco chłodnym powietrzem. Chmury straszyły deszczem, który mógł zamienić ziemię w błoto. Na szczęście tak się nie stało, a nawet chwilami zza gęstych obłoków przedzierały się słoneczne promienie. O godzinie 10:00 rozpoczęto etap dzienny. Quadowcy z klasy extreme, po niezbyt trudnym nocnym etapie dostali w końcu to, po co przyjechali do Morąga. Już na pierwszej próbie, gdzie występowały liczne zjazdy oraz podjazdy, część osób zaliczyła rolki i upadki, które na szczęście kończyły się jedynie stratami w sprzęcie. Pośrednim powodem owych wypadków mogła być właśnie owa sprzyjająca pogoda. Tegorocznym imprezom przeprawowym quadów niemal zawsze towarzyszyły obfite opady deszczu, które twarde podłoże zamieniały w miękką i śliską breję. Przez to zawodnicy nawet nie rozważali możliwości wjechania pod stromą górkę bez użycia wyciągarki. W Morągu było zupełnie inaczej, dlatego wzniosłości o dużym kącie nachylenia i twardej nawierzchni były trudniejsze do pokonania. Pozostałe dwie próby pokonywano z większym dystansem i ostrożnością, dzięki czemu zawodnicy bezpiecznie dotarli do mety.
Około godziny 21:00 nastąpiła ceremonia wręczenia pucharów i nagród zwycięzcom III edycji oraz klasyfikacji generalnej rajdu Poland Trophy, którą poprzedził koncert znanego słuchaczom polskiego hip-hopu - Abradaba. Oprócz organizatorów i biorących udział w rajdzie zawodników, w rozdaniu nagród m.in. udział wzięli sponsorzy, władze miasta i inne osoby, bez których rajd Poland Trophy nigdy by się nie odbył. W całym tym zamieszeniu udało nam się spytać dyrektora rajdu, Maćka Rachtana o to, jak ocenia III edycje i sezon 2008.
„Sezon Poland Trophy 2008 dobiegł końca. Za nami trzy edycje, z których każda była inna. Pierwszą charakteryzowały góry i niesamowity deszcz, przez co zawodnicy określili ją mianem najtrudniejszego rajdu w historii Poland Trophy. Na poligonie drawskim, gdzie odbyła się druga runda było bardzo technicznie. Zjazdy, podjazdy, kurz, pełne wody bagna, trawersy itp. dały się mocno we znaki wszystkim zawodnikom. W Morągu było mniej hardcorowo, ale trasy jak zawsze były wymagające. Od strony organizacyjnej sezon Poland Trophy 2008 uważam za duży sukces całego zespołu Euroforum. W trzech edycjach wzięło udział ok. 350 zawodników, którym towarzyszyli liczni kibice i media. Przyszły rok zapowiada się równie ciekawie. Pracujemy nad ulepszeniem formuły rajdu Poland Trophy, ale więcej szczegółów na ten temat podamy za ok. dwa miesiące. Chciałbym serdecznie podziękować zawodnikom, kibicom, sponsorom, a w szczególności firmom GOODYEAR, PLATINUM, KINGWAY MOTOR POLAND za wsparcie i pomoc w organizacji oraz wszystkim, którzy przyczynili się do powstania Poland Trophy..."
Poland Trophy przez dwa lata swego istnienia pozyskał sobie opinię jednego z najlepiej przygotowanych rajdów terenowych w Polsce. Dlatego bardzo wiele osób ze środowiska offroadowego często decyduje się na start w tych przeprawach kosztem innych, mniej prestiżowych rajdów. Po pierwszej tegorocznej rundzie, kiedy to zdecydowano się rozdzielić trasy quadów i samochodów terenowych, trudno jest doszukać się jakichkolwiek niedociągnięć. Roadbooki mają postać rolki, a nie setek kartek do samodzielnego sklejenia, co niestety miało miejsce na tak znanym w Europie rajdzie jak Drezno - Wrocław . Trasa przejazdu quadów i samochodów, ich prędkość oraz czas pokonania odcinków specjalnych w pełni nadzorowana jest przez elektronikę, której dostarcza firma Explona. Pozwala to wyeliminować błędy sędziów oraz kontrolować uczciwość zawodników. Nad bezpieczeństwem czuwają ratownicy medyczni, strażacy, policjanci i przede wszystkim sami organizatorzy. Rajdy PT to także święto dla mieszkańców terenów, w których rozgrywane są poszczególne rundy. Towarzyszą im koncerty zespołów muzycznych i DJ'ów z całej Polski. Dzięki takim działaniom polska arena offroadu zyskuje swoich nowych sympatyków i prężnie się rozwija.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Fermin Aldeguer, Fabio Di Giannantonio, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez, Marc Marquez w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP. W kalendarzu PSP Łukasza Świderka czeka na Ciebie 12 wyjątkowych zdjęć zawodników, którzy w sezonie 2025 zapisywali się na kartach historii motocyklowego Grand Prix.
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
|
|





































Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze