tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Extrememoto 2 - Warszawa - Lotnisko Bemowo -all
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

12 000 widzów oraz polskie i światowe gwiazdy Freestyle. Groźnie wyglądające upadki i przekraczanie granic ludzkich możliwości. To wszystko na raz na ekstremalnej imprezie motocyklowej.

Nikt nie kupuje motocykli dlatego, że są tanie, nudne i praktyczne. Każdy, kto po raz pierwszy wsiada na dwa, trzy lub cztery koła, robi to pod wpływem emocji. Dlaczego więc nie uczynić emocji towarzyszących motocyklom, fundamentem imprezy motocyklowej?

NAS Analytics TAG

Chris Pfeiffer

Już kilka lat temu Chris został uznany przez specjalistów z Roswell za postać pozaziemską, wychowywaną gdzieś miedzy Marsem i Wenus.

 

Od dwóch lat organizatorzy Extrememoto starają się przekonać coraz bardziej liczną rzeszę fanów Freestyle, że granice ludzkich możliwości nie istnieją. W tym roku użyli koronnego argumentu, a mianowicie Chrisa Pfeiffera. Już kilka lat temu Chris został uznany przez specjalistów z Roswell za postać pozaziemską, wychowywaną gdzieś miedzy Marsem i Wenus. W tym roku, zgromadzeni na lotnisku Bemowo widzowie mogli się przekonać, że korzenie Chrisa sięgają prawdopodobnie poza układ słoneczny. Dlaczego? Na to pytanie chyba najlepiej odpowiedzą złączone niżej filmy:


Filmy:
Chris Pfeiffer
Chris Pfeiffer1
Chris Pfeiffer2
Chris Pfeiffer3
Chris Pfeiffer4
Chris Pfeiffer5


Chris kręcił kółka siedząc na siodle motocykla, siedząc na zbiorniku paliwa, siedząc na kierownicy, stojąc na tylnym stelażu, stojąc na siedzeniu, stojąc jedną nogą na przednim błotniku, stojąc z boku motocykla.

 

Chris Pfeiffer jest aktualnie najlepszym na świecie zawodnikiem Streetbike Freestyle. Wygrywa każde zawody stunterskie, na których się pojawi. Na Bemowie pokazał, że jazda na tylnym kole motocykla jest równie łatwa, jak jazda na dwóch kołach. O ile nie łatwiejsza, gdyż większą część swojego pokazu Chris przejechał na tylnym lub przednim kole. Na tylnym kole Chris kręcił kółka siedząc na siodle motocykla, siedząc na zbiorniku paliwa, siedząc na kierownicy, stojąc na tylnym stelażu, stojąc na siedzeniu, stojąc jedną nogą na przednim błotniku, stojąc z boku motocykla. Co ciekawe, w trakcie jazdy na tylnym kole Chris ciągle zmieniał pozycję, przechodząc z tylnego siedzenia na przedni błotnik, czy też z tylnego stelaża na bok motocykla. Wsiadał też na motocykl bez dotykania przednim kołem podłoża. Kiedy jednak przednie koło dotknęło już ziemi, to tylko po to, aby dać wytchnienie kołu tylnemu. W trakcie stoppie Chris potrafił obrócić się o 270 stopni. Potrafił też zaparkować tylne koło na barierze, zatrzymując się przez moment w miejscu. Jego jazda wyglądała, jak pokaz hollywoodzkich specjalistów od efektów specjalnych, z tym, że na żywo i bez prądu.

Chris Pfeiffer przez wiele lat odnosił sukcesy w trialu. Motocykl do trialu zabrał również na Bemowo i na nim zademonstrował coś, co nie było już stuntem, lecz jazdą figurową na motocyklu. Kręcąc piruety przeskakiwał z przedniego koła na tylne. Wskakiwał motocyklem na metrowy podest sceniczny. Przeskakiwał nad leżącą na płycie lotniska - prowadzącą imprezę - Julią. Występ Chrisa nie był ograniczony prawami fizyki, a jedynie jego wyobraźnią.

Chris Pfeiffer zademonstrował wszystkim zgromadzonym na Bemowie widzom, jakie perspektywy ma przed sobą streetbike freestyle oraz w jakim kierunku ta nowa dyscyplina sportowa będzie rozwijała się w najbliższych latach. Chris wystąpił w Polsce dzięki uprzejmości firmy Red Bull, która jest jego oficjalnym sponsorem i która sprawiła, że w sobotę zagościł on w Polsce, chociaż na ten właśnie dzień jego żona miała wyznaczony termin porodu dziecka

Petr Pilat

Gdy w 2002 roku, Celeb Wyatt wykonał pierwszego w historii poprawnie wylądowanego backflipa, nikt nie przypuszczał, że już za 3 lata ewolucję tę będzie wykonywał 14-latek!

 

Kiedy w roku 2000 Carey Hart wykonał pierwszą - niestety nie zakończoną udanym lądowaniem - próbę wykonania backflipa, ewolucja ta wydawała się być poza zasięgiem zwykłym śmiertelników. Gdy dwa lata później, w 2002 roku, Celeb Wyatt po raz pierwszy w historii poprawnie lądował po backflipie, nikt nie przypuszczał, że już za 3 lata ewolucję tę będzie wykonywał 14-latek! Tym 14-latkiem był Petr Pilat, który w roku 2005, na motocyklu crossowym, wykonał pierwsze w swoim życiu salto w tył.

W najbardziej widowiskowym backflipie Petr poruszał kierownicą w prawo i w lewo, wprawiając swoje ciało, motocykl oraz całą zgromadzona publiczność w drżenie.

 

W tym roku już 16-letni Petr był główną gwiazdą FMX na warszawskim Bemowie. Jego backflipy wprawiały w osłupienie zgromadzoną na lotnisku publiczność. Jak dotąd salto w tył lub - jak mówią to nasi południowy sąsiedzi - „salto nazad", widzowie mogli podziwiać w naszym kraju tylko raz - w trakcie Diverse Night of the Jumps 2006. Dzięki organizatorom Extrememoto oraz dzięki uprzejmości sponsora Petra - firmy Red Bull - 19 maja backflipy mógł zobaczyć każdy, kto tylko zdecydował się przyjść na lotnisko Bemowo. Petr wykonał kilka klasycznych backflipów oraz kilka kombinowanych. Wśród tych drugich najbardziej widowiskowy był ten, w trakcie którego Petr poruszał kierownicą w prawo i w lewo, wprawiając swoje ciało, motocykl oraz całą zgromadzoną publiczność w drżenie.

Petr Pilat jest jeszcze zbyt młody, aby wystartować w Mistrzostwach Świata FMX. Z kolei na Bemowie mogliśmy się przekonać, że pod względem poziomu umiejętności ten młody Czech z pewnością osiągnął już poziom mistrzowski. Trzymamy za niego kciuki i jesteśmy ciekawi, jak będzie wyglądała światowa klasyfikacja mistrzów FMX po pierwszym sezonie startów Petra. Jedno jest pewne - przyszłość FMX należy do młodych zawodników, którzy - podobnie jak Petr - rozpoczynają swoją karierę od miejsca, w którym jeszcze kilka lat temu ich poprzednicy osiągali kres swoich możliwości.

Filmy:
Petr Pilat
zawodnicy fmx

Polscy zawodnicy FMX

W sobotę w występie Polaków zabrakło backflipów i chociaż FMX nie składa się wyłącznie z salt w tył, to publiczność często dzieli zawodników FMX na tych robiących backflipy i tych, którzy tego tricku nie robią.

 

Sobota na torze FMX należała do gwiazdy z Czech. Petr Pilat dominował na ziemi i w powietrzu. Chociaż najlepszy polski zawodnik FMX Bartek Ogłaza dokonywał na swym motocyklu cudów, to w połączeniu z dość mierną postawą Darka Kłopota polski duet pozostawał w cieniu czeskiej gwiazdy. „Indian air", „nac nac", „superman", czy tez „whipy" były przez Bartka wykonywane bardzo brawurowo i dynamicznie. W jego przejazdach widać było profesjonalizm i doświadczenie, wyniesione ze startów w Mistrzostwach Świata. Jednak w występie Polaków zabrakło backflipów. Chociaż FMX nie składa się tylko i wyłącznie z salt w tył, to widowiskowość backflipów oraz towarzyszące im duże ryzyko sprawiają, że publiczność dzieli aktualnie zawodników FMX na tych robiących backflipy i tych, którzy tego tricku nie robią.

W niedzielę Darek Kłopot był autorem największej sensacji - backflipy Darka wprawiły wszystkich zgromadzonych na Bemowie w osłupienie

 

W niedzielę nastąpił przełom. Stało się to głównie za sprawą Darka Kłopota. Chociaż obaj Polacy jeździli na dużym luzie, jakby brak presji ze strony światowej gwiazdy pozwalał im rozwinąć skrzydła, to właśnie Darek Kłopot był autorem największej sensacji. Po raz pierwszy publicznie wykonał kilka backflipów. Nikt z widzów nie spodziewał się takich ewolucji w występie Polaków, dlatego popisy Darka wprawiły wszystkich zgromadzonych na Bemowie kibiców w osłupienie. Na początku większość z nich była przekonana, że to Petr Pilat postanowił zostać w Polsce jeszcze jeden dzień i że to właśnie on jest autorem tych widowiskowych akrobacji. Kiedy okazało się, że to naprawdę jest Darek Kłopot, publiczność eksplodowała entuzjastycznym dopingiem. Bartek Ogłaza również nie pozostawał w tyle i odpowiadał na backflipy bardzo dobrymi whipami, cliff hangerami oraz kombinacjami superman-heelclicker. W efekcie Bartek Ogłaza i Darek Kłopot stworzyli w niedzielę show, które niczym nie ustępowało sobotnim popisom Petra Pilata. Darek przełamał przy tym tremę, która jak dotąd podcinała mu skrzydła w trakcie publicznych występów i po raz pierwszy pokazał, że on również jest liczącym się w Polsce zawodnikiem FMX.

Filmy:
Bartek Oglaza
Darek Klopot
Filmy:
extrememoto2 bemowo 2007

Chriss Pfeiffer Stoppie Chriss Pfeiffer Portret
Bemowo Extrememoto Chriss Pfeiffer Circles Chriss Pfeiffer Stoppie Bemowo
Stoppie Red Bull Pfeiffer No Hander Circle
No Hander Circle Chriss Pfeiffer Chriss Stoppie w Kamerze
Chriss Circle Bmw Bemowo Chriss Pfeiffer Circle Pokaz
Chriss Pfeiffer Fani Bemowo Chriss Pfeiffer Pokaz
Circle Trial Extrememoto Bemowo Wheelie Bemowo Chriss Pfeiffer
Trial Circle Chriss Pfeiffer Extrememoto Chriss Pfeiffer
Bmw Circle Pfeiffer Stunt Bmw Chriss Pfeiffer
Pertr Pilat Bemowo Bartek Oglaza Whip Extrememoto
Oglaza Bartek Fmx Bemowo Oglaza Fmx Extrememoto
Petr Pilat Bacckflip Extrememoto Bemowo Pilat Backflip 2
pilat backflip pilat cordova
pilat petr extrememoto Freestyle Motocross Extrememoto Bemowo
petr pilat bartek oglaza
Petr Pilat Backflip Diverse Extreme Team Oglaza Bartek
Oglaza Freestyle Motocross Bemowo Bartek Oglaza Divers Extreme Team
Bartek Oglaza Extrememoto Obraz 623
Oglaza Fmx Bemowo Darek Klopot Extrememoto Bemowo
Diverse Extrem Team Suzuki RM 250 Petr Pilat Fmx Bemowo
Freestyl Motocross na Extrememoto Diverse Extreme Team Oglaza Bart
Suzuki RM 250 Extrememoto POLand Position Stoisko Extrememoto
sebati wheelie bez przedniego kola sebasti szrot team no wheelie wheelie
Simpson Wheelie Bemowo Sparky Burning Bemowo
raptowny pokaz ratownictwa raptowny symuluje wypadek
Winiu Stoppie Crash Sparky taniec z laska
Turniej stuntu

Popisy polskich stunterów były ukoronowaniem Extrememoto 2. Poświęcona była im prawie cała niedziela. Wszyscy, którzy obawiali się, iż popisy Polaków wypadną blado w konfrontacji z sobotnim show Chrisa Pfeiffera, mogli odetchnąć z ulgą.

Wszyscy, którzy obawiali się, iż niedzielne popisy Polaków wypadną blado w konfrontacji z sobotnim show Chrisa Pfeiffera, mogli odetchnąć z ulgą.

NAS Analytics TAG
 

Już sam awans do półfinału mógł być powodem do dumy. W ½ finału znalazło się ośmiu najlepszych uczestników eliminacji oraz ośmiu najbardziej utytułowanych polskich stunterów. Większość z nich kręciła kółka na tylnym kole, czyli wykonywała ewolucję, która jeszcze rok wcześniej praktycznie gwarantowała miejsce na podium. Zwycięzca turnieju stuntu - Ac Śledź - nie tylko płynnie kręcił kółka, ale potrafił zrobić to siedząc na zbiorniku paliwa. Wolna guma, „no-hander wheelie", czy „coastery" również znalazły się w programie niemal każdego zawodnika. Jedynie jazda na przednim kole sprawiała uczestnikom turnieju kłopoty. Działo się to za sprawą betonowych płyt, z których ułożona jest nawierzchnia na Bemowie. Szczególnie boleśnie przekonali się o tym Maximoto z Kaliningradu i Raptowny, którzy właśnie w trakcie stoppie ulegli wypadkom.

Szczególne słowa uznania należą się przy tym Raptownemu, który pomimo bolesnego upadku podniósł się i dokończył występ, detonując w finale silnik swojej Hondy CBR 929 RR. W turnieju stuntu wzięło udział kilkudziesięciu najlepszych w Polsce zawodników. Przejazdy każdego z nich są przedstawione na niżej załączonych filmach. Wszyscy prezentowali bardzo wysoki poziom sportowy, jednak występy kilku z nich zasługują na szczególną uwagę.

Słowa uznania należą się Ac Śledziowi za kółka na zbiorniku paliwa, Cyganowi za efektowną wieżę oraz Raptownemu za jazdę na przednim kole oraz za eksplozję silnika jego CBR 929 RR

 

Słowa uznania należą się przede wszystkim Tomkowi Kujawiakowi - Ac Śledziowi za jego fenomenalny pod względem technicznym przejazd w ½ finału. Każdy element jego przejazdu był bardzo dobrze przygotowany i wykonany. Wspomniane już wcześniej kółka na zbiorniku paliwa zostały uzupełnione takimi trickami, jak salto przez kierownicę przy schodzeniu z motocykla.

Filmy:
Ac sledz

„Papa Stunt", jak mówią o Cyganie koledzy, również demonstrował oryginalne tricki. Szczególnie widowiskowa była wieża, czyli stawanie na przedniej owiewce wolno sunącego w pozycji pionowej motocykla. Przy tym samym ustawieniu Cygan demonstrował również palenie gumy. Trudnym technicznie trickiem w jego repertuarze były kółka bez trzymania kierownicy. Co prawda w trakcie tej ewolucji podpierał się delikatnie lewą nogą, jednak mimo to zrobił duże wrażenie na sędziach i publiczności.

Filmy:
cygan

Raptowny zademonstrował na Bemowie niezłomną wolę walki. Chociaż zarówno w trakcie treningu, jak i w półfinale kręcił po kilka kółek na tylnym kole, to przejazdu finałowego niestety nie może zaliczyć do udanych. W finale nie tylko nie udało mu się powtórzyć wcześniejszych tricków, ale dodatkowo uległ groźnemu wypadkowi w trakcie stoppie na kierownicy. Wypadek przekreślił szanse Raptownego na zwycięstwo, ale pozwolił mu na trwałe zapisać się w naszej pamięci. Gdy wszyscy widzowie byli przekonani, że ostatnim elementem pokazu Raptownego będzie podróż karetką do szpitala, ten niezwykły stunter o własnych siłach podniósł się z płyty lotniska, dźwignął motocykl i dokończył swój przejazd, doprowadzając w finale do eksplozji silnika. Występ Raptownego z pewnością nie był najlepszy pod względem technicznym. Był jednak bardzo widowiskowy. W efekcie Raptowny, który jako jedyny demonstrował zawracanie motocyklem w trakcie stoppie, zajął 3-cie miejsce.

Filmy:
Raptowny

Wielki talent potwierdził swoim występem Rafał Pasierbek, czyli Stutner13. Bez wątpienia jest on najlepszym akrobatą wśród polskich stunterów. Ewolucje akrobatyczne, wykonywane przez Stuntera13, czy to na motocyklu, czy też obok motocykla, rozgrzewały publiczność do czerwoności. Do zwycięstwa zabrakło Rafałowi jedynie lepszego opanowania tricków typowo stunterskich. Z pewnością musi jeszcze trochę popracować nad jazdą na przednim kole oraz nad kółkami. Po dopracowaniu tych ewolucji będzie głównym kandydatem do zwycięstwa w kolejnych rundach Kryterium Polski Streetbike Freestyle.

Filmy:
Stunter13

Piąte miejsce w konkursie stuntu zajął Simpson. Zaprezentował chyba najwyższy ze wszystkich startujących poziom kółek na tylnym kole. Sklasyfikowany bezpośrednio za Simpsonem Fragment również pokazał bardzo dobrą technicznie jazdę, szczególnie kółka i kombinacje - przeskok na zbiornik paliwa - w trakcie „wheelie". Do lepszej lokaty zabrakło mu większej liczby tricków.

Filmy:
Simson
Fragment

Ewolucje Beku i Pauli przypominały miejscami romantyczne sceny z „Titanica” – bezgraniczne zaufanie Pauli do Beku oraz ich występ przejdą do historii stuntu.

 

Beku zajął siódme miejsce w konkursie stuntu, jednak do historii tej dyscypliny sportowej przejdzie razem ze swoją dziewczyną - Paulą. Ewolucje na motocyklu, które demonstrowali Beku i Paula, były niebezpieczne, a zarazem piękne. Paula okazała bezgraniczne zaufanie do swojego mężczyzny, a siniaki, które zostały jej po niektórych ewolucjach, nadają temu zaufaniu jeszcze głębszy sens. Romantyczny przejazd całujących się Beku i Pauli na kole z pewnością pozostanie na długo w naszej pamięci.

Filmy:
Beku

Tommy zajął w końcowej klasyfikacji ósme miejsce, jednak wcześniej zdominował rozgrywany równolegle z konkursem stuntu turniej „coasterów", przejeżdżając na wysprzęglonym silniku 82 metry. Na pochwałę zasługuje postawa MOKa, któremu co prawda w ½ finału szło przeciętnie, jednak w eliminacjach uzyskał największą liczbę punktów spośród wszystkich startujących. Szkoda, że wynik z eliminacji nie był zaliczany do klasyfikacji końcowej. Sporym zaskoczeniem było odpadnięcie Winia z Ostrej Jazdy Extreme Team już w półfinale. Jednak właśnie w ½ finału stunter ten zaliczył bardzo groźnie wyglądający upadek i do awansu do finału zabrakło mu jedynie 0,75 punkta.

Filmy:
Tommy
MOK
Winiu
Winiu upadek

Ordi prezentował bardzo efektowne przechodzenie na zbiornik w trakcie wheelie. W jazdach punktowanych ewolucja ta nie wychodziła mu jednak tak dobrze, jak w treningach. Ostry wyróżniał się efektownym przycieraniem tylnego stelaża, siedząc na kierownicy motocykla. Kaban, pomimo bardzo krótkiego stażu we freestyle'u, również prezentował bardzo dobry poziom. Obserwując występy Kabana wielu widzów było zaskoczonych, jak wiele można się nauczyć w trakcie dwóch lat treningu. Spidiego spotkał pech i jego Kawasaki 636 zaczęło tracić olej. Również też znakomity stunter nie awansował do finału.

Filmy:
Ordi
Kaban
Spidi
1 2 fianlu stunt
Beku Paula Wheelie
Ac Sledz Final Extrememoto
beku i paula
Burning Final Bemowo
Fiodor Beku Palenie Bemowo
Kaban Burning Bemowo
Raptowny Suzuki Gsx-r Extrememoto
Szarpanie Manety Bemowo
crazy-d i maximoto - kaliningrad
Cygan Burning Bemowo
cygan i wieza
Cygan Palenie Gumy Bemowo
Cygan Wieza Extrememoto Bemowo
Extrememoto Bemowo Circles Chriss Pfeiffer
Fragment Wheelie Bemowo
Ordi Wheelie Extrememoto Bemowo
maximoto przed upadkiem
OJK Extrememoto Bemowo
Fragment Circle Bemowo
Honda Cbr 929 RR Burning
kikac
Pocent Circle Final Bemowo
Erni Raptowny Ordi Kaban Extrememoto Bemowo
Raptowny Pokaz Bemowo Honda RR

Goście z Kaliningradu - Maximoto i Crazy-D - pokazali, że również u naszych wschodnich sąsiadów stunt rozwija się bardzo szybko. Osoby pamiętające ich występ z Bikeshow na Litwie, czy też z Motoextreme w Bednarach, były zaskoczone postępami w jeździe obu stunterów z Rosji.

Stunt w Rosji rozwija się bardzo szybko – gdyby nie groźnie wyglądający wypadek Maximoto i związany z tym stres Crazy-D goście z Kaliningradu z pewnością zajęliby wyższe miejsca.

NAS Analytics TAG

Na ich ostatecznym wyniku zaważył bardzo groźny wypadek Maximoto w trakcie półfinałowego przejazdu. Wykonując jedną ręką stoppie Max przeleciał przez kierownicę motocykla i upadł na płytę lotniska. Następnie na leżącego Maxa upadł motocykl. Wypadek wyglądał bardzo groźnie. Na szczęście skończyło się jedynie na otarciach skóry i potłuczeniach. Max nie mógł już niestety startować w turnieju, a Crazy-D, wyraźnie zaniepokojony losami kolegi, nie zdołał się zaklasyfikować do finału.

Filmy:
Maximoto
Maximoto upadek
Crazy-D

Sporą sensacją był też występ stunterów na pojazdach nieregulaminowych, czyli na motocyklach o pojemności poniżej 550 cm3 i quadach. Rywalizację w tej klasie zdominował Procent. Jeżeli w trakcie kolejnych edycji Extrememoto powtórzy swoje wyczyny na motocyklu zgodnym z regulaminem, to może poważnie namieszać w czołówce polskich stunterów. Nam najbardziej podobał się występ Sebasti ze Szrot Teamu, a szczególnie jego przejazdy na WSK bez przedniego koła. Tego typu ewolucje budzą bardzo duże emocje i podobają się publiczności. Świadomość towarzyszącego im niebezpieczeństwa jest aż nazbyt wyraźna.

Nie sposób wymienić i opisać przejazdów wszystkich stunterów. Żal nam zawodników, którym - jak to miało miejsce w przypadku Pegaza, czy Tomka 750 z Ostrej Jazdy - motocykle odmówiły posłuszeństwa. Żal też osób, które jak Maximoto lub Pasio z powodów zdrowotnych nie mogły pokazać pełni swoich możliwości. Z pewnością, w trakcie kolejnych rund Kryterium Polski Streetbike Freestyle, osoby te będą miały kolejną szansę zmierzyć się z czołówką polskich stunterów.

Pełna tabela wyników turnieju stuntu jest dostępna w krótkiej wiadomości, opublikowanej w naszym serwisie bezpośrednio po zakończeniu zawodów:

Pokazy jazdy ekstremalnej quadem

V-ce Mistrz Polski Supermoto Quadów – Marcin Grochowski - przekonał nas, że quady to nie tylko praktyczne środki transportu, ale również doskonałe maszyny do jazdy ekstremalnej.

Quady zdobywają w naszym kraju coraz większą popularność. Na Bemowie mogliśmy się przekonać, że są to nie tylko praktyczne środki transportu, ale również doskonałe maszyny do jazdy ekstremalnej. Przekonał nas o tym V-ce Mistrz Polski Supermoto Quadów - Marcin Grochowski. W trakcie swoich przejazdów Marcin jeździł na tylnych kołach, na bocznych kołach, chwilami poruszając się nawet na jednym kole. Szczególnie gorące owacje publiczności towarzyszyły jeździe w uślizgu, czyli driftom Marcina.

Filmy:
Marcin Grochowski

Szkoda, że organizatorzy nie zapewnili Marcinowi odpowiedniej rampy do pokazu skoków na quadzie. Marcin potrafi skakać 4-kołowcem na wysokość 25 metrów i wykonywać w trakcie tych skoków bardzo efektowne ewolucje. Miejmy nadzieję, że w trakcie kolejnego Extrememoto Marcin będzie miał odpowiednie warunki, aby zaprezentować swoje umiejętności również w tym zakresie.

Podsumowanie

Najważniejszą spoza turniejowych atrakcji Extrememoto 2 była polska premiera motocykla Suzuki B-King – mięśniaka napędzanego silnikiem z nowego modelu Hayabusy.

Extrememoto 2 to nie tylko turniej motocyklowych sportów ekstremalnych. Wokół głównej areny zmagań motocyklistów odbywały się rozmaite imprezy towarzyszące. Najważniejszą z nich była bez wątpienia polska premiera motocykla Suzuki B-King. Ten napędzany potężnym silnikiem z nowego modelu Hayabusy „mieśniak" emanował siłą. Dzięki potężnemu i ekstremalnemu wyglądowi znakomicie wpasowywał się w atmosferę Extrememoto.

Równolegle z turniejem stuntu były prowadzone konkursy G-Shock, Alpinestars, Modeki i Mottowear:

  • na najdłuższy przejazd na przednim kole (w którym w bardzo niezwykłym stylu zwyciężył Raptowny - na przednim kole dojechał do tego samego miejsca, co dotychczasowy lider Sparky z Wielkiej Brytanii, jednak w ostatniej chwili wykonał jeszcze na przednim kole obrót o 180 stopni i w tej sposób wygrał ze Sparkym dosłownie o ½ długości motocykla)

  • na najdłuższy „no-hander", czyli przejazd na tylnym kole bez trzymania kierownicy (który wygrał Stutner 13)

  • na najdłuższy coaster, czyli jazdę na tylnym kole na wysprzęglonym silniku (który we wspaniałym stylu wygrał Tommy)

  • na najbardziej efektowne palenie gumy, w którym bezkonkurencyjny okazał się gość z Wielkiej Brytanii - Sparky - który jako jedyny potrafił palić tylną oponę tańcząc za rękę z piękną hostessą

Filmy:
Sparky

Firmy BMW, Suzuki i Triumph prezentowały w trakcie Extrememoto swoją aktualną ofertę motocykli. Specjalnym gościem na stoisku BMW był oczywiście firmowy kierowca tej marki - Chris Pfeiffer. Stoisko Suzuki uświetniła swoją obecnością Jagna Marczułajtis. Na Extrememoto 2 gościł również Przemysław Saleta.

Na Extrememoto 2 to nie Red Bull dodawał wszystkim skrzydeł, tylko sponsorowani przez niego Chris Pfeiffer i Petr Pilat.

Zmęczeni emocjami widzowie mogli odzyskać siły w ogródku z cateringiem lub też pokrzepić się napojem sponsora dwóch największych gwiazd tegorocznego Extrememoto - firmy Red Bull. Jednak na Extrememoto 2 to nie Red Bull dodawał wszystkim skrzydeł, tylko sponsorowani przez niego Chris Pfeiffer i Petr Pilat. Dzięki nim i dzięki polskim motocyklistom, zgromadzeni na Bemowie widzowie chociaż przez dwa dni mogli zapomnieć, że istnieją jakiekolwiek granice ludzkich możliwości.

stunter 13 trick
Tomek 750
Tomek 750 Wheelie Bemowo
Raptowny Honda Cbr 929 RR Burning
Raptowny RR Gaszenie
Marcin Grochowski quad drifting
extrememoto-Marcin-Grochowski
Marcin Grochowski boczne kola
Marcin Grochowski kolo
Marcin Grochowski quad wheelie
Marcin Grochowski Quady Bemowo
Marcin-Grochowski-Quad-YAmaha
Laski Bemowo
Suzuki B-king Premiera Bemowo
Suzuki B-King Prezentacja
stunt turniej zwyciezcy
Jury Extrememoto Bemowo Kibice Extrememoto Bemowo agnieszka szulim Red Bull Car
Red Bull Balon Fiodor i Laski Erni Honda Cbr 600 F4i Suzuki B-king Extrememoto Bemowo
NAS Analytics TAG

Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami u¿ytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ opinii. Je¿eli którykolwiek z komentarzy ³amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usuniêty. Uwagi przesy³ane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artyku³u. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usuniêty.

NAS Analytics TAG
Tagi

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    na górê