Korzeñ daje czadu
W zalewie stunt produkcji jaki przetacza się obecnie przez sieć, z pewnością widzieliście zapierające dech w piersiach wyczyny czołowych zawodników z praktycznie każdego zakątka świata. Warto wiedzieć jednak, że tacy ludzie są również i u nas. Wychowani na kapuście, pierogach i schabowych - 100% made in Polska. I ci ludzie, za prawdę powiadamy Wam, dają czadu. Przed Wami Marcin Głowacki aka Korzeń:
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Ten film nasunął nam kilka spostrzeżeń. Przede wszystkim poziom jeździecki polskich stunterów, tak jak w tym przypadku Korzenia, po prostu urywa głowę. Po drugie szkoda, że technicznie klip nie dorównuje poziomowi zawodnika (pomijając paralitycznie drgający obraz, potrzebowaliśmy drugiej kawy, aby w poniedziałek rano ogarnąć o co chodzi z tym zakopywaniem CBRki) wtedy materiał sam krążyłby po świecie rozsyłany przez miłośników motocyklowej akrobatyki. Po trzecie trudno nie pochylić się ze współczuciem nad wytrzymałością umordowanej do granic przyzwoitości CBR600F4i…
Marcin Głowacki to wschodząca gwiazda polskiego stuntu. W ubiegłym roku w morderczo silnie obstawionej stawce Stunt GP zajął trzecie miejsce, z sukcesami występował też na różnych imprezach w kraju i za granicą, praktycznie zawsze będąc w czubie stawki. Co będzie w tym sezonie? Strach pomyśleć, ale czekamy z niecierpliwością.







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzegrubo!!!!
Odpowiedz