Ducati tworzy Panigale V4S inspirowane Lamborghini Revuelto i to jest czyste szaleñstwo
Lamborghini w wersji motocyklowej? Ducati pokazało, że marzenia o supersamochodzie można spełnić nie tylko na czterech, ale i na dwóch kołach.
Najnowsze dzieło z Bolonii to nie kolejna stylizacja na bazie Diavela czy Streetfightera, które dotychczas były jedynie efektownymi malowankami w barwach Lamborghini. Tym razem mamy do czynienia z czymś, co naprawdę ma sens - Panigale V4S w hołdzie dla najnowszego superauta z Sant’Agata: Lamborghini Revuelto.
Revuelto to brutalny potwór w świecie aut, hybrydowa maszyna z sercem V12 wspomaganym przez trzy silniki elektryczne, które razem wykręcają zawrotne 1015 koni mechanicznych! Karbonowa rama, prędkość maksymalna przekraczająca 350 km/h, przyspieszenie do setki w 2,5 sekundy i cena sięgająca 450 tysięcy funtów. A teraz wyobraźcie sobie, że Ducati zrobiło motocykl inspirowany tym potworem. I nie, to nie tylko farba.
Panigale V4S na rok 2025 samo w sobie jest przecież motocyklem z najwyższej półki, ale Ducati postanowiło podkręcić emocje. Motocykl dostał lakier rodem z katalogu Lamborghini, sprzęgło jak w MotoGP, tytanowy wydech od Akrapovica, kutą aluminiową felgę i karbonowe owiewki. Efekt? Parę kilo mniej, 218,5 koni na szczycie, masa własna z płynami (ale bez paliwa) to zaledwie 185 kilogramów. Kosmiczne parametry dla drogowej maszyny.
Na rynku pojawi się 630 egzemplarzy tej wersji, a dla tych, którzy naprawdę żyją w świecie Lambo, Ducati przygotowało dodatkowe 63 sztuki. Te mogą być lakierowane pod kolor konkretnego egzemplarza Lamborghini należącego do właściciela, albo wedle dowolnej fantazji z palety supersamochodów. To propozycja dla tych, którym zwykła ekskluzywność nie wystarcza.
Jak przystało na motocykl tej klasy, nie zabrakło drobnych smaczków: limitowane skrzynie transportowe z drewna, specjalne pokrowce, certyfikaty autentyczności, unikalny kluczyk oraz wyjątkowa animacja na ekranie TFT przy uruchomieniu silnika. Wszystko, co sprawia, że czujesz się jak właściciel czegoś naprawdę wyjątkowego.
Jest jednak pewien zgrzyt, i dobrze się domyślacie, że to cena. Oficjalna wartość katalogowa to 75 tysięcy funtów. W tej kwocie można by oczekiwać jeszcze karbonowych felg, topowego zestawu hamulcowego Brembo Pro+ z GP4 oraz pełnego torowego wydechu Akrapovic. Ale narzekania zwykłych śmiertelników nie zmienią faktu, że cały seria rozejdzie się na pniu. Kolekcjonerzy i fanatycy Ducati oraz Lamborghini już ustawiają się w kolejce, a reszcie pozostaje tylko podziwianie. Nam też.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze