Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Problemem sa ich aspiracje - w każdym sporcie motorowym uważają, że moga walczyc o tytuł mistrzowski. Sa to tylko mrzonki, przekonują sie o tym po 3-4 latach i rezygnują. Tak było w F1, tak jest teraz w wsbk i tak będzie w moto gp. To że zaplecza nie maja jest oczywiste - w F1 budowali zespół na bazie innego zespołu a w moto gp bez kupienia ludzi z hondy lub yamahy będą potrzebowali pewnie z 10 lat żeby dorownać do tych zespołów. Argument, ze zbudowali litra sprzedawanego w salonach tam sie ma do moto gp jak to, ze jacys chlopcy graja na podworku w kosza do gry Le Brona czy Wade'a w NBA...