Kurtka Rainers Arrow - wygodna, przewiewna i niedroga

Autor: Konrad Bartnik 2018.03.20, 16:11 Drukuj

Rainers Arrow to jedna z najciekawszych propozycji wśród kurtek turystycznych w średnim segmencie cenowym. Jest bardzo estetycznie wykonana, zastosowano w niej również wiele przemyślanych i praktycznych rozwiązań, które pozwalają użytkować ją przez cały rok, w bardzo różnych warunkach pogodowych.

Rainers to marka mająca swoje korzenie w Hiszpanii, która działa na rynku motocyklowym już prawie 30 lat. Od jakiegoś czasu jej produkty można kupić również w Polsce. Kurtka turystyczna Arrow trafiła do naszej redakcji tuż przed moim wyjazdem na testy BMW w Maladze, stwierdziłem więc, że będzie to świetna okazja, by ją sprawdzić w jej rodzinnych stronach. Muszę powiedzieć, że zdecydowanie wyszła z tej próby zwycięsko.

Konstrukcja

Rainers Arrow to całoroczna kurtka trójwarstwowa, posiadająca oddzielnie wypinaną membranę oraz dodatkową ciepłą podpinkę. Jeśli chodzi o dobór materiałów, to zastosowano tu dobrze znane w branży rozwiązanie, w postaci Nylonu o grubości 600D jako główna warstwa zewnętrzna. Pozostałe warstwy, a także oddychająca podszewka to również wariacje na temat tworzyw sztucznych. Najważniejsze, że wszystko doskonale ze sobą współpracuje.

Membrana i podpinka połączone są z warstwą zewnętrzną za pomocą pasków z zatrzaskami, które przekłada się przez małe pętelki. Moim zdaniem jest to sposób szybszy i wygodniejszy niż często stosowany system małych suwaków, które ciężko odnaleźć i dopasować wewnątrz odzieży. Jednocześnie nie ma żadnych problemów z przesuwaniem się warstw względem siebie.

Estetyka

Kurtka Arrow dostępna jest w trzech wersjach kolorystycznych - czarna, czarno-szara oraz czarna z jaskrawymi elementami w kolorze żółtym fluo. Ja miałem okazję jeździć w szarej, która moim zdaniem wygląda najlepiej, poza tym nie nagrzewa się zbytnio w słońcu. Moją uwagę zwróciła bardzo wysoka jakość wykonania tej kurtki. Szwy są równe i estetyczne, suwaki oraz zatrzaski równo wszyte i działające bez zarzutu.

Bardzo dobrze prezentuje się duży napis RAINERS na plecach, natomiast osobiście zmieniłbym kształt liter w pozostałych napisach, w tym w nazwie modelu - moim zdaniem jest zbyt "szkolny", ale może to tylko fanaberie fanatycznego estety :)

Wentylacja

System wentylacyjny w kurtce Rainers Arrow to jedna z największych zalet tego modelu. Motocykliści, zwłaszcza ci jeżdżący w długie trasy, muszą najczęściej polegać na tylko jednej kurtce - nieważne czy jadą w upale, czy wśród wiecznego śniegu, np. po dotarciu na przełęcz. Co ciekawe, często problemem nie jest wcale zapewnienie odpowiedniego poziomu ciepła - z tym warstwa zewnętrzna oraz podpinka radzą sobie bardzo dobrze.

Trudniejsza bywa walka z upałem. Tutaj duże panele z meshu na piersi i na plecach oraz rozpinane na niemal całym przedramieniu rękawy robią znakomitą robotę. Pod kurtkę dostaje się bardzo duża ilość przyjemnego powietrza, a jednocześnie zachowuje ona swoje walory ochronne. Po odpięciu paneli kryjące je warstwy materiału można zrolować i ukryć. Ciekawie rozwiązano to zwłaszcza na plecach, gdzie pokaźną rolkę warstwy zewnętrznej spinamy dwoma zatrzaskami.

Ochrona

Ten model kurtki Rainers posiada w standardzie wszystkie podstawowe zabezpieczenia i zdejmując ją z wieszaka można od razu ruszać w trasę. Na ramionach i łokciach znajdują się grube, certyfikowane protektory. Na plecach umieszczono miękki ochraniacz z pianki, który oczywiście można wyjąć i zastąpić go solidniejszym.

Dodatkowe zewnętrzne "guzki" znajdują się na ramionach. Przyjmują na siebie pierwsze uderzenie w razie upadku na tę część ciała. W połączeniu z grubym materiałem, z którego wykonana jest warstwa zewnętrzna, miałem duże poczucie pewności w czasie szybkiej jazdy na motocyklu.

Zamki, kieszenie i regulacja

Główny suwak w kurtce Rainers Arrow nie jest przykryty dodatkową warstwą materiału, jednak odpowiednie zabezpieczenie przed wodą znajduje się pod spodem. Są tam dwa mniejsze suwaki oraz specjalna, wodoodporna zakładka w warstwie z membraną. Do dyspozycji użytkownika są dwie pojemne kieszenie zewnętrzne i dwie wewnętrzne. Moim zdaniem to wystarczająca ilość - bardzo nie lubię jeździć obwieszony skarbami i wszystko poza portfelem i telefonem staram się wrzucać do plecaka lub bagażu na motocyklu.

Regulacja rękawów oraz w pasie odbywa się za pomocą zatrzasków (poza mankietami), co również bardzo mnie ucieszyło. Co prawda paski z rzepami pozwalają na precyzyjniejsze dobranie poszczególnych obwodów do rozmiarów ciała, ale z doświadczenia wiem, że po dłuższym czasie użytkowania nie trzymają już tak mocno. Zatrzaski są skuteczne i długowieczne.

Odczucia z jazdy

Według mnie główną zaletą kurtki Raners Arrow jest to, że działa dokładnie tak, jak życzy sobie w danym momencie motocyklista. Jeśli zamkniemy wszystkie zamki i dołożymy membranę i podpinkę, doskonale chroni przed wiatrem i chłodem, pozwalając na jazdę również zimą. Z kolei w gorące dni kilka łatwych ruchów czyni z niej idealną kurtkę letnią, zwłaszcza w jasnej wersji kolorystycznej. Bardzo przydatnym patentem, obecnym w modelu Arrow i stosowanym już przez kilku innych producentów, jest specjalny zatrzask trzymający blisko ciała specjalny pasek zapinany pod szyją, tzw. patkę, jeśli zdecydujemy się jej nie zapinać, np. z powodu gorąca. W czasie jazdy nie będzie luźno latała na wietrze i dekoncentrowała kierowcy, smyrając go po brodzie. Mała rzecz, a bardzo cieszy.

Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to do nie dość miękkiego wykończenia kołnierza w warstwie zewnętrznej. Osoby z dosyć grubą szyją i jednocześnie podatną na podrażnienia skórą (wypisz wymaluj ja) po całym dniu jazdy i obracania głowy mogą nabawić się otarć. Problem znika jeśli założymy najcieńszy nawet komin, chustę lub kominiarkę. Podpinka ocieplająca wyposażona jest w kołnierz wyłożony miękkim sztruksem, który również jest bardzo przyjemny w dotyku. Kolejne niedopatrzenie to dość kłopotliwe ponowne zapinanie przednich paneli wentylacyjnych. O ile na plecach idzie to błyskawicznie, to z przodu trzeba wcelować w głęboko ukryte niewielkie suwaki.

Podsumowując…

Kurtka Rainers Arrow dostępna jest w trzech kolorach i szerokim zakresie rozmiarów - ja jeździłem w 3XL. Jej wyjściowa cena to 789 zł i moim zdaniem jest idealnym kompromisem pomiędzy budżetowymi kurtkami miejskimi, a drogą odzieżą turystyczną segmentu premium. Bardzo dobrze spełnia swoje zadanie i poza wymienionymi szczegółami nie ma denerwujących niedoróbek, które często irytują w przypadku najtańszych produktów. Jeśli dużo jeździcie i jednocześnie nie chcecie zostawić w sklepie majątku, model Arrow jest obowiązkową pozycją do sprawdzenia.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę