Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Kingway to faktycznie nic nie warte złomy. Już w pierwszego dnia się zepsół a kolejne awarje z tygodnia na tydzień namnażały się. Mój stoi od lata w piwnicy bo serwisanci z Malborka nie są w stanie go naprawić , gdyż nie posiadają wiedzy i umiejętności. Nie wpisują w kiążeczkę serwisową usterek i napraw a właściciel punktu sprzedaży unika odpowiedzialności za sprzedany towari wciska mi że to wina złej eksploatacji. Jestem zrozpaczona gdyż spłacam raty za awaryjny niesprawny skuter. Pozostało mi jedno: * nie korzystać z serewisu *złożyć reklamację do sprzedawcy w końcu jest coś takiego jak rękojmia *przestrzec innych